auraa Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 Trusia to kolejne porzucone psie dziecko. Dlaczego? Może urosła za duża a może była przeszkodą w wakacyjnych wojażach? Więc co zrobić w takiej sytuacji? Najlepiej wsadzić w samochód i zostawić na drodze. Trusia rozpaczliwie szukała swojego człowieka. Przyklejała się do wszystkich ze wsi i z działek, którzy jej nie przeganiali. W końcu trafiła na ludzi o wielkim sercu lecz bez mozliwości przygarnięcia psa na stałe. Państwo już wcześniej zaopiekowali się dwoma podrzutkami, które wymagają troski i leczenia. Psiaki bardzo bronią swego miejsca i Trusia była przez nie stale atakowana. Ponieważ wyciągnęłam z tej wsi już kilka psów, Państwo zwrócili sie do mnie z prośbą o pomoc w znalezieniu suni bezpiecznego schronienia. Dzięki życzliwości kilku dodomanek;) i paru telefonom, Trusia trafiła do Gajowej. Dlaczego Trusia? Poniewaz z podkulonym ogonkiem truchtała za swą tymczasową opiekunką nie odstępując jej na krok. Sunia była bardzo przestraszona i jednoczesnie w jej spojrzeniu było pełno ufności. Pani po oddaniu suni do hotelu płakała przez dwa dni i prosiła o znalezienie małej najlepszego domu. Proszę o pomoc w ogłoszeniach! Trusia ma w sobie coś z gończego. Na zdjęciach wyszła na bardzo dużą, w rzeczywistości sięga trochę nad kolano. Ma ok. 8 miesięcy, jeszcze swędzą ją zęby. W hotelu ładnie bawi się z innymi psami i jest bardzo ruchliwa. W stosunku do ludzi w pierwszym kontakcie jest nieufna. Boi się uniesionej ręki. Szukamy pilnie domu!!!!!!!!!!! Quote
Agnieszka_K Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 ale fajna:loveu: i naprawdę z wygląda na wielką!:) Quote
Agnieszka_K Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 kawał baby:) trzeba ją razem z Tolkiem wsadzić do tej gazety jak się już znajdzie - będa mieli ludzie do wyboru do koloru i płeć i wzrost i umaszczenie - któreś domek musi znaleźć!:) Quote
auraa Posted August 8, 2011 Author Posted August 8, 2011 Już miałam o nią zapytanie! O tolusia zresztą też! ale na razie spokojnie czekam. Quote
Agnieszka_K Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 auraa napisał(a):Już miałam o nią zapytanie! O tolusia zresztą też! ale na razie spokojnie czekam. wow! super:multi::multi::multi: trzymam bardzo kciuki za tą dwójkę :) Quote
Noemi1 Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 Ale cudna :) Koniecznie musimy znaleźć jakąś dobrą gazetę. Jeden pomysł mam. Łomianki wydają chyba taką. Mnie się wydaje, że trzeba by w takich właśnie ogłaszać. Tam ludzie mają domy z ogródkami i raczej nie trzymają psów na łańcuchach. Powinno być z czego wybierać. Quote
Agnieszka_K Posted August 9, 2011 Posted August 9, 2011 Noemi1 napisał(a):Ale cudna :) Koniecznie musimy znaleźć jakąś dobrą gazetę. Jeden pomysł mam. Łomianki wydają chyba taką. Mnie się wydaje, że trzeba by w takich właśnie ogłaszać. Tam ludzie mają domy z ogródkami i raczej nie trzymają psów na łańcuchach. Powinno być z czego wybierać. jest "Echo Łomianek i Bielan" - tam trzeba by spróbować Quote
Noemi1 Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 Dziś miałam szalony dzień, więć chociaż z wieczora zaglądam do Kruszynki :) Quote
auraa Posted August 11, 2011 Author Posted August 11, 2011 Trusia ma szansę na dom w Bydgoszczy........Będziemy ustalać szczegóły i wizytę przed adopcyjną. Quote
Noemi1 Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 To by była chyba najszybsza akcja :) Trzymam kciukacze z całych sił :) Quote
*Gajowa* Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Jutro postaram się zaszczepic Trusię przeciw chorobom wirusowym . Zwlekałam z tym ponieważ wyjęłam z niej kilkanaście opitych kleszczy i czekałam... ale jest wszystko ok. Quote
*Gajowa* Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Trusieńka zaszczepiona... łatwo nie było ale udało sie. Do samochodu musiałam panienkę włożyć ale później już było lepiej. Trusia była ubrana w szeleczki i szła całkiem nieźle :lol: trochę zbyt wolno tak, że przechodząc przez dość ruchliwą ulicę musiałam kawałek delikatnie ją przeciągnąć. Później musiała pokonać schodki /ok 10 szt/ do lecznicy, co jej poszło nadspodziewanie dobrze, a nastepnie wejść przez szklane drzwi ;-) też bez problemu. Wewnątrz Trusia nie czuła się najlepiej na podłodze z terakoty ale w końcu nerwy odpusciły położyła sie na wadze i usnęła. Do gabinetu wejść nie chciała więc pani doktor wyszła do niej obejrzała, zaszczepiła i dość szybko wyszłyśmy. W drodze powrotnej sama wskoczyła do samochodu :multi:! Trusia waży 20 kg, może mieć ok. 10 mcy tak, ze na pewno jest już po pierwszej cieczce. Sterylizacja możliwa za ok 2 tygodnie. Szczepienie kosztowało 40 zł. Quote
*Gajowa* Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Dzwoniła Pani z Bydgoszczy poważnie zainteresowana Trusią , śledzi wątek i liczę, że się tutaj odezwie. Musimy poczekać 2 tygodnie na zabieg sterylizacji, więc jest czas na sprawdzenie domku i wszelkie uzgodnienia. Po szczepieniu uwieczniłam Trusię w szeleczkach i w zabawie z kumplem Miśkiem Quote
trans_b Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Nawet juz odpowiedzielismy tutaj, ale jakos skasowalo moja odpowiedz do tematu. Potweirdzam, umowilismy sie na sterylizacje jeszcze w DT, bo rekonwalescencja po zabiegu u nas, z drugim, zazdrosnym psem i entuzjastycznym dzieckiem obok moglaby byc dla Trusi zbyt trudna. Quote
auraa Posted August 14, 2011 Author Posted August 14, 2011 Trusia ma szczęście a ja kłopoty z internetem......... Quote
Noemi1 Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 To dobre wieści dla Trusi :) Uszka ma cudowne, ale trzeba pamietać, aby do nich zaglądać czy wszystko jest w porządku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.