Jump to content
Dogomania

Moli@

Members
  • Posts

    14649
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    44

Everything posted by Moli@

  1. Dziękuję doris66..., jakoś mi dziwnie... chłopak to domownik...zapomniałam że lecą ogłoszenia
  2. [quote name='zachary']Moli@, co Wy z tą Stefcią wyprawiacie????;):evil_lol:...Rany boskie:crazyeye:...Krew się leje....ale z niej numer:evil_lol:....Doris66 pewnie się tego nie spodziewała,ze Stefcia taka bokserka i indywidualistka zarazem....[/QUOTE] Stefcia jest mocnej budowy, silna na szczęście nie wykorzystuje tego w kontaktach z innymi zwierzętami ani z ludźmi... to była moja wina powinnam bardziej uwarzać bo w ferworze zabawy zapomina się i przez przypadek może skaleczyć... Ćwiczymy delikatność...ale na to trzeba czasu
  3. [quote name='buniaaga']o matko Stefania opanuj się ,bądź że delikatna bo nam Moli@ poobijasz.oj chyba się doris66 nie spodziewała że panienka taka charakterna :) pod sklepem siedziała taka czarna bidulka.[/QUOTE] Stefania nie jest subtelna panienką...mimo starań czasami zachowuje sie jak mały taran:diabloti:
  4. [quote name='doris66']No nie spodziewałam się. Ona pod sklepem to za dzieciakami latała i piwo piła z pijaczkami . I była barankiem. Ale jak to mówią natury nie oszukasz.....A Stefcia ma geny psa silnego, obronnego, bardzo terytorialnego. Ja to nawet takie psy co nie podchodzą do obcych lubie (bo mój Borys taki jest ) ale Stefcie chciałabym wytulić, wyczochrać.....Tylko jak to zrobić, jak ja dla niej obca i intruz jestem. ?[/QUOTE] EEE coś wymyślimy... obowiązkowo musisz ja zobaczyć/wytarmosić
  5. [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=#000000]Witamy… mamy nowy, szybszy dostęp do netu… oby działało…[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=#000000]Stefcia to kochana urwisica… nawet jak coś przeskrobie – np. pogryzie kabel czy tak jak dziś łyżkę do patelni teflonowej to i tak ją uwielbiam i nie potrafię tego rozsądnie wytłumaczyć… Ta czarnula ma to coś… W niedzielę podczas zabawy tak mnie grzmotnęła głową w brodę/od dołu, że zalałam się krwią – przegryzłam sobie język, dobrze, że miałam lody… cieszyłam się, że tylko rozcięty… O matko jaka silna przedmioty przesówa głową/czołem lub biodrem – jak to kabaretnie wyglada – wzbudza tym podziw i respekt - nikt nie ma ochoty się z nią zaprzyjaźnić. Nadal unika kontaktu z ludźmi, po dwóch miesiącach przebywania dzień w dzień nie podchodzi… obserwuje do domu nie pozwala wchodzić.[/COLOR][/SIZE][/FONT]
  6. [quote name='doris66']Trzymaj ten kontakt do Pani z Krakowa. Mam na oku taką jedną małą kudłata biedę, ale jeszcze nie zaufała mi na tyle aby podejść. Wywalona do Bielska mała czarna bieda. Nie wiem tez czy pies czy suka bo ucieka. Jak ide ze swoimi psami to sie pojawia, ale boi sie podejść bo psy są ze mną a jak ja ide sama jej szukać to zapada się pod ziemię. Tak jest od kilku dni. Zobaczymy co bedzie w weekend.[/QUOTE] Ok., zachowam...trzeba potem sprawdzić, ale myślę, że warto to chyba dobry dom...
  7. [quote name='doris66']Halinko trzebaby sprawdzić ten dom. Jest na dogo duzo ciotek z Krakowa, poprosimy i zaraz któras poleci na wizyte przedadopcyjną. Wypilęgnowany ogród to jeszcze nie znaczy, że nie może w nim przebywać pies. Zreszta Halinko u ciebie jest kilkanaście psów i ogród masz wypielęgnowany, więc sama wiesz, ze można te sprawy pogodzić. Wiem, ze Kerusowi jest u ciebie najlepiej ale może miałby w Krakowie szansę na wspaniałego tylko własnego człowieka. Poza tym jeśli ktoś decyduje sie na starszego "ślepaczka" to przeciez musi być dobrym wrażliwym człowiekiem. Taka jest moja rada.[/QUOTE] Pani sama zrezygnowała, rozmawiałyśmy długo... ale... to może być niezły dom dla suni przyjaźnie nastawionej do kota. Państwo przyjmą do swojej rodziny pieska/sunię może być starszy, niewidomy.... Poszukują małego - góra do łydki. Piesek mieszkałby w domu. Mają koty w tym jedną niewidomą...
