Jump to content
Dogomania

Sara2011

Members
  • Posts

    9850
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by Sara2011

  1. Bardzo smutne:(. W sobotę mają Malwinkę odwieźć do szafirki.
  2. Sama nie wiem :(. Moze ona ma problem z załatwieniem się, kiedy jest na smyczy i w szelkach, może to ją paralizuje ? U szafirki załatwiała się na dworze ale biegała luzem. W każdym razie kiedy szafirka zaproponowala pomoc behawiorysty to odmówili. Ehh, głowa mi pęka :(.
  3. Kochani, niestety otrzymałam informację od szafirki że Malwinka wraca z adopcji. Powodem jest to , że od momentu adopcji ani razu nie załatwiła się na dworze. Bardzo proszę Darczyńców o kontynuowanie wpłat na Malwinkę :(.
  4. Serdecznie dziękuję Darczyńcom za wpłaty na utrzymanie Dolarka w hoteliku : 30zł -Monika Frąckiewicz /07.02.2018/bonus 20zł -Patrycja96/07.02.2018/bonus 30zł -koja /05.02.2018/stała II 50zł -Maciej Kościelak /05.02.2018/stała II
  5. Dziękuję Haniu za kontakt z Panią i wieści o Malwince. Wygląda na to ż dziewczyna się "udomowiła" :). Ja zadzwonię do Pani po wieści jak wrócę za 3 tyg. do Polski.
  6. Na konto Pomadki wpłynęły nowe deklaracje, serdecznie za nie dziękuję: 10zł -Czarna Kafka/02.02.2018/stała I 20zł -Dulska /02.02.2018/stała II 10zł -markofix1 /02.02.2018/stała II 10zł -dorota1 /02.02.2018/stała II
  7. Cały czas na to liczę, że Dolarka ktoś pokocha. Dzisiaj wykupiłam wyróżnienie dla dwóch ogłoszeń na olx dla Dolarka. Może tym razem mu przyniosą szczęscie ?
  8. Na konto Dolarka wpłynęły nowe wpłaty, serdecznie dziękuję<3. 45zł -teresaa118/30.01.2018/stała II 20zł -Dulska/02.02.2018/stała II 20zł -Anula /01.02.2018/jednorazowa 30zł -certusowa /02.02.2018/wpłata
  9. Dzień dobry wszystkim sympatykom Emki i Pomadki :).
  10. Dziękuję Anulo, przeleję w takim razie na konto Dolarka bo on słabo sytuowany .
  11. Izunia, pięknie Ci dziękuję za cały wkład i trud jaki wkładasz w poszukiwanie domku Pomadce. Mi też jest szkoda domku w Kolbuszowej ale decyzję taką a nie inną podjęłam tylko ze względu na brak bramy i posesję wychodzącą wprost na dość ruchliwą drogę. Wiem że mi jest łatwo bo to nie ja rozmawiałam z domkiem i nie ja musiałam przekazać złe wieści rodzinie z Kolbuszowej. Wiem że gdybym to ja miała zrobić to najpierw kosztowałoby mnie to dużo zdrowia. Tym bardziej wielkie pokłony dla Izy. Domek w Krakowie wygląda bardzo obiecująco, czekam niecierpliwie na wizytę :). Dziękuję wszystkim za rady i opinie i kciuki :). Pozdrawiam wszystkich gorąco :).
  12. Kochani, przepraszam ze tam mało się udzielam ale w chwili obecnej nie mam praktycznie dostępu do neta. Dom w Kolbuszowej bardzo mi się podoba, bo to dom wielopokoleniowy, z jakimś tam podwórkiem, z dziećmi ale to ogrodzenie a raczej jego brak jest dla mnie nie do przejścia chyba. Gdyby dom był położony w jakimś zacisznym miejscu to może jeszcze tak, ale wyjazd z posesji jest na ruchliwą trasę. Boję się po prostu, żeby z Pomadki nie było placka na jezdni bo nie bo to ją przecież wyciągałam z Radys. Nie bardzo tez wierzę we wszystkie spacery na smyczy, jesli Pan pojedzie do pracy to Pani na pewno nie zostawi 2-miesięcznego dziecka aby biec z Pomadką na spacer na smyczy. Niedawno usiekła Malwina, nie