Jump to content
Dogomania

Moli@

Members
  • Posts

    14649
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    44

Everything posted by Moli@

  1. Witam Keruś z każdym dniem czuje się pewniej, śmiało porusza się po mieszkaniu, ogrodzie. To odważny piesek, w kontaktach z innymi psami pewny siebie – np. nie ma ochoty na zabawę – mruknie lub warknie ostrzegawczo. Miseczki broni, ja mogę wkładać rękę, gdy je, mogę go głaskać – merda ogonem, ale psy nie mogą podchodzić – warczy ostrzegawczo. Czyli reaguje jak większość psów. Gdy leży na swoim legowisku to inny piesek nie może się koło niego położyć, nie lubi – pomrukuje. Lubi kontakt z człowiekiem, sam przychodzi na głaskano, zawołany szybko przychodzi. Reaguje na imię – trzeba tylko głośno wołać – potrafi umiejscowić gdzie się znajduję, w ogrodzie też. Chłopczyk nie potrafi jeszcze powiadamiać o chęci wyjścia na siusianko, nadal kręci się pod drzwiami – trzeba obserwować. Nadal zdarza się zrobić w domu, ale coraz rzadziej. W nocy śpi spokojnie. Nie niszczy w domu, można go spokojnie zostawić. Pieska coraz więcej, futerko zaczyna odrastać, nabiera połysku. Pojedziemy na zdjęcie szwów to sprawdzimy wagę i zostanie zaszczepiony. Jest dobrze. Piesek otrzymał preparat od pcheł i kleszczy. Łojotok wyleczony, skóra już się nie łuszczy.
  2. Witam Keruś czuje się dobrze. Proszę Państwa bardzo dziękuję za zainteresowanie losem psiaka, za tak liczne wpłaty na jego utrzymanie. Chyba wszyscy jesteśmy tym zaskoczeni. Nie wszystkim dogomaniakom to się spodobało. Bardzo proszę nie robić wpłat i proszę o podjęcie decyzji co z nimi robimy. Na innym z wątków toczy się „sąd” nade mną. Piesek dostał dom i niech tak zostanie. Jest w dobrej formie, niech żyje spokojnie. Oczywiście będziemy się pokazywać - zdjęcia informacje o psiaku.
  3. Ja kończę swój aktywny udział na DOGO, myślę, że o to chodziło niektórym dogomaniakom. Jeżeli uważacie Państwo, że dom tymczasowy, który rezygnuje z pieniędzy za opiekę, pielęgnację, miejsce, który pokrywa koszty przejazdów, który stara się zorganizować bezpłatne sterylki jest zły, to proszę korzystajcie z płatnych. Opiekować się psami które są u mnie będę nadal, one na tym nie ucierpią!
  4. Na koniec Jeżeli są do mnie pretensje za to, że zdecydowałam się razem z Doris66 nie odwozić Stefci na ulicę, że za 30 zł miesięcznie postanowiłam utrzymywać sunię, opiekować się nią, a jeżeli nie znajdzie się chętny domek – w miarę szybko to sunia zostanie u nas. Zabierając Kerusa nikt nie wiedział jak to się dalej potoczy, chętnych nie było. Jedna osoba która się zgłosiła zniknęła – wiek, stan małego zniechęcił. Piesek nieadopcyjny…, za moment wszyscy o nim zapomną i Keruś będzie u nas żył jeszcze przez długie lata… ale tego już się nie bierze pod uwagę. Jumanjiana ma pretensje, że sama opiekowała się znalezionym szczeniakiem, że TOZ jej nie wspierał…, ale dlaczego wyżywać się na mnie?
