Dziewczyna w końcu dziś wyszła na spacer. Była przeszczęśliwa że mnie widzi, a ja że ją. Flawia miała dziś mała sesję zdjęciową, więc czekam z niecierpliwością na jej nowe zdjęcia. Do klatki wracać nie chciała. Zawsze gdy tam wracamy zaczyna wariować - skacze, podgryza ręce, ale nie winie jej, kto by chciał siedzieć w klatce :(.
W sobotę kolejny spacer. Oby pogoda dopisała.