-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Figunia
-
Basiu - POWODZENIA!!!! Myślę o Was od świtu, trzymam kciuki!!!!
-
Słodki lobuziak jeszcze niepewny, jeszcze grzeczniutki... Drańciuch kochany, pewnie udaje, ze nie wie, co to znaczy atakować czleka, podgryzać go i szarpać... :)
-
Eluniu Kochana, oby Twoje słowa były prorocze! Już niebawem Basia pozna ewentualny domek Oskarka. Oby intuicja, szósty zmysł - czy jak tam sie to zwie - Jej nie zawiodła.
-
To prawda Poker, taki los dt, taka kolej rzeczy. Bierzemy psa, chuchamy, dmuchamy, karmimy, leczymy, itp., w międzyczasie on, nie wiadomo, kiedy kradnie nam serce. Najlepiej to widać, gdy przychodzi czas rozstania. I pal sześć smutek z powodu, ze można go już więcej nie zobaczyć. Gorsza jest niepewność, czy aby na pewno poszedł w dobre ręce, czy nie zrobią krzywdy, czy to ten wlasciwy dom, dobry i na zawsze. I tu nikt gwarancji dac nie może. Co do Basi...trudno wyrazić słowami, co czuję dla Ludzi, którzy tak mocno angazuja sie w ratowanie zwierzat. To Ich priorytet, wszystkie inne, życiowe sprawy, są na dalszym planie. Tak to widzę. Nie każdy tak potrafi. Drobniutka Basia jest Siłaczką. Oby tych sił i energii starczyło Jej na długo. A najlepiej, zeby nie trzeba bylo z tą niedolą i cierpieniem wszelkich zwierzat walczyc.
-
Dziekuje Kochana!!!! Cały czas myślę, co u Oskarka. Jak znosi ta przeprowadzkę...Nowe miejsca, nowi ludzie - choć wygladalo na to, ze ewu poznal. Wital Ją tak pieknie. Ale jutro, jesli zostanie w nowym domku, bedzie gorzej, bo to i obce miejsce i nieznani ludzie. Choć, jak pomyślę, jaki on jest radosny i pozytywnie nastawiony do wszystkich ludzi, to mam nadzieje, ze martwie sie niepotrzebnie. Bo szybko sie tam zaaklimatyzuje i poczuje, ze jest u Siebie. Oby tak właśnie było!!!!
-
Oskarek już oddany. W najlepsze, bo ewu, ręce. Jada teraz pociagiem do ewu, a jutro do Bielska, do ds. Ciężko mi bardzo, bo Oskarek płakał... Oby tylko ds był taki, jak należy, a nawet duzo lepszy. Mój lobuziak kochany, przeżywa teraz trudne chwile. Kolejny raz, zmienia dom, ludzi, otoczenie. Oby dobił już szczęśliwie do Swej przystani.
-
Dobrym, tylko dobrym Eluniu i bardzo wyrozumialym dla rozbrykanego chlopaczka. To juz jutro, na samą myśl, serce mi przyspiesza. A tak tego przecież chciałam...
-
-
Tego, co on wyprawia z piłką, szmatka, zabawka, żadne zdjęcia nie oddadzą. Filmik też, bo jak wpada w "glupawke" i śmiga jak szalony po mieszkaniu, nie jestem w stanie tego uchwycić... Tu już piesek zmęczony, oczka sie kleją....
-
-
Te już nie do ogloszen. Chciałam pokazać, jak Oskarek się bawi. Lubi biegać z piłeczką, szaleje z nią po całym mieszkaniu. Ale najbardziej lubi coś gryźć, rozszarpywac. Tu złapał moją skarpetke.
-
Aniu, ale za co przepraszasz??? Jak tak, to ja Ciebie też! ! ;) I kolejne fotki łobuza. Może coś z tego będzie można wybrać do ogłoszeń, skoro poprzednie nie dają oczekiwanego efektu...
-
Znalazlam!
-
Elik, kochana ogłoszenia robila Ciocia Kulfoniasty (na Olx i Lento). Mam nadzieję, ze przeczyta Twój wpis i podesle link, bo ja go nie mam. Sprawdziłam naszą korespondencję na pw i go nie znalazłam. Możliwe, ze usunelam wiadomość z tym linkiem. Nie pamiętam już... Bardzo dziękuję za oferowaną pomoc!!!!
-
U Oskarka nadal cisza. Sytuacja zaczyna być niepokojąca, bo zbliża się czas mego wyjazdu. Proszę o pomoc niezawodne, jak zawsze Ciocie. Może jeszcze nowe ogłoszenia? Na inne miasta. A moze jakiś bdt zaopiekowalby się tym psiaczkiem???? Proszę!!!!
-
Podpisuje sie pod Twoja wypowiedzią Elik, bo dokladnie to samo chcialam napisac. I cieszę się razem z Wami szczęściem Ninki. Widać, ze to cudowne, kochane Stworzonko. Jej oczy mowia wszystko. Oby zyla szczesliwa i zdrowa długie lata.
-
Jakie bidulki! Przerazone, wychudzone. I takie sliczne...
-
Dokładnie tak! Gdyby była druga osoba, Oskar miałby ciekawsze zdjęcia. Sama mogę mu zrobić jedynie zdjęcia, gdy śpi.
-
Już podałam Cioci Kulfoniasty jeszcze raz swój numer. Dzięki elik za mądrą radę! :)
-
Niechby już ten telefon zadzwonił. Nawet jeden jedyny, ale ten właściwy!
-
Marzyło mi sie, pokazac jego podobieństwo do Eklerka i uchwycić w podobnej pozycji. Ale malpiszon nie chciał współpracować. Te zdjęcia zrobione nie wiem jakim cudem, jak już byłam zrezygnowana, zmęczona i zła. Kilkadziesiąt wcześniejszych nadawało sie jedynie do kosza...
-
Dziękuję Eliku, w imieniu łobuziaka! :)
-
Nie wiem czemu na zdjęciach to nie ten sam piesek, co w domu. W domu wesoły, rozbawiony, radosny. Jak tylko przymierzam się do zdjęć, od razu mina smutna, ogonek podkulony. Z kolei jak się bawi, szaleje, biega, zdjęcia nie sposób zrobić, bo jest za szybki. Bardzo nie spodobało też mu się, ze go przywiazalam i kilka kroków odeszlam. W pierwszej chwili zaczął tak się szamotać, ze .. wyskoczył z szelek. Rzuciłam się na niego jak szalona, z bijacym sercem, ale on nie myślał uciekać. Na szczescie. Jednak dostał solidny "opr", co także wpłynęło niewątpliwie na smetna minke...
-