Wiesz Dunaj znam tych weterynarzy ,ale ze swoimi psami chodzę do innej lecznicy .Z tego co piszesz wychodzi mi , że właścicielka mieszkała w Wiechlicach to takie osiedle pod Szprotawą powstałe po wyjeździe wojsk radzieckich.Szprotawa jest dwadzieścia kilometrów od Żagania także wychodzi na to ,że te pierwsze dwa szczepienia mogła zrobić ta pierwsza właścicielka tylko ,że jedno w Szprotawie ,a drugie w Żaganiu i potem coś się zadziało i oddała psa do Włocławka.
Szkoda , że to nie weterynarz moich psów go szczepił ,bo mogłabym się przy okazji coś podpytać zwłaszcza ,że w Żaganiu nikt nie ma doga.Jeżeli zależy Ci Bardzo to mogę podjechać do tej lecznicy i się popytać napisz tylko co chciałabyś wiedzieć.