-
Posts
19722 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
239
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Alaskan malamutte
-
A czemu forthyron? Nam vet od razu zaproponował ludzki hormon. Mówił o weterynaryjnym, ale twierdził , że ma efekty w leczeniu eltroxinem. z tego co się orientuję forthyron jest dość drogi....ale pewnie zakupiłabym, gdyby ten ludzki nie podzialał. Dzisiaj na spacerze usłyszałam, że sierść Kazika wyraźnie sie poprawia, że znowu robi sie puchaty!!! Jak to niesamowicie przywraca wiarę, radość, że leczenie jest skuteczne!! Trzymam za was kciuki, wierzę, ze i u was będzie wszystko ok. A jakiej rasy masz piesia?
-
Odebraliśmy dzisiaj wyniki badania hormonow tarczycy i jest ok. Wszystkie parametry załapały sie na dolną normę. Zostajemy przy obecnej dawce eltroxinu. Nieco spadł poziom amylazy, ale pies dzień wcześniej zjadł kawalek surowej ryby i w nocy wymiotował, więc wet powiedział, że to mogło mieć wpływ na poziom amylazy. Lipaza w pięknej normie. Dalej podajemy amyladol. sierść się nie pogarsza, nowych wyłysień nie ma, czekamy na zarastanie. Suplementacja cały czas, do tego kelp. Zakupilam teraz vetaskin, zobaczymy jak podziała. Pies w koncu zacząl linieć, co jest dobrym znakiem, bo od ubieglego roku nie wymienił podszerstka, tylko tracił włos okrywowy. Zaczynam wierzyć, że mój Kazik odzyska piękne futro. Potrzeba tylko czasu....
-
lelaina, a jakie problemy z sierscią ma piesek? U mojego stwierdzono niedoczynność tarczycy. sierść w tragicznym stanie, mimo suplementacji (biotyna z cynkiem, efa oil, olej z łososia, siemie lniane, drożdze browarniane, kelp, gamollen). Od 2 miesiecy jest na hormonie tarczycy i nie pojawiają sie nowe wyłysienia, stan okrywy sie nie pogarsza co mnie niezmiernie cieszy. Suplementowany jest cały czas. Od 3 tygodni jesteśmy na barfie, chwytam sie wszystkiego aby tylko psiak doszedł do rownowagi. Ostanio wet polecil vetaskin, juz zakupilam, czekam na przesyłkę. a kto polecił Ci ten preparat? Sama jestem zainteresowana, jesli jest skuteczny to zakupię.
-
Nigdy nie zostawialam i nie zostawię psa przed sklepem, czy to małym osiedlowym, czy dużym supermarketem. I tyle w temacie. Natomiast kiedyś zainteresowałam sie psem przywiazanym przed Lidlem. Wchodzę na zakupy - pies stoi (nie miał mozliwosci usiąść) Zrobiłam zakupy, wychodzę - pies stoi. Hmmmm. Podjechałam do innego sklepu, zrobilam zakupy i pomyślałam, wrócę, zobaczę. no i co? PIES STOI! weszłam do sklepu, poprosilam ochroniarza, kazalam zadzwonić po straż miejską, slowem narobilam szumu. Natychmiast (tzn po 1,5 godzinie!!!) znaleźli sie wlasciciele, którzy sie tłumaczyli strażnikowi. Więcej psa pod sklepem nie widzialam a czesto tamtendy przejeżdżam. I w swojej naiwnosci pomyslałam, ze warto było, coś do ludzi dotarło. i nagle szok!!!Pies przywiązany pod marketem w drugim końcu miasta!! Ale tym razem nie zdążylam zareagować bo pan szybko odwiązal pieska jak mnie zobaczyl. :-) Sąsiad często przywiązywal swoją wilczurkę i robił zakupy. Teraz nie ma co wiązać...ukradli. I wiedział, słyszał, czytał ze kradna psy. ale zawsze mamy takie myślenie 'przecież mnie to nie dotyczy" Tylko psów żal....
-
Kupiłam świeże mięso i podroby z ubojni, kurze łapki tylko w sklepie i to je najchętniej. Mięso poporcjowałam i mam zapas na tydzień. Właśnie wrócilismy ze spaceru, Trochę podsuszyło, więc moglismy psa puscić luzem, a że mieszkam na obrzeżach miasta (pola, łąki, ugory) to piesio miał używanie :-). Jest coraz bardziej aktywny ruchowo, co mnie niezmiernie cieszy. Nastepnym razem kupię ten drugi kelp. Widzisz, ja nie bardzo zwracam uwagę na skład i to pewnie mój błąd. Skusiła mnie dawka jodu no i liczba tabletek. Jeszcze pewnie nie raz bedę miała pytania, więc proszę o cierpliwość i wyrozumialość. Pozdrawiam.
