-
Posts
23609 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Kejciu
-
Jest dopisana Pepsi :)
-
Zamówiłyśmy karmę suchą i puszki, smycz z obroża w pakiecie i legowisko - Zosia kilka najbliższych dni spędzi w kuchni i łazience - do szczepień i powoli będzie oswajana z innymi psami. Narazie warczy jak widzi je z daleka ale zapewne ze strachu.
-
  Koteczkę Łatkę i nową sunię złapaną dzisiaj przy drodze koło Różana - Zosię no i Pepsika u mnie
-
Sunia musi być zamknięta i odizolowana od psiaków Oli - nie ma żadnych szczepień - a Ola pod tym względem jest bardzo konsekwentna ale to i dobrze. Jutro podjedzie lub we wtorek z małą na przegląd, zaszczepi ją i zobaczymy co dalej, napewno szybka sterylka no i będziemy ogłaszać. Dzisiaj rano kupiłam u siebie w lecznicy tabletki na robale na trzy pod rząd oraz krople na kleszcze - zapłaciłam 70zł Zosia bo tak ją nazwałyśmy jest troszkę nieśmiała ale nie ma się co dziwić - cudny rudy lisek
-
Mieszkała przy drodze już jakiś czas. Moja siostra widziała ją pierwszy raz już pod koniec września na trasie do nas. Ja pierwszy raz w październiku jak jechałam na urodziny chrześnicy - leżała przy drodze jak się zatrzymałam uciekła nie dała do siebie podejść - bała się bardzo - zostawiłam jedzenie, jak wracałam z urodzin po kilku godzinach leżała tam znowu pod drzewem - jest to niebezpieczna trasa więc ciężko było się zatrzymać i próbować ją łapać bo było już ciemno. Zostawiłam znowu jedzenie jakie dostałam na tę okoliczność od siostry :) tydzień temu gdy siostra znowu do nas jechała - sunia nadal tam była, jak wracali była również ale nie dawała do siebie podejść uciekała w pole... tak zapadła mi w głowę że nie mogłam o niej zapomnieć - ale moje osobiste zwierzaki się pochorowały i nie mialam głowy aby myśleć konkretnie co z Ziutką robimy i jak zwykle na spontanie po powrocie z PA dla staruszka Hugo pod nasza opieką wystartowałyśmy z transporterem do miejscowości ŁAŚ niedaleko Różana. Sunia była cała się trzęsła i leżała pod tym samym drzewem niedaleko od drogi w polu. Przez 1,5h próbowałyśmy ją podejść - na kiełbaskę, kurczaka, wątróbkę wszystko co kupiłyśmy w przydrożnym sklepie w Pomiechówku po trasie :) nie udało nam się i wróciłyśmy bez niczego. Dzisiaj byłyśmy tam ponownie - było to dosyć ryzykowne ale zabrałam ze sobą Sabę - 25 metrową linkę i próbowałyśmy najpierw same, potem z Sabą i podeszła - po około godzinie może troszkę ponad siedzenia w polu na ziemi udało się podeszła i dała sobie nawet założyć pętlę ze smyczy. Zawiozłyśmy ją do Oli tam gdzie była Lusia i Fanta z Pepsi - Ola nie miała miejsca kojcowego i zgodziła się przetrzymać ją w domu. Domyślamy się że scenariusz był prosty - starszy piesek, wyrzucona przy trasie na środku wioski...czekała - bo gdyby było inaczej nie osiadłaby chyba w jednym miejscu.....
-
Zoja - wypad z rodziny bo dziecko ma alergię...
Kejciu replied to Kejciu's topic in Już w nowym domu
Byłyśmy dzisiaj z Ziutką u Zojki - oczywiście była to tylko formalność - podpisaliśmy umowę zatem ogłaszam wszem i wobec że Zojka znalazła domek! :-) -
  Byłyśmy wczoraj z Ziutką na PA - i mogę ogłosić że HUGO MA DOMEK! Baaardzo fajna i sympatyczna starsza Pani - jak się wczoraj dowiedziałyśmy ta operacja to bardzo poważna sprawa - Pani ma nowotwór... ale pełno w niej wiary że wszystko będzie dobrze - mieszka razem z córką, jej mężem i 22 letnią wnuczką - jest to taki jakby bliźniak - Pani w jednej części a córka w drugiej ale jedno wspólne podwórko. Hugo do domku pojedzie w następny weekend bo w tygodniu ja nie dam rady. Wydaje mi się że Pani nie odszuka tego wątku bo nie wiem jak to napisać ale to starsza kobitka i bardzo dużo wydaje na leki - wracając ustaliłyśmy z Ziutką że skoro tak dobrze poszedł nam i jeden i drugi bazarek - zawieziemy Hugo z wyprawką aby miała taki prezent od nas na święta i nie musiałą martwić się wydatkami chociaż na początku ich wspólnej drogi. Zamówię suchą karmę i puszki no i może jakieś piłeczki bo Hugo je uwielbia i w sobotę zawieziemy z naszym dżentelmenem. Pani nie jest internetowa więc nie wiem jak będzie z przesyłaniem zdjęć ale powiedziała że napewno będzie dzwoniła - ewentualnie wnuczka jej pomoże i zrobi jakieś zdjęcia :-) Dodam tylko że to nie jedyny nasz podopieczny który poszedł do domu w weekend - ale jak to w przyrodzie bywa - 2 do 1 ( mamy kolejną staruńką podopieczną ) Bardzo dziękujemy wszystkim za pomoc, obecność i wsparcie :-)
-
Czarna zgraja - 9 kotów u stuletniej babuleńki...
