Jump to content
Dogomania

kicia1616

Members
  • Posts

    554
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kicia1616

  1. Jestem i ja :) a wiadomo dlaczego trafiła do schroniska?
  2. Z Farą nuda ci nie grozi ;)
  3. Siwkowi pewnie upały nie służyły i teraz będzie w świetnej formie by ćwiczy tor;)
  4. Vita jest bardzo przytulaśnym psiakiem, ale czegoś jej brakuje do pełnego szczęścia i nabrania pewności siebie
  5. Tak mi przykro, on był takim fajnym psiakiem :(
  6. W imieniu Fikusa dziękuję za spacer, chłopak na pewno się ucieszył. A z tym władaniem do boksu, to już prawie mam wprawę w wrzucaniu go ;)
  7. Najświeższe informacje z domu. Dzisiaj udało mi się wreszcie zadzwonić do Kanona. Z relacji Pani Kanon ma się świetnie, szybko się zaaklimatyzował i zaraz po przyjeździe zwiedził cały dom (3 piętra i ok. 400 m kwadratowych). Problem był z zejściem z tego trzeciego pietra, bo tam były koty, ale na zachętę miał dostać chleba, wystarczyło to tylko powiedzieć ;) Po za chlebem dostaje gotowany ryż z warzywami i rosołkiem i suchą karmę, ale Pani myśli nad kupieniem wysokoenergetycznej karmy z royala, bo Kanon od przybycia do domu nie przybrał na wadze, w schronisku też mu to marnie szło. Nadal ma biegunki, ale nie aż takie jak w schronisku. Zasugerowałam odrobaczenie go, bo w schronisku to tak różnie bywa z tym. Pani nawet dawała mu jedzenie na stołku, by miał wyżej, ale nie zbyt mu to odpowiadało, a Pani przede wszystkim dba o to by nikt go nie dokarmiał i nie sępił w czasie ich posiłku. Jak wspomniałam Kanon mieszka z trzema kotami i chce się z nimi bawić. Do zabawy ma też swoje zabawki, ale sam nie chętnie się nimi bawi. Oprócz terenu obok domu wychodzi również na spacery, na których grzecznie chodzi miedzy państwem. Kanon pierwszą noc przespał na dywanie zamiast na przygotowanym wcześniej posłaniu, ale kolejną noc sam położył się w nim, nie chce spać w łóżku, ma też swoje miejsce w domu (coś na kształt własnego pokoju). Jedynym zastrzeżeniem w jego stronę było to, że zaczyna warczeć na kogoś kto ma w ręku jakąś ścierkę, ale to może wynikać z tego jego błąkania się po lesie i przeganiania go, także toteż zasugerowałam. W czasie dnia towarzyszy swoim opiekunom we wszystkim co robią,zaczął także szczekać na obcych. Pomimo obaw co do wielkości psa, oprócz Pani, która była pewna swojego wyboru, wszyscy są w nim zakochani, a na spacerach dalej wzbudza podziw wśród ludzi i zdziwienie, jak to możliwe, że taki pies znalazł się w schronisku. Jutro ma dzwonić, żeby umówić się na kastrację i ma mi dać znać kiedy, a jakiś czas po zabiegu go odwiedzę. Na pewno pojawią się zdjęcia Kanona z domu, ale to już po mojej wizycie.Dowiedziałam się też, że Pani szukając psa przegląda schroniska w Tychach, Chorzowie, a na końcu nasze tak już tylko, żeby przeglądnąć i gdy go zobaczyła była pewna że to "ten jedyny".To chyba wszystko, to była długa i miła rozmowa, która z minuty na minute utwierdzała mnie, że Kanon trafił idealnie.
  8. powodzenia chłopaku :)
  9. A ja myślę, że Fikusowi to zostało z tego domu gdzie był na łańcuchu, a teraz czuje się dość pewnie by to pokazać
  10. Wczoraj dotarłam do Fikusa i wybraliśmy się razem z Farą na spacer wzdłuż byłych torów. Fikus grzecznie szedł, smycz była przez większość czasu luźna. Nawet zaczął reagować na imię na spacerze i nie tylko bo na wybiegu też już ładnie reaguje i przychodzi do mnie po pieszczoty lub parówkę. Uczyliśmy się tez komend i siad robi ładnie, ale żeby zrobił leżeć i łapa nie pomogą nawet groźby ;) Z gorszych wieści to Fikus zaczął się rzucać na psy, nie wszystkie i da się go łatwo uspokoić, ale jednak. Z powrotami do boksu jest tak jak było. W przyszłym tygodniu postaram się też o nowy opis dla niego.
  11. Dotarłam i ja :)
  12. Fikus dzisiaj był na spacerku razem z Farą, oni dogadują się naprawdę dobrze jak nie świetnie. Fikus jej nie chce zgwałcić, a ona nie chce go zjeść ;) Poza spacerkiem ciągle uczymy się reagować na imię i komend, ale z niego jest uparty psiak i trochę tak ciężko nam idzie. Poszliśmy również na wybieg w towarzystwie Fary, potem trochę się powłóczyliśmy po schronisku, trochę się pomizialiśmy, Fikus trochę poszczekał. I musiałam go zaprowadzić do boksu, a powroty do boksu są coraz gorsze, bez podnoszenia i wrzucania go się nie obejdzie, bo przecież po co samemu wchodzić do boksu ;) dziękujemy za zdjęcia, ten nos przy ziemi musi być cały czas ;)
