Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kora78 napisał(a):
pamoetam wciaz o tekscie. ale nie wiem, od czego zaczac? na jaki styl pisac?
1. biedna, stara sunia i nikt jej nie kocha?tyle lat za kratami itp i mala wzmainka o dt?
2. sunia doswiadczona przez zycie, bo taka plochliwa i bojazliwa, sam lek i stres, przygarnij ja i uratuj, uczucia rodzicielskie, itp
3. opis z dt i mala wzmianka o schronie. suche fakty

sama nie wiem ,jak jeszcze to ugryzc.


Kora napisz co uwazasz i sie zobaczy

  • Replies 722
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kora78 napisał(a):
pamoetam wciaz o tekscie. ale nie wiem, od czego zaczac? na jaki styl pisac?
1. biedna, stara sunia i nikt jej nie kocha?tyle lat za kratami itp i mala wzmainka o dt?
2. sunia doswiadczona przez zycie, bo taka plochliwa i bojazliwa, sam lek i stres, przygarnij ja i uratuj, uczucia rodzicielskie, itp
3. opis z dt i mala wzmianka o schronie. suche fakty

sama nie wiem ,jak jeszcze to ugryzc.



Luśka Twoje teksty są dobre - pisz jak uważasz.
Na bank zaznaczyłabym, że domek bez malutkich dzieci, bo sunia potrzebuje spokoju, poczucia bezpieczeństwa. Jakkolwiek sunia nie przejawia żadnej agresji to jednak lata szczenięce ma już za sobą, jest starszą psiną, która pół życia spędziła w schronisku - jest nieco bojaźliwa stąd dzieciaczki biegające za pieskiem i co chwilę próbujące ją głaskać mogą wywoływać u niej strach. Fruzia doskonale odnajdzie się w domu, w którym są już pokojowo nastawione psiaki. Fruzia nie jest sunią dominującą, nie zaczepia, nie wstrzyna awantur, jest uległa.

No nie wiem...coś też napiszę ale później bo teraz mam masę roboty

Posted

a jaka masz robote?


nie mam weny, ojjjj ciezko cos....
ale sprobuje.

Fruzia pilnie szuka domu. Szuka go już od kilku lat.
Historia Fruzi zaczyna się już w 2000roku, gdy przychodzi na świat śliczna, łaciata, wesoła suczka. Nie wiemy, w jakim domu narodziła się Fruzia, gdzie została oddana, gdy podrosła, co się z nią działo. To czarna dziura w historii suni. Trwa ona 6 lat. Pierwsze informacje o Fruzi mamy niestety dopiero ze schroniska w woj. dolnośląskim. Tam właśnie sunia trafiła w 2006r i żyła kolejne 6 lat. Te wszystkie szóstki to jakaś magiczna liczba dla Fruzi. Może powinna się więc nazywać Szóstka?? :)
Fruzia od niedawna mieszka w domu tymczasowym koło Poznania. Pojechała tam, by wreszcie zaznać godnego życia, na swoją psią starość. Już nie musi marznąć zimą w kojcu, już nie musi przeciskać się między psami, by dopchać się do miski. Tam nikt już jej nigdy nie zbije, nie nastraszy. Fruzia może wreszcie swobodnie poruszać się po ogrodzonym podwórku, nocami może spać z Tymczasową Opiekunką na kanapie przed telewizorem. Żyje sobie spokojnie na wsi, wśród innych, przyjaźnie nastawionych do niej psów.
Cóż jednak z tego, skoro nadal nie ma tego Swojego Prawdziwego Człowieka? Takiego na zawsze, który by ją kochał i traktował z szacunkiem należnym zwierzęciu?
Szukamy więc domu dla Fruzi. Domu spokojnego, cierpliwego, z miłością do psów. Bo Fruzia wiele w życiu już przeszła, przez co boi się hałasów, nagłych ruchów, ruchu ulicznego. Przywiera wtedy do ziemi, pokazując swoją uległość i prosząc: "Nie bij mnie! jestem taka mała i bezbronna! Nie krzywdź mnie już". Nie powinno więc być w tym domu małych, krzykliwych dzieci, czy wielu domowników tworzących w domu ciągły ruch i rozgardiasz.

