Jump to content
Dogomania

Kejciu

Members
  • Posts

    23609
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Kejciu

  1. Zapisuję wpływ z mojego i Ziutki bazarku ogłoszeniowego w wysokości 161zł link: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/252082-KONIEC-realizujemy-og%C5%82oszeniowy[/URL]
  2. tak kilka ząbków mu zostało :) mamy już puszeczki więc jak tylko wstanie znowu będę próbowała mu podać rozdrobnione jedzonko - narazie śpi i odpoczywa
  3. Polecam ciekawą lekturę:) www.mikropsy.org/?p=1114#more-1114
  4. Już po kontroli - temperaturka ok, dostał przeciwbólowe i antybiotyk i śpi. Pił ale nie chce jeść ani mięska ani puszki, pasztecikiem też pogardził. Jeśli do wieczora nie zacznie jeść mamy pojawić się na kroplówce.
  5. Ja również poznałam jakiś czas temu p. Dorotę własnie u Malagos :) i również jestem dumna :) serdecznie gratuluję jeszcze raz :)
  6. Tofisia to straszna panikara jest :) obudził się chwilkę po pierwszej i płakał sobie do jakiejś 2 - w tym czasie byliśmy na dworku, było siusiu i kupka - strasznie dużo pił - jak SMOK - z 10 min nie odchodził od miseczki - ale w nocy wody nie chciał - teraz się położył i śpi - przed 9 lecimy na kontrolę aby być pierwsi w kolejce - i Doktor zadecyduje jakie leki podajemy - generalnie najgorsze za nami - pierwsza noc i narkoza już po :)
  7. Znalezione na FB przeklejam: [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]MANIEK, nr 330[/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]wiek: ok. 2 lat[/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]wielkość: mala [/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]rasa: jamnik [/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]data przyjęcia: 2014-05-14[/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=lucida grande] przebywa w boksie: kwarantanna opis: Maniek trafił do nas z ul. Marysińskiej razem z psem nr 329 i 331. Pieski od jakiegoś czasu błąkały się w tej okolicy, są bardzo nieufne wobec ludzi. Kontakt w sprawie pieska - Schronisko dla zwierząt w Łodzi tel. (42) 656 78 42 [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/1023/d1c48a20b8f1c1dfmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/1025/7a5a1a13479d6167med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/1024/4d17a15d526d918bmed.jpg[/IMG][/URL] [/FONT][/COLOR]
  8. Jesteśmy już w domku, Tofikowi usunięto 5 zębów - po wypadniętym kle ma mega przetokę - wszystko poszło zgodnie z planem - kastracja wykonana - teraz pędzę do niego pilnować i okrywać kocykami. Ale to panikara! tak się darł że jak dochodziłam do lecznicy to słyszałam jak krzyczał... jutro rano na kontroli a noc ma być spokojna :) tego sobie i jemu życzę:) uffff
  9. No dobrze - więc z każdą minutą coraz większy ścisk w gardle i nerwy się zwiększają :) za chwileczkę wychodzę z pracy i prosto po Niunia i do Doktora
  10. [quote name='tu_ania_tu']mam nadzieję ze na klubówce spotkamy się wszystkie[/QUOTE] Jakaś imprezka się szykuje ?:) bo może można się wprosić z Ziutką ?:) a tak na poważnie to chętnie bym się z Wami dziewczyny spotkała :) także jakbyście były w Warszawie - to od stolicy do mnie już nie tak daleko ( 40 km ) więc zapraszam :)
  11. [quote name='Mazowszanka2']W tę sobotę po niego jadę i rozpoczynamy nowy etap życia :)[/QUOTE] Melduję się na wątku :)
  12. [quote name='jola_li']Kejciu, poproszę o numer konta, mam 68 zł bazarkowych dla Wierki (dzięki nadpłatom suma się powiększyła) :). A jak dojdą poproszę o potwierdzenie: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/253080-KONIEC-loterii-dla-FILONKA-IKI-i-WIERY-)/page8[/URL][/QUOTE] bardzo dziękujemy! :) już wysyłam numer konta :)
  13. Jestem i ja podczytuję po cichutku ale potwierdzam to co napisała Ziutka :)
  14. My narazie jesteśmy na etapie zakopywania się w piernaty :) o przytulaniu jeszcze za bardzo nie ma mowy - takim zainicjowanym z jego strony - bo przymusowo przytula się jak wychodzimy na dwór bo na rączkach go wynosimy i wnosimy of kors :) Wczoraj np. wieczorem podszedł do mnie w kuchni i jak nie reagowałam to dotknął mojej nogi zimnym noseczkiem aby zaznaczyć swoją obecność:) takie małe niby nic a jak cieszy :) Dzisiaj rano dostał leki i cały dzień głodówka - ale biedny chodził, dreptał po kuchni za jedzeniem - bo zawsze po spacerku była micha - mamy już swoje małe rytuały :) Dzisiaj w nocy nie było siooo pod siebie więc też plus :) O 18 dzisiaj zaciskamy kciuki :) i nie puszczamy do odwołania. Dobrze że chłodno a nie ma upałów to Tofik szybko dojdzie do siebie :):):) aaaa znalazłam na FB Klub Jamnika - wrzuciłam zdjęcia Tofika bo to profil gdzie każdy może się pochwalić fotkami - i Tofik robi karierę :) W dniu wczorajszym przyszła do nas karma ( 3kg RC ) i puszeczki.
