Zofija Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 (edited) [FONT=Arial][FONT=Bookman Old Style][SIZE=4]Nazwałam go roboczo Murzyn. Murzyn trafił do lecznicy "oskalpowany" przez inne psy z kojca w schronisku To co jest teraz na zdjęciach to już po jednej operacji. Przed nim druga operacja........... Wygląda to tragicznie. Aż mi się słabo zrobiło.[/FONT][/FONT] [FONT=Bookman Old Style]Murzyn jest nauczony czystości, chodzi na smyczy, nieagresywny (wszystko pozwolił wetkom przy sobie zrobić pomimo ogromnego bólu). Nie moze zostać w tym stanie w lecznicy ani trafić do schroniska . BŁAGAM O POMOC!!!!!!!! DOM TYMCZASOWY!!!!!!!! PIESEK JEST BEZPROBLEMOWY, MAŁY, GARNIE OGROMNIE DO CZŁOWIEKA NO I W STRASZNYM STANIE.........[/FONT] [FONT=Bookman Old Style]JUTRO DRUGA OPERACJA I TRZEBA GO BĘDZIE WZIĄĆ -POMÓŻCIE!!!!![/FONT] [FONT=Bookman Old Style]Murzyn:[/FONT] Edited May 2, 2012 by Zofija Quote
gryf80 Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 koniecznie obrożę ściagnąć.pod obrozą gromadzą się bakterie i grzyby,nadto ociera o rany utrudniając gojenie.proponowałabym szelki albo nic Quote
Zofija Posted January 29, 2012 Author Posted January 29, 2012 gryf80 napisał(a):koniecznie obrożę ściagnąć.pod obrozą gromadzą się bakterie i grzyby,nadto ociera o rany utrudniając gojenie.proponowałabym szelki albo nic On nie ma obroży, to tylko ja mu założyłam , bo wyprowadziłam go na spacer. On ma w sobie niesamowitą wolę życia. Po spacerze obroża została ściągnięta-jutro druga operacja Quote
Zofija Posted January 29, 2012 Author Posted January 29, 2012 gryf80 napisał(a):koniecznie obrożę ściagnąć.pod obrozą gromadzą się bakterie i grzyby,nadto ociera o rany utrudniając gojenie.proponowałabym szelki albo nic On nie ma obroży, to tylko ja mu założyłam , bo wyprowadziłam go na spacer. On ma w sobie niesamowitą wolę życia. Po spacerze obroża została ściągnięta-jutro druga operacja Quote
Zefirek2 Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 (edited) Biedactwo straszne :-(! W jakiej miejscowości teraz przebywa? Gdyby udało się załatwić DT w Warszawie byłaby mozliwość transportu i czy jego stan będzie na to pozwalał ? Rozmawiałam z koleżanką , mamy taką znajomą z osiedla, która miała wyadoptowanego od nas ze schronu starszego psiaka, który już niestety odszedł :-(:-(. Na drugiego na stałe nie chce się dać namówić , bardzo przeżyła śmierć Luny , ale pomaga nam dając właśnie DT. W tej chwili nie ma żadnego psiaka, bo ostatnia sunia którą u niej umieściłyśmy, szczęśliwie odnalazła po 1,5 miesiąca właścicieli i wróciła do domku ;). Możemy z nią porozmawiać, jeśli nic bliżej się nie znajdzie. Oczywiście to BDT, karmić będziemy go my, potrzebne byłoby tylko wsparcie na veta, szczepienia i kastrację oraz pomoc w ogłaszaniu. Edited January 29, 2012 by Zefirek2 Quote
Nilsson Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 [quote name='Zefirek2']Biedactwo straszne :-(! W jakiej miejscowości teraz przebywa? Gdyby udało się załatwić DT w Warszawie byłaby mozliwość transportu i czy jego stan będzie na to pozwalał ? Rozmawiałam z koleżanką , mamy taką znajomą z osiedla, która miała wyadoptowanego od nas ze schronu starszego psiaka, który już niestety odszedł :-(:-(. Na drugiego na stałe nie chce się dać namówić , bardzo przeżyła śmierć Luny , ale pomaga nam dając właśnie DT. W tej chwili nie ma żadnego psiaka, bo ostatnia sunia którą u niej umieściłyśmy, szczęśliwie odnalazła po 1,5 miesiąca właścicieli i wróciła do domku ;-). Możemy z nią porozmawiać, jeśli nic bliżej się nie znajdzie. Oczywiście to BDT, karmić będziemy go my, potrzebne byłoby tylko wsparcie na veta, szczepienia i kastrację. Propozycja Super!! Piesek jest w Cieszynie ,myślę ,że jak troszkę dojdzie do siebie to mógłby pojechać ale Zofija zdecyduje bo ona do niego chodzi.Podobno bardzo grzeczny. Quote