  8. [quote name='psi']można spróbować z odwróconym kartonem wielkość tak by pies się zmieścił zwinięty w "kłębek" z małym otworem na wejście kiedy jest tak ciasno to psiki czuja się bezpieczniej (działanie psychologiczne,cofanie się do korzeni,dzika suka rodzi małe w ciasnej norze) czasem to pomaga na silny stres związany z burza ale On jest ślepaczkiem więc nie wiem dokładnie czy zdało by to egzamin :roll:[/QUOTE] Kartony mam to przy okazji sprawdzę czy zadziała... dziękuję za podpowiedź... Był telefon z Krakowa z zapytaniem o Keruska... dom z wypielęgnowanym ogrodem...:shake:
  9. Witamy Kerusek pozdrawia... :lol: Chłopczyk zadomowił się na dobre..., okazał się nieziemskim pieszczochem...jest bardzo bardzo sympatycznym psem. Panicznie boi się burz... ale od czego ma człowieka... całą burzę leży przytulony...a ślini się, z języczka kapie jak z kranu...
  10. [quote name='doris66']Stefciu przetrwałaś upały?[/QUOTE] Przetrwała Stefcia i cała nasza rodzinka... na szczęście są drzewa, krzewy miały gdzie się wylegiwać, ustawiłam im piaskownicę wypełnioną wodą, były zabawy w polewanie wodą/łapanie kropel...
  11. [quote name='PaulinKa030894']Przepraszam bardzo Moli ale nie życzę sobie takich wpisów na tym wydarzeniu. Wydarzenie jest po to aby pomóc psom a nie rozśmieszać kogoś do łez,. Jeśli swoim postem nie wskazujesz na chęć pomocy zwierzakom to swoje komentarze pozostaw dla siebie.[/QUOTE] [B]Przepraszam za wpis nie związany bezpośrednio z tematem. Dziwne, że wpis pod "odpowiednim", szkalujący inne osoby Pani nie przeszkadza [/B]Sprawa z psami jest bulwersująca ale zabieranie nic nie zmieni..., nie zabierze się wszystkich psów... schronisko nadal będzie działało, nadal będą trafiały tam psiaki i nadal będą przebywały w tragicznych warunkach. Nie sztuką jest zabrać kilka psów, sztuką jest zmusić opiekunów/właściceli do opieki nad powierzonymi im zwierzętami, sami dogomaniacy tego nie zrobią, powinny organizacje zajmujące się prawami zwierząt w końcu "tupnąć nogą" i zacząć działać.
  12. Kaszanka, czy Ty się dobrze czujesz..., przeginasz, słowo daję... "czerwonym samochodem PUNTO I..., jak byłam mała to straszono dzieci czarną WOŁGĄ..., rozbawiłaś mnie do łez...dawno nikt/nic mnie tak nie rozśmieszył... zastanów się co robisz/piszesz.
  13. [quote name='Wiedźma']:) Nero zrasza, a TŻ prysznicem myje!![/QUOTE] aaaa... wykazałam się "bystrością umysłu":oops:
  14. [quote name='doris66']Hej, hej Stefanio, podrapałam cię za uszkiem - czułaś?[/QUOTE] Wymiziałam, szepnełam do uszka, że drapanko od cioci Dorotki... musisz zrobić to osobiście i zobaczyć tę radość w oczach
  15. [quote name='zachary']Moli@, mój TZ codziennie robi prysznic iglakom, które obficie "zrasza" siuśkami Nero, a potem po kolei cztery nasze psiaki.......I na ogrodzonym podwórku nie ma jak wbić kołka o którym pisze doris66.[/QUOTE] czym "zrasza" iglaki? dobrze napisałaś, to nie pomyłka?:crazyeye:
  16. [quote name='doris66']Moli@ no a ta opcja z kołkiem na trasie jego spacerków ( no wiesz, tak jak rozmawiałyśmy, że pies kołek napotyka na swej drodze do siusiania jako pierwszy ) nie zadziałała? U mnie sprawdziła się dwa razy, u dwóch różnych psów. No przynajmniej największa część siusiek leci zawsze na kołek wbity w ziemię lub trawnik a na krzaczki to juz tylko po kropelce.[/QUOTE] Musi poczekać... teraz to mi tu jeszcze do szczęścia tylko dodatkowego kołka potrzeba hihihi, ale spokojnie już wiem gdzie stanie i zrobię z niego kwietnik - świetny pomysł. Iglaki trzymają się dzielnie... dodatkowy prysznic przydaje się trawce - wypłucze, umyje, nawodni ;)
