Jump to content
Dogomania

joanka40

Members
  • Posts

    6893
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joanka40

  1. Chciałam wkleić filmik z FB, ale nie umiem. A film taki fajny - z kotem oczywiście. Jeszcze popróbuję, o i chyba mi się udało. [URL="https://www.facebook.com/photo.php?v=918448471514868"]https://www.facebook.com/photo.php?v=918448471514868 [/URL]
  2. Wklejam wątek o psie Grysiu, który niestety zaginął bez wieści, ale w wyniku poszukiwań pojawił się pies bardzo do Grysia podobny, jak dla mnie identyczny i chodzi o to, żeby wyciągnąć psiaka ze schroniska. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/246001-GRYŚ-GDZIE-JESTEŚ-PIESKU-!!!!!!!-A-miało-być-już-tylko-do"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/246001-GRYŚ-GDZIE-JESTEŚ-PIESKU-!!!!!!!-A-miało-być-już-tylko-do [U] [COLOR=#000000]Informacje o psiaku są na trzech ostatnich stronach wątku, tak mniej więcej.[/COLOR][/U] [/URL]
  3. [quote name='Maruda666']A jakaś fotka uśmiechniętego Luśkota? :) Asiu, na pw proszę adres tej Pani - może moje by też tak trochę wychowała ? :eviltong:[/QUOTE] Danusiu, fotki porobię, rzecz jasna. Pani jest świetna, wychowała Siuśkota, więc w najbliższej przyszłości planuję wyhotelować do Niej mojego Faszystę, bo ostatnio terroryzuje cały dom. Kilka dni u Pani i Faszysta będzie przynosił kapcie w zębach i zmieniał Luśkotowi majtki.
  4. No, już wszystko przeczytałam. Zdjęcie z wygolonym odwłokiem niezłe, niezłe. Myśmy mieli podobne golenie i ciachanie w znieczuleniu ogólnym kota Miśka. Misiek został pokąsany przez mojego osobistego kota, zwanego również potocznie faszystą. I tak się złożyło, żeśmy tego pokąsania nie zauważyli. Miśka głaskaliśmy po plerach, a po brzuchu jakoś nie. No i kiedyś patrzę, a tu Misiek usnął nad miską z wykwintnym kocim żarciem, no to już wiedziałam, że coś jest nie tak. Biorę Miśka i badam, macam...no i wymacałam takie coś wielkie pod brzuchem. No to sobie myślę: "tu cię mam, to ty zeżarłeś saszetkę karmy wraz z opakowaniem i ta saszetka wysadziła ci jelita, palancie jeden". No i do weta jedziemy, wpadam do gabinetu z hasłem, że kot zjadł plastikową saszetkę i, że saszetka przebija mu się właśnie przez skórę. A wet po oględzinach zemdlonego już prawie Miśka stwierdził, że to wielgachny ropień i wyciachał Miśkowi 1/3 brzucha z ropą, a przy okazji jajka. Faszysta poszedł za kratki, a Misiek po tym incydencie przestał rosnąć i nabawił się nerwicy lękowej. A kto pożarł saszetkę wraz z opakowaniem ? Okazało się, że Faszystowski, bo po trzech dniach wyrzygał opakowanie w całości. Zwariować idzie z tymi palantami, zawsze coś wymyślą...
