Foksia i Dżekuś Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 Renata N napisał(a):Wysłałam maila, czekamy! mam tez nr. telefonu jak by długo nie było odpowiedzi mailowej ,to mozna zadzwonic i zapytac czy cos da sie złatwic z ta sprawa bo jak matamata pisze cos złego sie dzieje z psem .Zeby sie nie okazalo ze jakas dobra dusza go podtruwa zeby miesc problem z głowy:shake: Quote
matamata Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 Myślę, że Misiek nie jest podtruwany. Byl pokurczony bo po prostu jest mu zimno. Dzisiaj rano go widzialam i to z dość bliska - wyszedł z krzaków jak opróżnialam miski w lasku, spory kawałek od budy i stanął parę kroków ode mnie. Cmokałam,próbowałam podejść - nic z tego, odwrócil się i uciekł. Ale jak na swoją sytuację nie wygląda źle - dzisiaj była mokra noc ale dość ciepła jak na grudzień, nie było mrozu. Zostawiłam mu karmę też w tym miejscu z którego wyszedł, jutro sprawdzę czy coś zjadł. Ten pies jest skrajnie nieufny - nie da do siebie podejść,wszystkiego się boi. Być może nie wyjada juz z misek bo przeraża go bliskośc budy albo ostatni większy ruch na pobliskiej drodze. Moge przestawiac te miski dalej od budy ale tam jest kawal terenu - nie dam rady obstawić go calego. Quote
matamata Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 Podbijam wątek bo Miśkowy zegar wciąż tyka...nawet nie chce myśleć co z nim bedzie jak przyjdzie zima... Quote
aPerfectDrug Posted December 1, 2011 Author Posted December 1, 2011 Też podrzucam... Czy jest jakiś odzew od p. Chrapusty? Quote
matamata Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 Ja już przegryzam w sobie od kilku dni taką myśl - a gdyby tak zorganizować zmasowaną akcję nacisku na gminę? Jeżeli dostawaliby kilka zgłoszeń telefonicznych dziennie ws. Miśka, jeżeli poszłyby pisma do burmistrza i starosty, któremu przeciez gminy podlegają może byłoby ciężej zamieśc tę sprawę pod dywan? Może burmistrza zainteresuje że jego pracownicy nie potrafią od pół roku zorganizować skutecznej akcji wyłapania bezdomnego psa, co przecież należy do ich obowiązków i za co biorą pieniądze. Zastanawialam się też nad zainteresowaniem sprawą Miśka lokalnych mediów ale Agnieszka powiedziała coś, co mi dało do zastanowienia - co jeśli Miśkiem zainteresuje się przy okazji ktoś, kto postanowi pozbyć się go w inny sposób... Sama już nie wiem... Wkurza mnie to, że oprócz dokarmiania nie mogę temu psu pomóc w inny sposób. Taka bezsilność. Quote
Renata N Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 aPerfectDrug napisał(a):Też podrzucam... Czy jest jakiś odzew od p. Chrapusty? Jeszcze nie odpisał... Quote
Foksia i Dżekuś Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 Renata N napisał(a):Jeszcze nie odpisał... To moze podac ci do niego nr.tel? Quote
aga.k Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 Dziś rano wyrzuciłam na łąkę za laskiem jedzenie z kolejnych 2 misek stojących w pobliżu budy. Miska zostawiona wczoraj na łące przez Matamatę była pusta i dokładnie wylizana. Pies nie zjada tego co przy budzie, gdy jest świeże, ciepłe i pachnące ale wynajduje wtedy gdy wyrzuci się to już z misek gdzieś dalej raczej z przeznaczeniem dla ptaków. Strach jest silniejszy od głodu. Żeby jadł musimy odstawić chyba te miski z daleka od budy. Boi się podejść w dzień, nie wiem czy bardziej z powodu budy czy też przez to że na E4 ostatnio ciągle są korki przez roboty drogowe. Przychodzi w nocy kiedy jedzenie jest już zamarznięte i próbuje coś obgryźć, bo widać ślady. Na zamarzniętym jeszcze rano pasztecie przy rowie były ślady zębów. Czyli pismo do burmistrza Brzeska? Ok, mogę coś sklecić przez weekend. Jeśli chodzi o media, ja naprawdę boję się , że za chwile znajdzie się jakiś "pomocnik"... Quote
matamata Posted December 4, 2011 Posted December 4, 2011 Podbijam Miśka do góry - może ktoś wpadnie na pomysł jak jeszcze można pomóc temu psu? Byłyśmy z aga.k w piątek w miejscu gdzie jest Misiek. To ogromny kawał lasu, łąk, pól, wysokiej trawy i Bóg wie czego jeszcze. Pies może być wszędzie. W piątek się nie pokazał, w sobotę jak zawoziłam mu jedzenie siedział w krzakach przy drodze i patrzył na auta. Jak jeszcze przyjdzie mróz i śnieg to ja chyba zwariuje myśląc o tym, że on tam siedzi... Quote
