Jump to content
Dogomania

mdk8

Members
  • Posts

    10933
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by mdk8

  1. skontaktuj się może z DIF to jest ten h. domowy w Halinowie co Ci pisałam. A ze schronu to i tak oni będą musieli go odebrać z książeczką, bo dopiero po kwarantannie pies będzie do adopcji. Na Paluchu trwa to 2 tygodnie. Koniecznie trzeba go ratować.
  2. nawet lewe ucho jest identyczne. Dobrze,że nie biega gdzieś samotnie w taka pogodę. Czy ta kobieta odbierze go ze schroniska?
  3. dzięki. Nie umiem wstawiać zdjęć. Tu jest trochę jaśniejszy ale porównałam kilka "plamek" i tak jakby się zgadzały. Nawet ogon ma w tą samą stronę przechylony.
  4. a czy on ma chipa? [TABLE="width: 99%"] [TR] [TD][h=2]KONTAKT DO SCHRONISKA[/h][/TD] [TD]tel. 22 846-02-36 - dyżur całodobowy tel. 22 868-06-34, 22 868 15 79[/TD] [/TR] [/TABLE]
  5. tu jest podobny pies na Paluchu [URL]http://www.napaluchu.waw.pl/aktualnosci/392[/URL] nr 146/14 zdjęcie 3 w trzecim rzędzie.
  6. nie chciałam siać paniki ale niestety tego się obawiałam. Mam niestety czarne myśli, że on "sam" nie uciekł. Obym się myliła.
  7. fajnie,że jednak coś ruszyło. Dziewczyny uaktualnijcie post rozliczeniowy. Łatwiej będzie pościągać ludzi na wątek.
  8. moja koleżanka kiedyś na skargi sąsiadów/ ma dom/ ,że pies szczeka odpowiedziała : "a co ma miauczeć?"
  9. wątrobowe też troszkę odbiegają od normy... trzymam kciuki aby został tam na zawsze :lol:
  10. ale tak naprawdę nikt nie wie czy by jednak za kilka dni mu się nie poprawiło. Może po prostu tak organizm zareagował na zmianę....
  11. bardzo mi przykro,że nie dali mu więcej czasu...:-(
  12. [quote name='Till']rozmawiałam dziś z panią od Mai, no wieści średnie. Ostatnio dziewczynki znów się poturbowały w nocy i to tym razem Rina była mocniejsza od Mai. Musiałam z panią przeprowadzić mocna rozmowę bo stało się tak znowu bo nie zastosowała się do wskazówek. Myslę, że dziś coś wiecej do niej dotarło, oby. Gdyby mieli podjąć decyzję o zwróceniu jednej suczki to nie wiedzą, która by zwrócili bo obie bardzo lubią. Ponoć więcej spędzają czasu w mieszkaniu, tzn. nie tylko w przedpokoju. Bardzo chwaliła Maję, że jest bardzo madra i bystra i, ze tak madrze patrzy, strasznie się jej podoba, a dzieci za nią przepadają. Natomiast Rina jest spokojniejsza, choć ostatnio trochę jej się odmieniło, a w tą kobietę jest wpatrzona. Zobaczymy, oby się poukładało...[/QUOTE] może jest zazdrosna o Maję? Ale to można umiejętnie opanować tylko trzeba słuchać rad mądrzejszych ludzi w tym temacie i się do nich dostosowywać.
  13. zgadzam się w 100%. Nie ma idealnych i wybitnych wetów. Był taki piesek Fuks /na dogo/ stary, zniszczony życiem. Dziewczyna ,która się nim opiekowała ufała swojemu wetowi bezgranicznie, leczył psa sterydami na serce- rozwalił tym wątrobę. Nie chciała nas słuchać aby zmienić weta. W końcu na naszą /osób z wątku/ stanowczą sugestię i opłaceniu przez jedną z ciotek badań pies miał zrobione hormony tarczycowe. Okazało się ,że ma straszną niedoczynność co dawało objawy chorego serca. Pożył jeszcze 3 m-ce a mógł pożyć dłużej gdyby opiekunka nie ufała ślepo wetowi/ który leczył jej psy 7 lat/ i posłuchała rad innych osób. Z Waszych wypowiedzi wyciągam jeden wniosek- czekacie na powolną śmierć Azira a tłumaczenie, że przecież mógł już dawno nie żyć to takie uspakajanie własnego sumienia. Takie są moje odczucia i mam nadzieję,że nie obrazicie się na mnie ale ja już tak mam- co w sercu to i na języku.
  14. Ponieważ od długiego czasu nie było rozliczenia swoją stałą płaciłam cały czas na konto Sylwii. Nie będę się rozpisywać bo chyba wszystko co chciałam napisać w tym temacie napisała memory.....zgadzam się z nią w 100% Dziewczyny nie unoście się honorem tylko działajcie, nie tylko na FB ale tutaj też. Zróbcie bazarek cegiełkowy z opisem,że pies traci Hotelik i ma czas do końca stycznia. Musicie uwierzyć,że na dogo też można zdziałać cuda- wystarczy chcieć. Wiem co piszę bo mimo,że jestem na dogo tylko rok to mam w subskrypcjach kilkadziesiąt wątków i nie takie cuda widziałam. Działajcie a na pewno wiele osób pomoże tylko nie wstydźcie się o tą pomoc poprosić.
  15. a może troszkę by zjadł sera białego-mój uwielbia. Ew. ryż z mięsem wołowym mielonym lub polany oliwą z oliwek. A próbowałyście aby Rudzik jadł przy Berciku? Może to da mu jakąś motywację? Oczywiście głośno myślę....
  16. [quote name='monika083']Mysle, ze mozna przeznaczyc na innego, poki maly zostanie wyciagniety nie wiadomo ile jeszcze minie.[/QUOTE] jak tak dalej pójdzie to nie będzie gdzie zabrać psa.
  17. skontaktuj się z Fundacją Przytul psa. Gdybyś musiała na szybko zabierać Leosia to może będą mogli Ci pomóc. Są tam wspaniali ludzie - od 2 lat śledzę ich działalność i wspomagam finansowo. No i są blisko Leosia. [FONT=Calibri][SIZE=2][COLOR=#000000][B][COLOR=#6D6436] [/COLOR][EMAIL="[email protected]"][SIZE=2][email protected][/SIZE][/EMAIL][COLOR=#6D6436] Tel: [/COLOR][/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Calibri][SIZE=2][COLOR=#000000][B]503-069-502 [/B][/COLOR][/SIZE][/FONT]
  18. [URL]http://www.mmkielce.eu/artykul/chcemy-ludzi-pro-zwierzecych-w-dyminach-mieszkancy-zbieraja-podpisy-pod-petycja[/URL] [URL]http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255,15268210,Schronisko_rozstaje_sie_z_wolontariuszami___Szkaluja.html[/URL] [URL]http://www.mmkielce.eu/artykul/schronisko-ogranicza-wolontariat[/URL] [URL]http://www.mmkielce.eu/artykul/kolejny-alarm-ze-schroniska-w-dyminach-wyadoptowany-kot-zmarl-na-robaczyce[/URL]
  19. a może spróbować dać mu podobne jedzenie jakie dostawał w schronie? A potem stopniowo dawać lepsze?
  20. pies i świnka morska źle mi się kojarzą. w zeszłym roku gdzieś czytałam,że pies wrócił z adopcji bo zagryzł świnkę.:shake:
  21. mocno, mocno :kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki:
×
×
  • Create New...