-
Posts
1906 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asiak_kasia
-
[quote name='motyleqq']widzę, że to z wegedzieciaka. to trochę inny świat :diabloti: ja tam w ogóle nie wchodzę[/QUOTE] było to zabawne, na poczatku, potem jest coraz gorzej i gorzej. :shake: [quote name='motyleqq']biorąc pod uwagę to co tu napisałaś, sama zauważasz to, co napisałam na fejsie: jak można mówić o walce o dobro zwierząt(krów, świń, kurczaków), jednocześnie ignorując dobro tych, które ma się w domu. niestety, to jest coś za coś. każdy decyduje sam, ale uważam(tak jak Ty), że jeśli ktoś ma opory przed podawaniem zwierzęciu mięsożernemu mięsa, niech posiada gryzonie. [/QUOTE] No tu się zgadzamy. Jeżeli ktoś chce miec pieska, to go karmi tak jak powinien byc karmiony pies. A nie w imię zbawiania świata, poj pies bedzie żarł tofu. Sory, ale to już jest żenujący brak wiedzy nt tego co się ma w domu. MINIMUM wiedzy o różnicach w układzie pokarmowym roślinożercy a wszystko/mięsożercy daje jednoznaczną odpowiedz co powinien jeść. I tyle. [quote name='motyleqq']a co do podawania mysich noworodków, to owszem, robi się tak, ale nie słyszałam, by były one miksowane. raczej podaje się myszy i kurczęta w całości ;) jeszcze gorzej :diabloti:[/QUOTE] A ja pierwsze słysze. Żeby do BARFU podawać myszy czy kurczęta w całości. To już jest lekkie wypaczenie jak dla mnie. I o ile nie wiem, węże tak karmią, to w przypadku psów/kotów jeszcze o tym nie słyszałam. I to przeginka w drugą stronę :roll:
-
Szczeniak na terenie dorosłego, domowego psa myśliwskiego
asiak_kasia replied to dewu's topic in Wychowanie
[quote name='a_niusia']takich malych szczeniakow nie zabiera sie na dlugie spacery ze wzgledu na to, ze a) nie maja jeszcze wszystkich szczepien, b) nalezy dawkowac im bodzce, c) zbyt dlugie i intensywne spacery w wieku dwoch miesiecy zle wplywaja na rozwijajacy sie aparat ruchu szczegolnie na stawy biodrowe i lokciowe-w wieku dwoch miesiecy pies nie ma jeszcze odpowiedni rozwinietych miesni, ktore wlasciwie podtrzymywalyby uklad ruchu, aby chodzic na dlugie spacery.[/QUOTE] ad. A nie wierze w tą kwarantanne. Nie zamierzam jej stosować. Co nie oznacza jednoczesnie, że pies bedzie latał sobie do woli po sralnikach. ad. B To dawkowanie bodźców, jakoś tez mnie ten frazes nie przekonuje. Ponadto zawsze można iśc na spacer długi, ale stosunkowo mało obfitujący w bodźcce. Kwestia zaplanowania ad.C Jasne, dużo lepsze jest gwałcenie szczeniaka przez 3-4 razy większego psa. Serio, wcale a wcale nie wpływa to niekorzystnie na psychikę i zdrowie szczeniaka. Ponadto myślący człowiek nie pojdzie ze szczeniakiem na 10km spacer. No i długi a długi. No i trzeba wziąć poprawkę na sytuację. Tu nie jest mowa o papisiu i drugim równie ogarniętym i idealnym piesku. :) -
Szczeniak na terenie dorosłego, domowego psa myśliwskiego
asiak_kasia replied to dewu's topic in Wychowanie
[quote name='a_niusia']dwumiesiecznego szczeniaka na dlugi spacer?:))))[/QUOTE] a niby dlaczego nie? -