  5. Piesek miał podawane witaminy od pierwszego dnia pobytu, powiedziałam, że ja podaję wszystkim psiakom – rozumiem, że wzięły się z powietrza. Kiedy Pani je kupiła? Wapno w tabletkach Oddałam też – gryzaki, ciasteczka wątrobowe – ciasteczka przywiezione razem z pieskiem. Oddałam zabawki, jedna z zabawek z miękkich paseczków gumowych w środku z metalową kulką – nie nadaje się dla psa – może połknąć – Wiedza Pani w tym temacie jest ogromna. Psiak je dużo, rośnie – ja zimą zwiększam porcje – jakie były temperatury? Czy psiak jest zamorzony, chudy, sierść ma matową, czy to jest malutki piesek? Wydając pieska – 5 osobom, zapytałam czy Wiarus wygląda źle, czy są zastrzeżenia – nie było. Wiarus je bardzo łapczywie – jak świnka z miseczki. Do jedzenia jest zawsze chętny – ale tu już opiekun powinien wiedzieć ile i kiedy powinien dostać. Wczoraj okazało się, że moje psy zachowały się inaczej – zareagowały na przyjazd samochodu – szczekały. Dlaczego? Bo mówiłam prawdę, za pierwszym razem spałam, psy też. Nie czekałam na gości w nocy, do głowy by mi nie przyszło jechać do kogoś o takiej porze beż zapowiedzi.! Nie potrafiła Pani sensownie wytłumaczyć, dlaczego nie napisała na DOGO, że przyjedzie po nocy i w jakim celu doprowadziła do zadymy. Jeżeli ma Pani pretensje, do TOZU – jak zrozumiałam do ich byłych pracowników to proszę to wyjaśnić, a nie wyżywać się na innych.
  6. [quote name='jumanjiana']od dłuższego czasu opowiadasz nam, że nie używasz zimą samochodu, bo Ci się akumulator niszczy, dlatego jeździliśmy z Grzesiem po Kerusa, dlatego woziliśmy Wiaruska i Kerusa do weta. było po 20stej jak wyjeżdżaliśmy z Białegostoku - nie ma chyba żadnych autobusów o tej porze. masz rację, nie miałam żadnej pewności, miałam głupią nadzieję, że zachowasz się jak odpowiedzialna dorosła osoba.[/QUOTE] W tej chwili przegiełaś, bo wiesz dokładnie w jakim celu jeżdżę do Białego i jaki samochód jest mi potrzebny - co przewożę. W tym momencie już wszystko jasne.
  7. W niedzielę Pani pracowała? Z rozmowy wynikało że nie a nawet gdyby to po pracy można - dla chcącego nic trudnego. Proszę nie kłamać, naprawdę nie chcę snuć domysłów dlaczego, z jakiego powodu Pani tak się zachowuje i usiłuje wmówić wszystkim, że chcę na siłę zostawić psa. Powiedziałam wyraźnie - decyzja należy do Pani, prosiłam tylko o info - jak jest i kiedy ktoś przyjedzie po psa. Wcześniej Pani pisała, kontaktowałyśmy się bez problemu, czyli można było.
  8. [quote name='Vicky62']Moim zdaniem, nie jest ważne czy były połączenia czy ich nie było.Ale skoro jumanjiana jechała taki kawał drogi i nie zostały jej otworzone drzwi, a pora nie była aż tak późna 21.30. To tu Moli@ zachowala sie bardzo nie ładnie.Wystarczyło oddać psa i po sprawie.Tego kompletnie nie rozumiem :shake:Czy tu chodziło o jakąś zagrywkę czy zemstę ze strony Moli@?:roll: Nie rozumiem skąd nagle taka zmiana Moli@ w stosunku do jumanjiany.Jeszcze nie dawno czytałam same pochwały co do niej na watku...że dawno nie spotkała tak kulturalnej młodzieży ect.[/QUOTE] Pomyliłam się...bywa Jeżeli jak mówi jumanjiana nie odebrałam w niedzielę telefonu to mogła zostawić wiadomość na DOGO, jestem codziennie rano - nie byłoby problemu, niedomówień wszystko jasne. Panna jumanjiana nie wiedziała czy jestem w domu czy nie - brak odpowiedzi na SMS - to po co jechała? Doskonale wiedziała, że mam ostatnio dużo spraw do załatwienia w Białym - pewności nie mogła mieć. Walenie w drzwi o takiej porze kojarzy mi się tylko z jakimś nieszczęściem, nikt z moich znajomych nigdy by się tak nie zachował bez powodu. Do głowy nie przyszło mi kto stoi za drzwiami, nim zbiegłam z góry, przeżyłam koszmar.
