Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Marta72 napisał(a):
kciuki idą w ruch!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Trzymam mocno tylko nasz kudłacz jest troszkę większy od yorka czy westa ;)

Posted

barb napisał(a):
Trzymam mocno tylko nasz kudłacz jest troszkę większy od yorka czy westa ;)


:) jest:) ale jak wpadnie w oko, to nie bedzie przeszkadzało:)
trzymamy:)

Posted

amacariel napisał(a):
podesle ;) nuż się uda...


Marta72 napisał(a):
:thumbs::modla::modla::modla:

Dziękujemy amacariel :kciuki:

Posted

KIlka słów wspólnych dla obu wątków:


Witam Was bardzo serdecznie........

długo mnie tu nie było, strasznie mi smutno, że non stop jest tyle pracy i różnych interwencji, że nie mogę dotrzeć, bo pozostają mi 2-3 h na sen i jak już zaczynam się kołysać przed komputerem to się kładę.
Robię sporo ogłoszeń i i staram się obdzwaniać osoby, które śledzą NASZ wątek, aby być w miarę zorientowaną w temacie, ale czasem brakuje mi Waszych wpisów - obserwacji co się u nas dzieje i w ogóle...

U mnie trochę się zwierzaki pochorowały (Neronek, kotki..),
Do tego mam takie maleństwo jedno z interwencji od obywateli krajów wschodnich (handlowali nią w plastikowej reklamówce...)
I takie bieżące sprawy..... dużo, dużo tych spraw...
Krakowianka już nie może ze mną wytrzymać, bo ciągle się mijamy i cięzko coś ustalić, ale mam nadzieję, ze teraz wróci wszystko nieco do normy.

Tak po kolei....

Bartuś (kotek) jest w super fajnym domu. Ludzie przefajni.
Kilka dni temu Busia (kicia) także, po tym jak się udało ją oswoić i wyleczyć) trafiła do wspaniałego domu z owczarkiem szkockim.
Moje słodkie psisko Colia ma się dobrze. Zżyła się już mocno z rodziną, kocha ich, a oni ją.
Przez kilka dni była u mnie Foka (Foka jest super!), ale dziś wróciła szczęśliwie do swojej pani.
Ponadto przez ponad tydzień miałam niespodziewanych gości - Oskara i jego panią :). To długa historia, ale skończyła się pomyślnie. Oskar wygląda PIĘKNIE !
Przygarnięta Mróffka (tak się teraz nazywa) waży 1,3 kg, ma około 10 tygodni i wielka nie będzie. Z wyglądu przypomina nieco miniaturkę bernardyna. Słodka jest i jest najbardziej grzecznym szczeniakiem, jakiego kiedykolwiek miałam :).

W Harbutowicach (przewieziony na leczenie do Krakowa) odszedł Ramzes.... długa historia... Walczyliśmy o niego kilka dni, ale Pan Wiek go pokonał.. niestety...
Sarcia i Kora mają tymczasową sąsiadkę - Bronię. Jej dotychczasowa właścicielka ją właściwie porzuciła. Bronia szuka domu. Pamiętacie Mirkę lub Mirkę 2? Bronia wygląda prawie identycznie :).
Sarcia dziś leczyła skaleczoną łapkę. Gdzie ? No w gabinecie na Majora jak się okazało. :)
I była tam także dziś Bora. Bora jest PIĘKNA!!

O Soniaka nie było ani jednego telefonu. To nieprawdopodobne... niestety..
O Borniego, choć jest taki piękny, też nikt nie pyta.. Dorasta chłopak, staje się coraz bardziej opanowany.

Mama Tuni ma leczone oczka, bo wiek daje jej się we znaki, ale ja, jak kilka osób wie, uwielbiam tą sunię i zrobię dla niej wszystko.
Moja i Tż-ta wspólna, ulubiona sunia Sabisia ma się dobrze. Tak ogólnie dobrze, ale niestety przygotowujemy ją do kolejnej operacji usunięcia pozostałych guzów.
Dla Natalii to najlepszy pies do spacerów. Natalia chwyta ją za bok i tak sobie razem "spacerują". Nie zrobi krzywdy dziecku. To wspaniała psinka !!!!

Harfunia jest w coraz lepszej kondycji. Rana na grzbiecie ciut owrzodziała (non stop smarowana), ale noga, w końcu, powoli, zaczyna zarastać, a to ogromny przełom w jej leczeniu. Małgosia chce, aby ona wracała już do Harbutowic. Niedługo pewnie wróci, bo trzymanie jej na siłę nie ma sensu, a Małgosia bardzo chce ją mieć u siebie.

