No i pojechała wczoraj Ida na swoje. W sumie to niedaleko pojechała bo zamieszkała w Bielsku-Białej, ma teraz Pana i Panią oraz dwoje młodszych Pańciów, no i kotki do towarzystwa :). Ida już zaraz po przyjeździe (a zawiozła ją Kasi i od razu sprawdziła warunki bo cała rodzinka już wcześniej była u Kasi i zaprezentowała się z bardzo dobrej strony) rozdawała wszystkim buziaki i podbiegała do każdego po głaski. Dzieci już się wczoraj sprzeczały z którym z nich będzie spała.
Dzisiaj rozmawiałam z Panią i wszystko jest świetnie. Dwa kotki obrażone na razie ale przejdzie im, trzeci ma wszystko w poważaniu i nie zwraca uwag na nowego członka rodziny. Pani mówi że Idy nie można nie kochać. Akurat jak dzwoniłam to asystowała Panu w przygotowywaniu posiłku . Ida nie za bardzo lubi suchą karmę, coś tam pochrupie ale zdecydowanie woli kurczaczka z marchewką, co oczywiście Pani jej już wczoraj ugotowała. Przy okazji Pani zapytała mnie jaką mokrą karmę mogę polecić. Ida to kanapowa sunia, lubi wylegiwać się na kanapie i przy tym poprzytulać się do członków rodziny a jak jest jej gorąco to kładzie się przy drzwiach na taras bo tam troszkę chłodniej. Po nocy było czyściutko, nie było wpadek. Ida w sumie na razie nie będzie zostawała sama w domu, Pani jest nauczycielką i prowadzi lekcje online a i dzieci póki co uczą się zdalnie.
To na razie tyle bo nie minęła jeszcze nawet doba odkąd Ida w DS :).
Bardzo dziękuję Kasi za opiekę i zawiezienie Idy do DS. Czip oczywiście został zarejestrowany.