Kejciu replied to malagos's topic in Kotki już w nowych domach
melduję się na wątku - Malagosku podeślij dane do ogłoszeń -
~ Wiejska zaniedbana Amisia zamieszkała w Ostródzie :)
Kejciu replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Malagosku zakladaj wątek tak jak my z Ziutencją naszym dwóm kociakom jakie wpadły pod nasze skrzydła :) będziemy zaglądać i pomożemy z ogłoszeniami - tylko dane na maila poproszę :) pomyślimy też jak inaczej mogłybyśmy pomóc:( u mnie Stefek chory i do domu wziąść na tymczas nie mogę:(a one są w miarę oswojone czy dzikuski ? -
10 zł deklaracji na wagę życia dla POLI. POMOCY!!!
Kejciu replied to EVA2406's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki za nóżki Polusi :) -
Łatka i Scarlett - już w nowych domkach :-)
Kejciu replied to Kejciu's topic in Kotki już w nowych domach
Powiem tylko tyle - nie mam już siły.... czeka nas mocno wyjazdowy weekend - i dwie bidy czekają na ratunek... jestem totalnie bez siły i pogoda mnie wykańcza.... a telefony w sprawie Łatki dzwonią - ale tylko te głupie! chyba dzisiaj porobię ogłoszenia na inne województwa - jutro zawozimy mocz Łatki do badania i zobaczymy czy jest już lepiej - cały czas jest na urinary więc powinno pomóc...oby tylko udało się złapać mocz rano do badania -
10 zł deklaracji na wagę życia dla POLI. POMOCY!!!
Kejciu replied to EVA2406's topic in Już w nowym domu
Ja po zmianach od prawie roku nie mogę edytować postów i pasek z wielkością. kolorem, pogrubieniem czcionki zniknął mi na 4 kompach tylko w pracy się pojawia.... ehhh ulepszenia... -
Brak słów... http://www.tvn24.pl/krakow,50/za-butelke-wodki-skatowal-mlotkiem-psa,595814.html
-
Śmierć zabrała 7 kotów, Borys w swoim domu u Malagos!!!
Kejciu replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
Ja wcześniej kotów nie miałam a teraz są dwa :) jeden chorutek Stefanos który dzielnie znosi zastrzyki mamy - a drugi ze Znajdek - moja biała łasica :) Ale jednak bardziej chyba jestem psiarą niż kociarą :D -
Nadal codziennie na zastrzykach jedziemy - od 2 tyg robię je sama ( O ZGROZO JA I IGŁA!!! ) jeden domięśniowo drugi normalnie - nadal ogromny stan zapalny chociaż inne parametry spadły czyli lepiej - ale +++ nadal są. Do piątku antybiotyk i leki uspokajające - w piątek powinnam zanieść mocz na badanie ale będę polowała w czwartek aby zanieść do mojego doktora. W ostatnim piątkowym badaniu struwitów nie było - teraz to nie lada wyczyn złapać mu mocz bo mam jakąś godzinkę aby w tym czasie zdąrzył siknąć i abym zdąrzyła złapać! a jak widzi że się czaję to omija kuwetę wielkim łukiem i takie to moje podchody..... tysiak już poleciał po kieszeni a to jeszcze nie koniec....aby tylko pomogło
-
Niech ta Pani szybko dochodzi do zdrowia bo właśnie przelałam 300zł za pobyt do 21/11 i na obecną chwilę jesteśmy na minusie - 1156,63 zł :(
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
Kejciu replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny a wysyłałyście może zgłoszenie Kseni na fb na psygarnij ? -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Kejciu replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Oj tak - bez auta jak bez ręki :( zwłaszcza najgorzej z dojazdem do pracy jak nie ma w pobliżu dobrego połączenia komunikacją :( -
Hugo już bezszwowy - nie wiem czy Ziutka pisała - ja już nie ogarniam....
-
10 zł deklaracji na wagę życia dla POLI. POMOCY!!!
Kejciu replied to EVA2406's topic in Już w nowym domu
Po zmianach w końcu odkopałam wątek Poli a nie było to proste bo u mnie nie działa ani wyszukiwanie po nicku ani po tytule itp.... życzę dużo zdrówka i Ewci i Poli zostawiam pozdrowienia i w domku będe powoli nadrabiała wątek :)