-
Posts
3916 -
Joined
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sue
-
Zakładam wątek dla takiego pieska, który na razie przypomina cokolwiek, ale nie do końca psa: Ma wstępnie miejsce w hotelu dla psów U psiej mamy pod Chełmem, koszt 500 zł z wyżywieniem + na początku koszty wet bo jak widać wymaga on obróbki. Zakładam wątek ale jestem zielona w piesowych tematach, znajoma widząc tego psa napisała na moją stronę na FB, szukałam jakiejś opcji BDT czy coś ale niestety nic. Psiak na pewno nie jest najmłodszy, ale nie wiadomo. Raczej facet. Z opisu kuleje na którąś łapę i wygląda na mega zaniedbanego. Obecny w miejscu już dłuższy czas i nikt się nie zainteresował. Możliwe, że pod tymi dredami kryje się ładna psina.
-
Rozliczenie dotychczasowe Misia: 1300 zł zrzutka 200 zł od Dory z bazarku 60 zł Ala123 120 zł Ala 123 (transport do Lublina i z powrotem) 228 bazarek na FB 100 zł wpłata prywatna Razem do chwili obecnej 1888 Wydatki: - 1307 faktura z Lublina - 120 zł transport zostaje: 581 zł Zbieram aktualnie na Zamość, jeszcze będzie kilka wpłat z bazarku, w poniedziałek wpłacę do RV ile się uzbiera i zobaczymy co dalej. Nie mogę myśleć za bardzo o Misiu bo to boli a tyle rzeczy do zrobienia, jak się rozkleję to nie mogę nic robić
-
Smutna wiadomość Misio pojechał dziś na tomografię i okazało się, że absolutnie nie kwalifikuje się do operacji, dosłownie tragedia Wycinek z opisu wizyty: Z uwagi na bardzo zły stan ogólny i uszkodzony (przerwany, jak to określił dr z Zamościa) rdzeń kotek został dzisiaj poddany eutanazji. Nie było wyjścia, choć Misio do końca zachowywał się bardzo dzielnie, nie pokazywał po sobie że tak cierpi. Za tomografię wyszło 1307zł, wrzucę później całą fakturę, czekam jeszcze na fakturę z Zamościa za pobyt, leczenie i eutanazję.
-
Dzwonią jacyś niezdecydowani ludzie, najpierw chcą kotka, później milion zdjęć, później przestają się odzywać. Albo mają niezabezpieczone okna i szóste piętro. Do mnie piszą "kiedy można przyjechać po kota?" i tyle, nie wiadomo jaki kot i co to w ogóle za osoba, rozmawiać nie chcą, tylko sms/olx, to jest nagminne.
-
Z dzisiejszych aktualności na FB - napisała do mnie znajoma pani z Biłgoraja, informacje zresztą krążyły też na różnych grupach. Jest taki piesio Pies jest w Wywłoczce, koło szkoły. Miejscowość blisko Zwierzyńca. Pies opisany jako mega zaniedbany, kulejący, w tragicznym stanie. Udostępniłam te informacje na stronie. Na innej stronie pojawiły się jednak takie wypowiedzi: "Dom to ten pies akurat ma" "nie zawsze wynika to z zaniedbania właściciela ja też kiedyś miałem psa i po pierwsze nie chciał się dać umyć bo chciał ugryźć a już jak go umyłem to i tak poszedł w piach się wytarzać to że wasze pieski są zadbane i leżą na kanapach nie znaczy że każdy taki będzie to pies gospodarski chodzi gdzie chce i kiedy chce i po czym chce błoto nie błoto" Dla zainteresowanych posty te są na spotted: zwierzyniec i okolice Nie wiem czy możemy mu jakoś pomóc, myślałam może o jakimś hoteliku dla niego, wcześniej i tak musiałby zobaczyć weta, ale jeśli ma właściciela to wszystko komplikuje.
-
Moje dwa koty wychodzą, ale okolica w której bywają nie zawiera ani samochodów, ani gołębiarzy, ani innych typowych zagrożeń. Powiem tak, gdybym mieszkała sama, byłyby niewychodzące. Gdybym mieszkała choć trochę bliżej ulicy i nie miała sporej działki, a jedynie podwórko - byłyby niewychodzące. Bo przez ten cały czas gdy ich nie ma w domu jestem w stanie gotowości i w nerwach. Ale obecnie nie mam jak ich przetrzymać w domu, poza tym zawsze są jakieś tymczasy w ilości od 1 do 8, które muszą być niewychodzące. Ciężki temat. Na pewno w mieście dom wychodzący odpada. Na terenach wiejsko-podmiejskich dopuszczam, bo rozsądna osoba decydująca się na wychodzenie kota powinna umieć oszacować, na co go naraża wypuszczając.
-
Nie jestem przeciw domom wychodzącym choć to zawsze jest ryzyko i trzeba bardzo dobrze znać ludzi, bo niestety wszyscy wiemy chyba ile niebezpieczeństw czeka na koty na zewnątrz (i jak te koty wpływają na środowisko). Na razie dostałam (a właściwie Pelasia dostała :)) propozycję od guccio i jestem jej za to bardzo wdzięczna <3, Pelasia została zaszczepiona i w przyszłym tygodniu można myśleć o zabraniu jej z lecznicy. Gdyby pojawił się dom wychodzący któremu będzie można zaufać, nie widzę przeszkód. Na pewno kicia jest ogarnięta w tej kwestii. Jeśli przyszła rodzina byłaby fajna, rozsądna, czujna na różne sygnały które u kota wychodzącego łatwiej przeoczyć - czemu nie.
-
~17 marca szczepienie Pelasi (wpisywałam że było wcześniej, no ale nie było) 17.03.2022 wpłata 94? zł - lunamermaid dla Pelasi (bardzo dziękuję! <3)
-
Szukamy domów i wirtualnych opiekunów dla kotów z lecznicy
sue replied to sue's topic in Koty w potrzebie
~17 marca szczepienie Pelasi 17.03.2022 wpłata 94? zł - lunamermaid dla Pelasi (bardzo dziękuję! <3) -
Dostałam dokumentację i zdjęcia, zrobiłam zrzutkę. https://zrzutka.pl/g9cddv Proszę o udostępnianie i wsparcie. Kwota jest duża, ale konsultowałam się z kilkoma osobami z większym doświadczeniem ode mnie w tych sprawach, doradziły że lepiej dać od razu dużą, niż zakładać 3 oddzielne zrzutki lub zmieniać kwotę w trakcie.