Jump to content
Dogomania
Solange111

Technik weterynarii czy warto?

Recommended Posts

Ktos tu nazwal nauke na technika "studiami" - smieszne to. Mnie uczyli lwowscy profesorzy, lacina wymagana, ale greki sporo.

Kiedys tech. wet uczyli sie w szkolach z internatami - byli na piata w oborze przy udoju, w rzezni sanitarnej. Teraz - wymagania zerowe. Zreszta co zrobic z ludzmi ktorzy dawek nie sa w stanie przeliczyc -matematyka na poziomie podstawowki? Ucza sie anatomii od pani z biologii, a jak im trzeba wylozyc ortopedie to nie wiedza jak kopyto jest zbudowane.

Jedno z technikow -teraz zaczelo - chcieli placic lecznicy 400 zlotych za rok za grupe-czyli pomieszczenia, sprzet, nauka, pacjenci... Bo lekarka nauczy "weterynarii" za darmo. Nikt sie nie zgodzil - wiec "studenci" uczyc sie beda w "egzotarium" - sa tam papuzki, rybki i nawet wonsz...i ciec co klatki sprzata -pewnie wykladowca...

Share this post


Link to post
Share on other sites

No coz, Wilczyca klamie.

Co do technikow - taki przyklad z tego roku. Technikum otwiera nowy kierunek - wasnie tech. wet. Kierowniczka lecznicy idzie na rozmowe - tj, prosila juz od dawna o informacje ale przeciez panie nauczycielki mialy wakacje...

Dyrektorka nie wie, ze sa podstawy programowe. Ze w tych podstwach jest np. prawo jazdy na traktor z przyczepa. Pracownia paszoznawstwa z probkami pasz i preliminarz paszowy. Pracownia (praktyczna) fizjologii. Higiena zwierzat rzeznych i miesa - czyli rzeznia. I tym podobne rzeczy.Inseminacja - ale krowy i swinie.  Na pytanie o podreczniki wysyla sekretarke na korytarz  - wtedy kierowniczka lecznicy ma polew, bo widziala juz, ze nie ma na tablicy podrecznikow dla tech. wet. Sa dla innych kierunkow typu piekarz czy cukiernik. Sekretarka wraca spanikowana - podrecznikow niet. Kierowniczka lecznicy wyciaga ksiazki z torby - rewelacja, ktos ma ksiazki.

Wychodzi na to ze panie nauczycielki za ciezka forse ( a tak jest jezeli brac pod uwage ilosc godzin) naucza pierdol, a ktos ma za 400 zl rocznie/grupa 17 osob nauczyc "weterynarii". Z tego 32% vat, woda, srodki czystosci, energia, srodki dezynfekcyjne, wlasne pomieszczenia. Moze pani nauczycielka wezmie grupe do swojego mieszkania i bedzie po nich sprzatac?

Kierowniczka lecznicy uswiadomila dyrektorke ze tego sie zrobic nie da- mimo nalegan zeby podpisac zobowiazanie nauczenia "weterynarii" za darmo...

W wyniku odmowy grupa bedzie sie "uczyla dualnie" - taki neologizm - w egzotarium.. Pewnie od sprzatacza klatek, bo lekarz tam zaden nie pracuje. Sa papuzki, rybki i nawet gekon. A ja sie smialam ze technicy teraz ani razu w zyciu nie byli w oborze, chlewni czy na rzezni. Teraz nawet lecznicy malych zwierzat (czyli narzedzia, troche zabiegow, postepowanie ze zwierztami) nie zobacza.

Tak na marginesie, podstawy programowe sa takie jakie sa- czyli 90% to duze zwierzeta. Z ktorymi technicy w ogole nie maja stycznosci.

 

Inny przyklad - przychodzi na lecznice panienka, chce byc zatrudniona. Lecznica nie oglaszala ze potrzebuje kogos do pracy. Nadaje jak karabin maszynowy, jakie to ma wysokie kompetencje. W tym, podkreslana kilka razy "umiejetnosc rozwiazywania konfliktow". Rownoczesnie pazury na kilka cm. Wiec bez mozliwosci dezynfekcji czy wlozenia rekawiczek. Nie dociera ze tech. wet jest od pracy fizycznej pod nadzorem lekarza? Ze osoba robiaca zabiegi czy przy nich asystujaca nie moze nawet ogrodka uprawiac? O tipsach nie mowiac? Ze rece ma sie zniszczone przez ciagle mycie i dezynfekcje. I ze od rozwiazywania problemow jest kierownik lecznicy - a technik przede wszystkim nie powinien ich wywolywac. Ja tez bym zaprotestowala jakby ktos do moich psow z takimi pazurami wystartowal.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Te technikum to bylo w czwartek 6 wrzesnia - bo w piatek, w ramach "szkolenia dualnego" grupa miala byc na lecznicy. Zero uzgodnien finansowych, nic nie podpisane - przeciez wlascicielka i kierowniczka w jednym powinna dla dobra edukacji polskiej dzieciatka za darmo uczyc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jesli czujesz, ze jest to cos, co chcesz wykonywac to na pewno warto sprobowac. Chociaz dla mnie wszelkie zawody zwiazane z weterynaria, czy to technik czy lekarz sa bardzo trudne. Mam kolezanke, ktora niedawno skonczyla weterynarie i na studiach miala ogrom nauki, a teraz z kolei w pracy ma bardzo duzo obowiazkow.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podepnę się z pytaniem.

Szukam jakiejś szkoły uczelni która da dobrą podstawę do opieki nad psami i kotami.

Wymagania: Łódź, zaoczne, nie muszą być darmowe, najlepiej bez prosektorium.

Chciałbym się doszkolić w jakiś fachowy uporządkowany sposób zamiast szukać w internecie objawów które widzę u swoich zwierzaków, nie przeoczać lub bagatelizować niepokojących objawów i umieć zapewnić jak najlepsze warunki mojemu zwierzyńcowi.

Technik weterynarii jak tu czytałem jest bezużyteczny bez późniejszego doświadczenia zawodowego którego nie zdobędę. Pracuje w zupełnie innej branży.

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×