Xibalba, ja też tak uważam - o optymizm trudno ale sukcesem jest to, że psów nie przybywa i warunki mają lepsze niż rok temu.
W ubiegłym roku kilkanaście psów, żadna suka nie wysterylizowana a wszystkie dorosłe w ciąży.
Rany od sznurka na szyi, psy bez wody, karmione suchym chlebem. Koszmar!!!!!
Trzeba teraz Daisy wysterylizować, żeby pseudohodowla u tego drania nie odnowiła się.