Od kilku dni poranki bardzo mroźne..., dziś minus 11 stopni.
Maluszkowi skróciłam kudełki na łapkach (bardzo gęste futro)...,wnosi mniej piachu, patyczków, nasionek itp do domu. Na grzbiecie, brzuszku podcinam zniszczony włos, odkrywam oczki, nosek ,) ...., prezentuje się dobrze a na pewno wygodniej mu chodzić :)