Nuteczka dzisiaj znów zachowywała się jak prawdziwy pies obronny:)
pomyśleliśmy, że jeśli ktoś przyjdzie po amstafa, to spokojnie można polecić Nutke, jako mniejszy zamiennik;)
Poza tym...jak zawsze była bardzo głodna i chyba jeszcze troszke schudla...ale od dziś zamiast zatłoczonego boksu- będzie miała dwójke ze Zrywka:)
Bo Marko i Tika już w swoich domkach:) wydaje mi się, że boks Nutkowy ma ostatnio szczęście, więc zaciskam kciuki, by uśmiechnęło się ono również do mojej gwiazdeczki;)
W sobote niestety nie będzie mnie w schronisku...dziękuje jednak z całego serca Rominie, która postanowiła wspomóc Nucie i pod moją nieobecność zabrać ją na spacerek:)
czekam na relacje;) i...ostrożnie z innymi psiakami....