asiunia Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Hej! Gosiu trzeba bylo super nianie wezwac,oduczyla by gówniare darcia pyszczka:evil_lol: Quote
Gosia>>> Posted January 27, 2007 Author Posted January 27, 2007 No patrz, nie pomyślałam.:evil_lol: Quote
Samturia Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Superniania to w tych czasach konieczność... bachory z yorkami są najgorsze... Quote
Gosia>>> Posted January 27, 2007 Author Posted January 27, 2007 Samturia napisał(a):Superniania to w tych czasach konieczność... bachory z yorkami są najgorsze... Cześć Samturia!:multi: Quote
Alicja Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Gosia>>>;2904097 napisał(a):cześć Alu! Dzisiaj znowu miałam cyrk... A mianowicie dziewczynka z Yorkiem mało gardła nie zdarła jak nas zobaczyła... Swoją drogą gdzie takie dzieci się nauczyły tak głośno ryja drzeć... A co tam, jak będę miała dwa psiaki to chyba wogóle zapomnę jak sąsiedzi wyglądaja:evil_lol: :evil_lol: Brutus wybiegany, wytarzany w śniegu, zmarznięty i umęczony właśnie słodko spunia. Nareszcie...:evil_lol::evil_lol::evil_lol:jak dzieci umią sie drzeć to ja doskonale wiem:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Snieg ma swoje plusy takie ze z psów kurz zlezie i psy sie wybawią:p Quote
zaba14 Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 Gosia>>>;2904097 napisał(a):cześć Alu! Dzisiaj znowu miałam cyrk... A mianowicie dziewczynka z Yorkiem mało gardła nie zdarła jak nas zobaczyła... Swoją drogą gdzie takie dzieci się nauczyły tak głośno ryja drzeć... A co tam, jak będę miała dwa psiaki to chyba wogóle zapomnę jak sąsiedzi wyglądaja:evil_lol: :evil_lol: Brutus wybiegany, wytarzany w śniegu, zmarznięty i umęczony właśnie słodko spunia. Nareszcie... Hehe :lol: widzisz na Twojego psa krzycza... a moj mimo że malutki to jeszcze wyglada niewinnie a i tak z yorkami raczej "pogadac" nie moze bo właściciele takich psow na widok obcego psa biora swojego pod pache i zmieniaja kierunek :roll: wtedy tylko sobie mysle"biedny pies..." Quote
Gosia>>> Posted January 28, 2007 Author Posted January 28, 2007 Alicjarydzewska napisał(a)::evil_lol::evil_lol::evil_lol:jak dzieci umią sie drzeć to ja doskonale wiem:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Snieg ma swoje plusy takie ze z psów kurz zlezie i psy sie wybawią:p no tak Alu, kto mógłby wiedzieć więcej na ten temat od Ciebie:evil_lol: zaba14 napisał(a):Hehe :lol: widzisz na Twojego psa krzycza... a moj mimo że malutki to jeszcze wyglada niewinnie a i tak z yorkami raczej "pogadac" nie moze bo właściciele takich psow na widok obcego psa biora swojego pod pache i zmieniaja kierunek :roll: wtedy tylko sobie mysle"biedny pies..." oj biedne, biedne. Nie dość, że muszą w kokardkach i bucikach spacerować to jeszcze żadnego kontaktu z innymi psami, bo przypadkiem "lakier zarysują":shake: Quote
madziasto4 Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 Gosia>>>;2904097 napisał(a):Swoją drogą gdzie takie dzieci się nauczyły tak głośno ryja drzeć... :evil_lol: Gosia>>>;2904097 napisał(a): oj biedne, biedne. Nie dość, że muszą w kokardkach i bucikach spacerować to jeszcze żadnego kontaktu z innymi psami, bo przypadkiem "lakier zarysują":shake: No niestety to prawda:shake: My wychodzimy z założenia, że jak właściciel normalny i pies normalny, to czemu nie ;) Cześć Gosiu ;) Quote
Gosia>>> Posted January 28, 2007 Author Posted January 28, 2007 madziasto4 napisał(a)::evil_lol: No niestety to prawda:shake: My wychodzimy z założenia, że jak właściciel normalny i pies normalny, to czemu nie ;) Cześć Gosiu ;) Witaj Madziu miło Cie widzieć! hmmm.... czyli albo jesteś wyjątkiem albo to ze mną coś nie tak:evil_lol: Quote
