AgusiaP Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 Mysza2 napisał(a):podesłałam linka do watku Bostona Pani Oli, która dzisiaj była u naszego Biszkopcika w Sosnowcu. Gdyby jej wpadł w oko to lepszego człowieka trudno psu życzyć (chyba że ja zupełnie nie znam się na ludziach) Oj ja z całych sił trzymam kciuki za ten domek :) Pani Ola super babeczka :) niech mu się w końcu poszczęści... To wspaniały psiak i na taki domek zasługuje Quote
Martika&Aischa Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 Mysza2 napisał(a):podesłałam linka do watku Bostona Pani Oli, która dzisiaj była u naszego Biszkopcika w Sosnowcu. Gdyby jej wpadł w oko to lepszego człowieka trudno psu życzyć (chyba że ja zupełnie nie znam się na ludziach) ooooooo :) no to ja zaciskam kciuki z całych sił aby Pani Ola zakochała się w naszym chłopaku :) Quote
Martika&Aischa Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 :(:(:(:( nasz Bostonek po prostu nie ma szczęścia :( ale nie traćmy nadziei bo przecież gdzieś musi być ten jeden jedyny i wymarzony dom. Quote
Mysza2 Posted February 19, 2013 Author Posted February 19, 2013 Melduję że Biszkopcik podzielił się z Bostonem częścią swojego majątku i na konto Bostona wpłynęło 300 zł :):) Quote
Martika&Aischa Posted February 19, 2013 Posted February 19, 2013 Mysza2 napisał(a):Melduję że Biszkopcik podzielił się z Bostonem częścią swojego majątku i na konto Bostona wpłynęło 300 zł :):) Elu z całego serca Ci dziękuję. Pani Anetka właśnie dzwoniła i potwierdziła otrzymanie kwoty 200 zł :) Quote
Beatkaa Posted February 19, 2013 Posted February 19, 2013 Trzymam ciągle kciuki za dom dla chłopaka.... Quote
Martika&Aischa Posted February 21, 2013 Posted February 21, 2013 Jutro jesteśmy umówieni na szczepienie Bostona i ogólny przegląd. Przy okazji zabiorę Daisy na czyszczenie gruczołów i Dolusia bo ta narośl na pyszczku nie daje mi spokoju. Quote
Mysza2 Posted February 21, 2013 Author Posted February 21, 2013 Martiko to napisz ile pieniążków trzeba przelać. Quote
Mysza2 Posted February 22, 2013 Author Posted February 22, 2013 Był telefon o Bostona, Państwo z Sosnowca. Chcą Bostona zobaczyć, umówili się z Panią Anetką na czwartek. Niedawno stracili 16 letniego pieska. Quote
Beatkaa Posted February 22, 2013 Posted February 22, 2013 [quote name='Mysza2']Był telefon o Bostona, Państwo z Sosnowca. Chcą Bostona zobaczyć, umówili się z Panią Anetką na czwartek. Niedawno stracili 16 letniego pieska.[/QUOTE] To cichuteńko zaciskam kciuki.Tak bym się cieszyła gdybym Boston znalazł domek.... Quote
Mysza2 Posted February 22, 2013 Author Posted February 22, 2013 Paragon ze szczepienia Bostona [IMG]http://i45.tinypic.com/2q01xjk.jpg[/IMG] Quote
Gabi79 Posted February 22, 2013 Posted February 22, 2013 [quote name='Mysza2']Był telefon o Bostona, Państwo z Sosnowca. Chcą Bostona zobaczyć, umówili się z Panią Anetką na czwartek. Niedawno stracili 16 letniego pieska.[/QUOTE] Zaciskam kciuki z całych sił, oby się Bostonkowi wreszcie udało. Quote
