-
Posts
23609 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Kejciu
-
W kierunku mocznicy nie miał robionych badań czekamy na wyniki wątrobowe - powinny być jutro. Od wczoraj jesteśmy na karsivanie, stomorgylu i witaminie b complex - stomorgyl podajemy pod kątem zabiegu usuwania zębów który nasz Doktor planuje wykonać w najbliższy czwartek/piątek - uspokajaczy nie podajemy żadnych - dostałam Clonazepam - aby podać w przypadku napadu pisku/wycia 1 tabletkę - jeśli nie pomoże dołożyć za pół godziny drugą i wtedy powinien usnąć - ale narazie nie było potrzeby aby mu to podawać - oby tak dalej :) Dzisiejsza noc w miarę spokojna od 21 spał do 1 w nocy - potem pół godzinny spacerek - do domku na małe jedzonko - i spanko - chwilkę popłakał zanim się ułożył i usnął - spaliśmy do 7 rano! i od nowa spacerek, jedzonko - troszkę tuptanie po domku i teraz układa się do snu. Wczoraj zanim usnął o 21 - podejrzałam jak w kocykach których kilka leży na jego materacyku - próbował położyć się na pleckach z kopytkami w górze- brzuszkiem do góry - potem bachnął na boczek i noskiem zaczął jakby kopać w kocykach - trzeć się - tarzać :) aż się uśmiałam :) i usnął jak embrionek malusi :)
-
[quote name='Malgoska']biedny:( dobrze, że się trochę otwiera a czy zauważyłaś może jakiś związek czegoś z tym jego kwileniem? po jedzeniu, przed jedzeniem, po wstaniu itp a może to już problem psychiczny-starość; jest mi źle i wtedy tak płacze? Kochana jestes, że tak o niego dbasz. nie ma zależności - czy jest przed jedzonkiem czy po = poprostu jak tylko otwierał oczy zaczynał koncertować - uspokajał się jak jadł, pił lub był na dworku [quote name='anica']Zaglądam z nadzieją że Toffiś łykendowo odpoczywa i daje odpocząć :) wczorajsza podróż do Milanówka tak go wykończyła chyba że od 24 do prawie 8 spał jak dzidziuś. Leżałam z nim na podłodze całą noc, wszystko mnie boli, każda kostka :) Tofil leżał przy mnie potem między nogami - przebudzał się ale jak czuł że jestem obok zasypiał dalej. Od rana jest spokojny - nie kwili! reaguje już na bodźce coraz bardziej - drepcze za mną krok w krok, nie chce kłaść się na chodniczku czy kocykach - wybiera płytki - nawet jak go przenoszę - wraca na płytki - tak mu lepiej chyba. Wrzucam opis od dr Olkowskiego z wczorajszej wizyty: I lecę do dr Traczyka z tym opisem - pomyślimy nad lekami na tą jego wokalizację - aby go wyciszyć jeszcze bardziej :)
-
Od ostatniej pobudki Tofik chodził i kwilił.. Dreptał po kuchni - zjedliśmy - potem jeszcze dreptał po kuchni za jedzeniem ale daję mu małe porcje a często. Potem poszliśmy do dużego pokoju - razem z moim Cyganem się potrącali noskami - i Tofik sam podszedł do mnie siedzącej na podłodze - tuliłam go i całowałam, głaskałam - krążył wokół mnie ale nie oddalał się zbytnio. i nawet nie zapiszczał!!!!!co uważam za OGROMNY SUKCES i muszę ale to muszę się tym z WAMI podzielić!!!! :):):) teraz śpi na dywaniku w przedpokoju - i nie kwili
-
[quote name='Sarunia-Niunia']Ja wiem, że to co napiszę może zabrzmieć banalnie, ale może Tofinio zająłby się jakąś maskotką, pluszakiem, a może jakiś kong? Może to pochłonie Jego uwagę choć na jakiś czas? Kasiu, próbowałaś?[/QUOTE] Oczywiście - zabawki, piłeczki piszczące, maskotki - nic...wogóle nie zwraca na nie uwagi - na jednym zdjęciu widać jak położył główkę na fretkę maskotkę mojego Cygana ale to bardziej przez przypadek niż z własnej chęci tak się stało :( Za oknem leje....jak Tofiś wstanie to znowu nie wyjdziemy na dwór :(narazie śpi od 10:45 !!!rekord chyba od 3 ostatnich dni
-
[quote name='Marysia O.']Strasznie jest biedny, zupełnie nie może sobie znaleźć miejsca:shake: Słuchajcie tak mi przyszło do głowy, że może on po prostu nigdy nie mieszkał w domu (!!) i dlatego się tak zachowuje?[/QUOTE] To od samego początku braliśmy pod uwagę - i całkiem możliwe że tak jest - to byłoby chyba najlepsze rozwiązanie jakby tak było bo by się przyzwyczaił... Ale jego ruchy wskazują na problem neurologiczny i niestety o wiele poważniejszy niż nigdy nie mieszkanie w domu :(:(:(
