Jump to content
Dogomania

asiak_kasia

Members
  • Posts

    1906
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asiak_kasia

  1. Cześć córcia :loveu: jak tam się miewa bękarcik Jareczka? :cool3: Nadal go zamykasz w klatce i nic z nim nie robisz, bo ogladasz burdelki? :evil_lol: A i pamiętaj, że teraz na pewno kiepski los biednego Nicusia czeka, śmieci żre, bo go nie karmisz! :diabloti:
  2. [quote name='Karilka']Fajnie, że jesteś. Jak na razie liczymy na diagnozę Lubej... Jesteśmy na tropie ale czy słusznym? Okaże sie po badaniach... Trzymajcie kciuki za Lubą - w poniedziałek kolejny raz bedzię u tego złeeego weterynarza[/QUOTE] Kurcze chwata za serducho strasznie. Wiecie skad ona pochodzi? No i oby zdrowotnie dała radę. Ten mój oszołom w podobnej kondycji do mnie trafił :roll:
  3. [quote name='Okamia']Masz może ruskie bajki dla dzieci? :cool3: No właśnie niektóre znaczki cyrylicy już rozpoznaje jednak nadal większość to dla mnie zagadka :shake:[/QUOTE] No to pierwsze co to musisz nauczyc się alfabetu ;) Mogę Ci podrzucić moje podręczniki z liceum jak chcesz :cool3:
  4. Jestem i ja u ślicznotki... Jak dostanę wypłatę to coś podrzucę póki co nic więcej nie mogę pomóc. :roll:
  5. [quote name='Aleks89']Wykreślam Was z listy fotoblożanek....przykro mi.[/QUOTE] bo? :diabloti:
  6. [quote name='Okamia']Pojechała bym nawet z kimś. Ale nie stać mnie na razie... Mam znajomych mówiących po rosyjsku ale nikogo kto ma na tyle więdzy by mnie nauczyć podstaw. Żeby sobie pojechać pogadać to wolę już podstawę jakoś mieć. Mi to się marzy właśnie taki wyjazd na kilka tyg po caaaaaałej Rosji :loveu: Ja za to nie mam problemów z nauką języków obcych :loveu:[/QUOTE] Kolej transsyberyjska i jechane :cool3: Zajebiste wspomnienia, zajebista przygoda. Polecam każdemu kto lubi takie klimaty :loveu: I jeżeli znasz cyrylicę to potem leci z górki ;) Podstaw najłatwiej się nauczyć...czytając bajki dla dzieci. Kubuś puchatek, jakies legendy. No i hary portier ;)
  7. [quote name='Hanako']w to "wszystko" będę tak mniej więcej celować. jak na uamie jest kiepsko, to nie mam pojęcia gdzie może być lepiej, bo uw też ma taką opinię, że zęby bolą. w ogóle to każdy uniwersytet jest straszny i gryzie.[/QUOTE] UJ daje rade :cool3:
  8. [quote name='Instant']Tu się trochę nie zgodzę :) Mając możliwość pójścia na administrację, matematykę czy kulturoznawstwo, skończyłam na tym ostatnim. Mam robotę, poniekąd w zawodzie, bez papierka - w tym roku broniłam licencjatu - no i bawię się w stosunki międzynarodowe. W sumie ani po jednym, ani po drugim pracy się podobno nie można spodziewać :diabloti: Edit. Noooo i jak skończę magisterkę z kulturo, to pewnie na prawo pójdę jeszcze, jak się uda.