-
Wszędzie czytałam, że pies tak chętnie przechodzi na surowe. To ja mam odmieńca. Dzień głodowki, tak jak we wskazówkach i......łaskawie coś tam pomamlał. Drugi dzień; zjadł kawalek mieska z kostką i tyle...nie chce nic do pyska. a przeciez jeść musi bo leki bierze!!! Ale za bardzo sie nie przejmuję, bo mamy 7 kg do schudnięcia :-). Podałam surowego dorsza na taras, bo śmierdzi niemilosiernie, to się Kazik w nim wytarzał, ot co!! I teraz i Kazik smierdzi i na tarasie śmierdzi, bo dorsz jak leżal tak leży! Dobrze, że deszcz pada, to "wykąpał " mi psa. Jutro wyrzucę na pola, to lisy zeżrą. Zachowanie psa jest ok, żywotny, aktywny, chętnie wychodzi na spacery , nie wypija hektolitrów wody, Isabelie 301, ja zakupiłam kelp firmy Swanson 250 tabletek po 225mcg jodu, to ile powinnam podać dziennie psu przy wadze 50kg?
-
Jesteśmy po wizycie i rozmowie z wetem. Jeśli chodzi o żwienie Barf nie ma nic przeciwko. Uczulił tylko, aby dieta była zbilansowana, nie tylko mięso i kości ale też ryby, jajko surowe, owoce, warzywa i w naszym przypadku suplementy na sierść i skórę, no i hormon. Kelp jak najbardziej możemy podawać. W poście 352 pisałam o zmianie na łokciu psa (sierść wypada łatami), jest tez zmiana koło nosa. Odebralam wynik wymazu i zeskrobin no i mamy Staphylocous chromogenes. Dzięki Bogu antybiogram pokazał duże spektrum działania antybiotyków, oporny tylko na penicylinę. Wet podał juz odpowiedni lek, mamy leczyć 7 dni. Powiedział dzisiaj, że Kazik spędza mu sen z powiek, stwierdził, ze to spadek odporności przy tej cholernej tarczycy i dlatego tak sie dzieje. Ja juz nie wiem sama co mysleć. Jestem coraz bardziej przeraąona. :-(
-
Dzięki Bogu u nas w okolicy nie ma mozliwości zakupu gotowych "dań" dla psa Zresztą i tak bym nie zakupiła, bo dla mnie to "z deszczu pod rynnę". Wczoraj na spacerze rozmawiałam z właścicielem suni husky, która wygląda cuuudnie!!Piękna szata, zdrowiutka, energiczna. Karmi ją surowym plus gotowane plus warzywa i owoce. Dzisiaj jeszcze rozmowa z wetem, ciekawa jestem co on powie (leczy mojego psa). Pies z dnia na dzień ma coraz wiecej energii. Dzisiaj rano nie chcial wracać ze spaceru (a biegał 1,5 godziny!! ) Teraz śpi padnięty. Widzę, że leczenie przynosi skutek. "W prawdziwym Barfie unikamy gotowych mielonek składających się cholera wie z czego. Bazujemy na produktach zwierzecych na które sami polujemy " :-) Od dzisiaj i ja zaczne polować :-)
-
No i decyzja zapadła! Od jutra kompletuję produkty i przechodzimy na dietę BARF. Mam zamiar odwiedzić okoliczne ubojnie aby zakupić świeże mieso, i to wszystko co możemy podać psu a co poleca się w tej diecie. Jeśli to ma pomóc mojemu piesiowi, to jestem za. a wszędzie piszą, że pomaga. Zresztą mój mąż od początku był przciwny karmieniu psa gotową karmą, nawet tą najlepszą. No i usłyszałam : "a nie mówiłem?"...,
-
IvyKat ja też jestem odbierana przez wetów jako histeryczka, tylko mnie to wogóle nie rusza!!!Jak dzwonie do weta to pierwsze jego pytanie "Co znowu z Kazankiem? przyjeżdzać do domu?" Ale dzięki tej histerii i uporowi zrobiono mi WSZYSTKIE badania i wyszło co wyszło!! Z tą dawką to nie wiem, nie znam się. Mój piesio bierze eltroxin i juz po tygodniu z muła zrobil się koziołek!!! W tej chwili robimy 4 x spacery, ten ostatni, wieczorny prawie 2 godziny!!!Wrócił moj kochany malamut!!! a brał tylko 3x100 mikrogramów. Po badaniu ma zwiększoną dawkę do 5x100 mikrogramów. Teraz cierpliwie czekamy na odrost siersci, zarost wyłysień i ofutrzenie ogona. suplementujemy tą skóre i sierść, Cieszę się, że napisałam tu na forum, uwagi i wskazówki isabelle 301 są dla mnie bardzo cenne!,
-
Jakbym o swoim psiaku czytała!!!u nas tez były hot spoty, alergie, guzy jalowe między palcami (są do dzisiaj), 3x babeszjoza...oj dużo by pisać..... Isabelle 301 podaj sensowne linki do tej diety barf. Poczytam sobie dokladnie, przemyślę, skonsultuję. I pewnie bede miała milion pytań do Ciebie
-
Dzięki bardzo Isabelle301. Trochę jestem przerażona tą całą sytuacją. Kazik jest moim wymarzonym psem, kupionym w hodowli, z pełną swiadomością wymagań rasy. Jak zaczęła mu wypadać sierść to zaczęłam drążyć temat i znalazłam infomacje (dotyczące tylko i wyłącznie malamutów) o Coat Funk. Ale przy tym schorzeniu tarczyca jest w normie, a u nas nie. Poza tym zachowanie psa jest normalne, a unas byla duża zmiana polegająca na braku aktywności.
