Monika i Max Posted August 9, 2011 Posted August 9, 2011 Szukam domu dla ok. 11 letniej Perełki. Perełka jest małą, rudą, wysterylizowaną suczką. Jest pieskiem spokojnym, mało wymagającym, dobrze dogaduje się z kotami i psami, z krórymi mieszkała zanim trafiła do schroniska. Potrzebuje kawałek miejsca na legowisko w cichym kąciku domu, garstkę karmy i trochę pieszczochów.Należy 3-4 razy dziennie wypuścić ją na zewnątrz domu, by załatwiła swoje potrzeby fizjologiczne. "Perełka" jest starszą suczką. Karmoina jest suchą karmą dla starszych psów. Raz dziennie otrzymuje lek wspomagający pracę wątroby ( pół tabletki Heparegenu). Perełka od 15 lipca przebywa w schronisku dla zwierzat w Radysach koło Białej Piskiej. Jej dotychczasowi właściciele na stałe wyjechali za granicę. Nie chcieli, aby suńka trafiła do schroniska, jednak po kilkumiesięcznym - bezskutecznym poszukiwaniu dla niej nowego domu, zmuszeni byli podjać tę trudną decyzję. Telefon do kontaktu : 784 358 159 e-mail : [email protected] woj. warmińsko-mazurskie Quote
Rewelacja Posted August 9, 2011 Posted August 9, 2011 I to sa wlasciciele? To wsretne obrzydliwe bestie! Czy do cholery jasnej za granica jest zakaz trzymania psow? Czy tam jest trawa i chodniki, ktora wypala psom poduszki? Pieprzeni dorobkiewicze! Prosze im to ode mnie przekazac i oby ....DOKLADNIE TAKI SAM LOS SPOTKAL ICH NA STAROSC. Quote
Monika i Max Posted August 10, 2011 Author Posted August 10, 2011 [quote name='Rewelacja']I to sa wlasciciele? To wsretne obrzydliwe bestie! Czy do cholery jasnej za granica jest zakaz trzymania psow? Czy tam jest trawa i chodniki, ktora wypala psom poduszki? Pieprzeni dorobkiewicze! Prosze im to ode mnie przekazac i oby ....DOKLADNIE TAKI SAM LOS SPOTKAL ICH NA STAROSC.[/QUOTE] Nie zamierzam nic przekazywać właścicielom Perelki, jestem tu po to aby znaleźć jej dom, zostałam o to poproszona i to właśnie robię. Zanim jednak zaczniesz oceniać niesprawiedliwie ludzi powinnas choc przez chwilę pomyśleć czy aby napewno sa tego warci. Właścieciele Perełki to emerytowani nauczyciele, którzy wyjechali na stałe do usa. Przez całe swoje zycie pomagali zwierzętom w okolicy ku zdziwieniu innych. Właścicielka Perełki miała opinie wariatki tylko z tego powodu... Przed wyjazdem mieli na stałe kilka psów i kotów, którym udalo znależć się nowe domy. Wszystkie zwierzeta, które w jakiś sposób trafiały do nich, były pózniej na ich koszt kastrowane i sterylizowane, o czym ludzie w okolicy doskonale wiedzieli i z premedytacja im takie bidy przezucali przez płot. Perelka była jedna z takich podrzutków. Kiedy do nich trafiła, weterynarz ocenił ja na ok 2 lata. Jedynym rozwiązaniem było pozostawienie Perełki u starszej pani (85lat), która jest po operacji biodra, i mieszka na 3 pietrze. Perełka nie nadaje sie na pokonywanie takich dystansów kilka razy dziennie a i starsza pani też się do tego nie nadaje. O pozostawieniu psa u kogos na gospodarstwie nie było mowy, bo tam mieszkała by w budzie... Do schroniska została odwieziona z porządnym zapasem weterynaryjnej karmy i lekami, które jej podawano. Miejmy nadzieje, że bedzie tam niedługo. Właścicielka jest w stałym kontakcie ze schroniskiem i ze mna. Ja mam kontakt z weterynarzem, który jeżdzi do schroniska. Jesli znajdzie sie ktos kto przygarnie Perelkę, właścicielka pokryje koszty transportu. To tyle. Ja szukam domu dla Perełki, a Ty Rewelacjo może swoja energie przelałabyś na pomoc w ogłaszaniu Perełki, bo widze, że bardzo Ciebie ujęła jej historia. Obrażaniem ludzi nic psu nie pomożesz. Pozdrawiam Quote
kaszanka Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Ale widzisz, teraz to walnęłam pół strony opisu - a wyzej nic - więc nie dziw sie, zę kogoś poniosło bo miałąm dosłownei identyczne odczucie. Moja znajoma wyjechała za granicę do roboty i zabrała ze soba wszystkie 4 koty - czyli sie da, prawda. Quote
