Reno2001 Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 Miałam problem z dostępem do internetu i nie mogłam nic wczoraj napisać. Ale wszystko u nas było OK. Aldka nie miała już problemów żołądkowych i grzecznie czekała, aż wrócę z pracy.Na spacerkach była bardzo żywa i chetna do zabawy. Pogoniła nawet srokę, która usiadła na JEJ górce piachu:diabloti: . Niestety nadal chowa sie za moimi nogami, gdy zobaczy innego psa czy człowieka i chyba dlatego nadal chodzimy jedynie po terenie grodzonym pod blokiem a sunia nawet nie przejawia specjalnie zainteresowania aby wyjśc po za bramę. Na to jeszcze najwyraźniej musimy poczekać, ,aż się jeszcze pewniej poczuje. Wczoraj wzbudziła potężne zainteresowanie sznaucera miniaturki . Kawaler stał za siatką jak słup soli i patrzyła na Aldę nie reagując nawet na wołania swojego pana. Dodam, że był bardzo elegancki (sznaucer czywiście:evil_lol: )pięknie wystrzyzony i zadbany. Ale najwyraźniej nie w typie Aldki :shake: :eviltong: . A z karmą kombinujemy dalej. Wczoraj dostała sparzoną wołowinkę z kawałkami serka - PYCHAAAA:loveu: i juz dzis rano koo dużo lepsze:multi: Jedzonko dostaje teraz trzy razy dziennie ze względyu na przepukline wg zasady mniej a częściej. Zobaczymy co przyniesie nam nowy dzień;) . Quote
Sabina02 Posted March 28, 2007 Author Posted March 28, 2007 Wcale sie nie dziwie ze Sznaucerek byl taki wpatrzony! Przeciez Alda to fajna laseczka! I sie ceni! :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Ewciu, Czy robisz juz jakies wstepne plany na operacje tej przepukliny? Juz chyba mija miesiac od sterylki... Quote
Reno2001 Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 Tak, co do przepukliny to myśle , że najdalej pod koniec przyszłego tygodnia Alda bedzie miała zabieg. Ja nie chce za długo czekać, bo wiadomo jest dobrze jak jest dobrze, ale nikt nie zna godziny kiedy sie pogorszy. Lepiej nie ryzykować i za długo nie czekać. A dziś na wieczornym spacerze pod blokiem spotkałyśmy dwa jeże:lol: . Bardzo zaciekawiły Aldkę, ale na blizsze kontakty nie miały ochoty. Nie powiem, bo sunia tez raczej była ostrożna. I ja się jej nie dziwię:evil_lol: . Quote
Ulka18 Posted March 29, 2007 Posted March 29, 2007 Czyli przed swietami jest planowana operacja? To nawet dobrze, bo po operacji Aldka bedzie miala Pancie dla siebie. Pierwsze 24 godziny po zabiegu trzeba byc przy psie. Quote
Reno2001 Posted March 29, 2007 Posted March 29, 2007 Ulka18 napisał(a):Pierwsze 24 godziny po zabiegu trzeba byc przy psie. Otóż to!! Różnie przecież może być:roll: . Quote
Sabina02 Posted March 30, 2007 Author Posted March 30, 2007 Moja kochana perelka...znowu ja beda cieli...:shake: . Pocieszam sie tym ze to dla jej dobra.... Quote
Reno2001 Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 W końcu dotarłam na dogo:cool3: . U nas wszystko w jak najlepszym porządku. I wczoraj wieczorem i dzisiaj od południa bylismy na działeczce. Aldka smiga juz całkiem swobodnie i widać, że jej sie tam podoba-kilka postów wcześniej pisałam, że to miejsce gdzie dobrze czuja się wszystkie psiaki i Aldka to potwierdza :p . Biega po całym terenie, obwą****e wszystkie zakamarki a nawet goni ptaki:mad: . A jak potem smakuje miska...PYYYCHAAAA :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ( i nawet nie wybrzydzamy:crazyeye: ) Ma jeszce ten dyskomfort, że boi sie tam położyć spać przez co do domu wraca po prostu zmordowana. Obawia sie pewnie, że może ja tam zostawimy. Cóż,myślę, że niedługo nabierze większej pewności, jeszcze lepiej pozna miejsce i z przyjemnością legnie wtedy spać na trawniku pod domem:eviltong: tak jak inne psy. A jutro też tam jedziemy bo musimy posadzić zakupione dziś roslinki:eviltong: . Weekend będzie bardzo intensywny:diabloti: :diabloti: :diabloti: . Quote