[/QUOTE] Jak ma się trochę oleju w głowie to z zawodowym wykształceniem się zrobi cos fajnego. Moj były szef z wykształcenia eletronik, ma firmę, która jest na liście 500 największych przedsiębiorstw w PL :roll: Także to w dużej mierze, zalezy od człowieka, szczescia i motywacji. Mi się udało w innym kierunku ruszyć. Pojawiły mi się inne perspektywy. Nie żałuje. Jestem milion razu mądrzejsza. W tym roku planuje iść na logistykę jeszcze. Teraz znajomośc rukiego+logistyka, to gwarantowana robota ;) [quote name='Amber']Poproś kogoś, żeby cię zabrał np. do Moskwy, zostaw u niego całą kasę, ubranie, dokumenty itp. i powiedz żeby wracał... Ty też postaraj się wrócić, sama... nauczysz się języka w 2 dni, a tych najpotrzebniejszych zwrotów w 2 godz. :loveu: :evil_lol:[/QUOTE] Najwięcej się nauczyłam włąsnie wyjeżdzając. Byłam w Irkucku, byłam nna Uralu, byłam w tych "gorszych" rejonach rosji i ukrainy. Serio, wiecej poprawiłam w języku niz przez 6 lat studiowania :eviltong: Karolina, z przyjemnością, chociaz kiepski ze mnie nauczyciel, bo nie mam cierpliwości do ludzi :diabloti: [quote name='Hanako']nie gaś we mnie zapału młodej idealistki :mad: nie no, ja wiem jakie są realia, wiem, że są bolesne, ale staram się też przeżyć życie jakoś tak, żeby nie umrzeć z nudów. po moich kierunkach perspektywy zawodowe raczej nie powalają, ale istnieją, i jeśli będę w tym dobra, to mam duże szanse na jako-takie życie. a życie ponad jako-takie nie jest dla mnie koniecznością. trochę strach, no ale - wóz albo przewóz. jakbym została inżynierem, to prawdopodobnie po pół roku przegryzłabym sobie żyły. mówisz - rosyjska bu? cudooownie, skreślamy z listy, skreślamy, skreślamy. chyba z chińskim zostanę...[/QUOTE] W zasadzie czesciowo odpowiedziałam piszać do Instant. Jak się chce to można wszystko ;) Ruska filologia daje rade, ale teraz strasznie kiepsko ze specjalizacjami. A mojej uczelni z 6 zostały 3-pedagogiczna,wydawnicza i "jezyk w biznesie". Ta ostatnia to pic na wodę fotomontaż. A studia ciężkie, mimo wszystko :roll: Problem z podrecznikami, słownikami, materiałami. Wykładowcy jeszcze z poprzedniego systemu z przekonaniem, że są ważniejsi od boga. Ogólnie UAM pod tym względem kiepsko się prezentuje :shake:
  9. [quote name='Amber']Z tobą choćby jutro :loveu: Zaprosimy na wesele wszystkie nielubiane osoby i poprosimy Freyów o organizację :loveu: :evil_lol:[/QUOTE] :diabloti: Noł problem...a potem wypuścimi Jareczka i niech zrobi sobie "dzień dziecka" :evil_lol:
  10. :loveu: Jezu Amber, serio, kiedy ten ślub? :evil_lol:
  11. Ja mam za sobą filologię rosyjsko-ukraińska, specjalizacja translatoryczna :cool3: w praktyce nie mam pracy w zawodzie, bo albo szkoła, albo zostanie na uczelni, albo lektor w szkole językowej. Wszystko ble i za mała kasę. Dlatego jeżeli filologia obcojęzyczna to tylko z tytułem tłumacza przysięgłego. Egzamin państwowy. I wtedy można szaleć. W innym wypadku, przy tym co mamy na rynku pracy i ilosci filologów, którzy rok rocznie kończą studia-sory marna kasa. Dlatego porywy serca są spoko, ale bez dodatkowej "wiedzy" i papierka bardziej zawodowego nic nie zdziałasz. I dlatego ja robiłam podyplomówkę z administracji :roll: Wiedza żadna, ale papier mi otwiera kilkoro drzwi. Studiowac na kierunkach z "porywu serca" to sobie mozna jak tatuś ma swoj biznes, który przynosi kasę. W innym wypadku trzeba iść tam gdzie bedzie praca :) Przykre, ale na realia w PL innej opcji raczej nie ma.