Martika&Aischa Posted February 23, 2013 Posted February 23, 2013 Bardzo się cieszę że w końcu jest domek zainteresowany naszym Bostonkiem. Tym bardziej że to praktycznie na moim osiedlu więc jest szansa że będę widywała chłopaka ;) Martwi mnie jednak fakt że Pan w pierwszych słowach chciał się upewnić że Boston na pewno nie niszczy nic w domu wymieniając różne przedmioty począwszy od dywanów ;) zobaczymy. Z tego co zrozumiałam Państwo pracują na zmiany więc Boston chcąc nie chcąc będzie musiał zostawać sam. Trzeba ludziom powiedzieć że muszą nad zostawaniem w domu na pewno popracować. Tu gdzie Bostonek jest ma do towarzystwa Daisy i Dolarka oraz Pana kota ;) więc się nie nudzi a i tak potrafi nie źle nabroić ;) No nic zobaczymy :) Oby domek był jak najlepszy i chętny do współpracy a będzie super :) Quote
Martika&Aischa Posted February 23, 2013 Posted February 23, 2013 Zmiana na nosie u Dolarka to ziarniniak :( na razie zastosowano leczenie farmakologiczne ...po 10 dniach do kontroli. Rośnie niestety w błyskawicznym tempie :( Gdyby był na łapce usunięcie było by dużo łatwiejsze:( Pocieszające jest jednak to że może się sam wchłonąć po zastosowanym leczeniu i interwencja chirurgiczna nie będzie potrzebna. Oby!!! Quote
Mysza2 Posted February 23, 2013 Author Posted February 23, 2013 Boston pięknie zaprasza na swój bazarek:) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239486-Czego-tu-nie-ma-dla-Bostona-do-01-03-2013?p=20382796#post20382796[/url] Quote
Beatkaa Posted February 23, 2013 Posted February 23, 2013 [quote name='Martika@Aischa']Bardzo się cieszę że w końcu jest domek zainteresowany naszym Bostonkiem. Tym bardziej że to praktycznie na moim osiedlu więc jest szansa że będę widywała chłopaka ;) Martwi mnie jednak fakt że Pan w pierwszych słowach chciał się upewnić że Boston na pewno nie niszczy nic w domu wymieniając różne przedmioty począwszy od dywanów ;) zobaczymy. Z tego co zrozumiałam Państwo pracują na zmiany więc Boston chcąc nie chcąc będzie musiał zostawać sam. Trzeba ludziom powiedzieć że muszą nad zostawaniem w domu na pewno popracować. Tu gdzie Bostonek jest ma do towarzystwa Daisy i Dolarka oraz Pana kota ;) więc się nie nudzi a i tak potrafi nie źle nabroić ;) No nic zobaczymy :) Oby domek był jak najlepszy i chętny do współpracy a będzie super :)[/QUOTE] Zaciskam mocno kciuki :):):) [quote name='Martika@Aischa']Zmiana na nosie u Dolarka to ziarniniak :( na razie zastosowano leczenie farmakologiczne ...po 10 dniach do kontroli. Rośnie niestety w błyskawicznym tempie :( Gdyby był na łapce usunięcie było by dużo łatwiejsze:( Pocieszające jest jednak to że może się sam wchłonąć po zastosowanym leczeniu i interwencja chirurgiczna nie będzie potrzebna. Oby!!![/QUOTE] Biedactwo..:( Oby obeszło się bez operacji... [quote name='Mysza2']Boston pięknie zaprasza na swój bazarek:) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239486-Czego-tu-nie-ma-dla-Bostona-do-01-03-2013?p=20382796#post20382796[/URL][/QUOTE] biegnę :):) Quote
Martika&Aischa Posted February 25, 2013 Posted February 25, 2013 Dziś o godzince 17 domek przyjedzie poznać naszego Bostonka ;) Quote
Mysza2 Posted February 25, 2013 Author Posted February 25, 2013 (edited) wow, a ja już jakoś straciłam nadzieję. Martiko, rozmawialam z Pania Anetką i wiem że tam będziesz, to bardzo dobrze, to ja się już nie będę wybierać Edited February 25, 2013 by Mysza2 Quote