Reno2001 Posted April 1, 2007 Posted April 1, 2007 Codzennie podwyższamy poprzeczkę - dzis na działce byłyśmy CAŁY DZIEŃ:diabloti: !! I nawet Aldka juz pokładała sie na trawniczkach bo...:loveu: coraz bardziej sie odpręża:loveu: :loveu: . Teraz po prostu jest nieprzytomna:eviltong: . Tyle godzin na świezym powietrzu w CIĄGŁYM RUCHY ( np posadziłyśmy tuzin nowych drzewek i krzewów i wszystko razem :p :p :p ) Sama radość:iloveyou: :Cool!: Quote
Sabina02 Posted April 2, 2007 Author Posted April 2, 2007 To juz prawie miesiac minal odkad Aldka jest z Wami...Widzisz ze juz jest coraz lepiej...:multi:. Pierwszy miesiac to jest taki krytyczny....a potem to juz z gorki...;) Masz jakies nowe fotki? Quote
Reno2001 Posted April 2, 2007 Posted April 2, 2007 Sabina02 napisał(a):Masz jakies nowe fotki? Niestety nie wydębiłam aparatu z pracy:angryy: . A tak strasznie żałuję, bo widok czterech:crazyeye: psów ( Alda, Argo (labrador siostry) i dwie sunie ze stajni)) śpiących niedaleko siebie na trawniku jest godny uwiecznienia:loveu: . Liczę, że nie raz jeszcze się taki powtórzy!!:eviltong: Quote
Ulka18 Posted April 2, 2007 Posted April 2, 2007 I nawet Aldka juz pokładała sie na trawniczkach bo... coraz bardziej sie odpręża Pies wybiegany, wybawiony, zmeczony sadzoniem roslin z Pancia, to pies szczesliwy jak widac na przykladzie Aldki :loveu: Na zdjecia 4 czworolapkow wygrzewajacych sie na trawniku na pewno sie doczekamy :p Bardzo sie ciesze, ze Aldka zrobila tak niewiarygodny postep w ciagu niecalych 30 dni :multi: Ewa to dzieki Tobie i Twojemu TZ i Waszej milosci i cierpliwosci :Rose: :Rose: Quote
Reno2001 Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 Wczoraj całe popołudnie spędziłyśmy w samochodzie:razz: . Pancia znów, jak każdej wiosny, dostała bzika na punkcie ogrodu więc kupowałyśmy jakieś krzaki:roll: ! To znaczy pancia kupowała a ja czekałam w samochodzie. Troszkę było mi smutno, że ja nie mogę chodzić po centrum ogrodniczym, ale podobno pieskom wchodzić tam nie wolno :angryy: . Leżałam sobie więc i czekałam (pancia zadbała aby auto stało w cieniu i nie było za gorąco w środku :p ). I ogromnie się ucieszyłam kiedy juz te wszystkie krzaki zostały zakupione i pojechałyśmy zawieźć je na działkę. Oj, lubię tam jeździć. Pobiegałam sobie po trawniczkach a pancia bawiała się ze mną w ganianego nad stawem :loveu: . Takie chwile są najprzyjemniejsze i śmieję się wtedy całym pysiem:multi: . A samochód jest super-wygodnie (jeżdżę na tylnej kanapie), podczas jazdy przyjemnie kołysze do snu i czuję się w nim bezpiecznie ( sama już wsiadam i wysiadam :eviltong:). A jaki mam teraz apetyt:crazyeye:! Rano to nie mogę się doczekać śniadanka - drepczę za pancią po kuchni i nieśmiało podprowadzam pod swoją miseczkę:diabloti: :diabloti: . Tylko to zostawanie samej w domu średnio mi leży. Smutno (dobrze, że chociaż te dwie papugi siedzą, ale to mało kontaktowe zwierza:roll: ) i jakoś mi się tak dłuży No dobrze, że Panciostwo stara mi się to zrekompensować po powrocie do domu. Nakarmią, wyprowadzą na spacer, wygłaszczą...a czasem to nawet jeździmy w jakieś nowe miejsca :cool3: (choć ja jeszcze średnio na nowości jestem nastawiona). Wtedy to nudno nie jest:p . I tylko pancio ma do mnie troszkę żal, że ja to bardziej za pancią jestem i że tylko z nią się na razie bawię a z nikim innym nie chcę! Ale co tam. Niech pracuje nad moimi uczuciami :eviltong: !!! Pancia się śmieje, że przecież ja i ona znamy sie dłużej, bo poznałyśmy się w internecie juz w lutym a pancio poznał mnie dopiero 8 marca czyli jakieś dwa tyg później:megagrin: . I dlatego ja kocham ją bardziej, bo ją po prostu dłużej znam :p :p . Głupiutkie te człowieki:diabloti: :diabloti: :diabloti:!! Quote