zaba14 Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 Gosia>>>;2926071 napisał(a):Witaj Madziu miło Cie widzieć! hmmm.... czyli albo jesteś wyjątkiem albo to ze mną coś nie tak:evil_lol: powiedziałby że wyjatek... ja niestety nie spotkałam jeszcze właścicieli yorkow czy shi tzu ktorzy pozwalaja swoim psom biegac luzem i wachac sie z innymi psami... westie juz maja ciut lepsze zycie.. :lol: Quote
madziasto4 Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 Gosia>>>;2926071 napisał(a):Witaj Madziu miło Cie widzieć! hmmm.... czyli albo jesteś wyjątkiem albo to ze mną coś nie tak:evil_lol: Obstawiam, że to ja jestem wyjątkiem :razz: Quote
madziasto4 Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 zaba14 napisał(a):powiedziałby że wyjatek... ja niestety nie spotkałam jeszcze właścicieli yorkow czy shi tzu ktorzy pozwalaja swoim psom biegac luzem i wachac sie z innymi psami... westie juz maja ciut lepsze zycie.. :lol: ale jeszcze gorsze jest to, że z wyglądającymi na rasowe pozwalają sie przywitać, a z kundelkami już nie :shake: Quote
Gosia>>> Posted January 28, 2007 Author Posted January 28, 2007 madziasto4 napisał(a):Obstawiam, że to ja jestem wyjątkiem :razz: zaba14 napisał(a):powiedziałby że wyjatek... ja niestety nie spotkałam jeszcze właścicieli yorkow czy shi tzu ktorzy pozwalaja swoim psom biegac luzem i wachac sie z innymi psami... westie juz maja ciut lepsze zycie.. :lol: Też mi się tak wydaje... szkoda tych psiaków, bo jestem pewna, że gdyby miały normalne "psie" życie to byłyby o wiele szczęśliwsze, no bo przecież jakby nie spojrzeć, yorki to terriery czyli energiczne psiaki, a nie maskotki... Quote
Vectra Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 Najgorsze co występuje gromadnie (oczywiście to są moje osobiste doświadczenia) to te dewotki ze swoimi bestyjkami które mają psa tylko po to by mogły krążyć po osiedlu od świtu do nocy że niby z pieskiem i wszystkim doopy obrabiać ........... matko jako TO potrafi pyska drzeć :evil_lol: jak przekupki jedna przez drugą ...... a najbardziej podobało mi się jak darły ryja w moim kierunku z kilkanaście minut - oczywiście życząc mi wszystkiego naj :evil_lol: - a ja grzecznie i zdziwonym głosem pytałam "a szanowne panie do mnie coś mówiły ? " :evil_lol: i wtedy to się jazda zaczynała :diabloti: wyzawałam im wszystkie czułości a one mi :diabloti: tak szeptem by absolutnie nikt nie słyszał ;) :diabloti: boszzzzzzzz jak dobrze że nie mieszkam już w bloku :evil_lol: Quote
Gosia>>> Posted January 29, 2007 Author Posted January 29, 2007 Vectra skąd ja to znam? No skąd?:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Na dworze straszna chlapa, oczywiście Brutusowi to nie przeszkadza ale ja tak jakoś nie przepadam... Od dzisiaj znowy zaczynam akcję PODKLEJANIE USZU, nie wiem czy to jeszcze coś da, bo już dwa razy nosił plasterki i dalej co chwilę ma kłapouchy.... Poradźcie coś dziewczynki:oops: Taką scenerię mieliśmy parę dni temu: A tak mój łobuziak obserwuje okolicę: Jednak jest trochę prawdy w tym, że każdy facet to dziecko: Ah, to zalotne spojrzenie: Ale nudy... Quote
Alicja Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 :razz:Gosiu a co ty chcesz od tych ucholków .....one sa ok.. Quote
DiDDlina85 Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Ale sliczne nowe fotki..Brutusek jest przepiekny:) Quote
arystokratka Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Aaa .. jaki ja zmęczony dziś jestem :evil_lol:. Quote