  9. [quote name='jumanjiana']Halina, zastanów się co Ty piszesz - aż sprawdziłam połączenia, 3 godziny po tym jak Ci w niedzielę powiedziałam, że zastanawiamy się nad zabraniem Wiaruska, już chciałaś wiedzieć co i jak, prosiłam, żebyś dała nam czas na omówienie tego z Ulą i się na to zgodziłaś. wieczorem mnie nie odbierałaś, w poniedziałek dzwoniłam do Ciebie od 17stej i też nie było żadnego kontaktu. panna? naprawdę tak ciężko jest zdobyć Ci się na chociaż odrobinę szacunku do mnie? co się z Tobą stało?[/QUOTE] Ze mną wszystko ok., nic się nie stało. Ja mam od Ciebie nieodebrane połączenie 20.02.12 godz.19:54:37 ostatnie godz. 21:00:20 + SMS 20.02.12 godz 19:59:13
  10. [quote name='psi']dzięki [B]jaanna019 [/B]za wnikliwe zebranie wszystkiego do kupy jest naświetlony obraz sytuacji [B]Moli@[/B] chyba zapomniała,że tu chodzi o [B]psa[/B]. a tak na marginesie [B]gazetą [/B]nie wychowuje się psa jak se nie radzisz i nie wiesz jak to zrobić by pies posłuchał, warto skorzystać z wiedzy [B]behawiorysty[/B] a jak nie masz na to kasy to warto pogrzebać się w necie tam często behawioryści piszą swoje przemyślenia i porady. Dokładnie taką radę otrzymałyśmy wiele lat temu, psy nie lubią tego odgłosu za umieszczenie [B]PW[/B] powinnaś [B]Moli@[/B] przeprosić [B]Pipi[/B] bardzo[B] nie sympatyczna[/B] sytuacja powstała jestem w [B]szoku[/B],że [B]Jumanjianę [/B]potraktowałaś w taki sposób (samochód nie jeździ na powietrzu) [B]WSTYD :angryy: [/B][/QUOTE] Ja mam się wstydzić, wolne żarty, Panna nie raczy poinformować co zamierza, w niedziele dzwonię - odpowiedź - nie wiem. W poniedziałek cisza przez cały dzień. Przeprosić Pipi? za co?
  11. Po pierwsze – nie znoszę zakulisowych gierek i nie dam się w nie wciągnąć…, nie będę też wypowiadać się na forum o osobach, sytuacjach których nie znam Po drugie – mówiłam już dawno, że mały jest pomysłowym psiakiem, że dom stały musi o tym wiedzieć, mówiłam też, że się zmienia, wyrasta, uczy się, ale należy dmuchać na zimne, dla dobra pieska. Podkreślałam w rozmowie telefonicznej, że mówię/piszę, bo nie widzę sensu ukrywania faktów. Mówiłam, że ja byłam/jestem przygotowana na takie zachowanie, pisałam szczerze, uczciwie, co psiaki wykombinowały, nie tylko Wiarusek, Stefcia też. Decyzja gdzie przebywa Wiarus, kiedy będzie ogłaszany, gdzie trafi podejmuje jumanjiana. Nie mam zamiaru przetrzymywać u siebie na siłę pieska, o czym informowałam w niedzielę. W niedzielę dzwoniłam, nie otrzymałam odpowiedzi, co dalej, w poniedziałek przez cały dzień też cisza.