Ulka18 Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 A jaki mam teraz apetyt:crazyeye:! Rano to nie mogę się doczekać śniadanka - drepczę za pancią po kuchni i nieśmiało podprowadzam pod swoją miseczkę Co to znaczy ruch i swieze powietrze i ganianie z Pancia na dzialce i zalatwianie spraw ogrodowych. Sunia ma apetyt, miska pusta, Panciowie zadowoleni, ze pies z glodu nie zginie :evil_lol: A Pancio musi widocznie poczekac na pelne zaufanie i milosc Alduni. Moze ma jakies zle przezycia z przeszlosci zwiazane z mezczyznami. Ewuniu, dziekujemy za obszerna relacje z wczoraj :Rose: Wspaniale sie czyta takie listy od psiakow :loveu: Quote
Reno2001 Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 Ulka18 napisał(a): Moze ma jakies zle przezycia z przeszlosci zwiazane z mezczyznami. Takie mam niestety wrażenie. Aldka dużo swobodniej podchodzi do kobiet niż mężczyzn. O czyms to niestety świadczy:roll: . Nie jest tragicznie-merda ogonem na widok TZ, wychodzi z nim bardzo chętnie na specer, przychodzi do niego na pogłaskanie- ale to wszystko z dużą rezerwą, w jakimś napięciu. Tu potrzebujemy jeszcze więcej czasu. Quote
Sabina02 Posted April 3, 2007 Author Posted April 3, 2007 Moj chłop (a tak wlasciwie to co to za skrot "TZ") zawsze mi mowi ze pies zabrany ze schroniska zapamieta ta osobe, ktora go stamtad wziela i zawsze ja bedzie kochac najbardziej. Tak jest z moja Majka...to ja ja zabralam z tej klatki w sklepie zoologicznym, i mała choc lubi wszystkich, to mnie kocha najbardziej...:loveu: Wiec Ewka, Ty tez chyba zawsze bedziesz ta "ulubiona" Pancia!:loveu: Quote
Reno2001 Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Chciałam Cioteczkom zakomunikować, że Aldka wczoraj po raz pierwszy przeparadowała przez cały pokój ze swoimi zabawkami tzn. wzięła z koszyczka w pysio swojego pieska i moją koszulkę (ma ja cały czas w koszyczku dla poprawienia nastroju gdy zostaje sama w domu), dumnie przeszła koło kanapy, na której siedzieliśmy z TZ i równie dumna wróciła z całym tym kramem na posłanko:loveu: . Idąc miała minkę jakby mówiła "widzicie, mam takie cudeńka u siebie i są MOJE" :p . Do tej pory to były tylko mebelki w jej koszyku a wczoraj w końcu potraktowała je jako zabawki:multi: . Chyba sie rozbawiła- i wczoraj wieczorem i dzis rano sama prowokowała do zabawy. Podbiegała do mnie wesołym kroczkiem, ognek nie przestawał merdać, uszka nastawione, oczka żywe, wesołe pomruki a nawet szczeki - no po prostu sunia nie do poznania. I zaczyna przychodzić, aby sie PRZYTULIĆ a nie tylko by ja pogłaskać. Aż się człowiekowi weselej robi na duszy :p :p :p!! Quote