-
KOKO - dom ma SPOKO! :)wpadła w końcu komuś w OKO :)
Kejciu replied to Kejciu's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']To moze odwrócić sytuację i jak pani się w realu Koko spodoba, to wykonać szybka poadopcyjną wizytę, jak Asia wróci z urlopu?[/QUOTE] Ja nie zdecydowałabym się chyba na oddanie Kokoszki tak w ciemno - jak chce przyjechać i poznać Kokolindę to bardzo proszę - ale trzymajmy się procedur takie jest moje zdanie - może już na zapoznaniu okaże się że to nie ten domek...czego oczywiście nie życzę - ale wiemy jak jest z ludźmi :) także moje zdanie w tej sprawie jest takie że zaprosić Panią na zapoznanie - a tydzień to nie tak długo jeśli jej zależy to wytrzyma :):):) -
[quote name='malagos']I jak ta kolejna noc?........[/QUOTE] Od godziny 24 do 6 włącznie piszczenie i wycie...nie można go było niczym uspokoić, aż się zanosił w tym wyciu jak małe dziecko jak wpadnie w histerię, potem dostał chrypy, lał deszcz więc nie mogłam iść z nim na dwór aby nie zmókł i się nie przeziębił :( więc tak sobie leżeliśmy on na podłodze w przerwach prepcząc, ja koło niego leżąc..przysnął nad ranem na dwie godzinki i ja też te dwie godzinki przespałam. Teraz wstał i chodzi za mną krok w krok - krzątałam się w kuchni bo nastawiłam mu mięsko do gotowania, zaczął chodzić po całym przedpokoju i wszystkich pomieszczeniach jakie mamy, przestał piszczeć a teraz ułożył się koło mojego leżącego pod drzwiami Cygana - aż się wzruszyłam....ale jest chwilka ciszy więc nie wstaję z krzesła aby mnie nie zauważył i się nie nakręcił znowu...CHWILO TRWAJ!!!!! Bardzo się denerwuję przed dzisiejszą konsultacją u dr Olkowskiego - do godziny 21 jeszcze 12 długich minut
-
[quote name='Nutusia']Cześć Karolku, czekałyśmy tu na Ciebie ;) (jak Bronio?...) Może to być sprawa demencji (też), ale te śpiewne występy bardzo Tofinia męczą :( Niezły z niego lowelasik - a nie mówiłam, że ruszy w miasto na panny? :)[/QUOTE] Usnął - najedzony, napojony :) na 18 idziemy do weta więc niech śpi kochany sobie spokojnie :) Za chwileczkę spróbuję wrzucić filmik i zdjęcia z ostatniego posiłku - zdjęcia ze spacerku i podrywu Cziki przez Tofika wrzucę wieczorkiem bo muszę zgrać z telefonu na innym komputerze. Uff błoga cisza..... :)
-
[quote name='Nutusia']To Ty będziesz musiała słuchać, bo zanim do Ciebie dojedziemy już pewnie obie z Kasią... ogłuchniemy ;)[/QUOTE] Kochane no ale w końcu pseudonim KONCZITA obowiązuje do śpiewania prawda?:) no to skoro żeśmy go tak nazwały to teraz mamy! :-) Tofiś własnie wrócił ze spacerku na którym poznał sąsiadkę - 9 letnią sunię york Czikę :) i aż ogonek prawie się nie urwał!!! :) tak machał i się cieszył :) spacerowaliśmy grube ponad 40min- weszliśmy do domu, zjadł z apetytem ugotowany schabik z karmą gastro i myślałam że padnie ale nieeeee :) chodzi i tupta :) co prawda przestał wyć ale popiskuje w dalszym ciągu :(
-
[quote name='jola_li']Serdecznie zapraszam Wszystkich na bazarkową loterię - również dla Wiery :). I przepraszam, ze tak długo Wiera musiała czekać... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/253080-I-TY-TEŻ-WYGRASZ-)!-Loteria-dla-Filonka-Wiery-i-Iki-do-22-maja-godz-20-00?p=22140494#post22140494[/URL][/QUOTE] bardzo dziękujemy :loveu:
-
Na szybciutko bo jesteśmy padnięci - dziś dużo wrażeń - są dobre wiadomości Tofik miał RTG kręgosłupa i ku zdziwieniu wszystkich nie ma zwyrodnień!!!!! Kręgi wystają z wychodzenia :( ale dziadziulek zaczął jeść - oby tak dalej....:) dziś obyło się bez kroplówki :) jutro napiszę więcej bo oczy mi się same zamykają filmik z porannego spacerku - drepczący osiołek no nie? [video=youtube;we1iJ9QbDE8]https://www.youtube.com/watch?v=we1iJ9QbDE8[/video]