  12. [quote name='yup']ale kto tu pisze o obrazie? nikt na nikogo się przecież nie obraził. jumanjiana jest bardzo wrażliwą i odpowiedzialną osobą, i jest świadoma tego, że "zrzuciła" Ci Wiarusa na głowę i teraz jak piszesz, że budzi, że rozrabia to po prostu czuje się winna, że rozrabia u Ciebie a nie u niej. Jeśli chodzi o ogłoszenia to z tego co mi wiadomo - nie było ogłoszeń po to, żeby psiak się oswoił z człowiekiem i pobył więcej u Ciebie. Zresztą ogłoszenia będą lada dzień-zabrakło czasu wczoraj i dziś ale w tym tygodniu zamierzamy ruszyć...[/QUOTE] Powtórzę kolejny raz, już dwa tygodnie temu mówiłam, że trzeba szukać domu stałego. Że Wiarusek rośnie, to już nie jest malutki szczeniaczek, że im dłużej go przetrzymamy tym gorzej dla niego. Ludzie szukają szczeniaków… Wiarusek jest oswojony z człowiekiem, jest w takim wieku, że szybko przyzwyczai się do domu stałego, do jego wymagań i oczekiwań. Im dłużej będziemy go przetrzymywać tym gorzej dla niego. Jeżeli tak trudno to zrozumieć, to ja już nic na to nie poradzę.
  13. [quote name='Vicky62']Z tej całej waszej wypowiedzi tego najbardziej nie rozumiem:shake:[/QUOTE] Po pierwsze - nie było mrozu, a po drugie nie nocuje, a po trzecie pamiętajmy ze mówimy o piesku który nie wiadomo gdzie trafi - czy do domu czy na podwórko. To nie jamniczek...
  14. [quote name='jumanjiana']ale przecież poszłaś spać, tak? to nie rozumiem jeszcze bardziej.[/QUOTE] Jak widziałaś w domu paliło się światło, grał telewizor przy którym zasnęłam. Psy pospały się ze mną, nikt nie szczekał, zareagowały chyba na "pukanie", które też mnie poderwało. Psiaki od lat wyprowadzane o konkretnej godzinie uczą się - jeżeli trzeba obudzą. Pisałam, że przybiega na górę - piszczy - wyprowadzam.
  15. Jak dobrze Wiesz Wiarus nie nocuje na podwórku, śpi w domu a na podwórku przebywa, o czym też wiesz. Dziś byłam w Białym i mały był w domu dlatego po kolacji został na podwórku. Ok 22 wszystkie są wypuszczane i wtedy zostałby zabrany.
  16. Ja też pracuję, mam swoje obowiązki, życie prywatne..., trudno żebym była na każde skinienie 24 godziny na dobę.
  17. [quote name='yup']moli, piszesz, że Wiarus budzi Cię w środku nocy, jest nieznośny, dlatego jumanjiana poczuła się odpowiedzialna za niego i nie chciała, by sprawiał Ci kłopot. Właśnie dlatego chciała wziąć Wiarusa do siebie. Próbowała się z Tobą skontaktować wcześniej, ale nie odbierałaś telefonów ani nie odpowiadałaś na smsy. Ponieważ w dzień jumanjiana pracuje, nie miała możliwości pojechać w dzień i wziąć Wiaruska. Właśnie dlatego przyjechali z G. późnym wieczorem, jednak nie wydaje mi się, żeby to była godzina aż tak niestosowna do odwiedzin, żeby odprawiać gości z kwitkiem...nikt nie jeździ na wodę, za dużo czasu w tygodniu też się nie ma więc nie bardzo rozumiem... Piszę to na forum, ponieważ wiem, że czytasz posty: Jutro przyjedziemy po Wiarusa, niestety w godzinach wieczornych - wcześniej nie możemy bo pracujemy. Chcielibyśmy tylko wziąć psa - nie będziemy zabierać Ci więcej czasu.[/QUOTE] Napisałam, że budzi - zachowuje czystość w domu, - tego go uczę - to chyba dobrze. SMS, info w dzień i po sprawie!
