-
Posts
9850 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Sara2011
-
Szkoda że jestem aktualnie taka zapsiona bo bym wzięła tego maluszka. Może ktoś się ulituje nad nim ?
-
Lemoniada z Radys już w DS -27.10.2017 została wrocławianką :)
Sara2011 replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Zmieniłam tytuł wątku bo nie mam żadnych wątpliwości, że Lemoniada znalazła swoją docelową przystań. Bardzo dziękuję wszystkim za pomoc, bez WAS by się to nie udało :). -
Lemoniada z Radys już w DS -27.10.2017 została wrocławianką :)
Sara2011 replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Domek stały Lemoniady przeznaczył kwotę 200zł na potrzebującego psiaczka. Postanowiłam przeznaczyć tę kwotę na sunię z Radys o nr 9051 i kwotę tę zapisuję na jej koncie. Pani Aniu- z całego serca dziękuję <3. -
W związku z tym, że finalnie okazało się, że transport Radysy-woj. zachodniopomorskie został całkowicie pokryty przez sponsora to pieniążki przelane wcześniej na ten cel zostały zwrócone i za ten przewóz nic nie musimy płacić. Przewóz piesków z woj. zachodniopomorskiego do Gorzowa został zorganizowany przeze mnie za free. Do zapłaty jest więc tylko transport zorganizowany przez hotelik na trasie Nowa Sol-Gorzów Wlkp.-Nowa Sól. Koszt to 165zł ale jechały trzy psiaki (Dandys, Nachos, sunia 9051) więc przypada po 55zł na psiaka. Poprawiam więc rozliczenie i wpisuję koszt transportu 55 zł w rozliczeniu suni .
-
Lemoniada z Radys już w DS -27.10.2017 została wrocławianką :)
Sara2011 replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Ja też nie mogę się napatrzeć na tę przyjaźń kocio-psią :) -
Lemoniada z Radys już w DS -27.10.2017 została wrocławianką :)
Sara2011 replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
-
Lemoniada z Radys już w DS -27.10.2017 została wrocławianką :)
Sara2011 replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Troszkę informacji z domku stałego Lemi, wkrótce mają być też zdjęcia:) " Lemi czuje się dobrze. Ma już na swoim koncie zjedzonego klapka i kilka drobiazgów. Tłucze się bez przerwy ze swoim małym przyjacielem (rudym kocurkiem), a później śpią razem przytuleni. Rozpoznaje już rytm dnia. Wie, kiedy sama ma zrobić siusiu w ogródku, a kiedy wychodzimy na spacer. Zna okoliczne pieski. Uwielbia przytulanie, głaskanie po buzi i brzuszku. Jest bardzo miłym pieskiem i mam nadzieję, że kiedyś całkiem zapomni o swojej tułaczce. Mam wrażenie, że buzia jej się trochę zmieniła - wyładniała. Rozpoznaje kiedy wychodzę do pracy i wtedy nie biegnie za mną. Nigdy nie zostaje sama (mąż pracuje w domu), no i jest oczywiście jej maskotka kocurek. Lubi gotowane mięsko, ale nie jest specjalnie łapczywa." -
Sunia (jeszcze bez imienia) była przez około godzinę u mnie w domu. Niestety nie mam dobrych wieści. Sunia jest bardzo wycofana, z takich co przeprasza że żyje. Wystarczy na nią spojrzeć i ona kuli się ze strachu i od razu odwraca wzrok. Chowa się w najdalszy kąt i tam siedzi. A jak się podchodzi to ucieka w inny. Na szczęscie nie jest agresywna. W ogóle nie potrafi chodzić na smyczy, rozpłaszcza się na ziemi i ani kroku w tył lub przód. Musiałam ją nosić na rękach. Nie widziałam aby się wysikała, napiła wody czy cokolwiek zjadła. Położyłam jej kawałek szynki obok pysia i ona nawet tego nie tknęła przez pół godziny aż potem inny psiak jej zjadł. Sunia jest nieduża , chyba taka koło 10kg ale dokładnie będziemy to wiedzieli jak zostanie zważona będąc u weta. Także wieści nie są optymistyczne. Zrobiłam kilka zdjęć ale są one robione w zoomie bo nie dało się blisko niej podejść , albo są niewyraźne bo jak podchodziłam do jej kąta to uciekała w inny.
-
Dla tej suni wszystko było pod górkę. Wyłapana gdzieś na działkach, prawie roczny pobyt w Radysach, potem problem z jej wyciągnięciem ze schronu i gdy nagle przyszła informacja, że można ją zabrać ja już miałam zarezerwowanego innego psa Dandysa (a już nie mogłam się z niego wycofać). Cały dzień biłam się myślami co robić, czy na razie z niej zrezygnować i zabrać dopiero po adopcji Dandysa. Z drugiej strony myśli, że jak jej teraz nie zabiorę to znowu zniknie wśród 3500 psów i szansa może się nie powtórzyć. I wtedy pomyślałam, że założę wątek, taką ostatnią deskę ratunku chociaż miałam nikłą nadzieję że się uda. Jednak ktoś gdzieś czuwa nad tą sunią, jakiś dobry anioł. Tyle osób pochyliło się nad tą istotą, że mam łzy w oczach jak o tym myślę. Ta bezdomna sunia dostała tak dużo wsparcia, tyle ciepłych słów, deklaracje tu na Dogo i kilka deklaracji od ludzi na FB, został zorganizowany bazarek imienny przez kochaną Havankę gdzie sunia otrzyma swoje własne imię oraz wsparcie finansowe, cieszę się że tak wiele osób bierze udział w bazarku <3. Dziękuję WAM KOCHANI w imieniu swoim i tej bezimiennej suni. Dzięki Wam ta sunia za chwilę rozpocznie nowe życie, dobre życie. I na to nowe życie sunia otrzymała w dniu dzisiejszym 500 zł od kochanej memory. Ja jestem jeszcze w szoku ale też niezmiernie szczęśliwa, że wszystko tak dobrze się układa i sunia będzie na start tak dobrze zabezpieczona finansowo. Memory, naprawdę nie wiem co powiedzieć i jak podziękować , żadne słowa chyba nie wyrażą jak jestem wdzięczna <3. D Z I Ę K U J Ę W S Z Y S T K I M !