Jump to content
Dogomania

Niewidoma Nika z Mielca... Ma domek w Szczecinie!!!!! Nowe fotki str. 56


Recommended Posts

Posted

[quote name='ciapuś']nie bardzo rozumie czy to znaczy że lepiej jej będzie w schronisku ,że psy z Mielca maja tak dobrze że nie warto im szukać domu, a poszukiwania dla niej nowych właścicieli to strata czasu?

ciapuś, Ulka18 chciała nas tylko uspokoić

szukamy domu dla niewidomej suni z Mielca !!!

  • Replies 791
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Cez']przeciez Ulka napisala, ze ona jest z lagodnymi pieskami i nic jej nie grozi. Mozliwe, ze ona sie bardziej boi ludzi niz sytuacji schroniskowej.
A z drugiej strony, jaki jest sens zakladania watku psa, ktorego sie nie zna... jak mozna polecac komus psa do domu tymczasowego lub stalego jak sie nie ma zadnych informacji o jego charakterze...
I jeszcze te nieprawdziwe informacje, ze ona sobie nie poradzi w schronisku, a nic zlego sie jej tem nie dzieje... :shake:

Cez, na stronie internetowej schroniska byl krotki opis suni i jej zachowania, wiec trudno to nazwac "zadnymi informacjami"...a informacje w ogloszeniu nie sa nieprawdziwe, tylko moze troche przesadzone...ale wyobaz sobie ogloszenie typu: "przygarnij psa, ktoremu w schronisku nic zlego sie nie dzieje"...

Posted

Ulka18 napisał(a):
Napisze moje obserwacje. Jezdze do schroniska od ponad 2 lat. Co miesiac robimy z p.kierownikiem sesje zdjeciowe i dokladam je na strone. Chodzimy po calym schronisku, najpierw robimy nowoprzybyle, potem wyszukujemy psiaki, ktore nie byly na stronie. Wlasnie 20.1.2007 zauwazylam ta psine, bo wyszla z budy i stala w boksie. Wczesniej jej nie widzialam. Troche sie mnie przestraszyla, uciekla do budy. Weszlam do boksu i na kolanach robilam jej zdjecia. Prawie cala tez tam weszlam, bo siedziala w kaciku. Mala nie warczala, byla spokojna, ale widac bylo, ze sie boi. Jak tylko wyszlam z boksu, wyszla i ona z budy. Stad zdjecia niektore zza siatki. Patrzylam na nia dokladnie, jestem na 80% pewna, ze to sunia.
Ona jest w boksie z milym spokojnym drugim pieskiem. Zrobie mu zdjecia nastepnym razem, bo on tez jest troche dzikusek.

W Mielcu naprawde nic zlego psom sie nie dzieje, jak psy probuja sie gryzc, a ktos uslyszy, ze cos sie dzieje, natychmiast jest interwencja i psy sa przenoszone. Nie brakuje tez jedzenia, nieraz widzialam mieso z dodatkami wyrzucone z miski. Psy nie walcza o jedzenie. A wiekszosc psow ma spora nadwage.


Dziekuje za dodatkowe informacje...chyba na podstawie tego co wlasnie napisalas, ogloszenia, ktore wstawilam moga tak zostac...co o tym myslisz???

Posted

[quote name='mulinka']Cez, zawsze jest sens założenia wątku psa, który jest w schronisku
a tym bardziej niewidomego psa, zobacz, wiemy już coraz więcej

a wątek założyła kochana Sabina02, która mieszka w Stanach
i dzięki jej wielkie za to :Rose:

Mulinka, chyba w Tobie jedynej tylko mam wsparcie...Wszyscy mnie atakuja za to ze zakladam psom watki i ogloszenia nie znajac ich...Mialam spory zgrzyt z ciotkami z Lodzi na watku Derbisia:shake: ....Dlatego tez postanowilam nie zakladac wiecej zadych watkow, ani ogloszen...chyba ze ktos mnie o to poprosi....