Fruzia potrafi chodzić na smyczy, pięknie jeździ autem, choć nieco się stresuje. Jest chodzącą łagodnością, nie skrzywdzi żadnego zwierzęcia, czy dziecka. Zgadza się z psami, do kotów też pozytywnie nastawiona. Fruzia niestety nie potrafi się bawić... Zapomniała, jak to się robi, zresztą jest już poważną damą i nie w głowie jej igraszki i szaleństwa. Wydawałoby się, że Fruzia może zostawać sama w domu, gdy domownicy idą do pracy i szkoły. Jednak sunia przez tyle lat żyła z innymi psami, na wolnym powietrzu, w budzie, że boi się rozstania z osobą, której już zaufa. Ona myśli, że znów zostanie porzucona i wróci w to koszmarne miejsce, gdzie czekałaby ją już tylko śmierć.

Sunia ma około 11-12 lat, jest zdrowa, zaszczepiona, wysterylizowana, ma identyfikacyjny czip na wypadek zaginięcia. Przebywa w domu tymczasowym w woj wielkopolskim. Warunkiem adopcji jest zgoda na wizytę przed i poadopcyjną. W razie kłopotu pomożemy z transportem Fruzi do nowego, wymarzonego domu, na terenie całego kraju.




za dlugi, co? ale sprobujmy najpierw z dlugim, do kolejnej serii ogloszen sie skroci. ale da calkiem inny, np klauzunki.

Posted (edited)

oki to ja przerobie i skrócę stary tekst.

Jeśli szukasz najwierniejszego przyjaciela na świecie i potrafisz patrzeć w serce, zatrzymaj się na chwilę, poczytaj o Fruzi i zastanów sie nad jej adopcją.



  • Fruzia była mieszkanką mojego schroniska tak długo, że nikt już nie pamiętał ile. Jest sunią płochliwa, która z wielką rezerwą przyglądała sie obcym ludziom. Psina nie młodnieje, z każdym rokiem widzę, jak ciężko jej przetrwać w schronisku. Ma problemy z wejściem do budy, inne, młodsze psiaki zaczynają odganiać ją od miski. Niejedną noc spędziła na betonowej posadzce boksu, nieraz skomlała pogryziona w kącie. Zastanawialam sie wiec co musiala zrobić ta psinka by jej właściele skazali ją na taki los przez zapomnienie? Jeste przecież psem całkowicie pozbawionym agresji. Moje serce łamało sie na tysiące kawałków za każdym razem gdy widziałam ją jak próbuje kuśtykać w moją stronę na swoich starych, sztywnych łapkach.
    Moje myśli wciąż krążyły wokół babci Fruzi. Ona tu jest i czeka! i choć nikt nie zwracał na nią uwagi, ona istnieje, czuje, myśli, tęskni! Nie potrafiłam tego dłużej znieść i wraz z grupką wolontariuszy umieściłam ją w hotelu dla zwierząt. Miejscu gdzie psy takie jak ona dożywają szczęśliwej starości. Tu sunka całkowicie odżyła! Z każdym dniem jest weselsza, poznaje świat i pokazuje, że umie i chce ufać człowiekowi. Tu po raz pierwszy widziałam jej ogonem merdający ze szczęscia!
    Jednak hotel, w którym sie znajduje nie jest domem. Sunka zostanie tu tak długo jak trzeba jednak jej przeznaczeniem jest człowiek! Człowiek, który pokocha ją taką jaka jest, który da jej wytchnienie i wsparcie by pewnego dnia gdy przyjdzie już czas pokazać jej, że żyła potrzebna i kochana.

    Jeśli jesteście emerytami domownikami lub chcecie pomóc starszemu psu w potrzebie, który potrzebuje spokojnej ostoi na jesień życia nie wachaj się i skontaktuj sie ze mną w sprawie adopcji Fruzi!

    Fruzia jest suczką wysterylizowaną i zaszczepioną, ma 10 lat, jest niewielkim psem, ale nie maleńkim. Waży 12kg, sięga głową pod kolano. Nie wiadomo mi nic, o poważnych problemach zdrowotnych. Bolą ją z pewnością stawy i zębyalle to chyba nie powód, by odmówić jej domu. Sunia nie zajmie dużo miejsca, nie będzie wybrzydzać przy jedzeniu i za towarzystwo w ostatnich latach jej życia odwdzięczy się niesamowitą, najwierniejszą psią miłością. Bo starsze psy kochają najbardziej!

    Kontakt do wolontariuszkiw sprawie Fruzi: 668 836 964
    mail
  • [email protected]




Edited by kizimizi
Posted

kizi tekst bylby lepszy. ale trzeba polowe przerobic, na obecne realia, to co wiemy o suni.