  13. Oficjalnie ogłaszam Kanon w nowym domu :)
  14. Biedak musiał spać na zewnątrz, oby Sparrow był bardziej gościnny ;)
  15. Kanon dzisiaj wybrał się na ostatni spacer (tak na 99% ostatni) w towarzystwie Harrego i Jadzi (?). Gdy po niego poszłam dzisiaj chłopak się bardzo ucieszył, że wychodzi na spacer. Od Harrego oberwało mu się kilka razy przed czym uciekał, ale za to chciał się bawić ze spotkaną na spacerze Abrą. Na spacer wybraliśmy się do parku i ul. Grzegorzka, gdzie zwykle psiaki dostają wodę od mieszkańców. Kanon natomiast bał się podejść, dać się pogłaskać, chował się za mną i pytał swoimi wielkimi oczami czego ci ludzie chcą, przecież ich nie zna. Po spacerze pokręciliśmy się trochę po schronisku, powtórzyliśmy komendy, pozaczepialiśmy trochę Farę ;) Problem był z powrotem do boksu bo chłopak nie chciał wskoczyć, ale po małych namowach i moim wejściu do boksu wskoczył sam.
  16. Dzisiaj Fikus jak zwykle poszedł na spacer razem z Farą i Harrym do parku, potem razem z Farą poszliśmy na wybieg. Fikus coraz lepiej reaguje na imię i już nie rozmyśla się w połowie drogi. Dowiedziałam się też chłopak po ostatnich przeprowadzkach w schronisku mieszkał z Abrą, którą terroryzował i głodził :mad: Teraz mieszka sam, wie jak się ustawić ;) Jego problemy z moczem najprawdopodobniej są wywołane przerostem prostaty, więc do kastracji ma iść w pierwszej kolejności. Oby szybko.
  17. Kciuki się przydały Państwo byli u Kanona, szkoda że się minęliśmy, bo jednak nie mogli przyjechać na umówioną godzinę. W każdym razie z relacji Pani Ani potwierdzam, że ludzie bardzo konkretni i zależy im na dobru psiaka. Gdyby nie to, że Państwo pracują jutro do 18 Kanon już dzisiaj pojechałby do domu. Ze względu na to, że mieszka z nimi jeszcze starsza kobieta poczekają do piątku, żeby spędzić z nim trochę czasu zanim zostawią go samego. Chłopak ponoć będzie mieć taki ogródek dla siebie jak u nas teren przed schroniskiem. A że pójdzie bez kastracji tylko na kupon będzie mnie czekać wizyta u niego.
  18. Dzisiaj razem z Beatą odwiedziliśmy moje bydlątko, które na początku nas nie poznało, bało się, uciekało i szczekało na nas. Ale ja też na początku nie byłam pewna czy on to on, bo chłopak schudł i wygląda teraz o wiele lepiej. Pani też mówiła, że był za gruby, więc raczej nie powinno już się to powtórzyć. Ramis obecnie mieszka w domu z ogrodem, do dyspozycji ma dość spory kojec z budą w której mieszka, ale również jest wypuszczany na pozostały plac wokół domu. Oczywiście jak to Ramis ma też kilka patyków do zabawy i gryzienia, jak i piłki. Gdy nas poznał skakań i radości nie było końca, cały czas prosił się mizianie głównie ode mnie i od Beaty, bo przecież swoich opiekunów ma na co dzień ;) Z rozmowy z Panią dowiedzieliśmy się, że Ramis nie tylko lubi biegać za zabawkami, ale i kopać doły. Jeden ponoć wykopał dość głęboki by samemu się tam zmieścić. A kwiatki zostały przez niego powyrywane, inne poobgryzane, a podpórki do nich zgryzione. Zaprzyjaźnił się też z sąsiadką, która czasami przynosi mu smakołyki. A w nocy pilnuje swoich opiekunów. Pani kilka razy powtarzała, że mimo wszystkich wad - głównie skakanie - Ramis jest kochanym psiakiem i że nigdy go nie oddadzą do schroniska. Ja mogę tylko trzymać Panią za słowo i mieć nadzieje, że tak będzie, bo po ponad dwóch godzinach drogi w korkach wróciłyśmy (chyba Beata to potwierdzi) naładowane pozytywna energią, którą Ramis rozsiewa wokół siebie i tego jego szczeniackiego zachowania. I mimo tych wszystkich podrapań, siniaków i podgryzań mnie w schronisku (dzisiaj skończyło się na kilku podrapaniach) i moich narzekań na niego jestem zadowolona, że mogłam go poznać i spędzić z nim tych kilka tygodni :) P.S. Beata, jak czegoś zapomniałam to dopisz
  19. teraz trzymam kciuki za stały domek ;)
×
×
  • Create New...