Jump to content
Dogomania
wilczy zew

Psy które mnie kochały i reszta bandy

Recommended Posts

28 minut temu, wilczy zew napisał:

A mowy nie ma!!  To sznaucowy upór!

nie mogę już czytać co ty wypisujesz... pies cierpi - boli go tak, że zsikał się na posłanie a Ty swoje farmazony o sznaucowym uporze!!! obudź się kobieto do cholery! 

pół roku temu pisałam Ci o badaniu trzustki i badaniu kału - nie zrobiłaś tego - po pół roku do tego doszedł w końcu twój cudowny wet i odkrył i kokcydia i zapalenie trzustki - EUREKA! ... pół roku cierpienia, biegunek, bólu cholernego bo trzustka boli jak diabli! i teraz piszesz, że pies nie je bo jest uparty... nie mam słów... nie widzę już sensu radzić ci w czymkolwiek, bo i tak zrobisz po swojemu 

 

poczytaj może słowa kogoś innego - może coś dotrze - TERAPIA PŁYNAMI - nie jakaś kroplówka co kilka dni...

http://psiediety.blogspot.com/2013/03/zapalenie-trzustki-u-psow-leczenie-i.html


 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Monika,Kocyk miał robione badania wtedy gdy mówilaś ale badanie nie wykazało chorej trzustki! Nie pisałam ale kał też był robiony i nic nie wyszlo ale wode trudno złapać. To nie mój cudowny wet,bo był na urlopie. Wyszło zapalenie źołądka i jelit,które nie poddawało się leczeniu. Dopiero w kolejnym badaniu wyszly kokcydia a nastepnie trzustka. Sandra pytała o tę weterynaryjna karme,którą na poczatku jadł ze smakiem a teraz nie chce a je ryż. Wcześniej nic go nie bolalo  pomimo biegunki. Był wesoły. Teraz go boli,to widać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
O 26.04.2016o14:08, Saththa napisał:

A mieszasz mu z tym ryżem?

 

Przeofzyłam Twój post. Ryż nawet z odrobiną karmy nie przechodzi! Nie weźmie tej karmy do pyska i już. Dla sprawdzenia dałam jednego chrupka karmy,którą jadł poprzednio i zjadł a tego royala nie.

Od dwóch dni nie leje się tylko jest ciapka.

Złapał kleszcza :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moze w takim razie puszka? i jak puszka mu zasmakuje to wtedy mieszac z karmą... tj nie wiem czy royal ma puszki te dla trzustkowców. wiem ze Hills ma. Ewentualnie moze mu ten Royal nie smakuje ale zjadłby Hillsa tego dla trzustkowców...?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mam kasy aby eksperymentować z tak drogimi karmami. Narazie jesteśmy na gotowanym. Trzeba zwiekszyć dawkę kreonu,bo po wycofaniu środka przeciwbiegunkowego,poleciała woda.  

Zastanawiam się czy nie zrobić badania na tarczycę,bo bardzo łysieje ale od trzustki też może łysieć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
O 29.04.2016o20:04, wilczy zew napisał:

A jak Hillsa też nie będzie chciał jeść?

a jak będzie chciał...?

O 30.04.2016o17:07, wilczy zew napisał:

Sandra,dopóki kreon nie zadziała na trzustkę,to nie zmieniamy jedzenia,jemy ryżyk z odrobiną kurczaka.

Przez te wolne dni,to dopiero w środę mogą pobrać Kocykowi krew na tarczycę.

Aham.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytam twoj watek od dluższego czasu i niepokoisz mnie... W to co sie stalo z Glutkiem do tej pory nie moge uwierzyc, teraz Kocyk czuje sie coraz gorzej...mam dziwne wrażenie że w pewnej chwili napiszesz ze Kocyk nieżyje, bo mial babesje albo chloniaka...a co potem, cos sie stanie Uszatce...

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, ziele77 napisał:

Czytam twoj watek od dluższego czasu i niepokoisz mnie... W to co sie stalo z Glutkiem do tej pory nie moge uwierzyc, teraz Kocyk czuje sie coraz gorzej...mam dziwne wrażenie że w pewnej chwili napiszesz ze Kocyk nieżyje, bo mial babesje albo chloniaka...a co potem, cos sie stanie Uszatce...

 

6 godzin temu, WATACHA napisał:

Nie tylko Ty :(

 

Ludzie no co Wy! Pakuje w psy grubą kase,ktorej niemam (mam już komornika za nie płacenie czynszu) aby później uśmiercać psy.

Nie piszę,to źle. Piszę,to również źle.

Ziele77,Uszatka mogła już dwa miesiące temu zginąć wypadając przez okno,bo wskoczyła na ramę okienna(nie ma parapetu). Co do Glutka zrobiłam wszystko co było w mojej mocy. 

Zamiast snuć spiskowe teorie,to może podpowiecie co to moźe być. Kocyk ma to od wczorajszego,wieczoru. W necie nic nie znalazła. Wygląda jak by łapął go skurcz lub niedowlad łap. Podnosi je,nie może ustać. Czasami wypręża. Zdarzają mu się również ruchy kopulacyjne bez k9nkretnego powodu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie zrobiłaś, bo była propozycja zabrania psa, a Ty wolałaś uśpić.Nie jestem w stanie tego zrozumieć. 

Po drugie jeśli chodzi o Kocyka to pytasz, a co można napisać , jeśli psa nie widziałyśmy, ani żadnych badań jego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, wilczy zew napisał:

Zamiast snuć spiskowe teorie,to może podpowiecie co to moźe być. Kocyk ma to od wczorajszego,wieczoru. W necie nic nie znalazła. Wygląda jak by łapął go skurcz lub niedowlad łap. Podnosi je,nie może ustać. Czasami wypręża. Zdarzają mu się również ruchy kopulacyjne bez k9nkretnego powodu.