Zofija Posted January 29, 2012 Author Posted January 29, 2012 Zefirek2 napisał(a):Biedactwo straszne :-(! W jakiej miejscowości teraz przebywa? Gdyby udało się załatwić DT w Warszawie byłaby mozliwość transportu i czy jego stan będzie na to pozwalał ? Rozmawiałam z koleżanką , mamy taką znajomą z osiedla, która miała wyadoptowanego od nas ze schronu starszego psiaka, który już niestety odszedł :-(:-(. Na drugiego na stałe nie chce się dać namówić , bardzo przeżyła śmierć Luny , ale pomaga nam dając właśnie DT. W tej chwili nie ma żadnego psiaka, bo ostatnia sunia którą u niej umieściłyśmy, szczęśliwie odnalazła po 1,5 miesiąca właścicieli i wróciła do domku ;). Możemy z nią porozmawiać, jeśli nic bliżej się nie znajdzie. Oczywiście to BDT, karmić będziemy go my, potrzebne byłoby tylko wsparcie na veta, szczepienia i kastrację oraz pomoc w ogłaszaniu. Byłoby super. Jak na miejscu nic nie załątwiy to byłoby wspaniale i Figu jeździ do Warszawy. Prześlij mi swój telefon na pw Quote
Zofija Posted January 29, 2012 Author Posted January 29, 2012 Uwaga-nasza wolontariuszka z Ustronia zgodziła się wziąć Murzynka na tymczas!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:))))))))))))))))))))))))))))) Jutro operacja -trzymajcie kciuki za chłopaka. Zefirku-w takim razie na razie Ci bardzo, bardzo DZIĘKUJĘ!!!! Quote
Zefirek2 Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Ufff..... to super :p , zdrowiej chłopaku .... Faktycznie Figu jeździ na trasie Śląsk-Wawa, przywoziła mi moją tymczasowiczkę Dejzulę z Sosnowca ;). Quote
Zofija Posted January 29, 2012 Author Posted January 29, 2012 [quote name='Zefirek2']Ufff..... to super :p , zdrowiej chłopaku .... Faktycznie Figu jeździ na trasie Śląsk-Wawa, przywoziła mi moją tymczasowiczkę Dejzulę z Sosnowca ;).[/QUOTE Mi już chyba z 5 piesów wiozła:) Quote
Zefirek2 Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Moja Dejzulka to ta ze zdjęcia w Avatarku czarno-biała piękność :cool3: Quote
asl Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 Zofija napisał(a):Uwaga-nasza wolontariuszka z Ustronia zgodziła się wziąć Murzynka na tymczas!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:))))))))))))))))))))))))))))) Jutro operacja -trzymajcie kciuki za chłopaka. Zefirku-w takim razie na razie Ci bardzo, bardzo DZIĘKUJĘ!!!! Trzymam Zosiu kciuki za operację! A z tego domu tymczasowego bardzo się cieszę :) że tak się szybko znalazł Quote
Zofija Posted January 30, 2012 Author Posted January 30, 2012 Zefirek2 napisał(a):Moja Dejzulka to ta ze zdjęcia w Avatarku czarno-biała piękność :cool3: prawdziwa piękność! Quote
Nilsson Posted January 31, 2012 Posted January 31, 2012 Co u Murzynka? Jak się czuje po operacji? Quote
Zofija Posted February 1, 2012 Author Posted February 1, 2012 Nilsson napisał(a):Co u Murzynka? Jak się czuje po operacji? Murzynek jest bardzo wesołym pieskiem i bardzo proludzkim. Bardzo garnie do człowieka. Ma się z dnia na dzień lepiej, ale, zeby rana się zagoiła to pewnie jeszcze potrwa. W piątek jedzie do domu tymczasowego. Quote
Zofija Posted February 1, 2012 Author Posted February 1, 2012 Nilsson napisał(a):Co u Murzynka? Jak się czuje po operacji? Murzynek jest bardzo wesołym pieskiem i bardzo proludzkim. Bardzo garnie do człowieka. Ma się z dnia na dzień lepiej, ale, zeby rana się zagoiła to pewnie jeszcze potrwa. W piątek jedzie do domu tymczasowego. Quote
Wessi Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 Wczoraj poznalam osobiscie Murzynka jest bardzo bliskim sasiadem moich dziadkow:)) Znalazl sie w najlepszym domie tymczasowym -jakim znam Pani Ala mowila ,ze jest bardzo kochany i grzeczny:)) Quote
Zofija Posted February 5, 2012 Author Posted February 5, 2012 Tak znalazł się w mega dt:) i nazywają go Gapcio, bo siedzi i się patrzy:)..... Quote
Zefirek2 Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 Super !!! Miał chłopaczek niebywałe szczęście :multi:, oby było bardzo zaraźliwe i rozniosło się na inne biedulki :shake: Quote
bela51 Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 Zapisuje biedaka... Super, ze ktos ofiarował mu dt ! Quote
Nilsson Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 Co nowego u Murzynka?Jak przebiega rehabilitacja? Quote
Zofija Posted February 7, 2012 Author Posted February 7, 2012 Nilsson napisał(a):Co nowego u Murzynka?Jak przebiega rehabilitacja? Wybieram się doniego niedługo. To porobię zdjęcia Quote
Zofija Posted February 9, 2012 Author Posted February 9, 2012 Murzynek zaczął dokazywać-pogonił męża Pani ALI:), ale generalnie goi się powoli i jeszcze potrwa!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.