Martika&Aischa Posted February 25, 2013 Posted February 25, 2013 Będę i wstępnie zobaczę co to za domek. Później jeśli będzie " rokował" zrobimy wizytę PA. A Pani Anetka dziś znalazła przepięknego owczara i nie wiem co dalej :( Wyć się chce normalnie!!! Elu wyślę Ci zdjęcie bo nie mam kabla do telefonu .....jeśli możesz bardzo proszę wstaw je tutaj. Quote
Martika&Aischa Posted February 25, 2013 Posted February 25, 2013 [quote name='Martika@Aischa']Będę i wstępnie zobaczę co to za domek. Później jeśli będzie " rokował" zrobimy wizytę PA. A Pani Anetka dziś znalazła przepięknego owczara i nie wiem co dalej :( Wyć się chce normalnie!!! Elu wyślę Ci zdjęcie bo nie mam kabla do telefonu .....jeśli możesz bardzo proszę wstaw je tutaj.[/QUOTE] Piękna znajda okazała się śliczną sunią ;) W tej chwili dziewczynka ma cieczkę. Mam nadzieję że jednak komuś zwiała. Quote
Martika&Aischa Posted February 25, 2013 Posted February 25, 2013 (edited) No i stało się :) Bostonek pojechał ze swoją nową Panią do domu :) Pani bardzo bardzo sympatyczna i ciepła osoba ....wciąż bardzo przeżywa rozstanie ze swoim 11 letnim pupilem którego ratowała do końca. Cierpliwie wysłuchała wszystkim wskazówek dotyczących " obsługi " Bostonka ;) Pani Marzena bardzo chciała aby Bostonek zamieszkał z nimi jak najszybciej gdyż mąż jest do końca marca na L4 i będzie mógł popracować nad zostawaniem Bostonka w domu. Bostonek dostanie długą smycz ...obrożę i szelki. Pani nigdy nie spuszczała swojego psiaka ani ze smyczy ani z oka i tak samo będzie z naszym Bostonkiem który jest wulkanem energii więc woli dmuchać na zimne. Bostonek dumnie i z ogonem w górze powędrował ze swoją nową Panią a my z Panią Anetką stałyśmy ze łzami w oczach. Ech ...rozstania są bardzo ciężkie :( Pani Anetko kochana głowa do góry !!!!!!!! :glaszcze::calus: Spisałam Panią z dowodu osobistego i chłopak pojechał ...w czwartek podpiszemy umowę gdyż i Pani bardzo zależy by mieć dokument że Bostonek jest jej i wyłącznie jej psiakiem na zawsze :) Myślę że będzie dobrze :) Edited February 25, 2013 by Martika@Aischa Quote
Gabi79 Posted February 25, 2013 Posted February 25, 2013 [quote name='Martika@Aischa']No i stało się :) Bostonek pojechał ze swoją nową Panią do domu :) Pani bardzo bardzo sympatyczna i ciepła osoba ....wciąż bardzo przeżywa rozstanie ze swoim 11 letnim pupilem którego ratowała do końca. Cierpliwie wysłuchała wszystkim wskazówek dotyczących " obsługi " Bostonka ;) Pani Marzena bardzo chciała aby Bostonek zamieszkał z nimi jak najszybciej gdyż mąż jest do końca marca na L4 i będzie mógł popracować nad zostawaniem Bostonka w domu. Bostonek dostanie długą smycz ...obrożę i szelki. Pani nigdy nie spuszczała swojego psiaka ani ze smyczy ani z oka i tak samo będzie z naszym Bostonkiem który jest wulkanem energii więc woli dmuchać na zimne. Bostonek dumnie i z ogonem w górze powędrował ze swoją nową Panią a my z Panią Anetką stałyśmy ze łzami w oczach. Ech ...rozstania są bardzo ciężkie :( Pani Anetko kochana głowa do góry !!!!!!!! :glaszcze::calus: Spisałam Panią z dowodu osobistego i chłopak pojechał ...w czwartek podpiszemy umowę gdyż i Pani bardzo zależy by mieć dokument że Bostonek jest jej i wyłącznie jej psiakiem na zawsze :) Myślę że będzie dobrze :)[/QUOTE] Wspaniałe wieści:loveu: Bostonek wreszcie się doczekał na SWOICH ludzi. Przystojniaczku kochany, bądź szczęśliwy w nowym domku!!!!!!!!!!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.