[quote name='maciaszek']Potrzebuję kilku rad jak opanować piszczenie i szczekanie psa gdy opuszcza go właścicielka.
Jamnik, 15 lat. Dotąd spokojnie zostawał w domu, bez większych problemów. Ale ostatnio dużo się działo w życiu jego rodziny i jego (przeprowadzki, wyjazdy, nerwówka), myślę, że to może być powodem tego, iż nagle zaczął bardzo histeryzować, gdy właścicielka znika, a on nie ma możliwości pójść za nią. Nie ma większego znaczenia czy zostaje sam czy ktoś z nim jest. Piszczy, wyje, szczeka. Różnica jest jedynie taka, że gdy zostaje zupełnie sam to hałasuje z większym natężeniem.
Zostawianie go na chwilę i nagradzanie, gdy jest cicho niewiele daje. Pies jest dość uparty i egocentryczny, co utrudnia dodatkowo sprawę.
Macie może jakieś gotowe "przepisy", które przekazywaliście nowym rodzinom swoich podopiecznych, gdy te miały podobne problemy? Jeśli tak to podrzućcie, proszę. Może na PW, żeby nie "zaśmiecać" wątku. Albo na maila: [EMAIL="
[email protected]"]
[email protected][/EMAIL][/QUOTE]
Napisałam Ci maila.