-
Dzięki, w takim razie ja też pozostaję na tym co mam. Dodam jeszcze Kelp i mam nadzieję, że powolutku będziemy wychodzić na prostą.
-
Dzięki, w takim razie ja też pozostaję na tym co mam. Dodam jeszcze Kelp i mam nadzieję, że powolutku będziemy wychodzić na prostą.
-
Kelp już zamówiłam. Mam pytanie, czy wiesz coś o skuteczności tego preparatu; Happy Dog Haar Spezial? Jest dosyć drogi, ale jestem skłonna go zakupić, tylko zbieram informacje. W necie za bardzo nie moge znaleźć.
-
Czytałam o tym preparacie Kelp. Brzmi nieźle. Czy jest dostępny w aptekach, czy trzeba zamawiać?
-
U nas podobnie, drastycznie niski poziom, duuuuużo poniżej normy. ale tak jak pisałam wcześniej, nawet po tak niskiej dawce hormonu jaką wet podał na poczatku pies wyrażnie sie ożywił!!! znajoma, z ktorą czesto spotykamy się na spacerach stwierdziła, że to nie ten pies, że wrócił nareszcie Kazanek, radosny, biegnący, ogon merdający i do przodu!!.Także nie tylko my, ale znajomi widza poprawę. Jeszcze tylko ta sierść, ale wiem, ze na to trzeba czekać nawet do 6 miesiecy....
-
U malamutów fizjologicznie poziom hormonów jest niższy niz u innych psów, i dlatego wydaje mi się, że nasz wet chciał podejśc do sprawy ostrożnie. ale jutro porozmawiam z nim o tych badaniach, jodzie i tych tabletkach KELP. To dobry wet, uważnie słucha, nie obraża sie na sugestie z mojej strony, jesteśmy w stałym kontakcie. Pies obecnie jest aktywny, chętnie chodzi na spacery, nie rzuca sie na jedzenie, nie pije tyle wody, mam nadzieję, że schudnie do swojej wagi (45 kg). gryf80, ja też myślałam, że to modzel, ale jak sierść zaczęła wyłazić płatami, jakby byla odcięta od skóry, to się przeraziłam. z malutkiej plamki tak ok 1 cm zrobiła się plama na ponad 5!!! Aż baoję sie dalej tego wyczesywac. Sierść jest z takim jakby łupieżem, skóra różowa bez sierści zupełnie!! Cały łokieć łysy, tylko na jednej lapce. Profilaktycznie smarujemy mascią clotrimazolin. Ok 10 dni temu pojawiła się Kazikowi malutka plamka kolo noska, taka jak groszek, okrągła. Szybko do weta, kazał obserwować i smarować wlaśnie tą maścią. Obecnie plamka się zmniejsza i już zaczyna porastać sierścią. Radość nie trwała długo, bo wczoraj "odkryłam" następną zmianę :-(. Dlatego panika, wyskrobiny i wymaz. Teraz czekamy na wynik....Oby tylko nie ten liszaj....
