Jump to content
Dogomania

Alaskan malamutte

Members
  • Posts

    19722
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    239

Everything posted by Alaskan malamutte

  1. Pani z Torunia odesłała ankietę. Tak jak myślałam, dajemy sobie spokój...
  2. Dzisiaj zadzwoniła starsza pani w sprawie Natki...ale taka naprawde starsza...powiedziałabym ..babunia....heh... wytłumaczyłam delikatnie, że Natka jednak nie dla niej....
  3. Nie, jutro odeśle, ale ja z panią długo rozmawiałam telefonicznie. Byłam zajęta odbieraniem Maxa z łańcucha, a to są jednak odległości i zajęło mi to sporo czasu. Pani przypomniała się, że nie ma ankiety...Pisałyśmy tez trochę ze sobą, podesłałam jeszcze aktualne zdjęcia Adusi...
  4. Popytaj proszę. Pani serdecznie zaprasza!! Najchętniej jutro przyjechali by po nią! Są zakochani. Dziewczynki nie moga się doczekać...
  5. Dokładnie tak jak piszesz. Przyjeżdżaja obie.
  6. Dziękuję, że jesteście u mojego kochanego Runo... No ja już nawet dziwić się nie mam siły.... Czemu on jest niewidzialny??
  7. Pani z Kraśnika, poddaje sie procedurom adopcyjnym!! Wysłałam juz ankietę, czekam na zwrot. Ja niestety, nie jestem w stanie w obecnej sytuacji podjechać do Krasnika na wizytę..mam uwolnionego z łańcucha Maxa w kojcu na wsi....muszę tutaj z nim być.... Domek brzmi naprawde fajnie.
  8. Pozwolilam psom na zapoznanie...nie ingerowałam... Zew leży przy kojcu i macha ogonem...cisza, zero warkotu, zero szczekania... TZ podejrzał.. Max był w budzie, bo sloma troszkę rozsypana po kojcu... Zostajemy na wsi, w kominku się pali, jest cieplutko i przytulnie a ja będę spokojniejsza..
  9. O matko... Z Argo wszystkk dobrze. Pierwszego dnia jadl malutko..odrobinkè ale teraz jest ok. Gryzie wszystko i wszystkich. Pirania po prostu.. Pancia chwali, ze bardzo inteligentny, wszystkiego uczy się w lot. Kupę robi tylko na zewnątrz, wola jak chce. Jutro idą do weta, zalożyc kartę i dopytac o wszystko co i jak.
  10. Jadą obie panie, źle się wyrazilam
  11. Pani Karolina wyjeżdża jutro o 8,30. Jestesmy w kontakcie. Kolejny stres, ale musi być dobrze. Pani Karolina poprosila o kaganiec...Musimy coś wykombinować. Ja mam nadzieję ze nie będzie potrzebny..
  12. Jest i to bardzo. Jak tylko zblizam się do kojca to piłuje ryja. Jak wchodzę do domu to Zew siedzi na tarasie, nawet do kojca nie podchodzi. Maks cichutki.
  13. Jestem. Powolutku opada stres...Max bardzo się bal, ale nie pokazal ząbków. Udalo nam się wsadzic go do kenela. Jechał cichutko. Dopiero w kojcu zalatwił sie ze stresu. Zjadl, napił się i zagląda dobudy.
  14. Fajny telefon o Adę z Kraśnika. Mamy tam kogoś? Domek jednorodzinny, dwoje dzieci 9 i 11 lat.
×
×
  • Create New...