Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Właśnie tez tak uważam, że najpierw trzeba wszystko posprawdzać. Tylko to ostatnie zdanie weta, że dzieje się coś poważnego mnie trochę zdołowało:-(

Posted

E tam . Mnie wetka kazała już sie z Rokim żegnać , a jak mu ten kaszel przeszedł , co to od krecika Tiny dostali , to smiga aż miło :roll:
Ja z tym kaszlem 3 mies walczyłam . Żebyś słyszała jak Snupi , ten na wsi , kaszlał .
W nocy mozna go było zlokalizowac na kilka kilometrów :evil_lol:
Będzie dobrze :p

Posted

Dzięki za słowa otuchy.
Z tym, że kaszlem to ja się w sumie wcale tak nie przejmowałam jak tym nie do opanowania sikaniem no i tymi złymi wynikami. No ale trzeba po prostu iśc do przodu wierzyć, że nie wszystko od razu musi byc najgorsze

Posted

Aga_Mazury napisał(a):
Bono Ty mnie chłopie nie zmuszaj, żebym ja tam do Ciebie na tą poadopcyjną wpadła bo dopsko złoję ;) zdrowym trzeba być i JUŻ!



No tak, tak, od kiedy już obiecywali wizytę poadopcyjną!!! A nikt nie sprawdził, jak mnie tu traktują!!!

Stale muszę siedzić pod czyimiś nogami



Każą pilnować jakiegoś raju



Do dzisiaj mi zęba nie naprawili




Jakieś inne psy biora na kolanka (hm ja wprawdzie nie lubię być na kolankach)

Posted

Chociaż, chociaż - czasaaaaaami



Nawet czasami mi się jakieś mizianka dostają




No ale proszę, to jest w porządku, że moje ukochane miejsce muszę dzielić z kimś takim???




No powiedzcie Sami, czy tego nie powinien ktoś sprawdzić???

Posted

Mój wnuczek na wakacjach zobaczył z bliska mojego Kobiego-gryzaka przez lornetkę . Wrzasnał " Kobi , jaki ty jestes brzydki ?:evil_lol:
Ale to wcale nie jest aluzja do Bonusika :eviltong::evil_lol:

Posted

AnkaG napisał(a):
Bonusek nie jest brzydki :eviltong:

I ma taki pięękny uśmiech. Wcale nie wygląda na takiego nieszczęśliwego ... :evil_lol:



Prawdaaaaaaaaaaa?????

Posted

AnkaG napisał(a):
Bonusek nie jest brzydki :eviltong:

I ma taki pięękny uśmiech. Wcale nie wygląda na takiego nieszczęśliwego ... :evil_lol:


A kto powiedział , ze jest brzydki ?:mad:

Posted

Bonus juz sie przyzwyczaił, że się z niego natrząsają - to za gruby, to Wujaszek Samo Zło, to jeszcze coś..

Sprawy sikawkowe bz
Dzisiaj zawiozłam pierwszy raz jego siuski do sprawdzenie stosunku mocznika do czegoś tam. Jutro druga eskapada z tym samym. A żeby było wesoło, to dojazd do Arki zajłą mi dzisiaj półtorej godziny!!! Takie korki przez jakieś objazdy!:wallbash::wallbash:

Posted

Jak łapałaś siki ? Bo te moje przestawały sikac , jak cos podstawiałam . Doszło do tego , że Roki cały dzień nie sikał .
Dla kotów jest specjalny granulat do kuwet , szkoda że nie ma czegos dla psów :roll:

Posted

No własnie - wczoraj mi się udało bez problemów podstawić małemu pojemniczek. On ma tak straszliwie pełny pęcherz już po mniej więcej 2 godzinach od poprzedniego siusiania, że chyba trudno by mu było zatrzymać strumień.
Ale dzisiaj niestety mi się nie udało, bo w ciemnościach (muszę z nim lecieć tak wcześnie, bo mu się zdarza niestety nie wytrzymać do rana i zalewa mi przedpokój) jakoś nie trafiłam z pojemniczkiem, potem jak już trafiłam, to chciałam go przytrzymac, żeby mi juz się nie odsunął, to się zaczął wydzierać i nic z tego. Myślałam, że jakoś za drugim "sikiem" mi się uda, ale w sumie mam dosłownie parę kropelek, a w dodatku jakieś smieci z krzaczka, pod którym sikał.
Teoretycznie moglabym jeszcze raz z nim za jakiś czas zejść i skuteczniej podstawić muu pojemniczek pod siuradło, ale wet mówił, że to ma byc mocz z nocy.
No i mam teraz dylemat - czy nie zrobi różnicy, jak drugą turę sikania dostarczę w poniedziałek?? Bo wet niby kazał przywieźć w dwa dni i mówił o kolejnych dwóch dniach

Posted

No i jednak spędziłam dzisiaj pół dnia w lecznicy.
Wet zadzwonił z pytaniem, czy przywiozę siski Bonusia. Zdecydowaliśmy, ze mam jednak dowieźć mocz nawet, jeśli to nie będzie "zbiór" po nocy.
Mocz na to badanie oni wysyłają kurierem do Niemiec. No i dr stwierdził,, że jak już kurier będzie ejchał z siuśkami Bonusia, to niech za jednym zamachem zawiezie jego krew na jakies badanie, które ma wykazać czy nadnercza nie produkują w nadmiarze hormonu.
Bonuś dzisiaj był biedak jak rzeszoto, bo najpierw miał pobraną krew, potem podany chyba kortyzon, a po godzinie od podania kortyzonu znowu miał pobraną krew.
Ściany lecznicy trzęsły się od protestów Bonusia, nie mówiąc o moim portfelu, który też dość głośno protestował przeciwko takiemu gwałtownemu odchudzaniu:evil_lol:
Wyniki najwczesniej za tydzień :wallbash::cry::nerwy:

Posted

BIANKA1 napisał(a):
To macie przygody ...i Twój portfel też :shake:



Noooooooo, martwiłam się jak ja uzbieram 1000 zł na operację oczka, a tu już wydałam ok 600 zł na dotychczasowe badania:crazyeye:

Posted

AMIGA napisał(a):
Noooooooo, martwiłam się jak ja uzbieram 1000 zł na operację oczka, a tu już wydałam ok 600 zł na dotychczasowe badania:crazyeye:
Strasznie dużo , to co Ty za badania robiłas ?

Posted

Mocz na jakiś stosunek mocznika do korty-czegoś tam i krew. A to badanie krwi to, tak jak pisałam polega na podwójnym pobraniu krwi a po pierwszym pobraniu podali mu w żyłę kortyzon
To wszystko jedzie już dzisiaj kurierem do Niemiec
Kurier 30 zł, a reszta to cena badań. To są badania mające wykazać co się u niego dzieje z nadnerczami, bo on ma wyraźnie objawy złej gospodarki hormonalnej - pije jak najęty, sika jak najety i chudnie,a jest wykluczona cukrzyca.
A już wczesniej miał pobieraną 2 razy krew na próby watrobowe, na cukrzyce i jeszcze inne rzeczy, no i mocz na rutynowe badanie. No i tak to się uzbierało :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...