-
Nic takiego mi nie mówił.....Krew miał pobieraną kilka godzin po podaniu hormonu....Pies waży 52 kg. do tej pory brał 3x po 100mikrogr, przez miesiąc, po ostatnich badaniach, czyli w piątek wet zalecił 5x 100...Oczywiście chodzi o elltroxin,
-
Dzięki za odowiedź. Trochę mnie uspokoilaś. Ja wczoraj wpadłam w taką panikę jak zobaczyłam tą zmianę, kktóra powiększała się i powiekszała w miarę wyczesywania... Na kontrolne badanie poziomu tarczycy jestesmy umowieni za miesiąc. wet chce zobaczyć czy ustalona dawka podniesie hormon do względnie dobrego poziomu. O jod zapytam weta, jak trzeba będę podawać, to podam. Z surowym jajkiem to muszę ostrożnie, bo trzustka chora. Biotynę z cynkiem dostaje regularnie od września, bo mysleliśmy ze stan okrywy to wynik niedoboru tych skladników. Drożdże browarne też podaję. i olej z łososia. Piesio dostaje też zastrzyki (nivalin) oraz milligamma, poniewaz miał problemy z podnoszeniem się. Jest już o niebo lepiej. Musimy tez schudnąć, bo niestety troche przytył. Apatia, posmutnienie, niechęć do spacerów to były te objawy, które naprowadziły mnie na tą tarczycę. Po tygodniu podawania hormonu piesio miał chęć do spacerów, traz już znowu ciągnie jak parowóż, spacer trwa tak 1,5 godz 4x dziennie. Z wetem jestem w stałym kontakcie. Jutro zapytam go o ten jod i badanie serca. Jeszcze raz bardzo dziękuję za odpowiedź i proszę o dalsze wskazówki, bo ja dopiero zaczynam żyć z tym schorzeniem. a nie chcę niczego zaniedbać.
-
Witam. U mojego 6 letniego alaskana stwierdzono niedoczynnośc tarczycy. Jest od ponad miesiąca na eltroxinie. Ma też problem z trzustką, bierze enzymy (wet powiedział, że to skutek niedoczynności) Przedwczoraj robiismy kontrolne badanie, amylaza pieknie idzie w górę, hormon tarczycy troche mniej pięknie, ale sęe podwyzszył. wet zalecił większą dawkę. Zachowanie psa bardzo sie poprawiło, po prostu odżył :-). Sierść w opłakanym stanie, kryza nędzna, łopatki bez włosa okrywowego, sam podszerstek, na udach wyłysienia, ogon o polowe mniej puszysty. Wet uspokaja, że powoli włos bedzie odrastał. Piesio dostaje też suplementy diety: biotynę z cynkiem, olej z lososia, no i karmę na bazie ryb. Wczoraj podczas rutynowego czesania odkryłam na łapce, na łokciu taką zmianę z łupieżem. Zaczęłam to rozczesywać, sierść wychodziła całymi latami!!!!w końcu zrobil się taki 5 cm placek, sama skóra, bez sierści!!!Wpadlam w histerię i do weta, że to grzybica (w necie wyczytalam ,że takie objawy daje liszaj strzygący) wet na to, ze to niemozliwe, bo pies jest suplementowany, leczony i takie tam, a ja swoje.Pobrał wyskrobiny i wymaz i poszlo do badania. Musimy czekać, tak ok tygodnia. Pies tego nie drapie, nie wylizuje, pozwala sobie dotykać, samrowac i takie tam. I teraz moje pytanie, czy przy tarczycy może byc jeszcze grzybica??. Ja już wszystkie dywaniki poprałam, myłam podlogę domestosem, posłanie psa wyrzuciłam i kupilam nowe, W aucie tez nowa mata do przewozu psa.... Nie wiem co jeszcze mogę zrobić. Czy ktos ma jakieś doswiadczenia w tej kwestii? Proszę o jakies sugestie.
-
PON-y i PON-owate w potrzebie!!!!!
Alaskan malamutte replied to Dudek's topic in Polski owczarek nizinny
W dniu 4.03. przybłąkała się na osiedle "Małe Ciche" w Zamościu sunia w typie PON. Jest bardzo łagodna do ludzi, niestety poszczekuje i warczy na psy. Czy komuś nie zaginęła? -
Roczny malamut ciągnie do psów i innych zwierząt, jak go okiełznać?!?
Alaskan malamutte replied to eti's topic in Wychowanie
eti, wejdź na stronę "www.malamuty w potrzebie" tam znajdziesz fachowe porady. Jest tam szkoleniowiec Hexa, popytaj ją. Sama jestem posiadaczką malamuta, więc doskonale wiem, o czym piszesz, ale wszystko jest do ogarnięcia. Mam już drugiego malamuta i wiem że następny też będzie malamut :-). Trzymam kciuki za was,