-
Posts
9850 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Sara2011
-
Izunia, pięknie Ci dziękuję za cały wkład i trud jaki wkładasz w poszukiwanie domku Pomadce. Mi też jest szkoda domku w Kolbuszowej ale decyzję taką a nie inną podjęłam tylko ze względu na brak bramy i posesję wychodzącą wprost na dość ruchliwą drogę. Wiem że mi jest łatwo bo to nie ja rozmawiałam z domkiem i nie ja musiałam przekazać złe wieści rodzinie z Kolbuszowej. Wiem że gdybym to ja miała zrobić to najpierw kosztowałoby mnie to dużo zdrowia. Tym bardziej wielkie pokłony dla Izy. Domek w Krakowie wygląda bardzo obiecująco, czekam niecierpliwie na wizytę :). Dziękuję wszystkim za rady i opinie i kciuki :). Pozdrawiam wszystkich gorąco :).
-
Kochani, przepraszam ze tam mało się udzielam ale w chwili obecnej nie mam praktycznie dostępu do neta. Dom w Kolbuszowej bardzo mi się podoba, bo to dom wielopokoleniowy, z jakimś tam podwórkiem, z dziećmi ale to ogrodzenie a raczej jego brak jest dla mnie nie do przejścia chyba. Gdyby dom był położony w jakimś zacisznym miejscu to może jeszcze tak, ale wyjazd z posesji jest na ruchliwą trasę. Boję się po prostu, żeby z Pomadki nie było placka na jezdni bo nie bo to ją przecież wyciągałam z Radys. Nie bardzo tez wierzę we wszystkie spacery na smyczy, jesli Pan pojedzie do pracy to Pani na pewno nie zostawi 2-miesięcznego dziecka aby biec z Pomadką na spacer na smyczy. Niedawno usiekła Malwina, nie wyobrażam sobie żeby nawiała zaraz Pomadka tym bardziej że nie wiem kto by mi ją tam pomógł szukać jak ja nawet żadnego Dogomaniaka nie znam z tamtych stron. Dom w Krakowie to też nie wiem czy to idealny domek dla energicznej, aktywnej Pomadki. Gdyby chociaż Pani raz dziennie poszła z nią na spacer poza posesję to już byłoby ok, resztę spacerków mogłaby być już w ogrodzie. Przynajmniej nie obawiałabym się o bezpieczeństwo Pomadki. Może warto by było go sprawdzić? Wiem ze pewnie zaraz mi się oberwie że odrzucam dom a tych mało ale po prostu boję się o bezpieczeństwo Pomadki.
-
Kochani, nie będzie mnie przez miesiąc w kraju ale to nie znaczy że zostawiłam niezaopiekowane "swoje" psiaki :). Ogloszenia Dolarka i Pomadki zostały przekierowane na kiyoshi bo ja nie będę w stanie za granicą odbierać telefonów. Gdyby ktoś zadzwonił, Iza będzie koordynować dalej tematem, Jeśli chodzi o Malwinkę to przed wyjazdem ustaliłyśmy z Hanią, ze Malwinka wróci do tej rodziny. Rozmawiałam z Panią i ustaliłam ze w poniedziałek Hania zawiezie Malwinkę do Państwa ale widocznie nie mogli się doczekać i chcieli wcześniej. Mąż tej Pani pracuje w Berlinie i w domu jest tylko w weekendy wiec może też chciał aby Malwina już była w weekend w domu, żeby ją poznać i się nacieszyć. Oby tylko zachowali środki ostrożności. Ja będę zaglądać na Dogo, nie zawsze będzie to możliwe abym robiła to codziennie ale kiedy tylko będę mogła to będę to robić :). Pozdrawiam wszystkich!
-
U Emki wszystko dobrze, nawet bardzo dobrze. Przepraszam ale nie mam czasu pisać ostatnio, mam bardzo duzo tematów do załatwienia i już tego nie ogarniam. Jestem w stałym kontakcie z Panią Emki poprzez FB, rozmawiamy codziennie, Emka trafiła bardzo dobrze , jest kochana przez swoją Panią i innych domowników.
-
Ja nie przekreślam Pani i jej to powiedziałam. Ale byłam zbyt zdenerwowana i w szoku aby natychmiast podejmować decyzję. Chcę Malwinę zabezpieczyć w jakieś inne szelki (mam nadzieję ze są takie która nie spadną nawet podczas szamotaniny). Jeśli Pani będzie nadal zdecydowana to sunia tam wróci. A może Pani po przemyśleniu sama stwierdzi że woli jednak mniej "skomplikowaną " sunię, lepiej niech tez ma chwilę czasu i przemyśli , tak aby nie była to pochopna decyzja. Ja tez uważam że po takiej akcji Pani zachowa teraz większą ostrożność. Wcale nie ma gwarancji ze jesli pojdzie do innego domu to też cos takiego się nie zdarzy, bo też mogą ludzie słuchać i wypuszczać drugim uchem. Nam się wydaje że to odpowiedzialni ludzie a potem robią swoje i skutki opłakane.