  5. No to czas zdać relację z pobytu Siuśkota na wczasach. Siuśkot ma naturę podróżnika, wyjazd z domu ocenił jako świetną okazję do wyrwania się z codziennej rutyny. Za bardzo nie chciał wracać do domu, udawał, że mnie nie zna i takie tam fochy strzelał. Po powrocie do domu darł się jak opętany, no ale cóż ja nie rozumiałam nic z tych wrzasków, więc udawałam, że nie słyszę tej awantury. Nie wiem co Pani zajmująca się kotem zrobiła, ale Luśkot stał się kotem bardzo dobrze wychowanym, nie drapie, nie warczy - za to jest miły, serdeczny i uśmiechnięty. Metamorfoza bardzo korzystna, więc jak Luśka będzie znowu sprawiała problemy wychowawcze, to znowu zaliczy kilka lekcji dobrego zachowania u naszej znajomej Pani. Doba pobytu na wczasach wyniosła 8 zł, więc zapłaciłam 112 zł. Powoli będę robić kolejny bazar, tym razem na kota Bonifacego i Siuśkota. Postaram się sprężyć. Luśkot Kot Idealny pozdrawia Was Wszystkie. Śpi teraz pięknie na fotelu, z pieluchy nic nie wycieka...no normalnie, ja już sama nie wiem, czy to sen, czy jawa.
  6. Piękne zdjęcia, aż miło popatrzecć. I opis z domku rewelacyjny. Brzucho.na pewno wyzdrowieje szybciutko.
  7. [quote name='agat21']Joanko, rozmawiałam dziś z koleżanką z Katowic, powiedziała, że jutro da mi odpowiedź.[/QUOTE] Kochana Agat, bardzo Ci dziękuję za ogromne wsparcie i pomoc w poszukiwaniach. Jestem Ci za to bardzo wdzięczna. Bardzo też dziękuję Twojej Znajomej, że brała pod uwagę zaopiekowanie się Luśką. Nawet nie wiesz, jak bardzo jestem wdzięczna. Dziś, dokładnie minutę po 21 znalazłyśmy z Martiką - Panią, która weźmie Luśkę od 2 do 15 sierpnia na PDT. Uwierzcie mi, że 10 minut po 21, przeżyłam jeden z najszczęśliwszych dni w moim życiu. Mówię prawdę i w powyższym zdaniu nie ma ani odrobiny egzaltacji. Jestem teraz bardzo szczęśliwym człowiekiem.
  8. [quote name='Martika@Aischa']dorcia2 to solidna firma :) wierzę że sytuacja się szybciutko wyjaśni :)[/QUOTE] Potwierdzam :lol: i też mam nadzieję, że się szybciutko wszystko wyjaśni :lol:.
  9. Tauzen piękny, jak nie wiem co. Ale szczęściarz. Dziewczyny Kochane, szukam od kilku tygodniu opieki nad Siuśkotem /kot w pielusze/. Może znacie kogoś z okolic Katowic, Sosnowca, Będzina, Dąbrowy Górniczej, Mysłowic, Zawiercia, kto mógłby na 14 dni zająć się Siuśkotem ? Mój mąż raczej sobie z nią nie poradzi, będzie miał pod opieką jeszcze 4 inne "zbucolone koty" i psa. Jeśli ktoś ze Śląska, bądź z Zagłebia przyjdzie Wam do głowy, to byłabym bardzo wdzięczna za pomoc. Oczywiście możliwy pobyt odpłatny, tak jak w hotelikach ok.10 zł za dobę /zrobię bazar/. Luśka zostałaby dostarczona z pieluchami, żarciem, mokrymi chusteczkami, papierem toaletowym itd. Kwatera potrzebna od 2 sierpnia do 15 sierpnia. Zgóry dziękuję za jakąkolwiek pomoc w temacie. Moje znajome też szukają, ja obdzwoniłam co się da i na razie nic.
  10. A wracając do Madrytowskiego. Zostałam fanką jego wątku po następującym wpisie Rytki: [I][B]Madryt ma wiecej znajomych na osiedlu niz ja.sprzatam na ogrodku ida jakies dzieciaki i do kota 'o Madryt czesc';-)inne koty chowaja sie gdzies przed ludzmi a M legalnie na srodku osiedla lezy sobie na lawce i pozwala siobie obcym dzieciakom przypinac serduszka do obrozy! takich kotow nie ma wiele;-) jednak boje sie czy ta jego pewnosc siebie go nie zgubi najbezieczniejszy bylby gdzies na wiekszej posesji z wielkim ogrodem. [COLOR=#ff0000]jak na warunki blokowe jest nas tu za duzo M musi znalesc dom wzbudzam niezla sensacje jak wychodze z psami a koty za nami(biały pies zolty pies czarny pies i dwa bure koty w korowodzie) jeden facet ostatnio przystanał i zaczal nagrywac moj zwierzyniec!!!troche siara :oops:.[/COLOR][/B][/I] No i potem już stałam się regularnym podczytywaczem wątku.