Sabina02 Posted April 4, 2007 Author Posted April 4, 2007 Kurcze nie chce tego pisac ale... niech strace! :evil_lol: A nie mowilam? :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Ulka18 Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Idąc miała minkę jakby mówiła "widzicie, mam takie cudeńka u siebie i są MOJE" Dzisiaj w pracy byla u mnie znajoma z firmy, ktora namowilam na adopcje psa ze schroniska. Wziela kilkuletnego owczarkowatego psa. Jemu jeszcze teraz po roku patyk nadal kojarzy sie z biciem....pileczka nie umie sie bawic. Ale maja drugiego psa od szczeniaka i ten maluch uczy tego duzego jak sie bawic. Takze Aldka w porownaniu z innymi wypada znakomicie. Jest bardzo inteligentnym psiakiem i nadzwyczaj szybko sie uczy :multi: A ze Pancie kocha najbardziej to widac w kazdym slowie postow Ewy :loveu: Quote
Reno2001 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Uprzedzam pytanie Cioteczek:diabloti: : W tym tygodniu nie będzie zabiegu na przepuklinę. Powód jeden: święta spędzamy rodzinnie na działce więc będzie jeżdżenie samochodem a po zabiegu Aldka nie mogłaby jeździć:roll: . Dzis wieczorem dzwonię do lecznicy ( bedzie lekarz prowadzący) i postaram się załatwić zabieg we wtorek (w środę po prostu wezmę wolne :diabloti: :diabloti: :diabloti: ). A dzis rano Aldka pierwszy raz wskczyła do łóżka :eviltong: bo tak nie mogła sie doczekać kiedy w końcu wstanę :mad: ( żeby nie było-7 rano:placz: ). Quote
shirrrapeira Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Mam nadzieje, ze sie uda, a zdjecia Aldki sa cudowne. Piekny psiak. Jak widac wlasciciel cudowny, to i pies cudowny. Quote
quasimodo Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 To Aldusia to ma teraz dobrze w życiu! Jak miło sie to czyta! Udało się biednemu zwierzakowi, że trafił do takiego kochającego domku. :kiss_2: Quote
Reno2001 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Pragniemy zakomunikować, że dzis minęła nam okrągła rocznica - Alda jest juz w domu: CZTERY TYGODNIE :laola: Wznosimy :beerchug: toast!!!!!!:diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: !!!!! Quote
mulinka Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 buziaki dla was :buzi: i głaski dla Aldusi :loveu: Quote
Reno2001 Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Wszystkim Cioteczkom życzymy radosnych Świąt Wielkanocnych i mokrego Dyngusa :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: . Alda z Panciostwem :p . Quote
Reno2001 Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 Święta, święta i juz po...:placz: Wróciliśmy do domku i odpoczywamy po tych intensywnych dniach, które co do jednego spędzilismy na działce. Aldka chodziła na pierwsze długie spacery po tamtejszych okolicach - po łąkach i lasach. |Ona jest po prostu cudowna:loveu: : pilnuje się niesamowicie, chodzi przy nodze i nie ma z nia najmniejszych problemów. Oczywiście odwiedzały nas koleżanki ze stajni: Ruda i Czarna. Zabaw wspólnych z Aldka jeszcze nie ma, ale sunie sa do siebie przyjaźnie nastawione - nie było żadnych nawet najmniejszych konfliktów. I tak kolejne święta minęły nam pod znakiem psiaków :diabloti: :diabloti: . Zwłaszcza, że Ruda dostała cieczkę ( mimo, że jest wysterylizowana:roll: ) a, że przychodziła do nas to przewijały się pod naszym domem całe tabuny wiejskich psów :crazyeye: . A teraz kilka najświeższych zdjęć:eviltong: : Oto Aldka, Czarna( na plecach:p ) i ja. " class="ipsImage" alt=""> I jeszcze raz to samo trio " class="ipsImage" alt=""> Najkochańszy labrador Argo, Alda i ja :iloveyou: " class="ipsImage" alt=""> A oto Ruda we własnej osobie :evil_lol: " class="ipsImage" alt=""> Tym razem nie udało mi się zebrać wszystkich psiaków do zdjęć razem. Niesprzyjała pogoda i cieczka Rudej :angryy: . Będę jednak czujna i nastepnym razem na pewno się uda :multi: :multi: !! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.