Ziki znacznie się oswoiła. Jest wrażliwą, cudowną, cichutką sunią. Czysta, delikatna, piękna. Ona na zdjęciach wygląda na przerażoną i smutną, ale w rzeczywistości to wesoły, przyjacielski psiak.

Kropisia jest także kochana. Obecnie mocno trzymamy kciuki za jej powodzenie w adopcji! Was także proszę o trzymanie kciuków.

Nio i najważniejszy maluszek - ten najbardziej pokrzywdzony... REKSIO. Dziś, po tych wszystkich, licznych zabiegach ratujących jego życie, miał w końcu ściągnięte szwy.
Reksio został także wykastrowany.
Zdrowieje, jest najukochańszym pieskiem (samcem) jakiego znam. Na spacerach potrafi urzec każdego. Przytula się i jest "miziasty"

Wszystkie pieski u mnie są zaczipowane, Reksio, za około tydzień, będzie doszczepiony (kwarantanna po leczeniu).
Sterylizacja/kastracja czeka w przyszłości tylko Mróffkę. Reszta ma już zabieg za sobą.

dobra, już nie smęcę dłużej.. ;)

[quote name='Justyna Lipicka']super wieści Iwonko, oby pieski były szczęśliwe, Colia tak długo czekała...Borni też się doczeka!!:)
Dzięki,
tak. Oby tak właśnie było ! :)
[quote name='danyww']Witajcie. W Krakowie szukamy Korka, którego 2 tyg. po adopcji właściciel puścił luzem i to wieczorem. :shake: No i ..stało się.
Proszę roześlijcie "wici"
Wątek:http://www.dogomania.pl/forum/threads/238612-Korek-uciekł-w-krakowie!!-Pomocy!!!/page22

Korek odnaleziony :)

[quote name='amacariel']Czy jest do adopcji moze jakis szczeniak/młody psiak? ma być słodki i kudłaty, typ yorka, pekinczyka, shih tzu, westa

Jest osoba zainteresowana z Nowego Sącza

a jest jakiś telefon do tej osoby?

Posted (edited)

Niestety nie mam, osoba ta wstawiła informację na Facebooka (Facemarket Nowy Sącz), że szuka takiego psiaka a jak "na złość" (a raczej na szczęscie!) w starosądeckim azylu takich psiaków aktualnie nie ma.

Dlatego pomyslałam o psiakach z nieco dalszych okolic.

O samej zainteresowanej wiem tylko tyle, ze ma już dwa psy, ale myślę, że gdyby jakimś psiakiem się zainteresowała, spokojnie udzieliłaby pełniejszych informacji.

Oczywiście nie gwarantuje znalezienia psiakom domu - po prostu grzecznościowo ogłaszam :)

Edited by amacariel
Posted

Poprawiłam ogłoszenie Reksia:


Reksio szuka domu:


Historia Reksia jest smutna..Ma około 8 lat, wygląda jednak, jakby miał 12..
To wszystko za sprawką tego, że całe swoje życie spędził na krótkim, ciężkim łańcuchu na jednej z polskich wsi.

Reksio jest pierwszym psem, który, gdy trafił do mnie, ani razu nie posiusiał ściany choć zapachów w moim domu, mimo częstego sprzątania, na pewno nie brakuje.
Reksio to grzeczny pies. Nie szczeka, nie skacze, nie niszczy, nie brudzi.
Grzecznie śpi, ładnie, spokojnie je. Jest malutki, waży dokładnie 6 kg, taki pozostanie.
Przebywał w krakowskim schronisku. Po pogryzieniu, pobycie na intensywnej terapii i dwóch operacjach rekonstrukcyjnych jest już zdrowy i pomimo tego, co przeszedł nadal chętnie przytula się, łasi i jest pełen pozytywnego podejścia do ludzi. Został przeze mnie wykastrowany, odrobaczony, odpchlony i zaszczepiony. Czekamy na moment szczepienia przeciw wściekliźnie. Reksio czeka na dobry dom.
Akceptuje inne psy, suczki, koty. Nie robi krzywdy dzieciom. Potrafi szczekać, ale nie używa głosu zbyt często.

To taka mała psia przytulanka. Piesek do pokochania.
Przy dobrej opiece może żyć kolejne 8, a nawet 10 lat, czy będzie mieć taką szansę?