  12. [quote name='Okamia']Tej to powiedz Bartusiowi Twojemu, że za to JA powiadam że musi się na zlot zgodzić :evil_lol: Zanim się dowiem czy się na jakieś studia dostanę ;)[/QUOTE] :evil_lol: Przekaże, jak wróci z roboty :eviltong: A na co się wybierasz :cool3:?
  13. [quote name='omry']No wiem wiem. I już nie będę z nim pracować :lol: Mnie satysfakcjonuje to, że jak trzeba, np. skaleczy sobie łapę czy trzeba go zaszczepić to da sobie wszystko zrobić. On się nie położy do góry brzuchem, nie podotykam go sobie po łapach, a nauka podawania łapy o mało nie skończyła się utratą ręki. Ale ja naprawdę nie wymagam od niego, żeby on to robił. Jak muszę to muszę i mnie nie interesuje, że on sobie warczy czy strzela na mnie zębami, ale rozumiem, że on tego nie lubi, że nie ufa ludziom. Dałoby się to wypracować, powolutku przekraczać granice, ale to jest pies taki trochę samson, ani nam, ani jemu nie jest to potrzebne. Co trzeba było wypracowaliśmy.[/QUOTE] Ano własnie, Diego miał podobnie. Z nim dotarłam do takiego etapu, który mnie zadowalał. Mogłam go odwołać w każdej sytuacji. Mogłam z nim zrobić wszystko, był oddany i wpatrzony w człowieka. I to mi wystarczyło. JA ie potrzebowałam pieska do dogoterapi, ani szukania kuraków w polu. Wiec na cholere miałam jeszcze coś wiecej robic? TO nie był pies, z którym się jedzie na zawody, i uskutecznia radosne spaceki ze stadem innych psów. I ja to wiedzialam ZANIM do nas trafił. Biorac taką rasę i takiego psa, czlowiek się godzi na pewne "niedogodnosci". Jak widzialam się z Karoliną, to rozmawiałysmy właśnie na temat tego, że Pola kocha każdego, psa, człowieka, kota. I mi osobiscie to strasznie przeszkadza, bo wole psy, które maja olew na reszte świata. I nie bedą się mizdrzyć do każdego kto zatita. [quote name='omry']Ja Cię ostrzegałam jak robiłam to zdjęcie, żebyś ręką za nisko nie schodziła :lol: Ale nie sądzę, żeby Cię ugryzł. Mógłby sobie warknąć, ale by nie ugryzł. Znał Cię już, byliśmy sobie razem na spacerku i on kuma kto jest swój :lol: I bardzo chłopak nie lubi jak się go ktoś boi, wyczuwa to od razu i momentalnie przestaje czuć się pewnie, a że ludziom nie ufa to woli z góry pokazać kto jest kto :evil_lol:[/QUOTE] No i znowu analogia, Rot tez jak wyczuł, że ktoś sie boi, to bardzo to wykorzystywał. Ale jak ktos się nie cofnął, wytrwał te pierwsze kilka minut, to potem z automatu był już fajny. Raz jak kogos zaakceptował, to juz potem nawet po 2-3latach było ok. Kurde, jak mi tego gnojka brakuje :roll: [quote name='omry']Na samym początku to on nawet nie warczał, od razu się rzucał. Iwan trafił do lecznicy wujka mojego TŻ jak nie miał jeszcze roku. Facet, który go wziął pracował za granicą, a babka zaszła w ciążę i stwierdziła, że uśpi mordercę. Jak się później okazało trzymała go w szopie i biła. On taki 'odejdźcie ode mnie wszyscy' już trafił do domu i ten stan utrzymywał się do dziesiątego roku życia, jak umarła Nikita. Szkoda