Fruzia była mieszkanką schroniska od wielu, wielu lat. Jest sunią płochliwa, która z wielką rezerwą przyglądała sie obcym ludziom. Psina nie młodnieje, z każdym rokiem coraz ciężej było jej przetrwać w schronisku. Zastanawialam sie wiec, co musiala zrobić ta psinka, by jej właściele skazali ją na taki los? Jest przecież psem całkowicie pozbawionym agresji. Moje serce łamało sie na tysiące kawałków za każdym razem gdy widziałam ją jak chce podejsc i dac sie poglaskac, a z drugiej strony boi sie tego, bo zaznala juz wiele la ze strony czlowieka.
Moje myśli wciąż krążyły wokół babci Fruzi. Nie potrafiłam tego dłużej znieść. Udalo sie w koncu znalezc dla Fruzi dom tymczasowy, w miejscu, gdzie psy takie jak ona dożywają szczęśliwej starości. Tu sunka ma szanse na normalne, spokojne, psie zycie! Z każdym dniem jest weselsza, poznaje świat i pokazuje, że chce ufać człowiekowi. Tu po raz pierwszy widziałam jej ogon merdający ze radosci!
Jednak dom tymczasowy, to nie prawdziwy dom. Sunka zostanie tu tak długo, jak trzeba, jednak jej przeznaczeniem jest wlasny człowiek! Taki, który pokocha ją taką jaka jest, który da jej wytchnienie i wsparcie, by pewnego dnia, gdy przyjdzie już czas, mogl pokazać jej, że żyła potrzebna i kochana.

Jeśli jesteście rodzina ............lub chcecie pomóc starszemu psu w potrzebie, który potrzebuje spokojnej przystani na jesień życia, nie wachaj się i skontaktuj sie ze mną w sprawie adopcji Fruzi!

Fruzia jest suczką wysterylizowaną i zaszczepioną, ma ok 11-12 lat, jest niewielkim psem, ale nie maleńkim. Waży okolo 12-15kg, sięga głową pod kolano, jest wielkosci spaniela. Nie ma poważnych problemow zdrowotnych. Bolą ją z pewnością stawy, ale to chyba nie powód, by odmówić jej domu. Sunia nie zajmie dużo miejsca, nie będzie wybrzydzać przy jedzeniu i za towarzystwo w ostatnich latach jej życia odwdzięczy się niesamowitą, najwierniejszą psią miłością. Bo starsze psy kochają najbardziej!




no i cos tam jeszcze dodac z realiow, jakie juz znamy, czyli lagodnosc do psow, kotow i dzieci, jazde autem, chodzenie na smyczy, lek przed ulicznym halasem i innymi halasami i naglymi ruchami, ze boi sie bicia, ze nie umie zostawac sama w domu. nie piszmy, ze sika w domu. ze umie spac na kanapie. nie umie sie bawic. jest lakomczuchem wielkim. nie zna komend, nie piszmy tego. da sobie wszystko zrobic i ani warknie nawet. daje sie brac na rece. boi sie nowych klatek schodowych, nowych domow, nie chce wchodzic. nie jest psem, ktorego mozna wciaz na wycieczki zabierac albo w gosci, albo spacery po miescie, czy na zakupy do marketu. potrzebuje monotonnego, spokojnego zycia, z poukladanym harmonogramem dnia. rutyna. zadnych wycieczek i nadmiaru wrazen. szybko sie męczy. lagodna do kazdego obcego psa, wita se z nimi grzecznie, lub je omija obojetnie.

Posted

Widze ze nadal brakuje Fruzi 50zl miesiecznych deklaracji - wiec dorzucam 50zl i Fruzia bedzie miala ode mnie 100zl miesiecznych deklaracji. Bardzo ciesze sie ze Fruzia moze cieszyc sie normalnym zyciem :)

Posted

Gruba Berta napisał(a):
Widze ze nadal brakuje Fruzi 50zl miesiecznych deklaracji - wiec dorzucam 50zl i Fruzia bedzie miala ode mnie 100zl miesiecznych deklaracji. Bardzo ciesze sie ze Fruzia moze cieszyc sie normalnym zyciem :)


Berta - ja już to pisałam, że jesteś aniołem naszych wałbrzyskich starowinek !!!!! Lolek, Parówka, teraz Fruzia a i Aprili też pomogłaś !!!!!!! Ciężko mi już wymieniać burki z wałbrzyskiego, którym pomogłaś....
A teraz i Fruzia dzięki Tobie ma szansę !!!!!


p.s lecę postawić miski..z wodą i nakarmić dzikusa, ten dzikus to starowina ledwo chodzi...:( To taki cieczkowicz-przybłęda...Duży, ma jakieś na bank ponad 30 kg najmniej. Boją się go ludzie, bo to duży psiak - łbem mi do pasa sięga. Ja mu wodę noszę, karmę i codziennie te ścinki kupuję......ehhhh. Już go nawet odrobaczyłam :)
No ale cóż do domu nie wezmę...
Uczuliłam wszystkich jak mają postępowaś z tym psem - on dziki....