[quote name='darunia-puma']kochana sunia jet jedynym buldogiem amerykańskim w Wałbrzychu ( takie mam info od właścicieli ) będzie teraz wystawiana w Świebodzicach ma niecałe 3lata jest przekochana ale charakterna ;-) jest z hodowli z Warszawy ale zabij mnie nie wiem jak ona się nazywa mogę się zapytać. Demi po domowemu a Dementia z hodowli ;-)[/QUOTE] danke. Pogrzebie sobie. Kiedyś mocno myślalam o buldogu, ale odpuściłam temat, bo bałam się, że nie dam rady uciągnąć tego charakteru. Szczególnie, że póki co 2 suki mam, za duże ryzyko ;) A Buldogów Amerykańskich ogólnie jest mało w PL, wiec tym bardziej fajnie wiedziec, ze się na wystawach pojawiają :cool3:
-
[quote name='Amber']Rewelacje są stąd... [URL]http://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?t=1602&start=0[/URL] Ja co prawda czytałam wcześniej o karmach wege ale myślałam, że to pic na wodę, a już na pewno nie przypuszczałam, że ktoś tym [B]świadomie[/B] może karmić w PL. Szczególnie jeżeli pies jest zdrowy i ma się kasę na dobrą karmę...[/QUOTE] no jak widać można. Szkoda tylko zwierzaków w tej potrzebie "bycia w zgodzie z własnym sumieniem" i jakoś dziwnie rozumianej moralności. No ale co ja tam wiem, moje psy żrą surowe mięcho, ja też mięso jem, wiec pewnie to dlatego nie pojmuje tej "Wyższej świadomości" ;)
-
biedny piesek nie ma nawet swojego kocyka :shake: [url]http://imageshack.us/a/img407/944/qlqm.jpg[/url] a do tego musi ciągać cięzary :placz: [url]http://imageshack.us/a/img89/4484/vtz1.jpg[/url] btw coś ciekawego w wlkp się szykuje w temacie WP? Bo ostatnio wypadłam z obiegu :roll:
-
[quote name='Alicja']no bajtel na bakpulwrze ...nie wiesz co to :hmmmm: , kiedyś na opakowaniu na[B] proszku do pieczenia[/B] , na budyniach też był pucułowaty [B]dzieciak[/B] , no bajtel :)[/QUOTE] aaaa, no chyba ze tak :evil_lol: to coś jak z poznańskimi szczonami i sznekami z glancem :eviltong:
-
Zafaflona Sintra i jej futrzaki czyli moje małe zoo
asiak_kasia replied to Franca81's topic in Foto Blogi
Ja sobie zagladam cichaczem, wiec się odezwe. Ja miałam ciągle suki. I jednego samca-dominata-agresora i to jeszcze rota. I jak boga kocham, wolę psy. Nawet te myslące jajkami. Łatwiej mi się z nimi dogadac. Suki są jakies takie...nieprzewidywalne dla mnie. fochujące, humorzaste. No kurde za dużo macic mam w domu :eviltong: A fafluniasta jest przeurocza :loveu: powiedzcie mi czy u boksiów to teraz też taka plaga z tymi opadającymi powiekami? Bo wiadomo, że to łepetyna jeszcze urośnie itd, ale mnie osobiście przeraża, to np. u CCtów, wiszących powiek coraz więcej :shake: -
[quote name='Alicja']o qrna , gdzieśta to wygrzebali , normalnie oczy przecierałam czy śnię czy czytam na jawie .... Mięcha jadam niewiele , od przypadku i jak mi się organizm upomni ale nie wyobrażam sobie mojego psa na marchewkach ... musiałby mieszkać na podwórku bo z bieganiem do sralni z 4 piętra bym nie zdążyła ... Poza tym mam znajomych co się odżywiają wg jakiś tam 5 przemian czy iluś , nie jadają mięcha ...wyglądają jak [B]bajtel na bakpulwrze [/B]chowany :lol:[/QUOTE] a teraz przetłumacz to kobieto :evil_lol: a takie kwiatki to na forum wege :diabloti: Amberowa mi pokazała. :eviltong:
-
Szczeniak na terenie dorosłego, domowego psa myśliwskiego
asiak_kasia replied to dewu's topic in Wychowanie