nam się go zrobiło zwyczajnie i na siłę go :diabloti: Na początku się nie cieszył, później zaakceptował Macieja i stwierdził, że nie jest tak źle z nami. Ja dalej miałam przesrane. Po mniej więcej dwóch latach zaakceptował też mnie. Dalej woli Maćka, ale ja też mam swoje miejsce w jego serduszku :loveu: Avrilka ma też swoje miejsce, choć z początku bardzo ja od siebie gonił. Teraz ona skacze mu po głowie i wiesza mu się na uszach, a on się cieszy. Avril jest takim jego przydupasem. Toriczkę też bardzo kochał, a Tekila to dla niego raczej jest bo jest, no ale zalicza się do stadka :evil_lol: Rocisław przepiękny, byczek taki. Ile ważył? Iwan 40 kg ma tylko, jak suczka :razz: Tu masz Iwanka dwa lata temu [URL]http://www.youtube.com/watch?v=HoPZraVxoec[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=ji2Q18a9EFA[/URL][/QUOTE] Diego warczał, ale od warknięcia do ataku mijały 2-3sek. Bartek szybciej go ogarnął, bo jak wyskoczył pierwszy raz z zębami do bartka to mu strzelił pięścią w łeb-odruch obronny typowy. Nie myślał co robi. I to był koniec problemów na linii Diego-Bartek. Nigdy więcej nie użył w stosunku do psa przemocy, i o dziwo piesek mu ufał jak nikomu innemu. Ja miałam trudniej, ale w efekcie tego, że to ja wychodzilam, na spacery, to ja jezdzilam po szkoleniach, udało mi się do tego psa tez dotrzeć. Kurde to była frajda, jak się siadało w ogródku i ten "morderca" wywalał siędo góry kołami z miną "miziaj mnie" :loveu: [quote name='Amber']Bo ty rozumiesz co to znaczy praca z trudnym psem. Że kiedyś dochodzi się do momentu kiedy mówi się stop. Co trzeba, wypracowałam. Dla mnie efekt jest zadowalający. Kuniec. Dla niektórych nie ma stop dopóki pies nie daje się głaskać menelom i nie wywraca się na brzuch na rozkaz małego dziecka :eviltong:[/QUOTE] I ja tego nie umiem pojac, bo kurde Rot, Dobek, CAO, DC, CC, Kaukaz to są rasy, które we krwi mają nieufność. I nigdy przenigdy nie bedą przyjaciółmi całego świata. Ktoś kto próbuje z rota zrobić ozdóbkę może się mocno zdziwić w pewnym momencie. I potem będzie "ale on to pierwszy raz" [quote name='Aleks89']Maciej się bawi z Iwanem jak ja z Czarkiem:diabloti:Tylko Czar gryzł:lol:w zabawie ,ale mocno jak cholera:evil_lol:[/QUOTE] U nas tez takie zabawy odchodziły, ale diegutek był zawsze bardzo delikatny w stosunku do swojego pańcia. Ze mną było gorzej :evil_lol:
  14. GoT dobry serial, lubie takie :loveu: Ja tam uwielbiam karła. Blond lala mnie wkurza, Starków nie lubię, a już szczegolnie mnie ta stara Starkowa wkurzała-boszzz skad oni ją wzięli? :shake: Sow to taka ciepła klucha, zero werwy i wigoru, takie ecepecie :eviltong: Ogólnie fajnie jest ogladac każdy odcinek z takim przekonananiem, ze serio nie wiadomo co bedzie za chwile. :loveu: Ksiązki musze bezwzględnie kupić, ale są taaaaaakie drogie :placz: nie lubię ebooków bo mnie oczy bolą, a tabletka mam, ale czyta się ujowo na nim. Wiec pozostaje mi wygrac w totka :roll: a tak poza tym dzieńdoberek :loveu:
