-
Posts
23609 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Kejciu
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Kejciu replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Ja również poznałam jakiś czas temu p. Dorotę własnie u Malagos :) i również jestem dumna :) serdecznie gratuluję jeszcze raz :) -
Tofisia to straszna panikara jest :) obudził się chwilkę po pierwszej i płakał sobie do jakiejś 2 - w tym czasie byliśmy na dworku, było siusiu i kupka - strasznie dużo pił - jak SMOK - z 10 min nie odchodził od miseczki - ale w nocy wody nie chciał - teraz się położył i śpi - przed 9 lecimy na kontrolę aby być pierwsi w kolejce - i Doktor zadecyduje jakie leki podajemy - generalnie najgorsze za nami - pierwsza noc i narkoza już po :)
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Kejciu replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Znalezione na FB przeklejam: [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]MANIEK, nr 330[/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]wiek: ok. 2 lat[/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]wielkość: mala [/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]rasa: jamnik [/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]data przyjęcia: 2014-05-14[/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=lucida grande] przebywa w boksie: kwarantanna opis: Maniek trafił do nas z ul. Marysińskiej razem z psem nr 329 i 331. Pieski od jakiegoś czasu błąkały się w tej okolicy, są bardzo nieufne wobec ludzi. Kontakt w sprawie pieska - Schronisko dla zwierząt w Łodzi tel. (42) 656 78 42 [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/1023/d1c48a20b8f1c1dfmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/1025/7a5a1a13479d6167med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/1024/4d17a15d526d918bmed.jpg[/IMG][/URL] [/FONT][/COLOR] -
Jesteśmy już w domku, Tofikowi usunięto 5 zębów - po wypadniętym kle ma mega przetokę - wszystko poszło zgodnie z planem - kastracja wykonana - teraz pędzę do niego pilnować i okrywać kocykami. Ale to panikara! tak się darł że jak dochodziłam do lecznicy to słyszałam jak krzyczał... jutro rano na kontroli a noc ma być spokojna :) tego sobie i jemu życzę:) uffff
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Kejciu replied to mari23's topic in Psy do adopcji
:(:(:(:(:(:( -
[quote name='tu_ania_tu']mam nadzieję ze na klubówce spotkamy się wszystkie[/QUOTE] Jakaś imprezka się szykuje ?:) bo może można się wprosić z Ziutką ?:) a tak na poważnie to chętnie bym się z Wami dziewczyny spotkała :) także jakbyście były w Warszawie - to od stolicy do mnie już nie tak daleko ( 40 km ) więc zapraszam :)
-
Poszukuję ubranka dla JAMNIKA :)
-
[quote name='jola_li']Kejciu, poproszę o numer konta, mam 68 zł bazarkowych dla Wierki (dzięki nadpłatom suma się powiększyła) :). A jak dojdą poproszę o potwierdzenie: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/253080-KONIEC-loterii-dla-FILONKA-IKI-i-WIERY-)/page8[/URL][/QUOTE] bardzo dziękujemy! :) już wysyłam numer konta :)
-
Jestem i ja podczytuję po cichutku ale potwierdzam to co napisała Ziutka :)
-
My narazie jesteśmy na etapie zakopywania się w piernaty :) o przytulaniu jeszcze za bardzo nie ma mowy - takim zainicjowanym z jego strony - bo przymusowo przytula się jak wychodzimy na dwór bo na rączkach go wynosimy i wnosimy of kors :) Wczoraj np. wieczorem podszedł do mnie w kuchni i jak nie reagowałam to dotknął mojej nogi zimnym noseczkiem aby zaznaczyć swoją obecność:) takie małe niby nic a jak cieszy :) Dzisiaj rano dostał leki i cały dzień głodówka - ale biedny chodził, dreptał po kuchni za jedzeniem - bo zawsze po spacerku była micha - mamy już swoje małe rytuały :) Dzisiaj w nocy nie było siooo pod siebie więc też plus :) O 18 dzisiaj zaciskamy kciuki :) i nie puszczamy do odwołania. Dobrze że chłodno a nie ma upałów to Tofik szybko dojdzie do siebie :):):) aaaa znalazłam na FB Klub Jamnika - wrzuciłam zdjęcia Tofika bo to profil gdzie każdy może się pochwalić fotkami - i Tofik robi karierę :) W dniu wczorajszym przyszła do nas karma ( 3kg RC ) i puszeczki.