wyobrażam sobie żeby nawiała zaraz Pomadka tym bardziej że nie wiem kto by mi ją tam pomógł szukać jak ja nawet żadnego Dogomaniaka nie znam z tamtych stron. Dom w Krakowie to też nie wiem czy to idealny domek dla energicznej, aktywnej Pomadki. Gdyby chociaż Pani raz dziennie poszła z nią na spacer poza posesję to już byłoby ok, resztę spacerków mogłaby być już w ogrodzie. Przynajmniej nie obawiałabym się o bezpieczeństwo Pomadki. Może warto by było go sprawdzić? Wiem ze pewnie zaraz mi się oberwie że odrzucam dom a tych mało ale po prostu boję się o bezpieczeństwo Pomadki.
  13. Dolarek otrzymał 20zł- bonus od Patrycji96 :). Bardzo ślicznie dziękuję za wsparcie Dolarka :)
  14. Oczywiście że zaglądam i będę w kontakcie tak często jak tylko będę miała dostęp do neta:). Jak pisalam na wątku Malwinki przez miesiąc nie ma mnie w kraju, wracam 25.02 :).
  15. Kochani, nie będzie mnie przez miesiąc w kraju ale to nie znaczy że zostawiłam niezaopiekowane "swoje" psiaki :). Ogloszenia Dolarka i Pomadki zostały przekierowane na kiyoshi bo ja nie będę w stanie za granicą odbierać telefonów. Gdyby ktoś zadzwonił, Iza będzie koordynować dalej tematem, Jeśli chodzi o Malwinkę to przed wyjazdem ustaliłyśmy z Hanią, ze Malwinka wróci do tej rodziny. Rozmawiałam z Panią i ustaliłam ze w poniedziałek Hania zawiezie Malwinkę do Państwa ale widocznie nie mogli się doczekać i chcieli wcześniej. Mąż tej Pani pracuje w Berlinie i w domu jest tylko w weekendy wiec może też chciał aby Malwina już była w weekend w domu, żeby ją poznać i się nacieszyć. Oby tylko zachowali środki ostrożności. Ja będę zaglądać na Dogo, nie zawsze będzie to możliwe abym robiła to codziennie ale kiedy tylko będę mogła to będę to robić :). Pozdrawiam wszystkich!
  16. O Pomadkę póki co telefonów brak :(. Był jeden ale chyba się Pani nie zdecydowała bo już się więcej nie odezwała.
  17. U Emki wszystko dobrze, nawet bardzo dobrze. Przepraszam ale nie mam czasu pisać ostatnio, mam bardzo duzo tematów do załatwienia i już tego nie ogarniam. Jestem w stałym kontakcie z Panią Emki poprzez FB, rozmawiamy codziennie, Emka trafiła bardzo dobrze , jest kochana przez swoją Panią i innych domowników.
  18. Nie do końca się zastosował bo miał wyprowadzać sunię na dwóch smyczach a jednak smycz do obroży nie została przypieta w domu. Gdyby była pewnie by do tego wszystkiego nie doszło bo na którejś ze smyczy by się Malwina zatrzymała.
  19. Ja nie przekreślam Pani i jej to powiedziałam. Ale byłam zbyt zdenerwowana i w szoku aby natychmiast podejmować decyzję. Chcę Malwinę zabezpieczyć w jakieś inne szelki (mam nadzieję ze są takie która nie spadną nawet podczas szamotaniny). Jeśli Pani będzie nadal zdecydowana to sunia tam wróci. A może Pani po przemyśleniu sama stwierdzi że woli jednak mniej "skomplikowaną " sunię, lepiej niech tez ma chwilę czasu i przemyśli , tak aby nie była to pochopna decyzja. Ja tez uważam że po takiej akcji Pani zachowa teraz większą ostrożność. Wcale nie ma gwarancji ze jesli pojdzie do innego domu to też cos takiego się nie zdarzy, bo też mogą ludzie słuchać i wypuszczać drugim uchem. Nam się wydaje że to odpowiedzialni ludzie a potem robią swoje i skutki opłakane.
×
×
  • Create New...