malibo57 Posted February 28, 2012 Posted February 28, 2012 Coś mi dobre duszki doniosły, że Muszka dziś do DS jedzie:cool3: Quote
Hotel KADIF Posted February 28, 2012 Author Posted February 28, 2012 [quote name='malibo57']Coś mi dobre duszki doniosły, że Muszka dziś do DS jedzie Ojjjj.... Dobrze Ci te dobre, plotkarskie duszki doniosły!:evil_lol: Oto Muszydło w nowej chacie: Muszka była zesteresowana na maxa, ale naprawdę dobrze sobie poradziła jak na nowe i nieznane warunki. Machała ogonkiem i jadła chrupki z rąk nowych opiekunów. I chyba od razu do nich przylgnęła Quote
malibo57 Posted February 28, 2012 Posted February 28, 2012 Gratuluję, DIFciu! Dobra robota - od początku do końca:) Quote
Hotel KADIF Posted February 29, 2012 Author Posted February 29, 2012 [quote name='malibo57']Gratuluję, DIFciu! Dobra robota - od początku do końca:)[/QUOTE] :p:p:p Wczoraj wieczorem zadzwoniłam do Muszki a właściwie Kai. ;) Kaja bardzo szybko się zaaklimatyzowała. Stała się psem fotelowym i nakolankowym. Polubiła nowych ludzi. Chodzi za nimi krok w krok, merda ogonkiem, wskakuje na kolana. U nas tego nie było i teraz widzę, że u nas po prostu źle się czuła w stadzie zwierząt. To zupełnie inny pies. Dostała nowe skórzane, szeleczki oraz oczywiście tabliczkę z wygrawerowanym imieniem i numerem do opiekunów dopiętą do nich. Pani prosiła, żebym nic nie zostawiała ani szelek ani obroży. Smycz typu flex, psia budka z materiału postawiona w przedpokoju, posłanko w salonie .... No wszystko już było! Jestem bardzo zadowolona i przenosimy psinkę do innego działu ;) Quote
Hotel KADIF Posted March 5, 2012 Author Posted March 5, 2012 Wiadomości o moim Muszydle kochanym!!! :):):) ---------- Wiadomość przekazana dalej ---------- Od: Elzbieta **** <******@gmail.com> Data: 4 marca 2012 10:35 Temat: Kaja Do: Anna Adamska <[email protected]> Pani Aniu, z przyjemnością donosimy, że Kaja zadomowiła się całkowicie. Reaguje na nowe imię i zachowuje się w domu idealnie. Sprawia wrażenie, że czuje się tak jakby była z nami przynajmniej kilka miesięcy, a nie kilka dni. Trzyma się każdego z nas, przenosi się z nami z jednego pomieszczenia do drugiego. To miłe, ale trochę niepokoi, że będzie się bała, gdy pozostanie sama. Zaczęliśmy więc wychodzić na krótko, nastawiając magnetofon. Przez pierwsze trzy dni była cicho, ale czwartego popiskiwała. Piątego dnia tez popiskiwała, ale krótko i w ciągu 30 minut dała taki głos tylko trzy razy i ostatnie 15 minut zachowala ciszę (jednak nie szczeka, dotąd odezwała się w ten sposób dwa-trzy razy i to z pojedyńczym szczeknięciem). Jest to więc główne ćwiczenie, jakie musimy powtarzać, by tolerowała samotność dłużej. Załatwia się jak należy i regularnie,a wyprowadzamy ją cztery razy dziennie z długą przerwą nocną trwającą 9-10 godzin, co pokrywa się z naszymi zwyczajami. Na spacerach trochę się kręci, ale rzadko naciąga smycz. W domu jest przylepna, choć tylko od czasu do czasu prosi, by wziąć ją na kolana. W ciągu dnia najbardziej lubi leżeć na fotelu obok nas, zaś w nocy śpi najczęściej w swoim domku w przedpokoju, albo też w pokoju z nami, ale na własnym posłaniu. Karmiona jest dwa razy dziennie, je z apetytem ale będziemy pilnować wagi, by w ten sposób regulować poszczególne „dawki”. Pozdrawiamy. G.Z. ****** ------------------------------------ Kocham ich!!!!! :iloveyou: Quote
Hotel KADIF Posted March 6, 2012 Author Posted March 6, 2012 malibo57 napisał(a):I Muszkę Powiedziałam na początku postu!:diabloti::eviltong: Qrcze... tak się cieszę, że wszystko się dobrze ułożyło dla tego stworzonka biednego! Mam nadzieję, że tam zostanie na zawsze i nie będzie zwrotu adopcyjnego. Mam dobre przeczucia, ale w przypadku Smoli i Szanty też je miałam, także już im nie ufam tak do końca. Na pewno będę stale w kontakcie z nową rodziną Muchy. Ups.... Kai! :):p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.