Ja mogę napisać co bym zrobiła.

Skontaktowałabym się z weterynarzem, który zapewne kazałby mi przywieźć psa do gabinetu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, wilczy zew napisał:

 

 

Ludzie no co Wy! Pakuje w psy grubą kase,ktorej niemam (mam już komornika za nie płacenie czynszu) aby później uśmiercać psy.

Zamiast snuć spiskowe teorie,to może podpowiecie co to moźe być. Kocyk ma to od wczorajszego,wieczoru. W necie nic nie znalazła. Wygląda jak by łapął go skurcz lub niedowlad łap. Podnosi je,nie może ustać. Czasami wypręża. Zdarzają mu się również ruchy kopulacyjne bez k9nkretnego powodu.

Nie ma co szukać w necie i nas pytać, jeżeli jest tak jak mówisz to bym już siedziała u weta, w niektórych przypadkach czas się bardzo liczy.

Mam dwa psy i dwa koty i dużo różnych przygód za sobą. Teraz mam kociaka bardzo chorego, układ moczowy, niedoczynność tarczycy (rzadkość!) i zaburzenia neurologiczne. Praktycznie mieszkam u weta, zrobione masę badań, konsultacje u specjalistów, karmienie kota na siłę  ... pisanie w necie w niczym nie pomoże..co do Glutka, ja bym nie mogła tak szybko podjąć decyzji, dlaczego nie pisałaś na dogo, że jest tak dramatycznie, dlaczego nie prosiłaś o pomoc..o chorobach piszesz a o tym, że chcesz uśpić Glutka nic nie pisałaś. Mi by sumienie spać nie dało, może byłoby lepiej gdybyś nie wyciągała go z tego schronu to jego losy potoczyłyby się inaczej. Wiem, że to przykre co piszę, ale tak czuję.

Share this post


Link to post
Share on other sites
O 3.05.2016o12:47, ziele77 napisał:

Czytam twoj watek od dluższego czasu i niepokoisz mnie... W to co sie stalo z Glutkiem do tej pory nie moge uwierzyc, teraz Kocyk czuje sie coraz gorzej...mam dziwne wrażenie że w pewnej chwili napiszesz ze Kocyk nieżyje, bo mial babesje albo chloniaka...a co potem, cos sie stanie Uszatce...

Nie mogę cytować!

Watacha,kto proponował zabranie Glutka??!

 

Sandra,Ziele,o tej porze w wolny dzień nie ma weta.  Byliśmy dzisiaj pobrać krew na tarczycę. Rozmawialiśmy o łapach. Tak jak myślałam wzkazuje to na problemy neurologiczne. Ich przyczyna może być różna. Wet podjął decyzję,że najpierw musimy mieć wynika tarczycy,bo ona też daje takie reakcje.

 

Ziele,parę razy pisałam o agresji Glutka. Decyzja nie była szybko ani łatwo podjęta! W pewnym momencie agresja sięgnęla zenitu. Tutaj nie chodzi o samą agresję ale o jej poziom. O cel ataku- nie odebranie czegoś ale wyeliminowanie mnie za wszelką cenę. Gdy się nie widzi sytuacji,to trudno wyobrazić sobie jak niebezpieczna jest sytuacja.

Co byś zrobiła gdybym napisała,że chcę uśpić Glutka?

 

 

 

 

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, wilczy zew napisał:

Watacha,kto proponował zabranie Glutka??!

 

ja! chciałam wziąć go pod opiekę i o tym ci mówiłam, że nic Cię nie będzie kosztował hotel - miałaś tylko go odstawić tam, rozmawiałaś z jednym - Dzika Kępa, a do Chaty Leona nie zadzwoniłaś - nie dostałaś odpowiedzi na maila od razu i go uśpiłaś, a to czasem trzeba się poprzypominać bo to są zajęci ludzie... podsyłałam Ci jeszcze hotel w Radomiu i też nie zadzwoniłaś tam

No niestety uśpienie Glutka leży na sercu i mnie bardzo, nie mogę sobie darować, że nie byłam bardziej stanowcza, ale nie spodziewałam się że to tak szybko zostanie zrobione, bo mówiłaś inaczej. Jakbyś mnie uprzedziła, że uśpisz go już to wiedziałabym, że muszę przejąć działanie... ale myślałam, że ty chcesz mu pomóc, bo ja nie wierzę, że pies po kilku miesiącach u ciebie nagle tak się zmienił, że chciał cię wyeliminować - musiał być jakiś powód i moim zdaniem albo zdrowotny, albo nie dał rady w tych warunkach - nie twierdzę że na 100% dałoby się go wyprowadzić, ale nie dostał szansy.

cholernie nie mogę sobie darować tego psa... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Monika,przepraszam ale nie zrozumiałam,że chcesz go przejąć. Nie widziałam informacji o tym hotelu w Radomiu. Ja naprawdę chciałam mu pomóc! Ja też nie rozumiem dlaczego ten pies tak się zmienił? Niestety tak się stało. Nigdy nie był wylewny ani przytulaśny. Żył tak z boku a jak zaczął się trochę otwierać,to zaczęły się problemy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

widziałaś o Radomiu bo odpisałaś mi na tą wiadomość, że pies którym się zajmuje ta dziewczyna to inny przypadek - jakby to miało znaczenie - też trudny... a jak nie zrozumiałaś po polsku to nie wiem po jakiemu do ciebie mówić i myślę, że jednak zrozumiałaś bo kontaktowałaś się z Dziką Kępą po tej własnie rozmowie... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×