Posted

ok, dzięki za wiadomość!!

amacariel napisał(a):
Niestety nie mam, osoba ta wstawiła informację na Facebooka (Facemarket Nowy Sącz), że szuka takiego psiaka a jak "na złość" (a raczej na szczęscie!) w starosądeckim azylu takich psiaków aktualnie nie ma.

Dlatego pomyslałam o psiakach z nieco dalszych okolic.

O samej zainteresowanej wiem tylko tyle, ze ma już dwa psy, ale myślę, że gdyby jakimś psiakiem się zainteresowała, spokojnie udzieliłaby pełniejszych informacji.

Oczywiście nie gwarantuje znalezienia psiakom domu - po prostu grzecznościowo ogłaszam :)

Posted

i kilka zdjęć Mróffki:

Mróffka (1) by IwoniaD, on Flickr
przyjechała z Nowego Targu, gdzie chciano nią handlować.
podeszli do nas panowie zza naszej granicy proponując kupno psinki (Mróffka była w foliowej reklamówce), później twierdzili, że zbierają na nią pieniądze.
"Akcja" była krótka, po chwili malutka była już, bez plastikowej reklamówki, schowana pod moją kurtką z wystającym na zewnątrz łebkiem..
Miała setki różnych robali. Po pierwszy odrobaczeniu spora poprawa, dziś odrobaczona po raz drugi.
Odpchlona. Szczepienia za kilka dni. I jest NIESAMOWICIE grzeczną psinką.

Mróffka (2) by IwoniaD, on Flickr


Mróffka (3) by IwoniaD, on Flickr

Mróffka (4) by IwoniaD, on Flickr

Mróffka (5) by IwoniaD, on Flickr

Posted

A tu Reksio, który także jest taki kochany, wspaniały...
Od dziś, przez pewien czas jest w innym miejscu. Na razie nic nie piszę, bo nie wiem, czy mogę, ale z całą pewnością jest bezpieczny...

Reksio (1) by IwoniaD, on Flickr

Reksio (2) by IwoniaD, on Flickr

Reksio (3) by IwoniaD, on Flickr

Reksio z Mróffką:

Reksio (4) by IwoniaD, on Flickr
i śpi sobie..na łóżeczku Mróffki, które dostaliśmy od majowej ;)

Reksio (5) by IwoniaD, on Flickr

Posted

a teraz kilka słów o Harfie...
tak było :

. by IwoniaD, on Flickr

. by IwoniaD, on Flickr
a teraz jest tak:

Tak jest teraz (1) by IwoniaD, on Flickr

Tak jest teraz (2) by IwoniaD, on Flickr
tylko, że dziś, po naleganiu Małgosi z Harbutowic (ostatnich kilka tygodni pytań non stop czy żyje, jak się ma, kiedy wróci do niej), Harfunia pojechała do swojej pani. Małgosia wie, że w każdej chwili Harfa może do nas wrócić, ale pewnie łatwo jej nie odda, bo to taki w 100% jej psiak..

Posted

i na koniec aktualne sklejki.
OBY TAK WYGLĄDAŁA KAŻDA Z NICH !!!

SKLEJKA DOM 1 by IwoniaD, on Flickr


SKLEJKA DOM 2013 by IwoniaD, on Flickr


SKLEJKA HARBUTOWICE 1 by IwoniaD, on Flickr


Sklejka OLKUSZ 2 by IwoniaD, on Flickr

LUB CHOCIAŻ TAK, JAK TA:

SKLEJKA OLKUSZ 5_1 by IwoniaD, on Flickr


SKLEJKA WSZYSTKIE 1 by IwoniaD, on Flickr

u misków pozostały 4 szczeniaki (w dużej mierze dzięki naszej pomocy i ogłoszeniom) ;)
do adopcji jest Bibiś
Agusia,
piękny Fermiś
i chyba Olinek (Oliś)

Posted

ZAPRASZAM WSZYSTKICH DO pomocy

Razem zawsze zdziałamy więcej.. ! :)

szykuję aktualizację piesków w Harbutowicach, ale pracy jest tyle, ze ciężko z wszystkim nadążyć.

Posted

Przepraszam dziewczyny za małego offa. :oops:
Na naszym spanielkowym bazarku - link w podpisie, oferujemy SPA dla psa m.in. w krakowie.
Czy mogłabym poprosić Was o polecanie pocztą pantoflową bazarku? :Rose:
Cięzko nam idzie reklama i pustki na naszych bazarkach...

