Jump to content
Dogomania

Poważny problem z zębami


Poziomkowo
 Share

Recommended Posts

Wybaczcie, że zakładam nowy temat, ale jestem nowa jak widać, a przejrzałam w miarę dokładnie dział i nie znalazłam takiego wątku.

Jestem właścicielką trzech yorków z czego dwójka trafiła do mnie mając po pięć miesięcy z drugiej ręki. Są to psy z pseudo, nie ma się więc co szczególnie dziwić, że jeden z nich mi całe swoje sześcioletnie życie choruje. Było tego sporo, jednak teraz martwią mnie jego zęby. Miał już raz ściągany kamień, który zarówno u niego jak i u jego brata zbiera się niesamowicie (u mojego trzeciego psiaka nie ma takich problemów) niespełna rok temu. Mimo, że myjemy mu zęby dwa, trzy razy w tygodniu (to absolutne maksimum z racji mocno krwawiących dziąseł i to nakładką na palec, nie szczoteczką :/) przed zabiegiem była na jego ząbkach tak gruba skorupa, że chwilami płakać mi się chciało. Jest chorowity, a narkozy miał w życiu już sporo więc musimy bardzo uważać.
Weterynarz ostrzegał, że po ściąganiu może szybciej narastać i, że jeżeli to sprawa genetyki to nic z tym nie poradzimy, ale myjemy ząbki pastą, dostaje gryzaki, je Royala dla nerkowców, a skorupa jest na dzień dzisiejszy taka jak przed zabiegiem. Co gorsza ma czarne plamki na dziąsłach, których mam wrażenie wcześniej nie było, albo może jestem przewrażliwiona... Boję się, bo dla niego kolejna narkoza to straszne obciążenie, a z drugiej strony, czy to może być już zapalenie dziąseł? I czy jest sens znowu to ściągać, jeżeli tak szybko się pojawia i pojawiać będzie?

Wybaczcie, że tak długo, mam nadzieje, że ktokolwiek przez to przebrnie i pomoże (:

Link to comment
Share on other sites

kochana zaczne moze od przebarwieńna dziąsłach-to pigmentacja i tym bym sie bardzo nie martwiła.mycie zebów 2-3x w tyg sory,ale mija się z celem,żeby osiągnąc efekt musiałabyc codziennie po ostatnim posiłku psa myć mu zęby.jeśli krwawia i sa delikatne-moge zaproponować rutinoscorbin(wit c i rutyna wzmacniaja sródbłonek naczyń krwionośnych btakże dziąsłowych,moge także zaproponować kapsułki z koenymemQ10-bardzo dobrze działa na na wzmocnienie dziąseł.poniewaz twój pies ma chore nerki-renal karma-spytaj weta czy możesz podawać ten rutinoskorbin-wit c zakwasza.)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Próbowałaś radzić się weterynarza będąc z psem na wizycie? Niby genetyka genetyką, ale kto jak kto on powinien najlepiej Ci doradzić jak możesz dbać o uzębienie pieska. Powinien wiedzieć jak zaradzić ponownemu powracaniu kamienia skoro szczotkowanie i gryzaki nie pomagają... Przecież może dojść do zapalenia jamy ustnej a to dla psa wyjątkowo bolesne
____________________________
[URL]http://alipsiak.blogspot.com/[/URL]

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Problemem w przypadku psów mających skłonności do kamienia nazębnego jest... sucha karma...
Niestety, ale wapń który zawarty jest w suchym jedzeniu rozpuszcza się i osadza na zębach psiaka.
Zwłaszcza royal, który węglowodanów ma więcej niż czegokolwiek ;)

Ale.
Ja osobiście karmię psy dietą BARF. Dwie suki chihuahua z olbrzymimi skłonnościami do kamienia. Zęby mają dziś czyściutkie, nie ma nawet osadu.
Nie musisz rzecz jasna przechodzić na barf, ale osobiście uważam, że podanie raz na jakiś czas mięsnej kości do pogryzienia (może to być duża kość, on nie ma jej zjeść tylko pogryźć) rozwiąże problem. Wzmocni też dziąsła. Tylko kość ma być SUROWA.
Jeśli pies jest taki wrażliwy to dodatkowo podawąłabym mu probiotyk w tabletkach - Rumen-Tabs. Dzięki temu nie będzie miał problemów po obgryzieniu surowej kości i poprawi się jest trawienie.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Psy321']Yorkom powinno się raz do roku usuwać kamień u weta [/QUOTE]

O zgrozo!
Wiesz jak groźna będzie narkoza u starszego psa?
Młody może przeżyje narkozę co rok, ale stary cóż...
Trzeba zapobiegać!
Zapobieganiem nie są kosteczki i sztuczne gryzaki, one nic albo mało co dają. Serio. Ja mam psy które mają takie kłopoty. Jedyne co w przypadku yorka z kłopotem z dziąsłami bym zalecała to niestety albo stety obgryzanie kości surowej np. cielęcej. Bo automatycznie te dziąsła się trochę wzmocnią a osad rzeczywiście rozpuści (mięso ma enzymy które rozpuszczają kamień nazębny u psów).