Posted

Jestem cioteczką z lodzi i bardzo ci dziękuje za to co robisz, sama ogłaszała bym psy gdybym umiała.w Lodzi problem polega na tym że schronisko nie życzy sobie:crazyeye: podawania do siebie numeru telefonu w ogłoszeniach.Podawanie odbija się na wolontariuszkach A SYTUACJA NIE JEST RÓŻOWA BO ZMIENIŁA SIĘ DYREKCJA

Posted

Sabinko wyszukuj psiaki i zakładaj wątki
i nie tylko ja Cię podziwiam :)
pozdrawiam też wszystkie inne cioteczki (i wujków;)
każdy pomaga jak potrafi
a Nika nas wszystkich potrzebuje

Posted

Sabinko wyszukuj psiaki i zakładaj wątki
i nie tylko ja Cię podziwiam :smile:

Podpisuje się pod tym swoimi wszystkimi łapkami.:lol: :lol: :lol:
Sabinko wiesz ,ze jak bym mogła to bym zabrała ja do siebie ale u Krecia-cisza:shake:
[SIZE=2]Poza tym Sabinka wybiera te najwieksze bidule :shake:

Posted

[quote name='ciapuś']Jestem cioteczką z lodzi i bardzo ci dziękuje za to co robisz, sama ogłaszała bym psy gdybym umiała.w Lodzi problem polega na tym że schronisko nie życzy sobie:crazyeye: podawania do siebie numeru telefonu w ogłoszeniach.Podawanie odbija się na wolontariuszkach A SYTUACJA NIE JEST RÓŻOWA BO ZMIENIŁA SIĘ DYREKCJA

[quote name='mulinka']Sabinko wyszukuj psiaki i zakładaj wątki
i nie tylko ja Cię podziwiam :)
pozdrawiam też wszystkie inne cioteczki (i wujków;)
każdy pomaga jak potrafi
a Nika nas wszystkich potrzebuje

[quote name='gamoń']Sabinko wyszukuj psiaki i zakładaj wątki
i nie tylko ja Cię podziwiam :smile:

Podpisuje się pod tym swoimi wszystkimi łapkami.:lol: :lol: :lol:
Sabinko wiesz ,ze jak bym mogła to bym zabrała ja do siebie ale u Krecia-cisza:shake:
[SIZE=2]Poza tym Sabinka wybiera te najwieksze bidule :shake:

Dziekuje Wam za mile slowa...:lol:, choc ja uwazam ze nie ma za co mnie podziwiac, bo to co ja robie w porownaniu do Was to jest kropla w morzu, naprawde...To ja Was podziwiam!!!!

Ciapus, mimo wszystko uwazam ze nie zasluguje na ataki... Napewno ta cioteczka ma powody dla ktorych napisala mi ze mam nie uzywac nr. telefonu schroniska w ogloszeniach, wiec nie chodzi mi o to co mi napisala, tylko sposob w jaki to zrobila - bardzo cyniczny i niemily...:shake: ...normalnie wyc mi sie chcialo...

Gamonku...nie mysl ze zapomnialam o Kreciku...wchodze codziennie na jego watek, ogladam jego fotki i mu kibicuje w znalezieniu domku:loveu: , choc moze nie pisze juz tyle na jego watku...

Posted

Bardzo proszę dowiedzcie się czy można tej suni w jakiś sposób pomóc, czy oglądał ją okulista, może można to zoperować.Niedawno Pan J.Orzechowski z Psiego Losu w Warsyawie woził psa na operację do Olsztyna.Jeżeli jest jakaś szansa to wspólnymi siłami damy radę.

Posted

wiesia.p napisał(a):
Bardzo proszę dowiedzcie się czy można tej suni w jakiś sposób pomóc, czy oglądał ją okulista, może można to zoperować.Niedawno Pan J.Orzechowski z Psiego Losu w Warsyawie woził psa na operację do Olsztyna.Jeżeli jest jakaś szansa to wspólnymi siłami damy radę.


Podejrzewam ze lokalne cioteczki sa zabiegane...a Ci co by mogli cos zrobic to sa daleko...potworna bezradnosc...:shake:

Posted

Sabinko, wykorzystaj to co napisalam. Nie ma problemu ;)


Podejrzewam ze lokalne cioteczki sa zabiegane...a Ci co by mogli cos zrobic to sa daleko...potworna bezradnosc...
Nie ma zadnych lokalnych cioteczek. Kiedys byla Kasia nick Xxymena, ale od kilku miesiecy jej nie ma. Kasie z akcji na Dniach MIelca sa na studiach. Jest Murka i Jogi, ale daleko. Wybieram sie do schroniska w sobote, jesli bedzie jaka taka pogoda.

Posted

[quote name='mulinka']...gdyby ktoś zaadoptował sunię, to zawsze może do niego pojechać

Wlasnie! Nawet to jest wspomniane w tekscie ogloszen sunki...

Dlatego Nika musi znalesc domek!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...