Rewelacja Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 A co robia wielebni wlasciciele zeby znalezc jej dom? A, sory, skoro za 'tą granicą' nie mozna psow to pewnie Internetu tez nie ma. Ogloszenia? Sa na dogomanii bazarki a na nich osoby, ktore oferuja robienie ogloszen za grosze.Mozesz zamowic a pakiet moga oplacic Ci cudowni wlasciciele! I wez mnie nie rozsmieszaj piszac, ze Pani oddala Perelke z zapasem karmy. Po pierwsze w Radlinie nie ma zadnych wolnotariuszy, po drugie schronisko jest mocno przepelnione , po trzecie jest za malo pracownikow i nikt nie bedzie sie pieprzyl z dawaniem akurat temu psu tej karmy a po czwarte i ostatnie to jest SCHRONISKO (czytaj wiezienie!) a nie SPA. Wiec nie pisz mi tu u wspanialej wlascicielce z wielkim sercem. Wlasciciele sa dla mnie zerem... Perelko, wspolczuje Ci z calego serca, ze trafilas na tyranow, ktorym stalas sie zbedna .... wspolczuje... Quote
Lionees Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 [quote name='Monika i Max']Nie zamierzam nic przekazywać właścicielom Perelki, jestem tu po to aby znaleźć jej dom, zostałam o to poproszona i to właśnie robię. Zanim jednak zaczniesz oceniać niesprawiedliwie ludzi powinnas choc przez chwilę pomyśleć czy aby napewno sa tego warci. Właścieciele Perełki to emerytowani nauczyciele, którzy wyjechali na stałe do usa. Przez całe swoje zycie pomagali zwierzętom w okolicy ku zdziwieniu innych. Właścicielka Perełki miała opinie wariatki tylko z tego powodu... Przed wyjazdem mieli na stałe kilka psów i kotów, którym udalo znależć się nowe domy. Wszystkie zwierzeta, które w jakiś sposób trafiały do nich, były pózniej na ich koszt kastrowane i sterylizowane, o czym ludzie w okolicy doskonale wiedzieli i z premedytacja im takie bidy przezucali przez płot. Perelka była jedna z takich podrzutków. Kiedy do nich trafiła, weterynarz ocenił ja na ok 2 lata. Jedynym rozwiązaniem było pozostawienie Perełki u starszej pani (85lat), która jest po operacji biodra, i mieszka na 3 pietrze. Perełka nie nadaje sie na pokonywanie takich dystansów kilka razy dziennie a i starsza pani też się do tego nie nadaje. O pozostawieniu psa u kogos na gospodarstwie nie było mowy, bo tam mieszkała by w budzie... Do schroniska została odwieziona z porządnym zapasem weterynaryjnej karmy i lekami, które jej podawano. Miejmy nadzieje, że bedzie tam niedługo. Właścicielka jest w stałym kontakcie ze schroniskiem i ze mna. Ja mam kontakt z weterynarzem, który jeżdzi do schroniska. Jesli znajdzie sie ktos kto przygarnie Perelkę, właścicielka pokryje koszty transportu. To tyle. Ja szukam domu dla Perełki, a Ty Rewelacjo może swoja energie przelałabyś na pomoc w ogłaszaniu Perełki, bo widze, że bardzo Ciebie ujęła jej historia. Obrażaniem ludzi nic psu nie pomożesz. Pozdrawiam A Ci państwo myślą,że teraz Perełka śpi na kanapach?Tez mieszka w budzie w hałasie iluś tam psów ujadających od rana do nocy. A jeśli się taki ktoś kto przygarnie Perełkę nie znajdzie?...to psina będzie do końca życia mieszkała w budzie w schronie. Zresztą to ich sumienie. Mam nadzieję,że sunia znajdzie domek i bardzo mocno jej kibicuję,choć sama jej wziąć nie mogę,bo mam już kilka takich psich staruszków,które były w pewnym momencie dla kogoś kulą u nogi. Quote
Lionees Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Monika jeżeli masz jakiś kontakt z tymi ludźmi,to może się spytaj,czy mieliby możliwość sfinansować hotelik(najlepiej domowy oczywiście) swojej suni.To mała psinka,koszt pewnie około 250zł/miesięcznie(u BeaBono miałaby jak w raju ale nie wiem,czy ma miejsca). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.