  15. za bardzo nie miałby już czym ugryźć a w czwartek to już wogóle chyba samymi dziąsłami :) ale szkoda że nie miałam przy sobie telefonu by uwiecznić ten ATAK :D
  16. Zapisuję i obiecuję wrócić poczytać :)
  17. [quote name='malagos']E tam, żebym się czepiała, ale ... :diabloti: wiem, wiem, życie samo pisze scenariusz i nam dobiera podopiecznych wbrew naszym postanowieniom (mnie boli Blanszetka...) :-([/QUOTE] malagosku - był pomysł żeby Wiera przyjechała przed Wielkanocą do Nutusi - nawet na spontanie chciałam brać urlop na żądanie bo ja w gorącej wodzie kąpana i śmigać do Opola po nią hihi ale jak napisałaś życie pisze różne scenariusze - ja głęboko w to wierzę że Wierka znajdzie dom w Opolu - mój wymarzony dla niej domek - narazie jest bezpieczna, ma schronienie, finansowo jakoś sobie radzimy z opłatą za hotelik - damy jej szansę jeszcze przez wakacje = jeśli domek się nie znajdzie będziemy z Ziutką coś kombinować :) nie chcę też Wierce mieszać w głowie że co chwila w innym miejscu - zakładam że kiedyś miała dom, potem ulica, zabieg i noc u mnie, potem podróż długa i bardzo męcząca po samym zabiegu i namiastka domu u Dexterki - potem nieudana adopcja - zwrot - psina w główce musi mieć niezły mętlik - i nie chciałabym znowu dla niej takiej zmiany na DT a potem znowu nowy DS ale wiadomo czasem się nie da inaczej - życie taki los układa - wiadomo że cudownie by było mieć ją blisko siebie, poznać i szukać domku może tu w okolicach Warszawy - teraz jej tu nie ogłaszamy bo boję się odległości - jakbym ją przywiozła i coś by się domkowi odwidziało - znowu zwrot z adopcji i to przez pół Polski :( więc ostrożnie musimy działać - nadal mam żal i przykro mi że nikt mi nie pomógł z osób tu działających i zmuszona byłam przeżyć to co przeżyłam - a odbiło się to na mnie bardzo - Dexterka może potwierdzić w jakim stanie Wierkę zostawiałam - zwłaszcza że to mój pierwszy znaleziony i zaopiekowany pies - ale nie żałuję bo widać że Wierka ma cudowne warunki i cudowne życie dzięki Dexterce :loveu: umiesz liczyć licz na siebie - brutalne ale prawdziwe :( nikt nie mówił że będzie LETKO jak mówi mój kolega - żyję nadzieją że wszystko dla Wierki się dobrze ułoży :)
  18. Dzisiaj przy okazji spacerku z p. Elą - byłyśmy towarzysko w lecznicy :) i nie uwierzycie - pacjent YORK tak zainteresował TOFKA że aż zaczął warczeć - ogon pion w górze :-) i nastroszenie aż grzbiet stał! i w pewnym momencie pierwsze HAU! :) ale jaki głos...jak DZWON! :-) normalnie jak pierwsz kopnięcie dziecka :D hehe
  19. Tofik jest znacznie wyciszony, spokojniejszy, nie piszczy i nie wyje od momentu kiedy pierwszy raz otrzymał Karsivan - jeśli dobrze zapamiętałam to ten lek ma usprawnić krążenie mózgowe?jakoś tak - więc pewnie ma to związek z pracą i działaniem mózgu :) To zupełnie inny pies - niesamowite jak na przestrzeni 2 tyg można zaobserwować taką ogromną zmianę w psinie - i fizyczną przedewszystkim i psychiczną - wczoraj np. Tofik leżal nie spał ale leżał sobie w pokoju - poszłam zmęczona zrobić sobie kawę do kuchni i ukroić kawałek ciasta - kawa się w ekspresie zrobiła, ciasto ukrojone - a ja odwracam się a za mną TOFFIK!!!!przyszedł na ciasto a jak! węch ma naprawdę super :) ogarnia już kuchnię jako miejsce posiłków bo na początku miał z tym problem - boimy się zostawić jeszcze na cały dzień luzem z moimi psami więc narazie separujemy ich i obserwujemy ale nic złego się nie dzieje. Moja Saba ma to do siebie że jest głośnym psem i podjudza do szczekania Cygana - jak Tofik przyśnie a ona zobaczy pacjentów idących do dr Traczyka przez okno i coś jej nie podpasuje - drze japę w niebogłosy ( Saba ma również legowisko na parapecie hihi specjalnie mam szerszy parapet w pokoju i stoi przystawiona kanapa żeby mogła podziwiać sobie świat przez cały dzień ) wiem wiem trzeba mieć nierówno pod sufitem :) bo ale jak sobie tak wybrała to jej tak urządziłam aby miała wygodnie :) zresztą dzień w dzień w tym oknie wypatruje mnie jak wracam z pracy :)I wracając do tematu szczekania Saby - jak Tofik przyśnie a ona ujada to go budzi - dlatego zamykam drzwi od pokoju jak wychodzimy do pracy. Z Cyganem przechodziłam przez 3 narkozy - ale to było 8 lat temu - teraz człowiek nie ma tej wprawy ale nerwy trzeba potrenować i się nie dawać :) Wszystko musi być dobrze :)
  20. [quote name='AMIGA']Nurcia przez cały czas na rehabilitacji na macie przeleżała pół drzemiąc. Nie ma to jak zmęczony pies :-)[/QUOTE] W tym szaleństwie jest metoda :):):)
  21. [quote name='Ziutka']A ja napisze tyle, że nażarłam sie jak świnka - jak zwykle :eek2:[/QUOTE] Tylko nie CHRUMKAJ! :) ( nie wiem czy dobre HA )
×
×
  • Create New...