  18. Temat ogłaszania psa był poruszany 2 tygodnie temu, psiak miał być ogłaszany. Tydzień temu robione dodatkowe zdjęcia – o ogłoszeniach cisza. Jeżeli moje wpisy, że piesek jest pomysłowy, że to mały rozrabiaka, że musi trafić do odpowiedniego domu, traktuje się jak obrazę… Rozmawiałyśmy telefonicznie, zastanawiałaś się czy nie zabrać małego i dalej szkolić go w domu, powiedziałam wyraźnie – decyzja należy do Ciebie – proszę rozważyć dobro Wiaruska. Wczoraj dzwoniłam – nie otrzymałam odpowiedzi, co dalej. Dziś, cały dzień cisza.
  19. Przepraszam ale ja od kilku dni wstaję o 3 - 4 rano..., kładę się wcześniej, sms o 20 może przychodzić i 100 - ja nie słyszę. Bardzo proszę o godz 21:30 nie robić mi pobudki waleniem w drzwi - na które zareagowały psy - obudziły mnie
  20. [quote name='Pipi']A ja nic a nic nie rozumiem.[/QUOTE] Nie rozumiesz w temacie Wiarusa? Ja też mało co rozumiem
  21. Witamy Brygada w świetnych nastrojach a jaka grzeczna... Keruska coraz więcej, mały nabiera masy - szybko wzrasta, trzeba będzie pilnować aby nie utuczyć chłopczyka. Wesoły, sam zaprasza koleżanki do zabawy. Do domu nie trzeba zapraszać, zdecydowanie powiadamia - jestem, wpuść mnie.
  22. Witamy Człowieku, człowieku gdzie jesteś, tu taka cudna dziewczynka czeka na Ciebie...
  23. Tak sobie siedzę, patrzę na baraszkującego Wiarusa… to już spory psiak wyższy od Kubka, Stefci…, Agusia, Rutka to kruszynki przy nim. Już nie przypomina rozkosznego małego szczeniaczka. Wiarus trafił w ręce człowieka w wieku ok. 3 miesięcy – podrośnięty szczeniak. Już prawie miesiąc jest u mnie, czyli kończy 4 miesiące. Chłopczyk powinien grzać już dupkę w swoim stałym domu, a nie siedzieć w domu tymczasowym. Małego trzeba ogłaszać, trzeba szukać domku. Doskonale wiemy, że to trwa, wymaga czasu. Nie bardzo rozumiem, na co się czeka. Przecież wiadomo, że im później tym gorzej, trudniej znaleźć. Wiarus rośnie, przyzwyczaja się, uczy się, przystosowuje się do zwyczajów panujących w naszym domu, do mnie a powinien do swego pana/pani. Przepraszam, że to powiem, ale w końcu tak będziemy „dbać” o małego, że zrobimy mu krzywdę. „Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane”
  24. Wiarus ładnie prosi na susianko, w nocy budzi..., załapał, trzeba wstawać - dziś postawił na nogi o 3 :evil_lol: Dobrze, że nie mam problemów z zasypianiem ;)
  25. [quote name='doris66']Stefciu nie odwiedzałam cię przez dwa dni, bardzo przepraszam. Ale inne biedne piesiunie bardzo potrzebowały mojego zaangażowania, więc tam trzeba było. Juz jestem i zapytuje o Stefankę, co u ciebie słychać czarnulko?[/QUOTE] Witam Stefcia w świetnej formie, wesoła, pogodna sunia, strasznie zazdrosna, zaborcza - pierwsza przy człowieku... Nie widać po niej że prawie całe życie spędziła na ulicy
×
×
  • Create New...