  15. Boże, Boże Bożenko...ile kłaków na tym kocu :shake: Masakra...tez wam się tak sypią te boorki?:roll:
  16. [quote name='Amber']W końcu nasza córka :roll: Geny nie ginom. :evil_lol:[/QUOTE] mogę umrzec spokojna, ze kolejne pokolenie fotoblożanek rośnie w siłe :loveu:
  17. [quote name='Amber']I nie robisz żadnych zdjęć swojemu psu. Którego nie masz jeszcze. Ale będziesz mieć... w przyszłości! [SIZE=1](wiec nie mów mi, że siedzi z tyłu!) :eviltong:[/SIZE][/QUOTE] :loveu: no idealna fotoblożanka :evil_lol: a tera sory ide z moimi psami PRACOWAĆ! :diabloti:
  18. [quote name='Amber'][URL]http://3.bp.blogspot.com/_jgo6O_e8NtA/S51Di0wQ3iI/AAAAAAAAAEM/Q9CHvyPdsg8/s400/alpha-beta-gamma.gif[/URL] Z tego wynika, że mógłbyś być jeszcze samcem Oh-May-GAY :evil_lol:[/QUOTE] Lubie to :diabloti:
  19. Bo nieszczecia to popierdzielają stadami :shake: Vecta-trzymaj się tam!:roll:
  20. [quote name='Amber'][B]Może być. W sumie to przyda się coś twardego...[/B] :loveu: :evil_lol: Dobrze, że Cortina w swoim ciasnym myśleniu nie wpadła na pomysł, żeby nas uczynić swoim głównym daniem. Albo może wpadła ale ma do tego kiepskie warunki fizyczne :evil_lol: Cały czas uważam, że [B]gdyby jamniki miały ciało CAO to świat wyglądałby inaczej [/B]:evil_lol: Ktoś życzliwy naśle kuratora i się skończy to bezprawie :eviltong:[/QUOTE] No w sumie racja, zawsze 2 dychy w kieszeni i nie trzeba kupować zadnego zamiennika :diabloti: a co do jamnic-idealny materiał na horror :diabloti: [quote name='Instant']Jakie zadatki, jakie? Ja się pytam! :mad: Idę cię szukać :evil_lol:[/QUOTE] NNo jak to jakie-z kim przystajesz...itd :cool3:
  21. [quote name='Aleks89']Że co?:diabloti:[/QUOTE] Jak tam przemeblowanko? :siara:
  22. [quote name='Instant']Ja tam jestem znawcą psychiki i behawioru, odczepcie się od mojego tytułu! Od aniusi dostałam! :evil_lol:[/QUOTE] no to cię zaszczyt z całej pary kopnął :evil_lol: [quote name='Amber']"Przykro" mi, ale już jestem :p Wy mi do pięt nie dorastacie, mam dobermana 3 lata i WIEM FSZYSTKO :Cool!: :evil_lol:[/QUOTE] a no tak, sory-zapomnialam :eviltong:
  23. [quote name='Instant']A potem co z tego dziecka wyrośnie? No?! Kolejna fotoblożanka, co to z psem nie pracuje! :evil_lol:[/QUOTE] Ty nie bądź taka mądra, bo sama masz zadatki na fotoblożankę :diabloti: btw znalazłam Cię na tym fejsiku czy nie? Ja mam Kasia Asiak. Szukaj, bo mi to chyba nieudolnie idzie :eviltong:
  24. [QUOTE=makot'a;21022723]Tylko pamiętaj o jakiejś nieprzemakalnej kopercie, bo inaczej to lipa będzie :eviltong:[/QUOTE] oj tam oj tam, niech się hartuje od małego :diabloti:
  25. [quote name='Amber']Upij się tak, żeby nie rozpoznawać mamy od taty. Idealne wyjście :evil_lol: (złote rady abstynenta :evil_lol:)[/QUOTE] Przyznaj się-chcesz nas wykończyć, żeby byc jedyną special profeszional dog trejner i zoo spycholodżikal specjalist :mad:
×
×
  • Create New...