Prawie zeżarłam wczoraj kolejnego yorka .....
nie jest tak,że zaczepiam, nie sadzę się, ale tylko mi warknąć, gooowniarzu! NOi wtedy nie ma zmiłuj!
szał mnie ogarnia !, a natura terierowata nie pozwala na luz i pobłażanie psim przecinkom
pańcia zapytała (o mnie) "sunia?" "tak" odpowiedziała Gu,
"możne być kłopot" i był!
jak się ma psa pyskacza, to na smyczy, a nie luzem prowokującym!
tak uważam
Ovo osiedlowa agresorka