[quote name='dewu']A więc zgodnie z waszymi złotymi wskazówkami, wziąłem pseudo-wyżła na smycz i rozpocząłem zapoznawanie obu piesków. Jak się okazało to całe "podniecenie" ze strony dużego psa było efektem chęci puknięcia małego. Nie ma pomiędzy nimi żadnej agresji, oprócz tego, że młody próbuje się bronić, jak ten łapami wynosi go w powietrze i próbuje puknąć. Pomyślałem, poczekamy - może w końcu wyżeł-pedał zorientuje się, że próbuje puknąć samca. Bezskutecznie. Co proponujecie? :razz:[/QUOTE] Żadne "puknięcie" tu nie ma miejsca. To nie jest potrzeba seksualna, tylko chęć zdominowania drugiego osobnika, a często też efekt [U]frustracji wynikającej z braku ruchu[/U], zbyt małej aktywności fizycznej. Pies ma dużo energii, której nie może spożytkować i w taki sposób się jej "pozbywa". Tu nie chodzi o prokreacje. Zabierz obydwa psiaki na długi spacer, pozwol się wybiegać (na długiej lince, jeżeli wyżeł nie umie wracac na komendę). Naucz go podstawowych komend. Tak żeby mieć nad nim kontrolę. I pozwalaj psiakom się poznać na własną łapę. Baw się z nim w aportowanie, a jeżeli wyzeł tak dobrze tropi to baw sięz nim w szukanie smakołyków na podwróku, "zgubionej" zabawki/rekawiczki itd. Zmęcz go fizycznie ZANIM bedzie mogł się bawić ze szczeniakiem. Natomiast jeżeli widzisz, że dzieje się coś co Ci nie odpowiada ( to wyrzucanie szczeniaka w górę brzmi trochę niepokojąco) to przerywaj zabawę. To TY decydujesz jak psy się mają bawić. To TWOJE zdanie jest najważniejsze. I obydwa psiaki powinny je respektować. Póki co widac, że brakuje Ci podstawowej wiedzy, wiec szczerze polecam Ci WSZYSTKIE ksiązki Zofii Mrzewińskiej. Cały pakiet kosztuje coś ok. 20kilku złotych. Rozjaśni Ci to znacznie realcje pies-pies i pies-człowiek. No i zajmij się uczeniem OBYDWU psów komend, zanim młody zacznie dojrzewać i pojawi sięwiek "nastoletniego buntu" i ZANIM zacznie się stawiać "wyżłowi". Jeżeli to są dwa samce, to potem może się zrobić gorąco. Jak zaczną na serio ustalać hierarchię. Do tego czasu TY musisz wiedziec jak sobie z nimi radzić. No i pomyśl na serio o kastracji obydwu panów. Inaczej możesz miec spory problem jak obydwaj beda dojrzali i zaczną się jazdy dodatkowo napędzane testosteronem. -
[quote name='Aleks89']Moje w ogóle nie ruszają nic z warzyw i owoców.No poza zgniłymi gruszkami...te im smakują straaaaaaaaaaasznie i ew.Arbuza lubią ale kawałeczek tylko taki gryz i więcej nie chcą.Więc nie wyobrażam sobie jakby mieli żreć wegańsko...:shake:[/QUOTE] A moje wpierdzielają i jabłka i marchewki i banany i ogólnie owoce uwielbiają, o czereśnie się mogą pozabijać. Ale jak im postawie michę z miechem to się nawet nie zastanowią. Bo to jest im NIEZBĘDNE do zdrowego życia. Ktoś kto tego nie rozumie, nie powinien miec psa ani kota. a już pomysł, żeby szczeniaki karmić wegańsko mi podpada pod znęcani się świadome. Przecież, w fazie rośnięcia i dojrzewania bez mięsa, ten pies wyrośnie na kalekę. :roll:
-
[quote name='Aleks89']To jest lekka paranoja.[B]Każdy NORMALNY człowiek WIE[/B] ,że pies co prawda wszystkożerny ,ale powinien w przewadze żreć produkty zwierzęce.O kocie nie wspomne ,bo kot całkowicie mięsożerny.:shake:[/QUOTE] ano właśnie. I teraz zasadnicze pytanie skąd ten egoizm u ludzi, którzy niby mają dobro zwierząt na sztandarze? :roll: skoro nie może znieść karmienia psa mięsem=nie ma psa. A skoro ma psa to karmi go tak jak powinien byc karmiony wszystkożerca=mięso i cała reszta. Skoro tak bardzo kochają pieski i kotki to chyba powinni chcieć dla nich dobrze? Dla nie posiadanie pieska/kotka i karmienie go wege żarciem, to nic innego jak spełnianie swoich zachcianek. I tylko swoich.