  11. [quote name='rytka2']zbucolony M napewno bywa;)a Lu nie zawsze taka była dama ona to przykład smietnikowej ksieżniczki teraz sie jej w du*ie poprzewracało.Kiedys bała sie własnego cienia , bała sie innych kotów,ludzi. jak chodziła po dworze to głowa jej non stop chodziła dookoła w poszukiwaniu niebezpieczenstwa a pododskiwała w gore ze strachu przy namniejszym stuku,szelescie .W domu jak ktos do mnie przychodził obcy to wlaziła za tapczan i nie wyszła jeszcze przez godzine po wyjsciu tej osoby.troche trwalo zanim nabrała pewnosci siebie nie jest juz taka strachliwa ale nadal b.ostrozna co mi sie podoba bo wiem,ze bezpieczna dzięki temu. ps.a kociaste specjalnie przyzwyczajam do domu siory ,zeby w razie czego moc je podrzucić jakby mi co wypadło jak wyjazd itp.;)fajnie tam tylko toche za blisko do krajowej 5.inaczej nie miała by siora wyjscia zmusiłabym ja do adopcji M.[/QUOTE] No i znowu się pośmiałam. Rytka, zacznij pisać bloga, uprzyjemnisz ludziskom życie. Pozdrawiam serdecznie.
  12. I odwiedzamy Stelcię z Siuśkotem.
  13. No i namierzyłam Wawrzynka. Bardzo piękny kotek. Poczytałam sobie i proszę Wawrzynek ma domek. Trzymam kciuki, aby był szczęśliwy.
  14. [quote name='rytka2']idealny dom dla Madryta byłby nie chca jeszcze dorosłego kaaprysnego tygryska;)[/QUOTE] Zaglądam tu, patrzę a tu Rytka z Madrytowskim. Dom rzeczywiście idealny, Madryt też idealny... Lecę czytać poprzednie strony, bo trochę mnie tu nie było.
  15. Zaglądam do Stelci.
  16. Ale tu się dużo dzieje. Kociaste jeżdżą na weekendy i się pięknie wczasują. Madrytowski przypomina mi mojego Skrzata - ja o Skrzacie często mówię "zbucolony kot". Lu widzę arystokratka i grzeczna taka. A te chłopaki, to raz takie kochane, a potem te poliki zrobią takie dziwne, oczy świrowate wytrzeszczone i łup człowieka znienacka. Wątek jak zwykle cudowny i niezawodny przy potrzebie poprawy humoru. Bardzo dziękuję za to, że jak tu zaglądam, to mi się od razu humor poprawia.
  17. [quote name='agat21']No kurczę nawet w zwierzęcym świecie rządzą mafiozi - i "jak tu żyć?" :evil_lol: A tak serio - cieszę się, że karma działa i Luśkot ma się tak dobrze, a przede wszystkim, że jest grzeczny! :cool3: Próbuję łapać koleżankę z Katowic, ale wciąż poza zasięgiem - mam nadzieję, że nic nie pokręciłam i ona rzeczywiście teraz wraca do Polski na dniach :roll:[/QUOTE] Agat, nic się na razie nie martwimy. Adria z Miaukota prowadzi rozmowy na temat Luśki z dwiema Dziewczynami. Jeszcze trochę czasu mamy, jestem dobrej myśli. Co do karmy, to nawet niewielka jej ilość wystarcza, żeby układ trawienny Luśkota działał wręcz rewelacyjnie. Luśka zjada chrupki od Ciebie i to co dostawała do tej pory. Widać w klasycznym menu bez specjalistycznej karmy jest za mało błonnika. Na 6 zwierząt codziennie gotuję dwie duże nogi z kurczaka, do tego marchewka i makaron - [B]oni jedzą tylko "Makaron szlachecki" :cool1: [/B]z Biedronki, hm... Taką potrawkę dostają raz, a czasami dwa razy dziennie. Plus jakaś pucha pachnąca prozwierzęco i Purina i pełnia szczęścia. Reszta kotów się nie przytyka, a Luśka przy takim odżywianiu zaczęła się zatykać. Tak więc Luśka zjada trochę chrupek dziennie od tygodnia i po tygodniu, jej stan zdrowia [I][B]dzięki Tobie[/B][/I], poprawił się ogromnie. To, że weszła na schody, to też efekt dużo lepszego samopoczucia. Serdecznie pozdrawiam.
