kama210 Posted January 26, 2013 Author Posted January 26, 2013 ora nie ma na prawdę szczęscia ... zero telefonów ... a ona zmieniła się ...wyszczuplała .. jest super .. ale jakoś pech .................... [video=youtube;L5KTlw9__xQ]http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=L5KTlw9__xQ[/video] Quote
Aimez_moi Posted January 26, 2013 Posted January 26, 2013 Kama.....:) pamietasz jak bylo z Ramziem?...nawet filmy mial robione..... Quote
Aimez_moi Posted January 27, 2013 Posted January 27, 2013 [quote name='zakonna']to i w niedzielę hopkamy[/QUOTE] Ja pedze zaraz za Toba.....:) Quote
Aimez_moi Posted January 28, 2013 Posted January 28, 2013 [quote name='zakonna']no to podnoszę w poniedziałek[/QUOTE A ja ciagle za Toba......:):) Quote
zakonna Posted January 28, 2013 Posted January 28, 2013 to jest nas aż dwie :D zawsze lepiej niż jedna :) Quote
kama210 Posted January 31, 2013 Author Posted January 31, 2013 zamówiłam orze profesjonalną sesję .. trzeba działaćcos wecej ... zdjęcia zwłaszcza że ona czarna najlepsze są profesjonalnym apartem Monice niestety akurat zepsuł sie samochód i nie da rady obecnie z nią pojechać na tą sesyjęęę na razie mam dwa zdjęcia od innej dziewczyny z innej Fundacji która tez mam psy u Moniki .. teraz czekam na samochód Moniki i ora musi śmigać na kolejną sesję.. czas leci , kasy brak tu wyszła troche jak paker ... chciałam zdjecia stojące, ale Ora sie zestresowała i nie chciała wtedy pozować a czasu dziewczyny tez miały mało wtedy Quote
kama210 Posted February 4, 2013 Author Posted February 4, 2013 moze cos wieczorem napisze :)))))) na razie nie zapeszam Quote
kama210 Posted February 4, 2013 Author Posted February 4, 2013 Wiele przeszła - tułaczka po ulicy przez 2 lata , rodzenie co cieczkę, zabrana z ulicy trójką swoich dzieci, potem hotel 4 miesiące - budowanie zaufania do ludzi -i okazała sie najsympatyczniejszą suką w hotelu , potem nieudana adopcja -bo sie "miłość" do Ory skończyła tak jak papier toaletowy i nie ma po nim zalu i śladu, zabrana do hoteliku u Moniki , gdzie Ora rozkwitła jeszcze bardziej i w koncu bedzie miała DOM u P. Małgorzaty i jej rodziny - moze tak jej było pisane - ale trzymamy cały czas kciuki za jej szczęscie i mamy nadzieję że to koniec jej ponad rocznej tułaczki . .......dzisiaj była wizyta pa u nowej rodziny Ory - jutro p. Małgorzata uzgodni z Moniką termin odbioru Ory rodzina podobna osobowo jak teraz u Moniki - 2 dorosłych i 2 dzieci dzieci nie mogą sie doczekać czeka juz legowisko, karma i miski trzymamy kciuki .. mam nadzieję ze to koniec jej tułaczki :))))))))))))))))))))))))))))) Quote
Aimez_moi Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 Bardzo.....:) bardzo sie ciesze.....:) Quote
Agnieszka103 Posted February 5, 2013 Posted February 5, 2013 Zaglądam, czytam i dech mi zaparło!!! Kurcze, kciuki tak ściśnięte, że aż sine :)) żeby tym razem Oruni się udało. Tak czy inaczej wczoraj wpłaciłam dla niej 15 zł Quote
kama210 Posted February 12, 2013 Author Posted February 12, 2013 szcześciara - w koncu doceniona dziekujemy nowej rodzinie Ory wiesci oo Orki - 10 luty "Zgodnie z obietnicą chciałabym napisać parę słów o Orce, chociaż tak naprawdę można Ją określić jednym słowem: CUDOWNA :-)Taka po prostu jest! Na początku, wiadomo była troszkę wystraszona, choć bez paniki. Totalnie zignorowała przygotowane dla niej legowisko, specjalne miski na stelażu i inne cuda. Wybrała sobie miejsce w przedpokoju, na starym dywaniku Taka jest Orka. Jakby cały czas myślała o tym, żeby nie sprawić kłopotu Wyraźnie prosi o wyjście na dwór, co jest bardzo urocze, bo nie robi tego w nachalny sposób. Bardzo subtelnie, cichutko popiskując daje znać, że należałoby trochę się poruszać Wychodzimy z nią przeważnie 3 razy dziennie - rano i późnym wieczorem na krótsze przebieżki, a w południe na porządny, długi spacer po którym smacznie zasypia Wczoraj po raz pierwszy zostawiliśmy Orunię samą w domku na ok. 3 godziny. Była bardzo grzeczna, nic nie nabroiła. Po zaspanych oczach było widać, że najzwyczajniej w świecie przespała naszą nieobecność. A jak się cieszyła, że nas widzi ! Merdaniu ogonem nie było końca To miłe widzieć, że sunia z każdym dniem się otwiera. Wita nas rano takimi wesołymi oczyma. W ciągu dnia chce być jak najbliżej nas i poleguje na dywanie. Ale kiedy widzi, że szykujemy się do spania, niezauważona umyka na swoje posłanie Niezwykły pies!" cieszymy się z dobrych wieści Agnieszka103 - Twoje - jako jedynej osoby co wpłacała na orę po powrocie z adopcii - wszystkie wpłaty są na koncie . dziekuję Ci bardzo .. rozliczenie zrobię jak sę nacieszymy szczęsciem ory .. na załamkę z rozliczeniem jeszcze przyjdzie czas Quote
Agnieszka103 Posted February 14, 2013 Posted February 14, 2013 kama210 napisał(a):Agnieszka103 - Twoje - jako jedynej osoby co wpłacała na orę po powrocie z adopcii - wszystkie wpłaty są na koncie . dziekuję Ci bardzo .. rozliczenie zrobię jak sę nacieszymy szczęsciem ory .. na załamkę z rozliczeniem jeszcze przyjdzie czas Nie ma za co. To i tak była "kropla w morzu potrzeb". Daj proszę znać jak już będziesz wiedziała jak wygląda rozliczenie Ory, jaki jest dług Quote
Agnieszka103 Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 Dajcie proszę znać, jak będzie już wiadomo jak wyglądają finanse Ory Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.