Posted

amacariel napisał(a):
Ech.. Dziewczyna o której mowilam kupila na giełdzie shih-tzu z pseudo za 1200zł bo w zkwp to po 3000 stoją i nie bedzie przepłacać.... :( Szkoda mi słów..


no, miejmy nadzieje, ze będzie tamten maluszek miał tam tez dobrze

oby!
ich strata, bo my mamy takie fajne zwierzaki :)
I KROPISIA GRZEJE DOOPKE ZADOWOLONA W NOWYM DOMU !!
:)

amacariel napisał(a):
Przepraszam dziewczyny za małego offa. :oops:
Na naszym spanielkowym bazarku - link w podpisie, oferujemy SPA dla psa m.in. w krakowie.
Czy mogłabym poprosić Was o polecanie pocztą pantoflową bazarku? :Rose:
Cięzko nam idzie reklama i pustki na naszych bazarkach...


SPA DLA PSA.
hm
a macie spa dla 3,5 kg suni, która przeszła nosówkę? formę nerwową?? :(
mam taką w domu...

Posted

Jej, to moje opóźnienie w odpisywaniu w ogóle się nie kończy,
dużo "tego" wszystkiego
ale po kolei:
Harfa, póki co, ma się dobrze, ale jak cokolwiek będzie "nie tak" to wróci do nas i tu sobie będzie grzecznie chrumkać ponownie

prezentacja naszego zoo.. za chwilę..

U nas w domu, nieco ponad tydzień temu, pojawiły się szczeniaczki. NIespodziewanie, nieplanowanie. W końcu miała być chwila "oddechu" ale los chciał inaczej.
Wszystkie chore. Mrówka była od nich izolowana, ale mimo to u niej także pojawiły się objawy choroby. Na całe szczęście ona ma się już całkiem dobrze.
po kolei jednak..
Maluszki, na pewno, pochodzą od różnych mam. Poza Mrówką było łącznie 8 szczeniaczków. Cztery prawdopodobnie od jednej mamy i kolejne cztery od drugiej.
W miocie nazwijmy to "pierwszym" był piesio, który wyglądał jak berneńczyk, ale on umarł zanim do nas dotarł (miał około 6-7 tygodni).
W "drugim" miocie były kolejne 4 szczenięta. Wśród nich był Peru. Nazwaliśmy go tak, bo strasznie przypominał nam peruwiańskie świnki morskie. On był malutki, słabiutki. Umarł 26.04.2013.
Kolejne dni były strasznie nerwowe. Dzięki OGROMNEJ pomocy Kejsi i Ikusi nasze maluszki żyją i miejmy nadzieję, wracają do zdrowia. Nie załączałam ich zdjęć, bo na początku nie miałam pewności, czy którekolwiek z nich w ogóle przeżyje. Nie było sensu robić niepotrzebnych nadziei i narażać waszych serduszek na cierpienie.


Cza-Cza

Cza-Cza by IwoniaD, on Flickr
sunia, która najprawdopodobniej przeszła nosówkę, postać nerwową/mózgową..
Niestety...choroba pozostawiła po sobie ślady. Sunia ma objawy przypominające ataksje, coś na kształt choroby Parkinsona. Drżą jej mięśnie, ma tiki nerwowe, nie bardzo może się poruszać..Biedna jest bardzo. Na razie próbujemy jej pomóc. Co będzie dalej? Nie wiadomo. Serduszko powoli się wycisza, bo też jest uszkodzone, ale teraz malutka potrzebuje spokoju. Jest już czyściutka, wykąpana. Mam nadzieję, że poczuje się lepiej.

Posted

Mróffka - przemiła, bardzo kontaktowa sunia.
Pięknie się wita, świetnie idzie jej nauka czystości. Dwukrotnie odrobaczona, odpchlona. Jak odzyska siły po chorobie to będzie szczepiona.

Mróffka by IwoniaD, on Flickr
Santa:

Santa by IwoniaD, on Flickr
milutka jak pluszowy miś, biała sunia z ciemnymi "olularami". Bardzo kontaktowa sunia .
i Tajfi:

Tajfi by IwoniaD, on Flickr
Jeszcze bardzo kaszle po chorobie. Na razie bacznie ją obserwujemy. Sunia uwielbia biegać i bawić się i zachęcać do zabawy "kumpli".

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...