Jump to content
Dogomania

Znaleziony potracony kundelek przy drodze...wrocil do swojego domu.


Recommended Posts

Posted

Jestem na dogomani okolo miesiaca a juz los stawia przedemna nowe wyzwanie...Maz wracajac z pracy zauwazyl psa przy drodze bez zastanowienia zatrzymal sie i wziol do samochodu.(moja krew;) ) Piesek od razu zawital do weterynarza: pierwsza rzecz to lapka ktora doslownie powluczy..nie odczuwa bolu..rana zostala przemyta ale weterynarz mowi ze rana jest stara i byc moze jednyna alternatywa bedzie amputacja... druga rzecz piesek ma przepukline..doslownie ma jedno jadro wchloniete ...weterynarz mysli sie ze ktos pieska niezle kopnol..operacja bedzie kosztowala 100 zl , piesek ma okolo 2 lat...
Jutro czeka nas przeswietlenie lapy i decyzja czy jest do uratowania. Mały dostal cos do zjedzenia(oczywiscie mala dawke bo napewno dawno nie jadl, kolejna dostanie za 3 godziny) teraz lezy i odpoczywa w zamknietym pokoju zeby miec spokoj jak zalecil wet.
Moje dekaracje sa nadal aktualne ale potrzebuje tym razem ja jakies pomocy finansowej bo przedemna jeszcze sterylizacja wlasnej suczki. Licze na Wasza pomoc!!

Posted

Dziekuje za dodanie zdjec..i za to ze sie pojawilyscie!! No fakt moj Maz tez taki zwierzolubny...ooo sklonowanie to zły pomysl:D moge go wypozyczac od czasu do czasu:P
Jutro dodam wiecej zdjec bo dzis juz ciemno i z fleszem to nie zaciekawe wychodza..postaram sie uchwycic to jak powluczy za soba ta lapke :( No i zdam relacje z wizyty u weta ale to dopiero po 17 tak jak wraca Maz bo ja niestey z Coreczka nie dam rady tam pojsc :(

Posted

sylwija napisał(a):
ech, biedny malec :(
imię już ma?
może warto gdzieś ogłosić, może czyjś.. choć taki właściciel delikatnie mówiąc 'troszkę go zaniedbał'..


Imienia na dana chwile brak..moze jakies pomysly? Piesek byl na drodze krajowej E1 (moj Maz do pracy jezdzi do innego miasta) w poblizu nie bylo domow..chocisz byc moze ze gdzies tak daleko zawedrowal..oczywiscie w sobote podjade do najblizszej wsi i popytam czy ktos pieska nie zgubil..ale cos mi sie wydaje ze raczej nie :( Tym bardziej ze wet powiedzial ze rana napewno jest juz pare dni...lapka byla czyszczona bo jest rana od szorowania lapka o podloze, dostal antybiotyki ale wcale nie odczuwa bolu..jak by jej nie czul:( rokowanie nie sa zbyt dobre ale jutro przeswietlenie..

Posted

[quote name='Martika@Aischa']Zapisuję się u sunieczki ......porozsyłam na razie troszeckę wątek i poproszę o pomoc :) Śliczny białasek :)


To chłopak :cool3:.

Żeby tylko udało się uratować jego łapkę.

Wrzucę jeszcze powiększone foty, żeby był lepiej widoczny:





Posted

Zdjecia nie ukazuja jego stanu...ale siersc jest tak sztywna i brudna ze szok... noc byla spokojna ladnie spal wiem bo zagladalam do niego, kazde wejsce konczylo sie na lizaniu moich rak, dzisiejsze wypuszczenia psa do ogrodu potwierdzilo ze on totalnie tej lapy nie czuje normalnie szoruja ja bezwlasnie :( na moje albo lekko niedowidzi albo niedoslyszy cos napewno bo jak go wolalam nie wiedzial gdzie patrzec chociasz stalam kawalak za nim...nie wiem jak ten wet do ktorego ide bo to byl jedyny ktory przyjol psa po okreslonym czasie pracy- u mnie wszystko do 18 :/ Mam nadzieje ze po dzisiejszej wizycie bede wiedziala cos wiecej..na moje piesek jest starszy niz wet stwierdzil chociasz zeby ma ladne..za to oczy jakies takie "stare" nieobecne.. :( Zdjecia z rana :
http://imageshack.us/photo/my-images/90/160920111343.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/268/160920111344.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/64/160920111345.jpg/

Posted

Znalezli sie wlasciciele pieska... rozmawialam z Pania przez telefon okazuje sie ze on ciagle ucieka bo jak Pani stwierdzila taka juz jego natura..przekazalam w jakim jest stanie..sama nie wiem czy byla zaskoczona :/ z tego co Pani powiedziala wynika ze zniknol ponad tydzien temu...o 17 jade po Pania i wspolnie jedziemy do weta chce dopilnowac wszytskiego zeby piesek nie zostal w takim stanie, mam nadzieje ze to nie tacy stereotypowi "ludzie ze wsi" chociasz na zaglodzonego nie wyglada..wiec jest nadzieja!!

Posted

kkasiiiar napisał(a):
Znalezli sie wlasciciele pieska... rozmawialam z Pania przez telefon okazuje sie ze on ciagle ucieka bo jak Pani stwierdzila taka juz jego natura..przekazalam w jakim jest stanie..sama nie wiem czy byla zaskoczona :/ z tego co Pani powiedziala wynika ze zniknol ponad tydzien temu...o 17 jade po Pania i wspolnie jedziemy do weta chce dopilnowac wszytskiego zeby piesek nie zostal w takim stanie, mam nadzieje ze to nie tacy stereotypowi "ludzie ze wsi" chociasz na zaglodzonego nie wyglada..wiec jest nadzieja!!

Kochana koniecznie przypilnuj ...........czekamy na informacje.

Posted

trzymam kciuki za psiaka i żeby domek okazał się go godnym i zadbał w końcu,
może po prostu trzeba im powiedzieć, niektórym może nie przyjść do głowy, że zwierzak poza michą coś potrzebuje

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...