-
No spoko ja rozumiem przesłanki do bycia wege. Okej. Wedle mnie co komu podpowiada sumienie. Ale w świecie zwierząt nie ma czegoś takiego jak sumienie i pojęcie okrucieństwa. Psu mięcho do bycia zdrowym jest niezbędne. Tak samo jak kotu (a chyba nawet bardziej). Patrzac na ilośc przyswajanego białka z mięsa a z roślin. O ile u człowieka to jest jakieś 40-60% o tyle np u kota to aż 80-98%. U psa coś pomiędzy tym. Nigdzie nie udało mi się znaleźć informacji o tym, jaka jest ilość przyswajanego białka roślinnego w organizmie psa/kota, biorać pod uwagę karmienie tymi wszelkimi wege wynalazkami. Pomijam kwestie tego, że 90% tych karm wege składa się ze zbóż, kukurydzy, soi. I jeżeli to wg nich jest ZDROWSZE dla psa/kota to ja wysiadam, bo większych głupoty dawno nie słyszałam. I dla mnie rozwiązanie jest jedno, albo jestes wege i karmisz swojego psa mięchem, albo nie masz psa. Człowiek podejmuje tą decyzję swiadomie, pies ma to narzucone. Dodatkowo przeraża mnie totalny brak wiedzy o chociażby układzie pokarmowym roślinożercy a wszystko/mięsożercy. :shake:
-
1. skoro pilnuje zabawek to jej po prostu zabawki schowaj. Niech bedą one dostępne tylko w Twojej obecności. No i obecności kotów. 2. Kot musi się jej kojarzyć z czymś super,ekstra, mega fajnym. Czyli Kot obok, pies z drugiej strony i smakołyki do pyska-najlepiej takie, które powodują u psa ślinotok i są bardzo rzadko dostępne. ( to może byc żółty ser, mieso, kurczak, cokolwiek) 3. Nie pozwalaj psu łazić za Tobą krok w krok. Takie pilnowanie człowieka jest bardzo niezdrowe dla psa. Jeżeli ma tendencję do pilnowania zabawek/miski, to z Tobą robi to samo. Słowem, pies musi umiec zostawać w wyznaczonym miejscu (czy to będzie legowisko czy kennel klatka) i nie ma opcji, żeby łaził za Tobą. Po prostu jej na to nie pozwalaj. Odsyłaj na miejsce. Jeżeli chcesz się z nią pobawić, poprzytulać to ją zawołaj. 4. Wprowadź zasadę "nie ma nic za darmo". Na każdy przywilej, nagrodę, uwagę z Twojej strony pies MUSI zasłużyć. Czyli podajesz miechę? Kilka komend przed żarciem, bedziemy się bawić? super-mała musztra z komend, chcesz zeby Cię pogłaskać? Ekstra siad-waruj-podaj łapę. Niech te komendy robi przede wszystkim przy kotach. Załóż jej w domu smycz, żeby w razie czego nie mogła się pobawić w "gonimy kotka" kiedy Ty od niej czegoś wymagasz. Z taką krótką linką może chodzić po domu non-stop. Nie pozwalaj jej na gonienie kotów. Zasadniczo najłatwiej było by wprowadzić kennel klatkę na poczatek, i dopóki nie zrobisz z kotów neutralnych współlokatorów dla suki-izolować je(podczas Twojej nieobecności oczywiście). Niestety bez nadzoru, że strony człowieka, różnie to może wyglądać. W każdym razie, zanim wyjdziesz z domu serwuj suce intensywny-meczacy spacer. No i obserwuj jak się relacje w stadzie układają.
