Ovka ma nadwrażliwe pachwinki przednich łapulek ....
Nie jest psuczką nakolankową, pieszczotliwą, pchającą się do mizianek
(poza wieczornymi przed snem - wtedy brzuchol wywalon po całości ;);) ...
nie atakuje blatów, stołów, nie śpi z nami w łóżku .... i takie tam goopoty
Nie napadamy z pieszczochami, bo Ovka tego nie lubi. Staramy się szanować nawzajem swoje widzimisię i już.
ale ... no właśnie! pachwinki dotknięte np. w zabawie = skowyt.
Unikamy gestu w tym kierunku, ale dzisiaj na spacerku zaplątała się w smycz,
która o wrażliwym nie wiedziała ... skowyt :placz:
Nie wiem, zastanawiam się .... skąd te zachowania ....
Przyjechała do nas malusia, niespełna 5 miesięczna ...
aż takie traumatyczne przeżycia ma w sobie?
ponoć psy pamięci nie mają (?)