-
Posts
2333 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pani Profesor
-
ale śliczności :loveu: a Lilo im starsza, tym mniej przypomina labka - głowę ma wg. mnie jak hovawart :cool3:
-
Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.
Pani Profesor replied to łamAga's topic in Foto Blogi
rolki... jedyny sport (wraz z łyżwami), który lubię i jedyny, którego nienawidzi mój chłop :diabloti: wspólnie to my tylko jemy :evil_lol: -
no to cóż, mamy bliźnięta genetyczne, Patryk skacze tak samo...a jakbyś zobaczyła jak kica w wysokiej trawie w poszukiwaniu piłki, to byś umarła ze śmiechu... :D KIC (szybko rozgląda się w jedną), KIC (w drugą) i wisi taki w powietrzu czterema łapami... można paść trupem :D a co do chorób skóry, to good luck, mój Pat jest najlepszym przykładem na niemoc w przypadku diagnozowania psów...obecnie jest znośnie, potrafi nie cuchnąć przez 2-3 tygodnie, ale jednak cuchnie, o tyle dobrze, że się nie drapie i zeszły z niego czarne "mumki" na podwoziu, czyli zatkane ujścia gruczołów łojowych. a co pomogło? BARF :cool3:, nie żadne sterydy, leki, nic. dieta barf + witaminy i się stopniowo poprawia.
-
relacja jest taka, że kolega się nie wyrobił, mnie się samej nie chciało toczyć więc poszłam z Patem na okoliczne łąki porzucać piłę:) dostaje 5+ za zachowanie, bo nadchodziły w naszym kierunku panie ze STADEM szelciaków, chyba z 6 czy 7 ich było, płci mieszanej, nie chciałam stamtąd odchodzić więc poczekałam, aż mnie miną - Pat się powąchał z każdym, zero spiny, najbardziej polubił samca (!), ale panie szły dalej na spacer, więc nici z zabawy.
-
zawsze się staram hodować szpony,bo mam małe rączki jak dziecko :diabloti: i to jakoś trochę optycznie wydłuża, masz rację. a co do smaczków - spotkałam wczoraj sąsiadkę, cudowna babunia :loveu: zawsze wymizia Patryka i przytuli, opowiada o milionie rzeczy naraz i jak nie lubię takich "osiedlowych dyskutantek", tak ją uwielbiam :D ma kupę zwierząt z adopcji i znajd, psa obecnie nie i dlatego zawsze wyściska i wycałuje Patryka jak spotka, bo go bardzo lubi - tak bardzo, że wczoraj powiedziała że mu kupiła opakowanie smaczków i mi przyniesie :D :loveu:
-
melduję, że umówiłam się dziś z kolegą i jego Neską na Błonia, zabieram Patryka i liczę, że dziś się zachowa lepiej niż ostatnio... może będzie spokojniejszy, ale biorę kagan, mam nadzieję, że w towarzystwie Neski będzie bardziej rozrywkowy i nie przyjdzie mu do łba grzebać w krecich norach, bo znowu dojdzie do czegoś, czego nie chcę - kłapania zębami, darcia japy i tak dalej...
-
Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)
Pani Profesor replied to *Monia*'s topic in Galeria
a mi została tylko brew, helix i schowane w nosie septum ;) zrobiłam wieki temu i żal mi się jakoś rozstać... ale nie wyciągam, za stara już jestem chyba :diabloti: zawsze marzył mi się vertical labret w ustach, jest przepiękny, nigdy się nie odważyłam i żałuję, bo teraz...no cóż, nie ten czas ;) ale zaspamowałyśmy galerię Moni :spam2: -
Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)
Pani Profesor replied to *Monia*'s topic in Galeria
industrial jest wg. mnie paskudny, kto ze znajomych nie zrobił, to zawsze jęczał, że źle się śpi, papra, źle goi - po co to komu :cool3: -
Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)
Pani Profesor replied to *Monia*'s topic in Galeria
ja mam helixa, jeśli tragus boli choć w połowie tak jak ten, to się cieszę, że się nie zdecydowałam :eviltong: -
Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)
Pani Profesor replied to *Monia*'s topic in Galeria
jak będą malutkie i dobrze przekłute, to się nic nie stanie - gojenie takie, żeby nie bolało, to u dzidzi max 2 miesiące, a żeby zmienić na jakieś prezentowe - trochę dłużej, pełne wygojenie przebicia to 2-3 miesiące. mówię oczywiście o przebiciu igłą :cool3: u piercera :cool3: choć na to mało kto się decyduje i większość kłuje dzidzie pistoletem, ale pistoletem jest większa szansa na babranie bo kolczyk brzydko rozrywa skórę (pistolet przebija kolczykiem, piercer wenflonem, w który później montuje kolczyk). -
jak wróci mój tż, czyli na początku września :roll: to się odezwę w tej sprawie :) a co do konia jeszcze,to dochodzi taka sprawa, że nie wiadomo jak koń zachowa się przy takim ujadaczu, bo nawet jeśli nie kopnie i oleje,to musiałby wykazać się zabawową inicjatywą żeby mój pies go zaakceptował (tak jest w przypadku psów), a jakoś sobie takiego konia zaczepiającego do harców nie wyobrażam :D
-
no błagam, palce mam akurat grube i krótkie, nie trafiłaś :D:D nie no, nie jestem Kaliszem, tak się droczę tylko :eviltong:
-
cześć, oznajmiam, że nasz psio-koński spacer może nie dojść do skutku :-(, tzn. psi jak najbardziej, jak się w końcu zbierzemy ;) ale Pat na konie reaguje alergicznie,ostatnio wydarł ryja na bryczkę w centrum Krakowa i to wydziera się okrutnie, ujada jak pies przy bramie, nie da się mu tego przerwać i NA PEWNO nie da się go zapoznać z koniem :-( jeśli szczeka na psa, to po pierwszym stresie szybko mu przechodzi, można coś kombinować, a koń niestety wróg :( włączają się w nim jakieś instynkty wiejskiego burka-przepędzacza no i kiszka...