Link to comment
Share on other sites

częsty ale to samo jest w chihuahua.
Da się to obejść.
Ale nie pomogą tu sztuczne gryzaki.
Tu trzeba konkretnie zapobiegać. I chcąc nie chcąc w takich przypadkach - give Your dog a bone ;) Jak to jest w tytule książki :)
Cóż nie zaszkodzi a pomoże. Pies trochę pogryzie, poćwiczy szczęki.
Można oczywiście szczotkować zęby codziennie po każdym posiłku.
Ale ani dla psa ani dla nas nie jest to miłe. I wiedzą to ludzie którzy mają po parę psów - czyszczenie każdemu z osobna nie jest na szczycie naszych pragnień życiowych ;)

Link to comment
Share on other sites

popieram w 1000% dać psu kośc raz na tydzień oczywiście w odpowiedniej odległosci czasowej od karmy suchej!!
psy lubia kosci tylko trzeba je nauczyc ich jedzenia - ja nie karmie barfem ale mój pies obowiązkowo dostaje kości od czasu do czasu jak jade na zakupy i polecam to wszystkim. kosc jest lepsza niż sztuczne szczeki i nawet niz dental sticks :P

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Aysel']O zgrozo!
Wiesz jak groźna będzie narkoza u starszego psa?[/QUOTE]
Aysel nikt tu nie mówi o usypianiu. Ja idę do przychodni i tam bezboleśnie czyszczą ząbki moim yorkom jakimś czerwonym światełkiem - psa w ogóle to nie boli a jedyna trauma jaka mu może pozostać po tym zabiegi to otwarty pysk przez pół godziny ( z lekkimi przerwami : )

Link to comment
Share on other sites

Ale nie każda lecznica ma możliwość fotoleczenia, w większości psa się na te pół godziny usypia i wtedy dokładnie zdejmuje kamień.
A niestety usypianie co rok starszego psa to nie jest najmądrzejszy z pomysłów. Młody pies - ok, ale w starszym wieku takich obciążeń się unika.

Link to comment
Share on other sites

W sumie dla młodego psa kolejne narkozy tez nie są zupełnie obojętne, a ryzyko zawsze jest.

Kość do dziamgania raz na kilka dni- to faktycznie najlepsze rozwiązanie :)

I tak, ja też mam kurduple, którym się zbiera kamień na zębach- u małych psów to norma, w tej chwili mam chi, kundelka i pinmina i wszystkie mimo młodego wieku mają problem.

Link to comment
Share on other sites

Szczerze? To coś jak guma do rzucia. Nie zedrze to kamienia ani nawet osadu.
Zwłaszcza podawane w jedzeniu (np. sucha karma ma rozpuszczalny wapń i to on w głównej mierze osadza się na zębach).

Co innego, że jest sporo preparatów wspomagających które wlewa się do wody. I one rzeczywiście trochę pomagają.
Ale to jest chyba rozwiązanie 'light' ;) Dla psów których kamień owszem, osadza się ale nie tak intensywnie. U moich psów nie przeszło ani dolewane do wody, ani orozyme paski, ani żele. Myć mi się zwyczajnie nie chciało i poszłam na łatwiznę - daję surowe kości.

Ale jeśli kamień osadza się szybko i często i kompletnie nic nie pomaga to mechanicznie można go zdejmować samemu w domu.
Trzeba tylko kupić narzędzie dentystyczne zwane sierpem (w wielu miastach są hurtownie dentystyczne). Bezboleśnie i łatwo można psiakowi usunąć kamień w domu.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Aysel']A ja w ogóle nie szczotkuję i mam spokój ;)
A moje psy są szczęśliwe, że nie muszą się poddawać takim zabiegom. ;)[/QUOTE]

Fifek akurat do szczotkowania nic nie ma, a nawet przeciwnie, gdy wyciągam szczoteczkę podbiega do mnie- lubi myć zęby :) Dziwoląg mały.
Co do preparatów, zawsze możesz poradzić się weterynarza.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...