Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Niespodziewanie mamy Święto - Inusia ma dom. Zawdzięcza go Nocce. Beatka zawiozła dwie panie do hotelu z ogłoszeń Nocki. Jednak - ze względu na to, że pani Ola nie może dźwigać, wybrała mniejszą Inkę. Beatka przywiozła wszystkich z Niepołomic do Krakowa, a do Zabierzowa, pojechaliśmy z Krzysiem poznać dom adopcyjny i sprawdzić warunki na miejscu.
Inka zamieszkała w domu z ogrodem, jako jedyna pupilka pani Oli i Jej Mamy. Spacery na smyczy (ogródek fajny, ale z jednej strony nie ogrodzony), spanie na kanapie i smutek ;), że nie można za bardzo dogadzać, bo Inka na diecie.

Od teraz sunia została posiadaczką trzeciego imienia. Inusia to teraz Dusia. Speszona wydarzeniami, ale bardzo dzielna. Momentalnie ulokowała się na wersalce i przez całą wizytę pilnowała miejsca ;). Pod koniec było już ziewanie i przymykanie oczu, więc mam nadzieję, że spokojnie spędzi pierwszą noc i wypocznie.

Niech Ci się szczęści, Maleńka. I niech poszczęści się Nocce - cudnej, starszej suczce tak bardzo potrzebującej domu...

Więcej może zechce napisać tu nowa Rodzina Inusi - wysyłam zaraz link z zaproszeniem.

Oto kilka zdjęć, tylko proszę o wybaczenie jakości komórkowej ;):

Z panią Olą (całą drogę przejechały wtulone w siebie)








Pani Ola przekazała na psy w potrzebie 50zł - serdecznie w ich imieniu dziękujemy za ten gest. Ustaliłyśmy z Beatką, że zostaną przeznaczone na potrzeby suczek Słomnikowych: http://www.dogomania.pl/threads/218087-Sara-i-Puszka-na-%C5%82a%C5%84cuchach-niechciane-potencjalne-matki.-Potrzebna-pomoc.

  • Replies 84
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jak miód na serce po ostatnich dniach i wiadomościach, w końcu coś pozytywnego :loveu: Należało się maleńkiej, w końcu ma to na co zasługuje :)

Powodzenia Agusi/Inaczce/Dusi i jej nowym panciom :loveu:

Posted

[quote name='wojtuś']Kochani jak sie cieszę:)
A dzisiaj jeszcze w południe rozmawialiśmy z Anią o Psiakach,... o Dogo,,, i tutaj taka wiadomość:):)
Pozdrawiam Was pięknie:)[/QUOTE]

mam nadzieje ,ze te pozdrowionka sa tez przeznaczone dla mnie ,jezeli tak to nawzajem.

Posted

[quote name='Foksia i Dżekuś']mam nadzieje ,ze te pozdrowionka sa tez przeznaczone dla mnie ,jezeli tak to nawzajem.[/QUOTE]

Na 100% dla Ciebie :).

Rozmawiałam przed chwilą z panią Olą. Pierwsza noc spokojna. A teraz pani właśnie wraca z lecznicy - kupiła Ince dobrą dietetyczną karmę i konsultowała ostatnie wyniki.
Inusia _ Dusia jest jeszcze niepewna na spacerach, trzyma się bardzo blisko. Oczywiście na szelkach i smyczy jednocześnie. Jest dobrze. Pani Ola zaprasza w odwiedziny, kiedy tylko będziemy miały chęć i możliwość. Już dzisiaj dzwoniła do hotelu, bo Bożenka stęskniona.
Dzisiejszy dzień zapowiada się pięknie :).
Beatko:calus:. Z umową przyjadę w niedzielę.

Posted

[quote name='salibinka']Na 100% dla Ciebie :).

Rozmawiałam przed chwilą z panią Olą. Pierwsza noc spokojna. A teraz pani właśnie wraca z lecznicy - kupiła Ince dobrą dietetyczną karmę i konsultowała ostatnie wyniki.
Inusia _ Dusia jest jeszcze niepewna na spacerach, trzyma się bardzo blisko. Oczywiście na szelkach i smyczy jednocześnie. Jest dobrze. Pani Ola zaprasza w odwiedziny, kiedy tylko będziemy miały chęć i możliwość. Już dzisiaj dzwoniła do hotelu, bo Bożenka stęskniona.
Dzisiejszy dzień zapowiada się pięknie :).
Beatko:calus:. Z umową przyjadę w niedzielę.[/QUOTE]

Dziekuje, czekam na Ciebie i bardzo prosze skseruj ta umowe.

Posted

[quote name='Foksia i Dżekuś']mam nadzieje ,ze te pozdrowionka sa tez przeznaczone dla mnie ,jezeli tak to nawzajem.[/QUOTE]
Tak Beatko tak :Rose:
I ja dziękuję pięknie :)

  • 2 weeks later...
Posted

U Inusi trochę problemów - z panią Olą mamy częsty kontakt tel. - martwi się - ponieważ przez ostatnie trzy dni Inusia niewiele chciała zjeść i widocznie tęskni (?) za Bożenką i hotelem. Najlepiej czuje się w domu, na spacerach króciótko i przy nogach pani Oli. Wczoraj wyjechaliśmy na wspólną wizytę u weta na prośbę p. Oli (nie ma auta a Inka nie chciałaby iść trzy kilometry) - zawróciliśmy w trakcie, bo Inusia... zjadła kolację. Także alarm na razie odwołany. Ale proszę, myślcie o nich ciepło. Pamiętam, że w hotelu na początku było podobnie a potem Inusi wróciła radość. Nie mniej wszyscy marzymy, żeby czuła się jak najlepiej i zaczęła czerpać w pełni radość z nowego domu.

Posted

trzymam kciuki za krupcie, mała na początku w hotelu też nie chciała jeść, a potem jak jej wrócił apetyt to nie można było jej odpędzić od jedzenia, wiec mam nadzieje ze bedzie dobrze;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...