-
[quote name='Panna Cotta'] Ty pewnie też tak wyglądałaś :D [/QUOTE] a skąd wiesz, że dalej nie wyglądam? :diabloti: [url]http://zmniejszacz.pl/zdjecie/162/788255_10628058_777869025569709_6367355924004644784_n.jpg[/url] a to jest cudowne :loveu: taka pyza :loveu:
-
Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)
Pani Profesor replied to *Monia*'s topic in Galeria
cześć, przytoczyłam się w końcu i tutaj ;) widzę, że napitolone konkretnie przez 200 stron, będzie co nadrabiać :loveu: co do przekłuwania uszu, to u mojego tż-ta w rodzinie obie młode dostały kolczyki w wieku "przedgadaniowym", miały po kilka miesięcy i wg. mnie to świetny pomysł - dzidzia chwilę popłacze, a nie będzie gmerać łapkami przy kolczykach i dzięki temu się szybko zagoją. starsze dziecko może majstrować, babrać no i pamięta ból, a taki maluszek - niekoniecznie ;) ja bym ładowała póki Mania mała :diabloti: -
ta mina dziecięca wygląda jak...poseł Kalisz...:D wszystkie małe dzieci tak wyglądają :grin:
-
jak wywalisz ten dolny,to pies wg. mnie będzie mógł chapnąć - chyba że macie kaganiec do komunikacji dla picu, to wtedy ok ;)
-
...plus mój chory umysł podpowiada mi, że to [I]zbyt [/I]błahy powód do oddania psa, ktoś, kto oddaje psa "bo współlokatorzy nie lubią szczekania" pisze zdawkowe informacje, a nie szczegółowy opis zwierzaka, pies ma paszport, karmiony BARFem, ktoś ewidentnie uświadomiony, a oddaje bo wspólokatorzy? [IMG]https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSHbTVpiPfS-lKdMgmukr3UXrVKxQOhUomIQwRdDvSK942d8ld-ug[/IMG] :stupid: jeśli się mylę, to przepraszam, ale jakoś mnie to okrutnie ukłuło w oczy...
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Pani Profesor replied to evel's topic in Foto Blogi
[url]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/t1.0-9/10013897_679935465422760_2866747870788142248_n.jpg[/url] ... :D a Zu ma śliczny włochaty ogon :loveu: -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
ja już od wieków nie sprzątałam klocka, bo Patryk robi w takich krzakach, że musiałabym w poszukiwaniu kupy iść przebrana za Cejrowskiego żeby mnie tam nic nie pożarło w gęstwinie. na trawniczkach zawsze zbieram, nie ma nic gorszego, niż przystrzyżona, elegancka trawka i parujące gówno na środku... -
Dogha, u Ciebie trochę lepiej, niż u Waldka, chyba ze względu na budowę pyska i te fafle - nie wyobrażam sobie baskera na pointera, nijak :D
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
ja - jak już pisałam - zauważyłam, że Wald się trochę rozbestwił (jak z tym żebraniem) ale jednocześnie zrobił się też słodszy :D taki kochany, patrzy w oczy i kręci tym zadartym noskiem :loveu: no inny pies :D a mam porównanie, dawno nie widziałam! -
nie, nie, asekuruję się, żeby ktoś się nie przyczepił, że się doszukuję, wiem, że to nie Twój pies;) ale skoro rozsyłasz, to pomyślałam że może ktoś znajomy i sobie nie życzy takich komentarzy. nie mniej jednak powód oddania psa wg. mnie błahy.
-
nie chcę być niemiła, ale widzę ten Twój link w paru wątkach, wczytuję się, a tam jako powód oddania - sytuacja ze współlokatorami... od razu mnie tknęło, że ja prędzej bym się wprowadziła do 90-letniej emerytki albo mieszkała w chatce na kurzej nóżce, niż oddała Patryka :shake:
-
dla Patryka takie ilości o jakich piszesz to nic (dla mnie owszem :diabloti:), ale wiesz, skoro Figucha jest starsza to może faktycznie jej przydużo, choć trudno mi ocenić. myślę jednak, że lepiej, żebyś u weta powiedziała że jest to aktywny pies. dobranoc :)