SZCZĘŚLIWE SIERŚCIUCHY
https://www.onet.pl/informacje/glos24/ma-kilkadziesiat-ogromnych-psow-przyjezdzac-tu-moga-tylko-osoby-odwazne/5q84dpe,30bc1058
"(...) Kolejna lekceważona potrzeba to kontakty społeczne. Podstawą wychowania stabilnego, zadowolonego z życia psa są spokojne kontakty społeczne. Tymczasem dzisiaj nawet zaprzecza się, jakoby psy były zwierzętami społecznymi, co jest dla mnie jakimś kuriozum, bo ktoś, kto tak mówi, w ogóle nie rozumie o czym mówi. Jak może mieć zapewniony dobrostan pies, który jest wiecznie na smyczy i nie daje mu się podejść i swobodnie komunikować z innymi psami? Nie rozumiemy tego, że pies może drugiego psa przewrócić, nawet złapać za fraki i nim potrząsnąć, jeśli jest taka konieczność. Czasami tak też wygląda komunikacja psów. Na przykład warczenie jest naturalną komunikacją, ale my tego nie dopuszczamy, bo dla nas pies, który warczy, to pies agresywny, natomiast kiedy merda ogonem, to myślimy, że jest zadowolony, a pies może machać ogonem też kiedy jest wściekły. Notorycznie mylimy pobudzenie, reaktywność, nadaktywność i problemy emocjonalne psa z radością. To jest cały problem. (...)"