Maluszek powoli się otwiera. U Anecik jest psiak terapeuta, który natychmiast zajął się biedakiem i calym sobą pokazuje, że wszystko będzie dobrze.
Maluszek nie chodzi na smyczy, stoi jak beton i probuje ją gryźć.
Powolutku nauczy się.
Dojechal. Caly i zdrowy. Z calym swoim dobytkiem..kocykiem, zabawkami, pluszakami..
Na razie wystraszony.
Piesuniu kochany. Znajdziemy ci super domek, nie martw się
Pani Monika napisała, że Fąfel powoli przekonuje się do spacerow z mężem i synem. Pracują nad tym.
Cudny chodzi na spotkania z innymi psiakami, zapoznanymi i wspólnie szaleją na wybiegu.
Maluch do Anecik dojedzie tak o 18-19. Mają troszkę pośluzgu. Pan Grzegorz musial odśnieżyć i auto i drogę.
Kciuki za spokojną podróż. Czekamy na pierwsze wieści od Anecik
Maszunia kochana.
Anecik mówi, ze łakomczuch z niej i podkradacz jedzenia. A nawet złodziej!! Dbając o linię p.Arka podciągnęła mu dwie kromki chleba....
O Maszunię zadzwoniła pani z Legnicy ale domku z tego nie będzie raczej.