Chorób też się nie wyleczy, bo marskość wątroby i niewydolność nerek jest nieuleczalna.
Można tylko dietą i lekarstwami utrzymać go w takim stanie w jakim jest teraz. Jeszcze przez jakiś czas.
Dzieci utopione a sunia wygnana z domu. Pewnie wywieziona kawał drogi, żeby nie kręciła się koło domu i nie trafiła z powrotem.Sama od dzieci nie uciekła!
Twoja Marysia chyba zostanie lekarzem - od ludzi albo od zwierząt.
Prawdę powiedziawszy to ten Tofikowy dom od początku mi się nie podobał.
Niech sobie kupią pluszowego pieska - nie będzie uciekał, nie będzie sikał.
Tylko co teraz z Tofikiem będzie??????