-
[quote name='Fauka']Tak myślę gdzie kupić mysie noworodki na wagę i w jakiej ilości, biorąc pod uwagę że dorosła mysz waży do 40 gramów :lol:[/QUOTE] Maniaczka! :diabloti:
-
Z braku lepszego zajęcia od rana, czytam sobie forum dla wege...Powrzucam parę kwiatków :diabloti: [QUOTE]Niezaleznie od wszystkiego kot nie moze glodować przez pae dni(co innego pies,tu zmiana karmy nie jest taka trudna,pare dni głodówki nie zaszkodzi,robili [B]nawet doswiadczenia na psach które nie jadły pół roku i żyły[/B]-oczywiście nie do nasladowania;),[/QUOTE] i to jest wykładnik, że psa można karmić wege żarciem? :shake: [QUOTE]Ja karmię od września, Bromba może nie jest tym zachwycona, ale je bo musi... cóż [IMG]http://wegedzieciak.pl/images/smiles/icon_rolleyes.gif[/IMG] na razie zaobserwowaliśmy dużo ładniejszą sierść niż poprzednio. Poza tym co dwa-trzy dni dajemy jej coś innego do jedzenia, jajka z kaszą lub coś w tym stylu. Ona nigdy nie przepadała za suchą karmą, więc chyba dlatego czasem ma taką minę na te karmę.[B] Mnie ostatecznie przekonały nie względy moralne ale zdrowotne.[/B][/QUOTE] no tak psu, którego układ pokarmowy jest nastawiony głównie na trawienie mięsa i tego typu żarcia, zdrowotnie pomogło przejscie na karmy wege...seriously? odpowiedz o te względy zdrowotne [QUOTE]Tak, względy zdrowotnie, [B]ja nie będę karmiła moich zwierząt mięsem[/B], Barf nie wchodzi w grę, choć dla[B] psa na pewno byłoby najzdrowiej[/B]. Jeśli wcześniej kupowałam psu karmę suchą lub puszkę, a te[B] karmy które kupowałam to istny syf[/B] i wszyscy o tym dobrze wiemy, więc w porównaniu z tym karma wege jest dużo zdrowsza, bez chemii itd.[/QUOTE] ważne, ze moja "moralna" potrzeba zaspokojona, a że piesek wpierdziela karmy bez mięsa-co tam, w końcu w chappi tez jest syf/ Logika porażająca :diabloti: [QUOTE]Jak kiedyś przeczytałam o [B]miksowaniu mysich noworodków w BARF-ie[/B] to myślałam, że zwymiotuję [IMG]http://wegedzieciak.pl/images/smiles/icon_confused.gif[/IMG] Alispo wspominała o wege wersjach BARF-a, np. z jajkami, może jakimś twarogiem.[/QUOTE] słyszał ktoś o tym? Bo ja odkad tylko zaczegłam grzebać w temacie to nigdy mi nic takiego nie wpadło w oko :evil_lol: [QUOTE]Jakiś czas temu czytałam o drapieżniku typowo mięsożernym (lew bodajże), który od narodzin nie widział mięsa i o dziwo-żyje [IMG]http://wegedzieciak.pl/images/smiles/icon_mryellow.gif[/IMG] i jest zdrów [IMG]http://wegedzieciak.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] [/QUOTE] to dowodzi tego, że każdy piesek i kotek moze być wege! :multi: [QUOTE][B]Apsalar[/B] z całym szacunkiem - nie będąc wegetarianką nie rozumiesz istoty problemu. Nie znaczy, że wegetarianie to jakieś inne istoty z innej planety. Po prostu jeśli samemu nie je się mięsa trochę niefajnie jest kupować je zwierzęciu. Oczywiście można mieć zwierzę - wegetarianina, np. królika. Ale ja np. uwielbiam psy i koty. Śledzę ten temat bo miałam podobne jak Ty wątpliwości, teraz raczej ich nie mam. Przecież każdy kto kocha swojego zwierzaka chce karmić go jak najlepiej, nie wiem, czy to jest tak bardzo wbrew naturze. [B]W takim razie wbrew naturze jest również szczepienie, odrobaczanie, a sterylizacja, chipowanie to już w ogóle...[/B][/QUOTE] :mdleje: [QUOTE]Kot tez by nie upolował np.krowy..gotowe karmy miesne i tak niewiele maja wspolnego z naturą.[/QUOTE] to trzeba kotkowi miksować te mysie noworodki w takim razie...albo karmic wege karmami :diabloti: [QUOTE]Też tak myślę. Za to zdecydowanie jestem [B]przeciw hodowlom, zwłaszcza na sprzedaż[/B]. Naprawdę nie rozumiem [B]snobizmu[/B] z kupowaniem psa z hodowli, jeśli jest tyle potrzebujących w schroniskach, nawet rasowe się zdarzają, bo komuś się znudziły.