Jump to content
Dogomania

Alaskan malamutte

Members
  • Posts

    19658
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    238

Everything posted by Alaskan malamutte

  1. Jeszcze jakbyś podpowiedziała kogoś stamtąd do wizyty.. Z tego co wiem, córka państwa adoptowała Judyciaka, pani zorientowana bardzo w procedurach, na wszystko się zgadza. Pan już na emeryturze (mundurowej)czyli ok 50 lat, pani pielęgniarka, pracuje w szkole. Resztę po rozmowie po 16.
  2. O Adasia był tylko jeden telefon, niestety, to nie był domek dla cudaka....Ale... Do Murki zadzwoniła pani z Gdańska (jak Murka złapie chwilkę to może wejdzie i napisze) Jestem umówiona z panią na rozmowę o godz 16. Zapowiada się fajnie. zobaczymy co z tego wyniknie, prosimy o kciuki!!!
  3. Wygląda na to, że Dyzio ma dom!! Zamieszka w Kluczborku, z panią, panem i 13 letnią dziewczynką. Dom z ogrodem, wszyscy psiolubni wokół. Pani ze stowarzyszenia Oczami zwierząt mieszka na tej samej ulicy, służy pomocą i wsparciem. Państwo wyjeżdżają teraz na ferie do Zakopanego i wracając odbiorą Dyzia od Murki. Z tego co wiem, to umówili się na 17.02.
  4. Poszła deklaracja dla Gucia za pięć miesięcy. Pomyślę nad bazarkiem dla psiula.....ale to za chwilkę...
  5. Pokazywałam tutaj na zamojskim dwa malamuty. Pojechały pod opiekę Adopcji malamutów. Już szczęśliwe w swoich domach. Bllizard (ten wilczasty) zamieszkał w Krakowie a rudy Tabi w Katowicach
  6. Tak Sowo, mam tel do Ciebie. Przekażę Twoje uwagi. Powiedzialam też o możliwosci konsultacji telefonicznej.
  7. Przyszedł czas, żeby podzielić się z Wami informacją, że Kira od 29 stycznia zamieszkała w swoim własnym domu. Decyzja o adopcji Kiry do domu, który bardzo się o nią starał i czekał na decyzję poprzedzona była wieloma rozmowami z rodziną, rozmawiałyśmy we trzy dużo między sobą, konsultowałyśmy się z zoopsychologiem pokazując filmiki i zdjęcia Kiry z poprzedniego domu. Niczego nie ukrywałyśmy i przekazałyśmy wszystkim opinie poprzedniego domu na jej temat, zwłaszcza w kwestii kotów. Bo koty w nowym domku Kiry też są. Poprosiłyśmy doświadczoną w wizytach przed adopcyjnych Poker o pojechanie do domu. Mam nadzieję, że coś będzie mogła tu napisać, bo dom bardzo jej się spodobał. Pani zoopsycholog po obejrzeniu filmików i usłyszeniu relacji z poprzedniego domu od razu powiedziała, że to ludzie popełniali od początku błędy, że sami wykazywali strach o koty i być może źle zinterpretowali jej zachowanie. Nie wykluczyła możliwości dogadania się z kotami przez Kirę. Aktualna Rodzina jest bardzo opanowana, odpowiedzialna. Będą bardzo spokojnie i powoli poznawać zwierzaki ze sobą. Jeśli uznają, że istnieje minimalne ryzyko ze strony Kiry, odpuszczą poznawanie zwierzaków sami i zaproszą zoopsychologa. Kira od początku do nich przylgnęła. Tuli się, jest super grzeczna w domu. Za to na spacerach szaleniec, więc po spacerze na długiej lince ma jeszcze możliwość wybiegania się w dużym, porządnie ogrodzonym ogrodzie. Na zawołanie od razu przychodzi. Państwo mają działkę w Karkonoszach, gdzie już byli z Kirą. Najważniejsze, że po takim wysiłku w domu robi się spokojna i odpoczywa. Pierwszego dnia Państwo chcieli ja wykąpać, bo zwróciła w czasie podróży i ubrudziła się. Kiedy zobaczyli, że Kira się boi, córka weszła z nią do wanny i Kira od razu wyluzowała. Dostali wyniki badania krwi, w którym Kira miała znacznie podwyższony ALT. Planują w ciągu kilku dni pojechać z nią do weterynarza na kolejne badania, żeby zobaczyć, czy przy ponad miesięcznym dobrym jedzeniu wyniki poprawiły się. Jestem z państwem w stałym kontakcie, co drugi dzień rozmawiamy. Podczas wczorajszej rozmowy dowiedziałam się, że Kira, obecnie Kika potrafi podać łapkę, siada na komendę i wraca na przywołanie. Coraz lepiej chodzi na smyczy, nie szarpie nie ciągnie. Państwo powiedzieli, że Kika najprawdopodobniej była bita, bardzo się kuli i ucieka w sytuacji podniesionej ręki, np. podczas rzucania zabawki. Do ludzi jest mega łagodna. Ellig wstawi zdjęcia, jakie otrzymujemy z domku Kiki. Bardzo dziękujemy wszystkim darczyńcom za pomoc. Anecik za wspaniałą opiekę nad sunią. Razem daliśmy Kirze szansę na nowe, dobre życie u boku własnej rodziny. Oby to już był TEN dom!! Kciuki nadal bardzo potrzebne!
  8. Dokładnie. Asiu. Może rzeczywiście porcję dzienną podzielic na trzy razy...Sama nie wiem.... U mnie niejadek. Mam problem w drugą stronę. Nawet kocie jedzenie może sobie stać...
  9. Przyszly zdjęcia i pozdrowienia od Isi. Pani napisała że sunia najlepiej czuje się w towarzystwie kota Brysia miala robione szczegolowe badania. Na szczęscie okazalo się że nie jest to nowotwór.
×
×
  • Create New...