  18. U Siuśkota wszystko dobrze. Agat, karma działa rewelacyjnie. Luśka wczoraj po raz pierwszy od kilku tygodni znowu zaczęła wchodzić na schody. Bardzo dużo śpi. Obecnie jest najgrzeczniejszym kotem w bandzie. Pies jest poza kocią bandą, czasami mam wrażenie, że on się tej bandy obawia. Hierarchia w stadzie przy żarełku jest taka: 1/ pierwsza przy misce jest bezkompromisowa Luśka i bezwzględny Kret; 2/ z boku skrada się Skrzat, a w oddali zasiada Miśka, która robi z siebie w tym momencie ofiarę losu. 3/ Misiek boi się wszystkiego i czai się na resztki, a pies boi się kotów i też czai się na resztki. Zachowanie przy miskach tych zwierząt jest żenujące. Tak więc Luśka, Kret i Skrzat to typy przywódców spod ciemnej gwiazdy, a Misiek, Miśka i Maniek to zaledwie pionki w grze.
  19. Zaglądam do zwierzyńca. Pozdrawiam całe stadko.
  20. [quote name='Martika@Aischa']dopiero teraz dotarłam i kamień spadł mi z serca :) Białaczkom mówimy stanowcze NIE !!!!!!!!!!!! :mad:[/QUOTE] Tak właśnie. Żadnych białaczek.
  21. Zapraszamy na bazarek dla Merlina i Luśkota. Bazarek będzie trwał do soboty, do godz.21.00. [h=1][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/254335-Zapraszamy-na-Kotokoty-Ciuszki-ekspres-do-kawy-ksi%C4%85%C5%BCki-do-26-07-godz-21"]Zapraszamy na Kotokoty. Ciuszki, ekspres do kawy, książki do 26.07,godz 21.[/URL][/h]
  22. Dorotko, dzisiaj ruszył bazarek na Merlina i Luśkę. Będzie trwał do soboty, do godziny 21.00. Zapraszamy: [h=1][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/254335-Zapraszamy-na-Kotokoty-Ciuszki-ekspres-do-kawy-ksi%C4%85%C5%BCki-do-26-07-godz-21"]Zapraszamy na Kotokoty. Ciuszki, ekspres do kawy, książki do 26.07,godz 21.[/URL][/h]
  23. [quote name='agat21']Joanko, czyli od kiedy do kiedy Luśka miała by być zaopiekowana? Mam koleżankę w Katowicach, teraz jest na urlopie, ale za tydzień chyba wraca, mogę się jej zapytać.[/QUOTE] Agatko, wysłałam wszystkie informacje na PW. Coś źle te dni policzyłam - będzie ich 14 /od początku sierpnia.
  24. [quote name='Martika@Aischa']kurcze Asia cały czas kombinuję jak koń pod górę i kończą mi się pomysły :( Nie wiem już kogo zapytac :([/QUOTE] Wiem, że próbujesz Marticzko. Bardzo Ci dziękuję. Ja też się podpytuję, może coś znajdziemy w końcu.
×
×
  • Create New...