  17. [quote name='psi']Może jestem niemile tu widziana ale chciałam zapytać jak się chłopak czuje?[/QUOTE] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=#000000]Witaj:lol:, miło mi, że weszłaś na wątek Keruska… już dawno zauważyłam, że los staruszków nie jest Ci obojętny… witaj w „domu psiego seniora”[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=#000000]Nie znamy się, zadziałała „reakcja tłumu” a życie toczy się dalej… opadły emocje, nabieramy dystansu, „kryształowe”osoby pokazują swoje prawdziwe oblicze…[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=#000000] [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=#000000]Kerusek to już domownik , pewny swojej pozycji w grupie…zdrowe, wesołe, sympatyczne psisko. Najważniejsze – chłopczyk odzyskał słuch…, słyszy bardzo dobrze, reaguje nawet na najcichsze dzwięki. Bawi się z psami, lubi kontakt z człowiekiem… bez najmniejszego problemu porusza się po domu/ogrodzie. Jest posłusznym, grzecznym, czystym psem. Jedynie „podlewania” krzaków nie mogę go oduczyć…, ale do głowy nie biorę – robię im prysznic…[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=#000000] [/COLOR][/SIZE][/FONT]
  18. "Sunia w typie labka po szkoleniu" - coś mi się zdaje, że ds myślał, że sunia jest wyszkolona a jak się okazało, że "po szkoleniu" to delikatnie mówiąc ściema to skończyło się zainteresowanie psem...
  19. [quote name='Patmol']witam się już jest zabrana z ulicy?[/QUOTE] Łezka w sobotę została zabrana z ulicy i od soboty jest już pod opieką lekarza. Dziś jedzie do Emiru - przysyłają po nią samochód z opiekunem
  20. [quote name='doris66']Aha! to problem jest z podpisem Buniaagi nie moim. Ale u niej podpis bazarkowy mnie przekierowuje normalnie, ten drugi przekierowuje na watek zakładany kiedyś przez Pipi. Poczekajmy az zjawi sie Buniaaga, cos nam pewnie wyjaśni. Albo niech ktos kto potrafi pporawi ten bład. Wszystko ma kierowac do watku Łezki.[/QUOTE] tak, bazarkowy działa poprawnie, z tym drugim coś nie tak...
  21. [quote name='buniaaga'][COLOR=#ff0000][SIZE=5] serdecznie zapraszamy na bazarek dla Łezki!!!biżuteria![/SIZE][/COLOR] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227848-Biżuteria-na-pomoc-dla-suni-Łezki-chorej-na-nużyce!?p=19185685&posted=1#post19185685[/URL][/QUOTE] jak kliknąć na "Łezka sunia z nużycą potrzebuje pomocy!!!" [url]http://.[/url].... - jest przekierowanie na inny wątek
  22. Dotyczy Łezki Banerek i link pod nim przekierowują dziś na inny wątek :crazyeye:
  23. Miała mała szczęście, że spotkała Ciebie doris66... jesteś WIELKA... Ogromne podziękowania szefowej fundacji Emir... zasilimy konto fundacji
  24. [FONT=Calibri]Sabinka, ONka, jak ją znalazłyśmy to miała sporo łysych „placków”, swędzących, miejscami – szczególnie na łapach pokrytych grubym, szarym, martwym naskórkiem. Często stare psy – Onki mają. Na klatce, brzuchu łysa, zaczerwieniona od drapania. Bała się wejść do samochodu więc do lekarza nie mogłyśmy ją zawieść. Smarowałyśmy pioktaniną na wodzie i podawałyśmy wapno – pomogło – po zmianach skórnych nie ma śladu do dziś. Ładnie zarosła, nie drapie się. [/FONT] [FONT=Calibri]W lecznicy dowiedziałysmy się, że można jeszcze jodyną na spirytusie smarować, że warto ją mieć pod ręką. [/FONT]
  25. To może podsypać pod klatkę łapkę ziemię na którą siusiały inne psy/suczki + zostawiać smakołyki - może to dziką sunię zmyli, nie będzie tak czujna?
×
×
  • Create New...