[/QUOTE] uuufff...chociaż w tym jestel lepsza, mam tylko adoptowane pieski. I jak się macie z tą swiadomościa SNOBY z psami z hodowli? :diabloti: [QUOTE]Kupiłam psią wege Yarrah dla Berty i niestety baaardzo kiepsko jej idzie. Koty jadły wersję mięsną i były zachwycone, przeczytałam pozytywną opinię, niestety, Berta jej nie podziela, zdaje się. [B]Ona w ogóle po raz pierwszy w życiu bardzo źle je, od jakiegoś czasu, może to nie to dlatego.[/B] [IMG]http://wegedzieciak.pl/images/smiles/icon_rolleyes.gif[/IMG][/QUOTE] Niee, no coś Ty, Twój pies nie wpierdziela wege karmy, bo głupi jest i nie rozumie, że jak je mięcho to biedne krówki giną...No taki gupi ten pies no...:shake: [QUOTE][B]daria.[/B], każdy wszystko rozważa we własnym sumieniu. Ja raczej kota nie będę karmić miksowanymi myszami czy na czym tam barf polega (zauważyłam niestety, że zwolennicy barfa to zazwyczaj [B]maniacy[/B])[/QUOTE] sesesese jestem maniakiem :loveu: [QUOTE]Ja nie widzę różnicy między[B] Twoim suplementowaniem[/B] a podawaniem zwierzakom [B]karm wegetariańskich[/B]. I to i to nie jest żadna tam natura. Karmy wege też mają wszystko, co potrzebne do życia. A jakie mięso dajesz im?[/QUOTE] serio? boję sie czytac kolejną stronę :roll: [QUOTE]Czasem sa ważniejsze rzeczy niż "natura"...np. życie innych zwierzat[/QUOTE] szkoda, że się zapomina o zdrowiu swojego zwierzaka w imię "wyższych celów" :roll:\ I ja serio nie mam nic do wegetarian, wegan, bo mnie to serio wali, co kto sobie je, natomiast karmienie mięsożarców (kotów) i wszystkożerców, któych układ pokarmowy jest przystosowany do jedzenia kości/chrząstek/miesą karmą wege, która zawiera głownie zboża, kukurydzę itd jest conajmniej chybionym pomysłem. I dlatego zasadniczo mam pytanie po co? Jeżeli ktoś nie moze znieść tego, że jego futro je mięso, to może niech pozostanie przy gryzoniach i ptaszkach? [SIZE=1]Amber dzięki, miałam co robić od rana :eviltong:[/SIZE]
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
asiak_kasia replied to omry's topic in Foto Blogi
Iwanek :loveu: kurczę on serio młodnieje :cool3: -
W końcu jestesmy idealni c'nie?:diabloti:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
asiak_kasia replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber']No raczej nie, myślicie, że po co biorę TŻ? :eviltong: [B]Niech on się z nim szarpie, a ja będę biegać boso po rosie[/B] :loveu: :evil_lol:[/QUOTE] :evil_lol: a mówiłas, że Ty porosty to już tylko w celach naukowych :shake: -
Mówiłam, że bedziecie za nami tęsknić :evil_lol: bez nas na dogo wieje nudą :loveu::evil_lol:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
asiak_kasia replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='omry']Cortina jaki gustowny komplecik :lol: O Jarim nie wspomnę :evil_lol:[/QUOTE] a tam cortina i jarek... TZ jaki fajny :cool3: -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
asiak_kasia replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Gratulujemy powiekszenia stadka :loveu: Teraz bedzie fajnie poczytac o tym jak się układają relację Waldkowo-maluszkowe ;) -
[quote name='motyleqq']piwo z sokiem i wódkę jak TŻ nie patrzy :evil_lol: lubię też dobre wino i drinki robione przez TŻ ;)[/QUOTE] Niech Ci TZ zaserwuje rum malinowy z mrożonymi malinami i sprite'em :loveu:
-
[quote name='a_niusia']nie wiem, co ma do tego moja "samoswiadomosc" ale ok...[/QUOTE] i z całego mojego postu, tylko to Cię sprowokowało do udzielenia odpowiedzi? :roll: chociaz w sumie nie wiem po co się w ogóle odezwałam, bo to było do przewidzenia. Dyskusja opierająca się na dopieprzeniu się do jednego słowa/zdania, to chyba jednak nie moj poziom wtajemniczenia. Miłego :)