-
Posts
23499 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
wydaje mi się, że oficjalnego spisu jeszcze nie ma...to jest bardzo dużo pracy...a dopiero 2 doby minęły...ale też nie jestem pewna, nie sposób tego wszystkiego śledzić
-
nadal nic nie jest wiadomo, bo Muskat nie wiadomo w którym jest kojcu :(....Jeśli pies ma być pod moją opieką to załatwiam sprawy w swoim zakresie tak jak potrafie najlepiej, śledze co sie dzieje, czekam na zdjęcia, wtedy wskaże o którego psa chodzi.... Jeśli Karren chce adoptować przez PDZ to ja nie będę stała na przeszkodzie.
-
oni tam byli, mają zdjęcia wszystkich więc są w stanie dokładnie policzyć..na pewno więc ich wskazanie jest prawdziwe
-
https://ro.com.pl/wlasciciel-schroniska-w-radysach-uslyszal-zarzuty-prokuratura-wnioskuje-tez-o-tymczasowe-aresztowanie/01515290?fbclid=IwAR2LnYSQnxJCPfwz1ybuI2rFSOgPqogBbOPfjEwT-QhIM75gTO0MVy_29dk#.Xu0DdCobKhB.facebook ponad 130 gmin zostaje więc bez umowy na min miesiąc...organizacje prowadzące interwencje zakładają, że przez ten czas nie pojawią się tam żadne potrzebujące zwierzęta??? nie wiem...nie wiem....
-
myślałam, że Karren chce psa dla siebie... ale może źle zrozumiałam. Muskat został przeniesiony do innego kojca dawno temu, dlatego kilka razy nie wyjechał i na jakiś czas zniknął... w którym jest kojcu wiedziały tylko dziewczyny od zdjęć. Działam swoimi kanałami. Dziękuje ślicznie za pomoc, ale poradze sobie
-
Bunia była dziśiaj na RTG i od razu wet zrobił USG..babina na medal :) w sumie nie ma jakis drastycznych schorzeń, miała złamany ogonek ale to stara sprawa, ma lekki niedowład prawej łapki ale to jej nie sprawia bólu i chyba było że ma przesunięty jeden dysk? albo coś z tym dyskiem..ale ogólnie dostała tylko leki i powiedział wet, że jest w dobrej formie, nic więcej nie trzeba robić :) dostała tez leki na jelita bo na USG wyszło że jeszcze tak w pełni sprawnie nie pracują. Nie ma guzków, kontuzji, także...jest naprawde super jak na jej lata :) Potem wstawie wszystko, tylko czekam na faktury i wypis od Anety :) PS> DZIĘKUJE WAM Z CAŁEGO SERCA ZA WPŁATY NA KUBUSIA!!!!! Zbiórka idzie dobrze..nie sądziłam, że uda się uzbierać az 3300...DZIĘKUJE WAM <3
-
i doszłyśmy do jednego punktu. Ja też o tym marze...puki co lepszym rozwiązaniem byłoby wyegzekwowanie tego o czym napisałaś...bo te psy z podlasia muszą się gdzieś podziać :( w dalszej perspektywie budowa mniejszych międzygminnych schronisk z prawdziwym wolontariatem.... no ale tutaj celem tej interwencji jest zamknięcie radys...wiec nie wiem, czy te organizacje mają juz plan z kim gminy podpiszą zastępcze umowy? czy plan jest tylko na zamknięcie i to jest misja sama w sobie...nigdzie tego nie ma, pytałam już na grupach..ale nigdzie nic nie wiadomo :(
-
jeśli chodzi o takie gminne alternatywy, to same wiecie, że potrzebni są wolontariusze na miejscu- by świadome i mądrze rozmawiać z gminami ale też dbać o "punkty przetrzymań"...BO - bez wolo- takie punkty staną się szybko kolejnymi piekiełkami....:( 130 gmin na już nie stworzy dobrych punktów przetrzymań z wolontariatem....nie dadzą rady tez wszyscy podpisać umów z dobrymi schroniskami, bo zwyczajnie nie ma tylu schronisk z tyloma miejscami....
-
nic nie wiem... Doczytałam tylko u Pani ŚLiwy, że w ciągu najbliższego mniej więcej roku zabiorą wszystkie psy z Radys. Czytałam przed chwilą że gminy są proszone o zabieranie swoich psów...zobaczycie- to się skończy tym, że psy w tych gminach będą zabijane przez myśliwych i wieśniaków, albo będa umierać z głodu, bo już nikt nie będzie przyjmował zgłoszeń... Miałam dziś telefon o Diunke...Pani miała wcześniej pieska, ale był stary, wyszedł sobie i już nie wrócił, poszedł umrzeć gdzieś....Cisnienie mam chyba 200 na 150!
-
to decyzja schroniska..ponieważ zabrano im cała dokumentacje i nie mają jak wydawać psów...tzn. bez papierów...nawet nie wiedzą które psy zabrano interwencyjnie
-
zupełnie nie o to mi chodziło....tutaj nikt nie walczył o bycie w gazecie...przez wiele lat żadna fundacja nie odwazyła się wejść do radys.... Historia oceni działania z wczoraj....zobaczymy za rok/ dwa co one zmieniły. Ja tylko powtarzam po raz n-ty...zamkniecie radysy a psy??? gdzie trafią ?? ok...te co tam są znajda tymczasy...a te z ponad 100 gmin które maja umowy które w przyszłości bea bezdomne? co z nimi będzie? gdzie te gminy znajdą alternatywę? w taniej mordowni do której już nikt nie wejdzie? czy na własną ręke pozbywając się problemów? mam nadzieje, że ktoś o tym myśli...bo celem chyba jest dla nas dobro zwierzat....
-
...6 lat ktoś wypruwa z siebie flaki za darmo, anonimowo, bez kamer, wywiadów i blysków fleszy...ile uratowano psów DZIEKI NIM???? ile tysięcy?? gdy zaczynały boksy pękały w szwach....ale teraz są tam inne gwiazdy...to jest więcej niż przykre...:( ale te osoby nigdy nie działały dla sławy czy poklasku, dlatego tak samo cichutko odejdą w cień....Mało kto wie nawet kto kryje się pod strona "psy z Radys" Brawa dla Was dziewczyny za 6 lat Waszej cieżkiej pracy- cięzkiej fizycznie i PSYCHICZNIE...znosiłyście wiele, wiele razy wylewano na Was pomyje, wiele razy widziałam na zdjęciach z radys Wasze wykrzywione bólem i łzami twarze... Przykro to pisac...ale gdyby te psy czekały na MC i PDZ przez ostatnie 6 lat.... to....
-
Muskat nie wyjedzie...teraz psy z Radys mogą liczyć już tylko na pomoc PDZ czy MC czy innych tych fundacji interwencyjnych...wolontariuszki, które przez ostatnie 6 lat poświęcały praktycznie każdą swoją chwilę na ratowanie TYSIĘCY psów z tamtąd wydały oficjalnie oświadczenie na swojej stronie facebookowej: Psy Z Radys.... W związku z wczorajszą interwencją w schronisku w Radysach otrzymałyśmy informację, że wszystkie zaplanowane wyjazdy do Radys są odwołane. Wstrzymane są również wszystkie adopcje. Nasza działalność na rzecz Psów z Radys zostaje także zawieszona. Dziękujemy wszystkim za dotychczasowe wspieranie naszych działań, udostępnianie psów i adopcje. Pozostaje wierzyć, że wielkie organizacje poradzą sobie lepiej z tym miejscem, zadbają lepiej o losy tych psów....oby nie skończyło się inaczej...