Posted

Klauzunka napisał(a):
kizi, luśka super !!!! przerobię was ciut tylko muszę mieć sekundę.....


ah przerabiaj przerabiaj, co do Kory to nie wiem czy ma jakies wymagania ale ja chcialabym miec dłuzsze nogi, gęściejsze włosy no i biust mógłby byc tez wiekszy ;) Da sie zrobic?

Berta anioł z Ciebie!

Posted

Co do szczepień, to pewnie ilu ludzi, tyle zdań. Ja moje psy na potoczne"wirusówki" szczepiam co 2 lata ( tak mi kiedyś poradził wet. Szczepionka zazwyczaj jest ważna 2 lata) Niektórzy twierdzą, że dorosłych psów nie trzeba by już szczepiać, ale czasem starszy pies może byc właśnie osłabiony i jakiś wirus go sieknie. O tych bakteriach to nie woedziałam. Ale w karcie Fruzi ze schronu doczytałam, że w 08/11 Fruzia była szczepiona Biocanem DHPPi. Zerknełam do netu i to był koktajl na wirusówki i leptospirosa też tam była. To, co szczepiać ja na wirusówki w tytm roku też? Odrobaczyłam ją. W poniedziałek i wtorek dotała po 1 tabletce aniprazolu ( 1 tabletka na 10 kg) - to samo miała w schronie.
Co do zabawy, to tak nie do końca. Jak ma fantazję to lata po podwórku i goni się z Hektorem, nie tak długo i intensywnie jak Melba, ale ona ma 2 lata. Obecnie śpi albo na tapczanie razem z Pepsi, albo idzie do korytarza i śpi z Hektorem na jego kocu.
Pisałam wcześniej, że w czwartek i piatek zostawiłam ją na podwórzu, jak szłam do pracy. W czwartek zadzwoniłam do sąsiada, zeby zerknął czy wszystko u mnie na podwórku ok. Ale sąsiad był akurat w trasie, więc zadzwoniłam do drugiej sąsiadki i ona potwierdziła, że ten rudy grubiuski lezy na trawie. To się uspokoiłam i w piatek tez ja zostawiłam na podwórku. Ale w sobotę spotkałam sąsiada, który mi powiedział, ze w czwartek zaraz jak wrócił z trasy, to poszedł zobaczyć, jak u mnie na podwórku, i co zobaczył....? Fruzię, która pionowo w górę szła po siatce płotu. jak kaukaz. Na szczęście trochę do końca jej brakowało, więc ją strącił. Nie wiem, czy to ją wystraszyło choć trochę, ale od poniedziału zostawiam ją w domu, jak idę do pracy. Kwiata z parapetu zdjęłam, teraz nie mam już dodatkowych śladów na ścianie, ale jak wracam z pracy, to Fruzia siedzi na parapecie. Chyba nasiusia na posadzkę, ale do końca nie wiem, bo razem z nią zostają jeszcze 2 inne psy. Jest coraz śmielsza.

Aha, kiedyś Kora pisała o tej jej znaku nad uchem. Bardzo ładnie jej to zarasta włoskami. Na razie są króciutkie, ale już właściwie całe miejsce zarośnięte. Jeśli natomiast chodzi o te jej łapki, to ja nawet nie wiem czy ją one bolą. Ona tak chodzi, jak kobiety na ostatnich nogach w ciązy, na takich sztywnych i tak je szeroko stawia.
Powoli je wszystko, tylko lubi mieć spokój.
Obie kwoty- za hotelowanie i transport dostałam.

Posted

Przyszło 10 zł stałej od Satriny - reszta bez zmian.
Bambino tak zaszczep Fruzię za te 35 zł - z resztą ja pieniądze na to przesłałam. To nie majątek - lepiej zabezpieczyć psiaka aniżeli potem sobie w brodę pluć, że czegoś się nie zrobiło.

Posted

Satrina napisał(a):
Ja też wpadam do Fruziaczka-dziś mi się sniła o dziwo. Wyprowadzana na spacer z dwoma innymi psami;-)


znaczy, Ty z nimi szlas?
ooo oby to byl sen proroczy!!!! hehe

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...