Gosia>>> Posted January 29, 2007 Author Posted January 29, 2007 [quote name='Alicjarydzewska']:razz:Gosiu a co ty chcesz od tych ucholków .....one sa ok.. Alu no właśnie nie do końca... Bo w płatek róży uładają się rzadko, a przez większość czasu Brutus nosi je tak: [quote name='DiDDlina85']Ale sliczne nowe fotki..Brutusek jest przepiekny:) Miło Cię widzieć, bardzo dziękujemy:lol: [quote name='arystokratka'] Aaa .. jaki ja zmęczony dziś jestem :evil_lol:. A co! Przeciez brutus to już poważny mężczyzna :) Quote
aneczka0106 Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Mnie osobiście podobają się takie "klapouszki"- wygladają łagodniej i tak jakoś naturalnie:loveu::loveu::loveu: Za to widziałam wczoraj w lecznicy amstaffkę z bardzo wyciętymi uszkami:shake:, w dodatku taki brzydki czubek miała zrobiony:shake: biedna psina. A Brutusek pewnie nie chce plasterków:eviltong: W dodatku ma ucholce trochę przysłonięte:lol: Nasz nietoperek po wichurach znów leczy uszka. Tylko ponieważ wcześniej był gronkowiec.....leczenie też musi być jak przy nawrocie gronkowca, bo to nigdy nie wiadomo wojna zakończona:mad: Quote
Gosia>>> Posted January 30, 2007 Author Posted January 30, 2007 aneczka0106 napisał(a):Mnie osobiście podobają się takie "klapouszki"- wygladają łagodniej i tak jakoś naturalnie:loveu::loveu::loveu: Za to widziałam wczoraj w lecznicy amstaffkę z bardzo wyciętymi uszkami:shake:, w dodatku taki brzydki czubek miała zrobiony:shake: biedna psina. A Brutusek pewnie nie chce plasterków:eviltong: W dodatku ma ucholce trochę przysłonięte:lol: Nasz nietoperek po wichurach znów leczy uszka. Tylko ponieważ wcześniej był gronkowiec.....leczenie też musi być jak przy nawrocie gronkowca, bo to nigdy nie wiadomo wojna zakończona:mad: Dlatego ja nigdy nie chciałam mu tych ucholków obcinać, nawet pomimo tego, że są wielkie i nie chcą się ładnie układać;) Po co psa okaleczać? Brutus nie lubi samego momentu zakładania plastrów, dlatego musze czekać aż sen porządnie go zmoży:evil_lol: Później o nich zapomina. Niech Twoja psinka szybko wraca do zdrówka. Gronkowiec to straszne cholerstwo. Oby nie wróciło. Trzymam kciuki;) Quote
Gosia>>> Posted January 30, 2007 Author Posted January 30, 2007 :angryy: :angryy: Boże, co ja mam za przygody....:angryy: :angryy: Przed chwilą byliśmy na łące, do tej pory latają mi ręce... Otóż. wszystko było fajnie, pięknie, Brutus biegał a ja próbowałam porobic mu zdjęcia co graniczy z cudem, bo uchwycić go w biegu nie jest łatwo. W pewnej chwili słyszę, że ktoś strasznie się wydziera, patrzę, a na betonowym murku jakieś 80 m dalej siedzi trzech mężczyzn. Strasznie krzyczeli coś w moim kierunku ale nie mogam zrozumieć co oni chcą, po ich tonie wyczułam, że nic dobrego... Byli jacyś tacy... agresywni. Pomyślałam, że najlepiej będzie sobie pójść i zaczęłam przywoływać psa. W tym samym momencie oni wstali i zaczęli iśc w naszą stronę, zrozumiałam słowo APARAT. No i jasne, chcą zabrać mi aparat. Nie wyglądali przyjaźnie, na łące nikogo nie było i naprawdę zaczęłam się bać. Brutus biegł w ich stronę, oczywiście w celu przywitania się, wylizania itd. Ale oni nie musieli o tym wiedzieć:diabloti: No więc krzyczę: Brutus! Nie rusz! Zostaw! Nie wolno! Wróć! Wrócił... A oni stanęli i nie wiedzieli czy iść dalej czy nie, na szczęście nie poszli.... O losie jak ja się bałam... Kocham Brutuska:loveu: :loveu: :loveu: To wkleję fotki, które zdążyłam zrobić: Quote
Ty_Asya Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Gosia>>>;2784754 napisał(a):To dla porównania portrecik zrobiony dzisiaj, czyli pół roku później: Śliczny ten morderca!!! :loveu: Quote
Gosia>>> Posted January 30, 2007 Author Posted January 30, 2007 [quote name='Ty_Asya']Śliczny ten morderca!!! :loveu: Bardzo dziękujemy i zapraszamy częściej:lol: Quote
Ty_Asya Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Na pewno! Nie moge przegapic nowych fotek Brutusa! :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.