matamata Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Zmoknięty Misiek - u nas dziś parę razy lało jak z cebra - wędruje na pierwszą. Czy naprawdę nikt nie ma pomysłu co jeszcze można zrobić żeby schwytać tego psa? Quote
wtatara Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 może bardziej rozreklamowac watek-może ktos jeszcze cos wymysli Quote
Figanna Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Jestem........pomysle co by mozna bylo jeszcze zrobic Quote
matamata Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Dziewczyny pomóżcie w reklamowaniu biednego Miśka. Ja w internecie i na dogo jestem z doskoku, głównie wieczorami - przeważnie się wtedy zastanawiam za co sie zabierać w pierwszej kolejności... Quote
Foksia i Dżekuś Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 [quote name='wtatara']może bardziej rozreklamowac watek-może ktos jeszcze cos wymysli[/QUOTE] Sprawa jest w toku ,rozmawialam z panem Ch. ,pisma poszly do gminy Brzesko w zeszłym tygodniu , pan Ch.tez rozmawiał z Burmistrzem w tej kwesti i obiecał zając sie sparwa .pani renata dostanie zwrotna korespondencje na maila Quote
Figanna Posted December 10, 2011 Posted December 10, 2011 podbijam pytanie [quote name='wtatara']czy coś wiadomo?[/QUOTE] Quote
_Aga_ Posted December 10, 2011 Posted December 10, 2011 Nic nie wiadomo.. oprócz tego, że Misiek dalej marznie.. Quote
matamata Posted December 10, 2011 Posted December 10, 2011 Dzisiaj znowu jest mokro i zimno. W południe zawoziłam Miśkowi jedzenie - gdyby dzisiaj było nas więcej, żeby go otoczyć może byłaby jakaś szansa na jego złapanie, bo dał do siebie podejść bliżej niż zwykle. Stał przy samej drodze i patrzył na samochody stojące korku pare metrów od niego. A ludzie w tych samochodach patrzyli na niego i nikt nawet nie pomyślał, żeby mu rzucić chociaż jakąś kanapkę albo ciastko. Na mnie, kiedy próbowałam iść za nim też zresztą patrzyli jak na małpę w zoo. Cholerna znieczulica... Misiek już wyglada jak typowy porzucony pies, który traci nadzieję - spuszczony łeb, podkulony ogon. Może dzisiaj straciłam szansę na jego złapanie, no ale byłam sama i kiedy zaczęłam iść w jego stronę Misiek poszedł w krzaki. A w tych krzakach to już nie było żadnych szans żeby go wytropić. Kurcze źle jest... coraz gorzej. Sama już nie wiem co robić dalej. Quote
wtatara Posted December 10, 2011 Posted December 10, 2011 dziękuję że chodzisz do niego- płakać mi się chce gdy to czytam Quote
aga.k Posted December 10, 2011 Posted December 10, 2011 Nie ma jeszcze odpowiedzi, nie wiem czy to oznacza że jest dobrze czy źle... Pismo stworzone przez matamatę gotowe do złożenia burmistrzowi i staroście, jakby coś. Miałam się narazie wstrzymać z tym, dopóki pan który przejął sprawę da jakis sygnał, co dalej. Może jest ktoś na forum kto spotkał się z podobnym przypadkiem? Quote
matamata Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Podrzucam Miśka biednego. Dzisiaj już nie był taki chętny do współpracy - jak mnie zobaczył upewnił sie tylko, że napełniam miski a potem oddalił się na bezpieczną odległość. Poza tym chyba mu sie nudzi - zaczął niszczyć miski. Dzisiaj jedna gruba plastikowa była cała zgryziona. Albo sie zdenerwował, że rano nie było w niej jedzenia - zawsze zostawiam mu jedzenie jadąc do pracy koło 7 rano - albo mu sie nudzi. A może to ze stresu? Dzisiaj znowu przymrozek. Za każdym razem jak tam jestem zaglądam z nadzieją do budy - ocieplona, sucha, wymoszczona słomą. I nic z tego - nie używa jej. Quote
mondralala Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Jeśli nigdy w budzie nie mieszkał, to nie wejdzie do niej, bo nie wie do czego służy i może też się bać, że coś mu się tam stanie. Czy jakiś weterynarz mógby coś doradzić? Chyba jest zbierane na zastrzyk usypiający? Czy coś wiadomo w tej sprawie? Quote
aga.k Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Weterynarze rozkładają ręce... Zbiórka nie na zastrzyk ale na wynajęcie specjalistycznej firmy, która go wyłapie. Jednocześnie z drugiej strony walka o to, żeby to gmina ich wynajęła, bo to ich obowiązek. Foksia pisze kilka postów wyżej o Panu, który podjął się zająć tą sprawę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.