Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A powiem Ci Zuzka że z moim Killerem to nigdy nic nie wiadomo:evil_lol:
Zresztą sytuacja była ogólnie dziwna bo wszystkie moje koty myły go na siłę:evil_lol::evil_lol:

  • Replies 225
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Fakt Arik już czysty ,najedzony i śpi na łóżeczku. Zastanawiam sie tylko jak ten psik musiał zostać skrzywdzony że jest w nim tyle lęku:( Pozwala sie głaskać i już tak nie sztywnieje,jest postęp bo i możemy koło niego położyć sie i usiąść,a nawet i sam przychodzi poleżeć jednak jeszcze nie wierzy że ręka człowieka służy tylko do głaskania:( Arik zachowuje w domu czystość ale nawet kiedy wyprowadzam go na siku,muszę z nim wychodzić na smyczy bo on w głowie ma tylko jedno,jak tu czmychnąć:( Na razie nie zaryzykuję z nim spaceru poza podwórkiem,on musi najpierw zaufać i uwierzyć. On absolutnie nie nadaje się do kojca,musi być w domu żeby być jak najbliżej człowieka,musi mieć możliwość obserwowania ludzi i zwierząt żeby jego zaufanie wróciło. Mam nadzieję że czas wyleczy jego rany,bywały u nas gorsze dzikusy,ale z pomocą mojego zoo jakoś wyłaziły ze swojej skorupki. Trzymajcie za Arika kciuki:)

Posted

Na wsi to Aga psy rzadko zaznają czegokolwiek dobrego.Moja suczka jest z nami już 1,5roku i zawsze nieruchomieje na zbliżającą się rękę,dygocze jak zbyt szybko wejdziemy do pokoju,sika pod siebie jak powiem do niej zbyt stanowczym tonem...Jest jakiś sukces po 1,5roku,bo jak zbyt głośno dyskutujemy,to nie wczołguje się pod łóżko,a tak było na początku.Ogólnie wrak psychiczny psa,trzeba chodzić na paluszkach wokół niej.To była wiejska,podwórkowa,wałęsająca się suczka.Ani na łańcuchu nie stała,ani w domu nigdy nie mieszkała.Ale na pewno nie raz dostała lanie.

Posted

Zuzka2 napisał(a):
Na wsi to Aga psy rzadko zaznają czegokolwiek dobrego.Moja suczka jest z nami już 1,5roku i zawsze nieruchomieje na zbliżającą się rękę,dygocze jak zbyt szybko wejdziemy do pokoju,sika pod siebie jak powiem do niej zbyt stanowczym tonem...Jest jakiś sukces po 1,5roku,bo jak zbyt głośno dyskutujemy,to nie wczołguje się pod łóżko,a tak było na początku.Ogólnie wrak psychiczny psa,trzeba chodzić na paluszkach wokół niej.To była wiejska,podwórkowa,wałęsająca się suczka.Ani na łańcuchu nie stała,ani w domu nigdy nie mieszkała.Ale na pewno nie raz dostała lanie.


U nas sunia po 1,5 roku szczeknela dopiero, to tez byl sukces.

Posted

Aga wierze, ze sie uda i mam nadzieje, ze mały znajdzie dom.
Ja Ci do tej pory karmy nie przywiozłam ale co się zwlecze to nie uciecze:) Wybacz.
Majac tyle zwierzaków pewnie nie jest Ci łatwo ale ogromnie sie ciesze, ze on jest u Ciebie.

Posted

[quote name='Ania102']



Dobre:) Aga co on woli jeść suche czy gotowane?


Aniu one zjada wszystko,moje gnojki dostają gotowane a suche stoi w michach i jedzą kiedy chcą ,on co do jedzenia to nie jest wybredny:) Dzisiaj jak wróciłam od lekarza to nawet na powitanie po raz pierwszy pomachał do mnie ogonem:) On jest bardzo inteligentny i dużo rozumie

Posted

[quote name='iwonamaj']

Ale Aga ma piękne psiaczki ...A
sunieczka z wielkimi oczkami jest boska...


Jest boska i do adopcji:) Aga ma trochę tej sfory dlatego naprawdę jestem wdzięczna za Arika.
Aguś kupiłam 2 worki małe karmy tylko woże w samochodzie.
Dobrze że Arik robi postepy, tylko żeby się jak Lola w Tobie nie zakochał, bo będzie problem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...