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Kejciu replied to mari23's topic in Psy do adopcji
bardzo mi przykro :( -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Kejciu replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Zapisuję i obiecuję wrócić poczytać :) -
[quote name='malagos']E tam, żebym się czepiała, ale ... :diabloti: wiem, wiem, życie samo pisze scenariusz i nam dobiera podopiecznych wbrew naszym postanowieniom (mnie boli Blanszetka...) :-([/QUOTE] malagosku - był pomysł żeby Wiera przyjechała przed Wielkanocą do Nutusi - nawet na spontanie chciałam brać urlop na żądanie bo ja w gorącej wodzie kąpana i śmigać do Opola po nią hihi ale jak napisałaś życie pisze różne scenariusze - ja głęboko w to wierzę że Wierka znajdzie dom w Opolu - mój wymarzony dla niej domek - narazie jest bezpieczna, ma schronienie, finansowo jakoś sobie radzimy z opłatą za hotelik - damy jej szansę jeszcze przez wakacje = jeśli domek się nie znajdzie będziemy z Ziutką coś kombinować :) nie chcę też Wierce mieszać w głowie że co chwila w innym miejscu - zakładam że kiedyś miała dom, potem ulica, zabieg i noc u mnie, potem podróż długa i bardzo męcząca po samym zabiegu i namiastka domu u Dexterki - potem nieudana adopcja - zwrot - psina w główce musi mieć niezły mętlik - i nie chciałabym znowu dla niej takiej zmiany na DT a potem znowu nowy DS ale wiadomo czasem się nie da inaczej - życie taki los układa - wiadomo że cudownie by było mieć ją blisko siebie, poznać i szukać domku może tu w okolicach Warszawy - teraz jej tu nie ogłaszamy bo boję się odległości - jakbym ją przywiozła i coś by się domkowi odwidziało - znowu zwrot z adopcji i to przez pół Polski :( więc ostrożnie musimy działać - nadal mam żal i przykro mi że nikt mi nie pomógł z osób tu działających i zmuszona byłam przeżyć to co przeżyłam - a odbiło się to na mnie bardzo - Dexterka może potwierdzić w jakim stanie Wierkę zostawiałam - zwłaszcza że to mój pierwszy znaleziony i zaopiekowany pies - ale nie żałuję bo widać że Wierka ma cudowne warunki i cudowne życie dzięki Dexterce :loveu: umiesz liczyć licz na siebie - brutalne ale prawdziwe :( nikt nie mówił że będzie LETKO jak mówi mój kolega - żyję nadzieją że wszystko dla Wierki się dobrze ułoży :)
-
Dzisiaj przy okazji spacerku z p. Elą - byłyśmy towarzysko w lecznicy :) i nie uwierzycie - pacjent YORK tak zainteresował TOFKA że aż zaczął warczeć - ogon pion w górze :-) i nastroszenie aż grzbiet stał! i w pewnym momencie pierwsze HAU! :) ale jaki głos...jak DZWON! :-) normalnie jak pierwsz kopnięcie dziecka :D hehe
-
Tofik jest znacznie wyciszony, spokojniejszy, nie piszczy i nie wyje od momentu kiedy pierwszy raz otrzymał Karsivan - jeśli dobrze zapamiętałam to ten lek ma usprawnić krążenie mózgowe?jakoś tak - więc pewnie ma to związek z pracą i działaniem mózgu :) To zupełnie inny pies - niesamowite jak na przestrzeni 2 tyg można zaobserwować taką ogromną zmianę w psinie - i fizyczną przedewszystkim i psychiczną - wczoraj np. Tofik leżal nie spał ale leżał sobie w pokoju - poszłam zmęczona zrobić sobie kawę do kuchni i ukroić kawałek ciasta - kawa się w ekspresie zrobiła, ciasto ukrojone - a ja odwracam się a za mną TOFFIK!!!!przyszedł na ciasto a jak! węch ma naprawdę super :) ogarnia już kuchnię jako miejsce posiłków bo na początku miał z tym problem - boimy się zostawić jeszcze na cały dzień luzem z moimi psami więc narazie separujemy ich i obserwujemy ale nic złego się nie dzieje. Moja Saba ma to do siebie że jest głośnym psem i podjudza do szczekania Cygana - jak Tofik przyśnie a ona zobaczy pacjentów idących do dr Traczyka przez okno i coś jej nie podpasuje - drze japę w niebogłosy ( Saba ma również legowisko na parapecie hihi specjalnie mam szerszy parapet w pokoju i stoi przystawiona kanapa żeby mogła podziwiać sobie świat przez cały dzień ) wiem wiem trzeba mieć nierówno pod sufitem :) bo ale jak sobie tak wybrała to jej tak urządziłam aby miała wygodnie :) zresztą dzień w dzień w tym oknie wypatruje mnie jak wracam z pracy :)I wracając do tematu szczekania Saby - jak Tofik przyśnie a ona ujada to go budzi - dlatego zamykam drzwi od pokoju jak wychodzimy do pracy. Z Cyganem przechodziłam przez 3 narkozy - ale to było 8 lat temu - teraz człowiek nie ma tej wprawy ale nerwy trzeba potrenować i się nie dawać :) Wszystko musi być dobrze :)
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Kejciu replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Śliczności!